Uff, nareszcie mamy w Krakowie studium

IP: *.mik.krakow.supermedia.pl 28.03.03, 07:42
Nareszcie mamy w Krakowie studium przestrzenne. Oparte o tzw. wariant A.
Jednym z głównych elementów jest tzw. ochrona sylwety miasta. Wszyscy o tym
mówią, a nikt precyzyjnie nie wyjasnia o co chodzi. Czy np. wyklucza to w
Krakowie inwestycje wysokie, czy też chodzi o ich umiejętne rozmieszczenie?
Co z hipermarketami? Jak ktoś coś wie na ten temat to proszę o wyjasnienia.
    • Gość: boldhead Re: Uff, nareszcie mamy w Krakowie studium IP: 213.77.44.* 28.03.03, 09:04
      Polecam kontakt z p. Zuziakiem. On powinien Ci wzjasnic dokladnie wszystko. W
      koncu jest autorem stweirdzenia "ze nigdzie nie jest powiedziane ze krakow ma
      sie dynamicznie rozwijac"
      • Gość: Radny Re: Uff, nareszcie mamy w Krakowie studium IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.03.03, 10:08
        Witam
        Rzeczywiście ,najwięcej może powiedzieć prof Zuziak i Robert Kuzianik - autor
        studium.I rzeczywiście uchwalenie studium ,w opinii wielu formalnych gremiów
        warunkuje rozwój Krakowa ,ustala główne wytyczne i pozwala robić plany
        miejscowe.To co mi sie podoba w tym studium to to,że zostało wreszcie poprawnie
        zrobione,ma wszystkie wymagane opinie.Podoba mi się rzeczywiste uwzględnienie
        wielu uwarunkowań.To czego brakuje - to głownie odwagi w formuowaniu
        nowych ,ważnych dla Krakowa strategicznych rozwiązań uirbanistyvcznych.Studium
        jest na lata ,i musi tą perspektywę uwzględniać.Co prawda jest pomysł
        rozwinięcia obszaru wokół Lotniska czy obszaru poprzemysłowego HTS,ale nie są
        to pomysły wystarczająco szerokie i perspektywiczne, przynajmniej w obecnej
        formie.Po drugie studium nie uwzględnia wprowadzanych w nowej ,uchwalanej
        ustawie zapisó i założeń - a to oznacza ,że będzie trzeba w przyszłości zmienić
        pewne zapisy.Tak więc dobrze,że jest to studium- czekam jednak na większa
        odwagę.
        • Gość: boldhead Re: Uff, nareszcie mamy w Krakowie studium IP: 213.77.44.* 28.03.03, 10:16
          ...ale pozostaje pytanie o chęci, bo niestety wiem z doswiadczenia,ze z tym
          bywa roznie.
        • Gość: behemot Re: Uff, nareszcie mamy w Krakowie studium IP: *.ds.uj.edu.pl 28.03.03, 17:47
          Gość portalu: Radny napisał(a):

          > Witam
          > Rzeczywiście ,najwięcej może powiedzieć prof Zuziak i Robert Kuzianik - autor
          > studium.I rzeczywiście uchwalenie studium ,w opinii wielu formalnych gremiów
          > warunkuje rozwój Krakowa ,ustala główne wytyczne i pozwala robić plany
          > miejscowe.To co mi sie podoba w tym studium to to,że zostało wreszcie
          poprawnie
          >
          > zrobione,ma wszystkie wymagane opinie.Podoba mi się rzeczywiste uwzględnienie
          > wielu uwarunkowań.To czego brakuje - to głownie odwagi w formuowaniu
          > nowych ,ważnych dla Krakowa strategicznych rozwiązań
          uirbanistyvcznych.Studium
          > jest na lata ,i musi tą perspektywę uwzględniać.Co prawda jest pomysł
          > rozwinięcia obszaru wokół Lotniska czy obszaru poprzemysłowego HTS,ale nie są
          > to pomysły wystarczająco szerokie i perspektywiczne, przynajmniej w obecnej
          > formie.Po drugie studium nie uwzględnia wprowadzanych w nowej ,uchwalanej
          > ustawie zapisó i założeń - a to oznacza ,że będzie trzeba w przyszłości
          zmienić
          >
          > pewne zapisy.Tak więc dobrze,że jest to studium- czekam jednak na większa
          > odwagę.
          3 pytania:
          1. Czy studium uwzglednia wytyczenie nowego, perspektywicznego obszaru
          inwestycji komercyjnych (CBD czy jak kto woli krakowskiego la Defense). Obszaru
          nie obarczonego ograniczeniami architektonicznymi wynikajacymi z zabytkowego
          otoczenia, ktory jednoczesnie bylby na tyle prestizowy zeby lokowac tam
          najwyzszej klasy architekture.
          2. Czy studium ma koncepcje bulwarow wislanych jako prestizowego obszaru dla
          inwestycji komercyjnych i miesjskich oraz parkow i ogrodow miejskich (realna
          nie na zasadzie poboznych zyczen)
          3. Czy studium w ogole dopuzcza rozwoj podziemnej komunikacji tramwajowej 9co z
          palcem WW Swietych??) czy tez zaklada sie ze komunikacji podziemnej nie bedzie
          bo NIE.
          • Gość: Radny Re: Uff, nareszcie mamy w Krakowie studium IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.03.03, 18:27
            No i mamy prawdziwą merytoryczną dyskusję.
            Odpowiadam:
            Ad.1 -La Defense - studium określa wymagania dotyczące tzw sylwety
            miasta ,czuli mówiąc po polsku - aby najważniejsze obiekty były widoczne.To
            oznacza szczególną ochronę Starego Miasta ,co oczywiste.Jeśli chodzi o duże
            wysokie obiekty - to obszar Balic i HTS na to się nadaje,ale szczegółowe plany
            muszą uwzglądiać tą perspektywę
            Ad.2 - Bulwary - tak ,uwzględnia.Rzczewywiście ma to być nowy salon Krakowa i
            tzzw otwarcie na Wisłę.I bardzo dobrze.
            Ad.3 tramwaje podziemne itd.Studium uwzględnia prowadzenie podziemne częsci
            tras np pod wzgórzem Św Bronisławy,czy tzw Trasy Bagrowej.O podziemnych
            tramwajach nie słyszałem w studium ale doczytam.Byłem jednak na konferencji w
            sprawie trransportu miejskiegho i wiem ,że na razie jest to poza zasięgiem
            finansowym miasta na najbliższe 10 lat,nie tylko ze względu na finanse.
            Pozdrawiam
            radny
            • Gość: behemot Re: Uff, nareszcie mamy w Krakowie studium IP: *.ds.uj.edu.pl 28.03.03, 19:03
              Gość portalu: Radny napisał(a):

              > No i mamy prawdziwą merytoryczną dyskusję.
              > Odpowiadam:
              > Ad.1 -La Defense - studium określa wymagania dotyczące tzw sylwety
              > miasta ,czuli mówiąc po polsku - aby najważniejsze obiekty były widoczne.To
              > oznacza szczególną ochronę Starego Miasta ,co oczywiste.Jeśli chodzi o duże
              > wysokie obiekty - to obszar Balic i HTS na to się nadaje,ale szczegółowe
              plany
              > muszą uwzglądiać tą perspektywę

              Moze niepotrzebnie uzylem nazwy la Defense, bo chyba kojarzy sie to z
              wysokosciowcami. nie chodzi mi o krakowski Manhattan ale o dzielnice ktora
              moglaby stac sie przyszlym CBD, inaczej mowiac centralnym obszarem biznesu
              ktory teraz jest porozrzucany na obrzezach albo wciska sie miedzy historyczna
              zabudowe. Mialem raczej na mysli poprzemyslowe Grzegozki albo Czyzyny (tym
              bardziej ze jest to geometryczny srodek miasta. Budynki na obrzezach nie sa
              najwyzszych lotow (bo i po co skoro ze wzgledu na lokalizacje gora standard B+)
              a te na starym miescie musza byc dostosowane do charakteru miejsca co zwykle
              oznacza zachowawcza architekture. Obrazowo mowiac gdyby cudem jakims chcial sie
              sprowadzic do Krakowa inwestor, ktory zapragnalby miec siedzibe w budynku
              zaprojektowanym np. przez Fostera nie mialby go gdzie wybudowac- w srodmiesciu
              by mu nie pozwolono, poza srodmiesciem sie nie oplaca.
              Co do Balic- nie wyobrazam sobie wiezowcow, ani jakiejkolwiek intensywnej
              zabudowy miedzy dwoma parkami krajobrazowymi. W ogole to chyba nieporozumienie
              wyznaczac tam strefe intensywnych inwestycji, lotnisko to nie wszystko.
              A HTS??lekki przemysl, firmy high tech -owszem, ale ja nie ludzilbym sie ze tak
              taleko od A) srodmiescia B) lotniska zainstaluja sie jakies wielkie ilosci
              inwestorow. Przydaloby sie w planowaniu troche wiecej realizmu.

              > Ad.2 - Bulwary - tak ,uwzględnia.Rzczewywiście ma to być nowy salon Krakowa i
              > tzzw otwarcie na Wisłę.I bardzo dobrze.
              To dobrze zobaczymy jak z realizacja, bo jak narazie to byly tylko piekne hasla
              bez konkretow i przede wszystkim bez miejskich inwestycji ktore podnioslyby
              wartosc i atrakcyjnosc terenu.
              > Ad.3 tramwaje podziemne itd.Studium uwzględnia prowadzenie podziemne częsci
              > tras np pod wzgórzem Św Bronisławy,czy tzw Trasy Bagrowej.O podziemnych
              > tramwajach nie słyszałem w studium ale doczytam.Byłem jednak na konferencji w
              > sprawie trransportu miejskiegho i wiem ,że na razie jest to poza zasięgiem
              > finansowym miasta na najbliższe 10 lat,nie tylko ze względu na finanse.
              > Pozdrawiam
              > radny

              Coz, na tunel pod wzgorzem stac a pod srodmiesciem nie?? Pytanie tylko co
              bardziej potrzebne??tunel na przedmiesciach czy bezkolizyjna (nie tylko z
              samochodami, takze z ruchem pieszym)i NAPRAWDE szybka komunikacja w
              srodmiesciu, ktora na XIX ( miejscami XIII) wiecznych ulicach jest po prostu
              niemozliwa, a w niektorych miejscach niszczy przestrzen.
              Poza tym nie chodzi o to zeby budowac tunele nawet w ciagu 10 lat ale zeby
              zabezpieczyc mozliwosc ich budowy. Jedna inwestycja z nisko posadowionymi
              fundamentami moze uniemozliwic albo bardzo podniesc koszty budowy komunikacji.
            • Gość: krzyZio Re: Uff, nareszcie mamy w Krakowie studium IP: *.ghnet.pl / 192.168.1.* 29.03.03, 12:21
              Czy istnieje szansa na zapoznanie się ze studium gdzieś w Internecie i
              zobaczenie na własne oczy planów?
              Społeczeństwo się domaga.
              • Gość: Radny Re: Uff, nareszcie mamy w Krakowie studium IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 29.03.03, 17:02
                Gość portalu: krzyZio napisał(a):

                > Czy istnieje szansa na zapoznanie się ze studium gdzieś w Internecie i
                > zobaczenie na własne oczy planów?
                > Społeczeństwo się domaga.
                I społeczeństwo ma ,w internaecie na magicznym Krakowie:
                www.krakow.pl
                • Gość: krzyZio Re: Uff, nareszcie mamy w Krakowie studium IP: *.ghnet.pl / 192.168.1.* 30.03.03, 13:53
                  Gość portalu: Radny napisał(a):

                  > I społeczeństwo ma ,w internaecie na magicznym Krakowie:
                  > www.krakow.pl

                  Społeczeństwo znalazło i bardzo dziękuje :-)
    • Gość: Q powód do obaw IP: 62.233.209.* 29.03.03, 19:08
      nareszcie mamy w Krakowie studium - dla mnie to nie jest dobra wiadomość
      Jestem pełen obaw że to kolejna próba robienia DUŻEJ KASY, przez komunistów-
      kapitalistów, i ich kumpli (czy jak ich tam nazwać)
      Studium zostanie zatwierdzone, grunty zaklasyfikowane. Tylko kto jest
      posiadaczem tych najbardziej atrakcyjnych, i kiedy wszedł w ich posiadanie?,
      tego sie nie roztpatruje. Bo jeśli np. jakaś łąka ma zostać np. osiedlem domków
      jednorodzinnych czy hipermaketem, to trzeba by sprawdzić do kogo ta łąka należy
      (i kiedy ją kupił).
      Tak było np z M1 (afera była ale sie rozmyła), tak będzie i teraz. Szczególnie
      uważnie powinno sie sprawdzić, te tereny które ostatnio zmieniły właściciela

      Pozmienia sie przeznaczenie tych gruntów, których posiadaczami są CI CO
      POWINNI, i kasa sama sie zrobi. Proste.

      Może radny by się wypowiedział na ten temat?

