Słyszałem, że na skrzyżowaniu Lubicz-Westerplatte.

10.10.06, 18:57
...przebiegł wielki szczur trzymający w pysku psie odchody. W efekcie tej
niespodziewanej sytuacji pewien nerwowy kierowca w srebnym Oplu o numerach WSI
0666 stracił panowanie nad kierownicą i postawił auto w poprzek drogi.
Na skutek nie trzeba było długo czekać.
Wielu ludzi nie dotarło na czas do domu/szkoły/pracy stojąc w gigantycznym
korku i przeklinając zatłoczone krakowskie ulice.
A wszystko zaczęło się od jednego gryzonia...

Prawda to, czy mnie nabierają?
    • peteen nabierają cię... 10.10.06, 19:03
      numer był nieco inny...
      • mrug Re: nabierają cię... 10.10.06, 19:05
        Wiedziałem, że to chamy i wykształciuchy.
        Tak nabierać porządnego człowieka!
        • peteen Re: nabierają cię... 10.10.06, 19:06
          łżeplotkarze...
          • mrug Re: nabierają cię... 10.10.06, 19:14
            I jak tu żyć?
    • wij.paszczak Re: Słyszałem, że na skrzyżowaniu Lubicz-Westerpl 10.10.06, 19:09
      wszystko się zgadza,tylko:
      nie szczur a nosorożec
      i gość nie jechał samochodem,tylko czołgiem t-72
      • mrug Re: Słyszałem, że na skrzyżowaniu Lubicz-Westerpl 10.10.06, 19:13
        Coś rzeczywiście słyszałem.
        Ponoć mu się ręka na spuście omsknęła i pierdyknął przeciwpancernym w Galerię
        Krakowską. Straty są na szczęście minimalne ale i tak klkunastu wyznawców
        popełniło samobójstwo...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja