Gość: Filip
IP: *.dsl.bell.ca
04.10.06, 17:39
Jako czlowiek kultury mam obowiazek zaprotestowania przeciwko nadalaniu
centrom handlowym nazwy "galeria"...szegolnie ta nazwa lingwistycznie i
kulturowo sprzeczna jest z klimatem miasta Krakowa.
....w ktorym jak mi sie wydaje sztuka jeszcze nie umarla a wrecz przeciwnie
elity kulturotworcze zyjace,( jako zlo konieczne ) obcujace na codzien z
miernota polityczna, zniformizowanych swiadomosciach...nie zrezygnuja se
swych tworczych aspiracji w formuowanu swych daznosci do tworzenia sztuki
poziomem odbiegajacej od zapotrzebowan przecietnych - "kunsztu"