Plotka o... Galerii Krakowskiej

IP: *.fdk.airbites.pl 05.10.06, 17:23
Bo kto takie molochy buduje w ścisłym centrum miasta?
za głupote się płaci... no to płaćmy...
    • Gość: marcin Re: Plotka o... Galerii Krakowskiej IP: *.chello.pl 05.10.06, 23:21
      O tym ze swiatynia konsumcjonizmu powstanie w tym miejscu wszyscy wiedzieli od
      dawna. teraz kiedy juz stoi, jedyne co mozna zrobic to przekonac konsumentow aby
      dotarli do niej przy uzyciu komunikacji miejskiej badz na rowerach, albo pieszo.
      jesli za wjazd samochodem do krakowa pobierane bylyby oplaty, to ci co
      przybywaja z innych miast, dostaliby sie tam pociagiem czy tez autobusem.
      budowa tego typu swiatyn poza centrum nie jest dobrym rozwiazaniem, bo moze i
      przepustowosc drog dojazdowych bedzie wieksza, ale udzial samochodow sie nie
      zmniejszy a prawdopodobnie powiekszy.
      krakoff.info
    • Gość: ak Plotka o... Galerii Krakowskiej IP: 62.121.129.* 06.10.06, 09:19
      Maro,
      skoro to pielgrzymka to okupiona temporalnym wysiłkiem - cóż by znaczyła
      pielgrzymka bez łez krwawych... Jak idziesz do Częstochowy tez blokujesz.
      Ciekawe, ze inaczej jest na drodze do Santiago de Compostella.
      Polska specyfika pielgrzymkowa przełożona na rytuał glbalny. ŚLICZNE
      • Gość: marcin [...] IP: *.proxy.aol.com 06.10.06, 11:51
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • flamengista świetny felieton 06.10.06, 16:14
      Niestety ci, co powinni sobie zadać pytanie "po co?" go raczej nie przeczytają.
      Oni raczej uważają czytanie za stratę czasu.
      • Gość: ola Re: świetny felieton IP: *.chello.pl 08.10.06, 00:56
        ja uwielbiam zakupy i czesto odwiedzam galerie handlowe poprostu
        lubie ciuchy ale nie znaczy to ze moj swiat kreci sie tylko wokol
        galeri duzo b czytam i to nie literature komercyjna racze rosyjskich
        klasykow , a co do nowej galeri jest ladna ale dla mnie za duza
        zbyt meczaca no i dojazd wolw kazimierz maly i kameralny
        • Gość: ? Re: świetny felieton IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.06, 09:54
          "duzo b czytam i to nie literature komercyjna racze rosyjskich
          >
          > klasykow , "

          Lenina na pewno....
          • Gość: imd gdzie oni są?? IP: *.devs.futuro.pl 08.10.06, 10:45
            Gdzie są zwolennicy budowy tego gniota? jakoś się pochowali..a tacy byli
            waleczni pare lat temu..bla bla bla: "miasto się musi rozwijać" (jak nowotwór -
            od środka), "precz z barem Smok i konserwatorami", "to ma być metropolia a nie
            skansen" bla bla bla. Daliscie się wkręcić naiwniaki!Gdzie jesteście tchórze?
            Broncie dalej rewelacyjnej koncepcji z zakresu planowania przestzrennego.
            Kapujecie już, że chodziło tylko o kasę, czy dalej jeszce nie?A miasto - niech
            się udusi! po nas chocby i potop!
            • flamengista jak to gdzie? 08.10.06, 17:01
              Ja byłem zwolennikiem tej budowy i wcale się tego nie wstydzę. powstały nowe
              miejsca pracy, nowy dworzec zamiast koszmarnego baraku, zrobiło się czysto i
              schludnie.

              Lepsze centrum handlowe niż ruina w centrum miasta.

              Natomiast zupełnie inną sprawą jest uprawianie pielgrzymek do świątyń
              konsumpcji, co wyśmiewane jest w felietonie.
              • Gość: havi Re: jak to gdzie? IP: 80.50.251.* 08.10.06, 21:08
                i ja tez jestem za z powyższych powodów,
                choc uwazam ze w srodku galeria powinna byc bardziej przestronna

                ...i wcale nie ma tam korkow,
                korki na westerplatte spowodowane sa krotka faza zielonego swiatla
                wygodny dojazd jest od wita stwosza
    • Gość: palmal Biedny człowiek ten konsument IP: 85.14.91.* 09.10.06, 12:33
      zrywa się przez 5 dni w tygodniu o 5 rano, przez 8 godzin wykonuje absurdalne
      czynności, 3 kawę przegryza prozakiem, stoi kilka godzin w korku, żeby oddać
      ciężko zarobione pieniążki kolesiowi, który ma cudowny dar przekonywania ludzi,
      że tandetny sweter wydziergany na ruskiej maszynie w stodole w tajwanie wart
      jest 400 zeta, a kiedy w końcu osiągnie swój cel i bliski orgazmu, wkracza do
      pubu demonstrować swoje ego+sweter+zapomniałem urwać metki, dowiaduje się,
      że "wiesz stary, fajny jesteś gość, ale te twoje widzianko to kompletna wiocha,
      po prostu z mody wyszło, jakieś trzy godziny temu". Potem mała reanimacja
      psychoanalityczna. I znów rzuca się w pogoń za rzeczami, które sprintem
      wybiegają z mody.
      Módlmy się zaspokój duszy konsumenta.
      Amen.
Pełna wersja