      PZDRWM!
      • Gość: Lajkonik inny powód do obaw IP: *.acn.pl / 10.69.3.* 29.03.03, 21:08
        Jak wiadomo poprzednie studium Krakowa było uchylone przez wojewodę ze wzgledu
        na jego niezgodnośc z wymaganiami odpowiednich przepisów. Podstawowym przepisem
        opisującym dokument studium jest ustawa o zagospodarowaniu przestrzennym z 1994
        roku. O studium jest tam napisane min.:
        "(...) W studium uwzględnia się uwarunkowania wynikające, w szczególności z:
        1) dotychczasowego przeznaczenia, zagospodarowania i uzbrojenia terenu,
        2) występowania obiektów i terenów chronionych na podstawie przepisów
        szczególnych,
        3) stanu i funkcjonowania środowiska przyrodniczego i kulturowego, w tym stanu
        rolniczej przestrzeni produkcyjnej,
        4) prawa własności gruntów,
        5) jakości życia mieszkańców,
        6) zadań służących realizacji ponadlokalnych celów publicznych.

        5. W studium określa się, w szczególności:
        1) obszary objęte lub wskazane do objęcia ochroną na podstawie przepisów
        szczególnych,
        2) lokalne wartości zasobów środowiska przyrodniczego i zagrożenia środowiskowe,
        3) obszary rolniczej przestrzeni produkcyjnej, w tym wyłączone z zabudowy,
        4) obszary zabudowane, ze wskazaniem, w miarę potrzeby, terenów wymagających
        przekształceń lub rehabilitacji,
        5) obszary, które mogą być przeznaczone pod zabudowę, ze wskazaniem, w miarę
        potrzeby, obszarów przewidzianych do zorganizowanej działalności inwestycyjnej,
        5a) obszary, które mogą być przeznaczone pod zabudowę mieszkaniową wynikającą z
        potrzeby zaspokajania potrzeb mieszkaniowych wspólnoty samorządowej,
        6) kierunki rozwoju komunikacji i infrastruktury technicznej, w tym obszary, na
        których będą stosowane indywidualne i grupowe systemy oczyszczania ścieków, a
        także tereny niezbędne do wytyczania ścieżek rowerowych,
        7) obszary, dla których sporządzanie miejscowych planów zagospodarowania
        przestrzennego jest obowiązkowe na podstawie przepisów szczególnych lub ze
        względu na istniejące uwarunkowania,
        8) obszary przewidywane do realizacji zadań i programów wynikających z
        polityki, o której mowa w ust. 2."

        Wystarczy porównać te wymagania ustawowe z układem i zawartością projektu
        studium, żeby od razu mieć wątpliwości czy i to studium nie będzie uchylone
        przez wojewodę, albo też - czy nie będzie krytykować i przyjmie je Rada, bo
        Majchrowski - w przeciwieństwie do Gołasia - może się z czerwonym wojewodą w
        tej sprawie dogadać ...
        Lajkonik
        • Gość: Rumcajs Re: inny powód do obaw IP: 80.72.65.* 29.03.03, 21:38
          Z tego co wiem, a wiecej - przeczuwam - to na zarobienie kasy na tym projekcie
          maja chrapke nie tylko komunisci-kapitalisci i ich kumple. Boze, chron Krakow -
          dla Krakowian i dla Polakow, dla Polski - dla Europy - dla Swiata. Nie pozwolmy
          aby srano w naszym wlasnym gniezdzie !!! Wszystkie gowna /nasze i zagraniczne
          pachna tak samo - za 0,50 euro do 1,50 euro w swiatowych szaletach publicznych -
          w Barcelonie, Paryzu, Nowym Yorku/ nie sa warte Krakowa i JEGO wartosci dla
          wielu Polakow. Ale czy o tym wiedza Radni? Oni wiedza! Ale nie powiedza! Oni
          zawsze dzialaja "w imie narodu" - czy "narod" chce, czy nie chce!!!
          • Gość: Radny Re: inny powód do obaw IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 29.03.03, 22:03
            No cóż,wszędzie można widzieć spiski i geszefty.I tak można oczywiście myśleć
            ale ja wolę mysleć ,że to jest szansa a nie zagrożenie.Studium nie określa
            szczegółów więc nie można powiedzieć kto od razu zarobi.To są tylko wytyczne a
            nie szczegółowe plany.Osobiście uważam wręcz,że to dobrze ,że ktoś zarabia,pod
            waruniem ,że robi to zgodnie z prawem i dobrymi obyczajami.
            W sprawach formalnych trzeba jednoznacznie powiedzieć,że naprawdę jest to
            zrobione poprawnie i nie ma tutaj nic do rzeczy kolor legityamcji wojewody i
            prezydenta.Pytanie o perspektywiczną wizje i odwage jednak pozostaje ....
            • Gość: Lajkonik Re: inny powód do obaw - formalny IP: *.acn.pl / 10.69.3.* 30.03.03, 14:19
              Gość portalu: Radny napisał(a): min:

