longwehicle
22.10.06, 21:15
Wiersz o ślimaczku nieboraczku.
by Anonim
Raz ślimaczek - nieboraczek
By się wysr.., wlazł za krzaczek.
Zdjął skorupkę, wypiął dupkę,
Chciałby wreszcie zrobić kupkę!
"Od tygodnia już nie robię,
Może wreszcie ulżę sobie."
Stęka, posapuje równo
A tu ciągle z gówna - gó..,
Żarł laxigen, razem z sodą,
I piguły popił wodą.
Chlał rycynę niby wódkę,
Ale wszystko z marnym skutkiem.
Nawet ciepłym raz wieczorem,
Wyczyścił dupkę wyciorem.
Jednak sytuacja głupia,
Wciąż ślimaczek się nie skupia.
Teraz sapie, teraz stęka,
"Sranie - myśli - to ci męka!"
Czy do wuja iść winniczka?
Wszyscy mówią, że to wtyczka.
Może wtyczka mi pomoże?
Tak się zesr.. chciał niebożę...
Lasem biegnie pani sarna,
Która chciała być ciężarna.
Czy z jeleniem, czy też z dzikiem,
Z pozytywnym wszak wynikiem.
Podniecona tym biedaczka,
Rozdeptała nieboraczka.
Wszysto wyszło z niego równo -
Mózg i upragnione gó...
Morał:
Pamiętajcie, drogie dzieci:
Gdy się które pieprzyć leci,
UWAŻAJCIE! Nie po trupach!
Nie was jednych swędzi dupa.