mrug
10.10.06, 18:57
...przebiegł wielki szczur trzymający w pysku psie odchody. W efekcie tej
niespodziewanej sytuacji pewien nerwowy kierowca w srebnym Oplu o numerach WSI
0666 stracił panowanie nad kierownicą i postawił auto w poprzek drogi.
Na skutek nie trzeba było długo czekać.
Wielu ludzi nie dotarło na czas do domu/szkoły/pracy stojąc w gigantycznym
korku i przeklinając zatłoczone krakowskie ulice.
A wszystko zaczęło się od jednego gryzonia...
Prawda to, czy mnie nabierają?