              >> W sprawach formalnych trzeba jednoznacznie powiedzieć,że naprawdę jest to
              > zrobione poprawnie i nie ma tutaj nic do rzeczy kolor legityamcji wojewody i
              > prezydenta.Pytanie o perspektywiczną wizje i odwage jednak pozostaje ....

              Może i trzeba tak powiedzieć, tylko tyle, że wymagania ustawy są dość
              jednoznaczne a ze spisu treści projektu studium wynika, że ono tych wymagań
              najprawdopodobniej nie spełnia ... Jest to b. prawdopodobne, biorąc pod uwagę
              arogancję prof. Ziobrowskiego, który wszystko zawsze wie lepiej od innych, a to
              przecież on jest "cichym" głównym projektantem tego studium, pomimo że firmuje
              je inż. Kuzianik - tyle chyba p. Radny powinien wiedzieć, prawda ?
              Byłby skandal, gdyby wojewoda zatwierdził studium Kuzianika i Ziobrowskiego,
              które miało by większe albo podobne braki niż studium Chodkowskiego et
              consortes, którebo nie zatwiedził, z powodu jego braków, głownie formalnych.
              Wtedy cała sprawa miała by oczywisty aspekt polityczny i Gołaś by triumfował a
              wojewodzie można by zarzucić celowe działane na szkodę KKMIasta Krakowa, biorąc
              pod uwagę straty jakie wywołuje brak studium !
              Lajkonik
              • Gość: Gumiś Re: inny powód do obaw - formalny IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 31.03.03, 00:05
                No to ja widzę,że kolega Lajkonik chce wszystko interpretować politycznie.
                Wygląda na to,że kolega Lajkonik lepiej wie niz prawnicy miasta i wojewody,te
                całe MKUA,WKUA.Wygląda ,że kolega Lajkonik z góry przekreśla prof Ziobrowskiego
                i jako jedynie słuszny widzi dawny projekt Chodkowskiego,który przepadł u
                wojewody i w NSA.Wyglada na to ,że kolega Lajkonik wie wszystko najlepiej a my
                głupi jestesmy i powinniśmy słuchać wielkiego Lajkonika.I tak było z wariantem
                B - słuchać ,bo Gołaś i jego ekipa wie najlepiej.Skutki znamy.I na szczęście
                nowa rada jest już inna i chyba w tym zakresie lepsza niż poprzednia.A biedny
                lajkonik będzie narzekał ,że znowu wymyślono głupotę i nikt jego nie posłuchał.
                Miałeś szansę Lajkoniku i ją schrzaniłeś,to teraz nie przeszkadzaj innym
                naprawić to co tobie się nie udało.
                • Gość: Lajkonik Re: inny powód do obaw - formalny IP: *.acn.pl / 10.69.3.* 31.03.03, 22:05
                  Kiepsko kumasz - Gumisiu - jak kazdy Gumiś. Nie mam nic przeciwko nowemu
                  projektowi studium a przeszkadzam tyle, co mucha ... zwracam natomiast uwagę na
                  to, co może sie zdarzyć, jak ktoś jest arogancki (tak jak prof. Ziobrowski, a
                  to że on jest arogancki to pozostaje poza dyskusją i nikt, kto go zna nie
                  zapprzeczy temu oczywistemu faktowi)i lekceważy sobie obowiązujące prawo, w tym
                  przypadku wymóg ustawy o zag.przestrz.
                  Nie chce mi sie więcej pisać na ten temat ...
                  L.
    • Gość: bill Prof. Ziobrowski inspiratorem studium? IP: *.mik.krakow.supermedia.pl 01.04.03, 07:37
      Kiedyś (ponad rok temu) czytałem w "Dzienniku Polskim" informację o jakimś
      zjeździe urbanistów w Krakowie. Wypowiadał się pan prof. Ziobrowski. Mówił o
      budynku NOT-u - coś w rodzaju: "są w Krakowie obiekty, których tu być nie
      powinno. Nie, Kraków nie potrzebuje swojego Manhattanu...". Nie wiem czy zdanie
      to dziennikarz wyjął z kontekstu, czy należy go rozumieć dosłownie - żadnych
      wysokościowców bez względu na odległość od zabytkowego centrum? Czy autorzy
      obecnego studium zgadzają się w 100% z panem Profesorem Ziobrowskim?
      • Gość: behemot Re: Prof. Ziobrowski inspiratorem studium? IP: *.ds.uj.edu.pl 01.04.03, 17:13
        Gość portalu: bill napisał(a):

        > Kiedyś (ponad rok temu) czytałem w "Dzienniku Polskim" informację o jakimś
        > zjeździe urbanistów w Krakowie. Wypowiadał się pan prof. Ziobrowski. Mówił o
        > budynku NOT-u - coś w rodzaju: "są w Krakowie obiekty, których tu być nie
        > powinno. Nie, Kraków nie potrzebuje swojego Manhattanu...". Nie wiem czy
        zdanie
        >
        > to dziennikarz wyjął z kontekstu, czy należy go rozumieć dosłownie - żadnych
        > wysokościowców bez względu na odległość od zabytkowego centrum? Czy autorzy
        > obecnego studium zgadzają się w 100% z panem Profesorem Ziobrowskim?

        nie wiem na ile zdanie to jest wyjete z kontekstu ale po przeczytaniu studium
        mozna dojsc do wniosku ze dosc dobrze oddaje jego sens. I to bynajmniej nie
        chodzi tylko o wiezowce bo to najmniejszy problem ale w ogole o funkcje
        biznesowe i finansowe, Manhattan nie w sensie architektonicznym ale
        funkcjonalnym. Studium takiego obszaru nie przewiduje. Centrum ma byc w Starym
        Miescie. Koniec. Kropka. Nie wazne ze Stare Miasto ma problemy ktorych nie
        rozwiaze zaden szybki tramwaj ani podobne pobozne zyczenia. Nie wazne ze sa tam
        ograniczenia ktore powoduja ze nigdy nie beda tam realizowane smiale koncepcje
        architektoniczne. Ciekawe jest bardzo rozumienie slowa "metropolia" przez
        autorow studium. Zawsze wydawalo mi sie ze metropolia to miasto ktore ciagle
        sie rozwija i tworzy nowe wartosci. Ze studium wynika ze w Krakowie co mialo
        byc stworzone to stworzone zostalo a XXI ma to zrewitalizowac, zakonserwowac i
        udostepnic przyszlym pokoleniom, ewentualnie z kosmetycznymi zmianami.
        • Gość: bill Re: Prof. Ziobrowski inspiratorem studium? IP: *.mik.krakow.supermedia.pl 03.04.03, 08:08
          Lektura projektu studium dostępnego w internecie nasuwa szczególnie jeden
          wniosek - duży stopień ogólności. Nie ma wprost mowy o zakazie budowy jakichś
          obiektów - tylko o strefie ochrony sylwety miasta - Stare Miasto + zachód tj.
          dawna dzielnica Krowodrza - to jest zrozumiałe. Natomiast mówi się również o
          ochronie tzw. kanałów widokowych, i tu wymienia się naprzykład Czyżyny i
          Mistrzejowice. To ja mam rozumieć, że żadna inwestycja w Czyżynach czy Łęgu nie
          może zasłonić np. mieszkańcowi oś. Oświecenia widoku na Tatry? Przy takim
          położeniu jakie ma Kraków i takim rozumowaniu to nawet 15 km od Rynku będzie
          obowiązywała tzw. ochrona krajobrazu - chyba 10 pięter to maksimum - jak we
          Florencji. Choć uważam, że w przypadku miasta tak rozległego jak Kraków to
          jednak absurd. Choć może nie bedzie tak źle i ja coś nadinterpretuję. Przecież
          w Studium dużo mówi się o "metropolitalności" Krakowa"...

