Gość: klient
IP: 81.219.149.*
28.09.06, 20:58
Już w pierwszy dzień otwarcia tej kolubryny w której na każdym pietrze jest
to samo, nawaliły ruchome schody między poziomem -1 a parterem i oglądacze
musieli radośnie dreptać do góry. Ciekawe, że takie same schody w marketach w
Austrii, Niemczech jakoś się nie psują. Zauważyłem również, że obsługujący
poszczególne galeryjki nie wiedzą co to jest nagłośnienie i w jakim celu w
takich miejscach jest stosowane. Proponuję więc szefom przyjrzenie się i
posłuchanie puszczonej bezmyślnie dudniącej muzyki z tak dużym nagłośnieniem,
która raczej odstrasza klientów niż zachęca do wejścia w takie miejsca.
Ciekawe jest również, że muzyka o takim nagłośnieniu jest w każdej galeryjce
inna i tworzy to istną "Wieżę Babel" co przyciąga element o skłonnościach do
zabaw ludowych, "wyrafinowany muzycznie" a przecież właścicielom chyba nie o
takich klientów chodzi?. Elementarne zasady zachowań, które są niektórym
sprzedawcom nie znane, powinny w interesie właścicieli zostać szybko wpojone.
Będzie to oprócz zwiększonych zysków ze sprzedaży, jakimś wkładem w
cywilizowanie odbiegających od norm europejskich pracowników.