Niechciane sąsiedztwo

IP: 66.228.213.* 30.10.06, 01:03
Oburzeni ;) Przeciez dzialka na ktorej powstana nowe domy nie jest ich
wlasnoscia. To mniej wiecej tak, jak byc oburzonym ze sie czeka dlugo w
kolejce do kasy bo przed nami ktos kupuje wiecej niz my. Pierniczony pies
ogrodnika ...
    • Gość: vqr Niechciane sąsiedztwo IP: 83.175.180.* 30.10.06, 08:09
      stary jak świat numer architektów
      przy granicy z sąsiadami nic się nie planuje ,albo nie kupuje się działki całej
      pozostawiąjąc wąską dzałkę na inne cele i stroną jest właściciel od którego
      kupiliśmy a dalej to już nie graniczy z sąsiadami ,którzy nie są stroną procesu
      budowlanego
      ale to i tak nic by nie dało
      ludzie ,zastanówcie się o co walczycie
      nie może być pospolitego ruszenia w Krakowie bo ktoś kilkadziesiąt lat miał
      spokój i ciszę i widoki a teraz ktoś inny chce budować
      jak chcecie tak to trzeba było kupić 1 hektar , wybudować willę na środku ,
      wkoło obsadzić drzewami i wówczas jest komfort ,że sąsiadów nie widać
      a tak , to zgodnie z prawem 4 metry od granicy działki można budować i koniec
      a tutaj zaraz tumult i Gazeta Wyborcza już w gotowości
      proszę napisać jaki jest stan prawny , czy są nieprawidłowości itd. , aby
      czytelnicy skorzystali czytając tę historię a nie robić tumult i wywoływać w
      takiej formule sprawę ,że nie wiadomo po co napisano o jakimś nie liczącym się
      problemie kilku osób ,którym wydaje się ,że jak uruchomią dziennikarza z
      Wyborczej i głośno krzyczą to mają rację
      • Gość: Lucusia Re: Niechciane sąsiedztwo IP: 212.244.186.* 30.10.06, 13:12
        A jest też coś takiego jak przeznaczenie terenów, jeżeli są domki jednorodzinne, to bloków raczej nie wolno budować, no chyba, że sie kogoś zna. Potem mamy takie szpecące potwory jak blok koło Willi Decjusza. Ci tam mieszkający mają piękny widok, ale tylko z wewnątrz budynku, bo z zewnątrz to koszmar i zniszczony estetycznie kawałek miasta. To może też 4 m od Mariackiego postawić Biedronkę, czy innego Lidla.
        • Gość: GEFW Re: Niechciane sąsiedztwo IP: 83.175.180.* 30.10.06, 17:27
          tak,tak
          przeznaczenie
          kiedyś tam było przeznaczenie grunty rolnicze i gospodarstwa
          i jak zmienili przeznaczenie na wille to dobrze
          a jak z willi na bloki to źle
          pewnie
          jak mysmy sie pobudowali to teraz już nikt nie może
          • lili Re: Niechciane sąsiedztwo 30.10.06, 21:12
            na tej zasadzie mozna stawiac wszystko i wszedzie.
            wolisz mieszkac w ladnym miescie o harmonijnej zabudowie czy w chaotycznym smietniku
            architektonicznym?
            oby mniej blokowisk a wiecej ulic podobnych do Halczyna.
        • Gość: Krzysztof K. Re: Niechciane sąsiedztwo IP: *.fema.krakow.pl 30.10.06, 22:59
          Lucusiu - pojedź w teren i zobacz jak wygląda sytuacja. Domki (zreszta na ogół
          dosyć szpetne, żadne tam wille - powstałe w latach głębokiej komuny)są enklawą
          wśród niewysokich budynków wielorodzinnych o nienajgorszej architekturze.
          Problemem jest paskudny budynek ZDiKu, czy jak to się teraz nazywa. Drugim
          problemem jest nieszczęsny stadion WKS Wawel, na którym co jakiś czas odbywają
          się jakieś prowincjonalne imprezy sportowe bardzo mocno nagłaśniane. Myślę, że
          byłoby lepiej zewrzeć szeregi z mieszkańcami "bloków" i dążyć do przeniesienia
          stadionu w inne miejsce, jak również wegetujących w tym rejonie licznych
          okropnych obiektów wojskowych. Wreszcie trzecią sprawą jest okropne składowisko
          przy torach kolejowych w okolicy ul. Czyżewskiego - bardzo blisko ul. Halczyna.
          Naprawdę dziwię się, że mieszkańcom ul. Halczyna nie przeszkadza takie
          sąsiedztwo.
          • Gość: eso Re: Niechciane sąsiedztwo IP: *.itelekom.pl 30.10.06, 23:20
            A moze ty jak juz jedziesz w teren to zechciej sie zapoznac ze stanem
            faktycznym. Po pierwsze wille sa tam od dawien dawna, a tam gdzie sa bloki na
            Rydla (w okolicy Halczyna) byly nie tak dawno (max 14 lat temu) mokradla a
            kiedys stala scena teatru, ot co! Wiec nie pisz ze sa tam domy. Po wtore
            stadion jest wojskowy i nie za bardzo da sie cokolwiek zrobic, poza tym nawet
            pozbywajac sie stadionow bankowo mozna spodziewac sie tam kolejnych blokow
            (podobno Bronowice sa 9 najdrozsza dzielnica w Polsce - tak mi kumpel mowil)
            wiec chetni na dzialke szybko by sie znalezli (wystarczy ze na kawalku zieleni
            rpzed stadionem chcieli juz budowac hipermarket).
            Troche pomyslunku!
        • redandyellow Re: Niechciane sąsiedztwo 02.11.06, 12:48
          Gość portalu: Lucusia napisał(a):

          > A jest też coś takiego jak przeznaczenie terenów, jeżeli są domki jednorodzinne
          > , to bloków raczej nie wolno budować,

          Dla mnie osobiscie to raczej domki jednorodzinne szpeca miasto. Jak chce sie mieszkac na dzialce to zapraszam na wies. Krakow bylo miasto, kiedy ostatni raz sprawdzalem...
      • Gość: eso Re: Niechciane sąsiedztwo IP: *.itelekom.pl 30.10.06, 23:16
        ad vocem - sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2578911 - przyda ci sie
    • Gość: x Niechciane sąsiedztwo IP: *.geod.agh.edu.pl 30.10.06, 10:05
      Tereny przy ul. Halczyna są zbyt cenne inwestycyjnuie, by stały tam parterowe
      domki. To jest tylko problem odpowiednio wysokiego podatku od gruntu!
    • grochemosciane Niechciane sąsiedztwo 30.10.06, 13:04
      ktoś musiał w UMK nieźle posmarować!
    • dvarhk77 I wcale się nie dziwię..... 30.10.06, 13:20
      Też bym nie chciał takiego sąsiedztwa....
      • lili Re: I wcale się nie dziwię..... 30.10.06, 16:08
        pierwsze nowe bloki przy Rydla w latach 90 mialy wokol duzo zieleni i przyzwoite odleglosci, w tej
        chwili budowane juz jest jedno na drugim bez troski o cokolwiek z wyjatkiem kasy, ktos chyba
        powinien nad tym zapanowac. to miasto za chwile stanie sie wielkim koszmarnym blokowiskiem.
        • Gość: eso Re: I wcale się nie dziwię..... IP: *.itelekom.pl 30.10.06, 23:22
          Jakie nowe bloki przy Rydla. Przeciez tam jak juz zaczeli budowac bloki (i to
          bardizej pod koniec 90') to zrobili to hurtem - cale zaczarowane kolo (bo
          trzeba bylo az ulice zrobic) i grenadierow (druga tez), teraz miedzy juz
          powstale (ktore wcale nie mialy duzo zieleni, wrecz przeciwnie prawie wogole)
          wpycha sie bloki i adresuje pod ulice Rydla
          • lili Re: I wcale się nie dziwię..... 31.10.06, 09:54
            bloki z lat 90, przynajmniej te stojace przy Rydla maja jakis sladowy starodrzew i alejki wysadzane
            malymi drzewkami. Nowymi blokami (nazywanymi przy Rydla - w skrocie myslowym) nazywam te
            budowane w ostatnich 2-3 latach. Z ul Bronowickiej widac jak blisko (za blisko) stoja od blokow z lat 90
            i starych domow przy Bronowickiej.
            Owszem, Bronowice staly sie niezwykle droga dzielnica, ale powyzsze budowy zamieniajace ja w
            ponure blokowisko bez skrawka zieleni maja szanse szybko to zmienic. nawet ohydne wiezowce z lat
            70 straszace przy petli zachowywaly jakies przyzwoite odleglosci i maja wokol troche zieleni.
            tereny wojskowe maja podobno w przyszlosci byc wysprzedawane, ciekawe co wtedy...
            • Gość: eso Re: I wcale się nie dziwię..... IP: *.itelekom.pl 31.10.06, 21:27
              No blokowisko tam rosnie bezsprzecznie. Te skrawki zieleni nie moga stanowic
              pocieszenia bo pewnei nioebawem ktos tam bedzie chcial wcisnac blok :/.
              A o tym ze wojsko chce wyprzedawac ziemie slyszalem, ale mam nadzieje ze tak
              sie nie stanie, bo wtedy to bedzie katastrofa.
              Bronowice maja ten plus ze nie ma tutaj "banditerki" i jest duzy spokoj.
              Nagromadzenie nowych blokow i stworzenie blokowiska moze tylko znaczaco
              pogorszyc sytuacje
            • eso1984 Re: I wcale się nie dziwię..... 31.10.06, 21:35
              Tak wogole ostatnio wysyp tematow z ul. Rydla i Bronowicami wogole i w kazdym
              bierzesz udzial. Pewnei jestesmy sasiadami :>
              • lili Re: I wcale się nie dziwię..... 01.11.06, 13:42
                no... moze nie we wszystkich :)
                pozdrawiam sasiada.
                • Gość: eso Re: I wcale się nie dziwię..... IP: *.itelekom.pl 01.11.06, 22:24
                  Jeszcze mi powiedz ze mieszkasz na Zaczarowanym albo Grenadierow (w kazdym
                  razie w nowej czesci) - w tej co to sie nie integruje ;) :P
                  • lili Re: I wcale się nie dziwię..... 02.11.06, 09:18
                    co to to nie :)
    • Gość: Ania Re: Niechciane sąsiedztwo IP: *.chello.pl 30.10.06, 16:08
      typowe działanie wydziału architektury... na s=zwyłe pozwolenie na domek czeka
      sie miesiącami, ale bloki mozna budować " od zaraz "
    • Gość: Krzysztof K. Niechciane sąsiedztwo IP: *.fema.krakow.pl 30.10.06, 22:51
      Domy przy ul. Halczyna nie są na litość boską zabytkowe!
    • flamengista ale problem jest 31.10.06, 21:43
      co by nie mówić - Bronowice jako dzielnica miały charakter raczej willowy.

