Facet z antyodkurzaczem czyli Syzyfowe prace

01.04.03, 08:34
Chodzą sobie tacy panowie (na podstawie obserwacji stwierdzam, że to
wyłącznie męski zawód), na plecach "plecaczek" z kosmiczną aparaturą
składającą się z silnika spalinowego typu dwusuw, jakiejś kominacji rur,
rurek, przewodów itp. oraz charakterystycznej rury w kształcie trąby słonia,
którą turbinka wypuszcza silny podmuch wiatru.
Powietrze to służy do dmuchania na śmieci, zwały kurzu i brudu zalegającego
Stołeczne Królewskie Miasto Kraków (i pewnie inne miasta naszego pięknego
kraju?), czyli przemieszczania z miejsca na miejsce tej "przyjemnej"
mieszaniny. Pomijając hałas silnika (pan ma na uszach tzw. "słuchawki",
wiadomo, przepisów BHP trzeba przestrzegać, nie ma rady), to jakże miło jest
zanurzyć się w odmętach brudu, jakże przyjemnie jest wyobrazić sobie przez
chwilę pobyt w burzy piaskowej na pustyni (i to nie irackiej) - coś jak
niejaki kadet Biegler w Przygodach Wojaka Szwejka, gdy pociągał za sznurek
górnopłuka spuszczając wodę w kiblu marzył o zgiełku pól bitewnych...
Jakaż to przyjemna i pozyteczna praca... ruch na powietrzu (niezbyt świeżym),
praca z ludźmi (szczęśliwymi z powodu pobytu w tej zamieci), efektywna jak
praca parlamentu (energia jest zużywana ale efektów jakoś nie widać i ciągle
jest robota).
Ech, pomarzyć tak sobie jeno pozostaje... veni, vidi... i uciekłem. Nie lubię
pustynnych burz.
    • trudny2002 Miły dzień... 01.04.03, 08:41
      Witam Adama...uprzejmie. Pierwszego kwietnia , w dzień weselszy od innych, z
      urzędu...Z urzędu kalendarza...
      trudny
      • adam.67 Owszem 01.04.03, 08:48
        miły, miło się zaczął i oby tak się zakończył :)
        Ja również całuję-rączki-i-padam-do-nóżek Szanownego Pana !!! miło również
        miłego adwersarza w taki miły dzień powitać, uchylam więc kapelusz, którego nie
        mam.
        Nie daj Ozyrysie doświadczyć takiej wesołości w ten dzień w urzędzie...
        wolałbym nie doświadczać. Albowiem urząd jak sama nazwa wskazuje swą powagę
        mieć musi, prawda? i jak tu taki jajcarski dziań wpleść w te powazne procedury,
        instrukcje, regulaminy? chyba, że taka furtka... coś chyba wiesz o furtkach,
        drzwiach???
        Pozdrowienia
        A.

        • trudny2002 Re: Owszem 01.04.03, 08:57
          Ale z tymi furtkami, drzwiami i co wazne bramami , to wiosną bywa rozmaicie.
          taką Floriana to np. remontują...a u mnie zawias skrzypi, a nie ma komu użyć
          smaru albo wude40...a może wódę czterdzieści, albo 38....w pięćdziesiątkach
          albo dwudziestkach piątkach zwanych "Małgorzatkami"...
          Ale dzis Grażynom wszystkiego najlepszego i po "Małgorzatce"...;-)))
          Powaga urzędu...taaaa, to bardzo ważna powaga i ostatnio tak często obecna w
          codzienności...
          trudny
          • adam.67 Tak to prawda 01.04.03, 09:11
            nie tylko z furtkami bywa rozmaicie, właśnie o bramy mi chodziło, wybacz mi że
            nie wspomniałem. Zamęt w głowie, myśli się kłębią i gonią jak koty marcowe.
            Na szczęście u Floriana nic nie skrzypi, chyba, że to buty ludu pracującego
            oraz niepracującego skrzypią na bruku.
            wóde czterdzieści? to taka normalna, 40 watów, chlubny produkt Polmosu tego co
            jeszcze nie upadł póki my żyjemy.
            Dwudziestkapiątka? Małgorzatka? piękny wiek i równie piękna pojemność :) coś
            dla wielbicieli szybkichy numerków, 4 Małgorzatki = 1 setka, wolę jedną
            Małgorzatkę, choć już nie dwudziestkapiątka. Ale własna i nikt mi jej nie
            wypije, taką mam nadzieję - chciałbym aby tak trwała ta chwila...
            Schodzimy na tematy miłe sercu i żołądkowi... teraz kącik poezji amatorskiej:
            a ja marzę o browarze!!!

            • trudny2002 Re: Tak to prawda 01.04.03, 09:14
              Moja , niestety pierwsza i niestety była , to dwudziestkąpiątka była ładnych
              parę wiosen....i bardzo mi się to podobało.
              Zresztą sam wnioskowałem...i zatwierdzałem wniosek.
              trudny
              Dziś należą się Jej życzenia. No to Najlepszego!!!
              trudny
Pełna wersja