          • Gość: behemot metropolitalnosc IP: *.ds.uj.edu.pl 03.04.03, 11:24
            O metropolitalnosci duzo sie mowi. Tyle tylko ze jako glowne zrodla tejze
            wymienia sie nauke, kulture, zabytki (turystyke) i ochrone tzw. dziedzictwa.
            I tu pytania: czy Oxford jest metropolia?czy jest nia Florencja?
            Dla mnie jest to sprzecznosc. Z jednej strony studium podkresla
            metropolitalnosc (raczej przyszla niz obecna) miasta z drugiej - ucieka od
            wszystkich rozwiazan ktore sa dosc powszechnie kojarzone z metropolizacja.
            Takie troche zachowanie "chcielibysmy byc metropolia ale sie boimy czy nam to
            nie zaszkodzi"
            Warto by sie zdecydowac zanim wyda sie mase pieniedzy na inwestycje ktore
            konieczne sa preznej metropoli ale sredniej wielkosci miastu z wieloma
            zabytkami - niekoniecznie.
            • Gość: bill Re:po pierwsze - metropolitalnosc! IP: *.mik.krakow.supermedia.pl 04.04.03, 07:49
              Gość portalu: behemot napisał(a):

              > O metropolitalnosci duzo sie mowi. Tyle tylko ze jako glowne zrodla tejze
              > wymienia sie nauke, kulture, zabytki (turystyke) i ochrone tzw. dziedzictwa.
              > I tu pytania: czy Oxford jest metropolia?czy jest nia Florencja?
              > Dla mnie jest to sprzecznosc. Z jednej strony studium podkresla
              > metropolitalnosc (raczej przyszla niz obecna) miasta z drugiej - ucieka od
              > wszystkich rozwiazan ktore sa dosc powszechnie kojarzone z metropolizacja.
              > Takie troche zachowanie "chcielibysmy byc metropolia ale sie boimy czy nam to
              > nie zaszkodzi"
              > Warto by sie zdecydowac zanim wyda sie mase pieniedzy na inwestycje ktore
              > konieczne sa preznej metropoli ale sredniej wielkosci miastu z wieloma


              Zgadzam się z Tobą w 150%. Sam dochodzę do takiego wniosku obserwując rozwój
              naszego miasta. To taka filozofia "chciałabym a boję się...". Ten dualizm
              metropolitalno - zaściankowy do niczego nie prowadzi. Nie ma "trzeciej drogi".
              Władze miasta muszą się zdecydować, jaki kierunek wybrać. Opcja "galicyjsko -
              zaściankowa" ma swoich zagorzałych zwolenników właśnie wsród tzw. ludzi
              kultury. Bo niby spokojna atmosfera sprzyja kontemplacji intelektualnej a
              typowa dla metropolii pogoń za pieniędzmi zabija tego "ducha". I mam wrażenie,
              że ta opcja w latach 90-tych po cichu brała górę - chyba w reakcji na
              socjalistyczną industrializację Krakowa. Piosenka "nie przenoście nam stolicy
              do Krakowa" dobrze ten trend odzwierdziedla. Stąd nigdy nie mówiło się do tej
              pory o jakimś "obszarze biznesu" w naszym mieście. Dopiero ostatnio jakby
              przebąkuje się na ten temat. No cóż, lepiej późno niż wcale. Bo jak się okazuje
              także ludzie kultury zaczynają emigrować za kasą. A poza tym mimo
              całego "kulturalnego" zadęcia Krakowa stanowią oni w stosunku do całości
              populacji miasta znikomą mniejszość. Reszta chce rozwoju, zarobków,
              nowoczesności, a nie miasta - muzeum wg widzimisię jakichś "autorytetów".
              > zabytkami - niekoniecznie.
              • Gość: behemot Re:po pierwsze - metropolitalnosc! IP: *.ds.uj.edu.pl 04.04.03, 12:07
                Gość portalu: bill napisał(a):
                > Zgadzam się z Tobą w 150%. Sam dochodzę do takiego wniosku obserwując rozwój
                > naszego miasta. To taka filozofia "chciałabym a boję się...". Ten dualizm
                > metropolitalno - zaściankowy do niczego nie prowadzi. Nie ma "trzeciej
                drogi".
                > Władze miasta muszą się zdecydować, jaki kierunek wybrać. Opcja "galicyjsko -
                > zaściankowa" ma swoich zagorzałych zwolenników właśnie wsród tzw. ludzi
                > kultury. Bo niby spokojna atmosfera sprzyja kontemplacji intelektualnej a
                > typowa dla metropolii pogoń za pieniędzmi zabija tego "ducha". I mam
                wrażenie,
                > że ta opcja w latach 90-tych po cichu brała górę - chyba w reakcji na
                > socjalistyczną industrializację Krakowa. Piosenka "nie przenoście nam stolicy
                > do Krakowa" dobrze ten trend odzwierdziedla. Stąd nigdy nie mówiło się do tej
                > pory o jakimś "obszarze biznesu" w naszym mieście. Dopiero ostatnio jakby
                > przebąkuje się na ten temat. No cóż, lepiej późno niż wcale. Bo jak się
                okazuje
                >
                > także ludzie kultury zaczynają emigrować za kasą. A poza tym mimo
                > całego "kulturalnego" zadęcia Krakowa stanowią oni w stosunku do całości
                > populacji miasta znikomą mniejszość. Reszta chce rozwoju, zarobków,
                > nowoczesności, a nie miasta - muzeum wg widzimisię jakichś "autorytetów".

                Prosta zaleznosc: nie bedzie wielkiego biznesu - nie bedzie wielkiej kultury.
                Czasy panstwowego garnuszka odeszly w niepamiec. Wystarczy popatrzec na Muzeum
                Narodowe - z 3 glownych wystaw 2 zamkniete "do odwolania" a sam gmach glowny to
                wstyd i nedza. Wykorzystywany glownie dla roznych gield i targow. O otoczeniu
                budymku litosciwie nie wspomne.
                • Gość: bill Re:po pierwsze - metropolitalnosc! IP: *.mik.krakow.supermedia.pl 04.04.03, 12:44
                  No ale jeżeli są w Krakowie ludzie, którzy uważają, że właśnie prowincjonalizm
                  jest siłą Krakowa - dzięki niej powstała "Młoda Polska", że można "być"
                  bez "mieć", że prawdziwa kultura jest kameralna i niekomercyjna - no to nie ma
                  się czemu dziwić. Wystarczy ze tacy ludzie dorwą sie np. do stanowisk radnych -
                  i już mamy gotowe protesty , wypowiedzi dla prasy "że Kraków nie
                  potrzebuje", "że ma swój klimat", że "nie musi bezkrytycznie małpować
                  Zachodu".Wiadomo, że dla prawdziwego Krakusa to pępek świata. Tymczasem reszta
                  świata patrzy się na nas i albo się śmieje, albo się dziwi. A "zwykłych" ludzi
                  krew zalewa.
                  • Gość: behemot Re:po pierwsze - metropolitalnosc! IP: *.ds.uj.edu.pl 04.04.03, 14:50
                    Gość portalu: bill napisał(a):

                    > No ale jeżeli są w Krakowie ludzie, którzy uważają, że właśnie
                    prowincjonalizm
                    > jest siłą Krakowa - dzięki niej powstała "Młoda Polska", że można "być"
                    > bez "mieć", że prawdziwa kultura jest kameralna i niekomercyjna - no to nie
                    ma
                    > się czemu dziwić. Wystarczy ze tacy ludzie dorwą sie np. do stanowisk
                    radnych -
                    >
                    > i już mamy gotowe protesty , wypowiedzi dla prasy "że Kraków nie
                    > potrzebuje", "że ma swój klimat", że "nie musi bezkrytycznie małpować
                    > Zachodu".Wiadomo, że dla prawdziwego Krakusa to pępek świata. Tymczasem
                    reszta
                    > świata patrzy się na nas i albo się śmieje, albo się dziwi. A "zwykłych"
                    ludzi
                    > krew zalewa.

                    Polecalbym w takim razie popatrzenie na to inaczej: Krakow szczyci sie
                    zabytkami, z ktorych najcenniejsza czesc powstala w okresie jego najwiekszej
                    swietnosci. Wawel, gotyckie bazyliki,Rynek, kosciol Piotra i Pawla to wszystko
                    pozostalosci dawnej metropolii, ktorym jak dotad nic nie jest w stanie
                    dorownac. Prowincjonalnosc moze byc walorem ale na krotka mete. Miastem ktore
                    nic nie dodaje do tego co juz ma w koncu ludzie przestaja sie interesowac.
                    A Mloda Polska??powstala wlasnie w tym krotkim momencie historii kiedy Krakow
                    znow nabral oddechu i rozmachu.
      • Gość: Lajkonik Re: Prof. Ziobrowski inspiratorem studium? tak! IP: *.acn.pl / 10.69.3.* 02.04.03, 11:42
        Gość portalu: bill napisał(a): min.:

        Czy autorzy obecnego studium zgadzają się w 100% z panem Profesorem
        Ziobrowskim?

        a czy np. 90 % zgody to dużo czy mało i czy to dobrze czy źle (dla Krakowa a
        nie dla autorów studium i prof. Ziobrowskiego) ?
        Lajkonik
Pełna wersja