      Teraz, ponieważ to świetna okolica buduje się masowo bloki. Pal sześć, jeśli tak
      jak przy Rydla. Ale to co sie dzieje przy Halczyna jest przesadą. Właściciele
      willi mają prawo protestować, bo wartość ich nieruchomosci przez tą inwestycję
      spada.

      Tu chodzi o podstawowe prawo w gospodarce rynkowej: prawo do własności.
    • Gość: Zbych Niechciane sąsiedztwo IP: *.chello.pl 01.11.06, 10:51
      Ci urzednicy dobrze wiedzą ze działka przy granicy to wybieg formalny w celu
      ominiecia procedury - kazdy o tym wie... , no chyba ze w Wydziale Architektury
      pracują jacych mało rozumni ludzie,

      Do mieszkańców: powinniście zamówieć u jakiegość architekta opracowanie pt:
      "analiza nasłonecznienia zabudowy sąsiedniej" jesli inwestor złamał prawo to
      mozecie wystapić na droge cywilno prawną o wysokie odszkodowania i zniszczyć
      nieuczciwego developera, ile słońca jest wymagane dla okien okeślone jest w
      "warunkach technicznych,,," www.abc.com.pl/serwis/du/1999/0140.htm § 60.
      1. Pokój mieszkalny oraz pomieszczenie przeznaczone do zbiorowego przebywania
      dzieci w żłobku, przedszkolu i szkole, z wyjątkiem pracowni chemicznej,
      fizycznej i plastycznej, powinny mieć zapewniony czas nasłonecznienia co
      najmniej 3 godziny w dniach równonocy (21 marca i 21 września) w godzinach 8oo-16oo.
    • Gość: krakuska przeczytajcie przepisy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.11.06, 13:23
      Przepisy są jednoznaczne, i to nie urzędnicy Urzędu Miasta je wymyślili. Więc
      możę warto mieć pretensje do tych co je wymyślili, a nie do tych co je
      przestrzegają.
    • redandyellow Re: Niechciane sąsiedztwo 02.11.06, 12:46
      Miasto powinno przestac sie rozwijac bo jakims dzialkowiczom nie podoba sie, ze buduje sie mieszkaniowke?
      • Gość: buka Re: Niechciane sąsiedztwo IP: *.77.classcom.pl 02.11.06, 14:04
        dzialkowiczom?
        w ogole wiesz o czym mowa?
        • Gość: ja, sam Re: Niechciane sąsiedztwo IP: *.chomiczowka.net.pl 02.11.06, 14:33
          Domki jednorodzinne, ogrodki dzialkowe... Jedno i to samo. Zawalidrogi dla rozwoju miasta.
          • Gość: buka Re: Niechciane sąsiedztwo IP: *.77.classcom.pl 02.11.06, 21:54
            gratuluje logiki, jeszcze jakies zlote mysli?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja