UJ: 18 miesięcy oczekiwania na dyplomy w języku...

IP: *.pool85-57-140.dynamic.uni2.es 07.11.06, 22:44
niestety caly wydzial miedzynarodowych i politycznych UJ tak dziala. ja nawet nie wybieram sie po dyplom bo ciagle zle wspominam wszelkie wizyty w sekretariacie. studentow traktuje sie jak .... w sumie to nie moge znalezc przykladu takiego poniewierania
    • Gość: Agata UJ: 18 miesięcy oczekiwania na dyplomy w języku.. IP: 84.13.140.* 07.11.06, 23:13
      w 2005 roku skoczylam prawo na UJ i na swoj odpis wciaz czekam; podzielam
      niestety odczucia co do sposobu traktowania absolwentow zglaszajacych sie z
      pytaniami dotyczacymi odpisow dyplomow po angielsku... Zreszta cale studia nas
      traktowali jak smieci, wiec czemu z absolwentami mieliby sie obchodzic inaczej...
    • Gość: alex Dziekanat to jedno, a sekretariat INP to drugie IP: *.crowley.pl 07.11.06, 23:25
      Ja nie mam aż tak złej opinii o sekretariacie Instytutu Nauk Politycznych, z
      tego co wiem na amerykanistyce w Rynku Głównym też nie jest aż tak źle.
      Natomiast w Dziekanacie w Collegium Novum niestety jest nie najlepiej - studenci
      przeszkadzają paniom sekretarkom w klepaniu po klawiaturze i ploteczkach.
    • Gość: eeeee Re: UJ: 18 miesięcy oczekiwania na dyplomy w języ IP: *.wolfson.cam.ac.uk 07.11.06, 23:31
      mój kumpel co sie ubiegal o studia doktoranckie za granicą to dyplom i
      towarzyszace dokumenty sam sobie przetlumaczyl, dal dziekan do podpisania i
      przybicia pieczatki, wsadzil do koperty i wyslal do przyszlej uczelni; polecam
      ten sposob;

      • Gość: akademik Re: UJ: 18 miesięcy oczekiwania na dyplomy w języ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.06, 10:19
        Pomysl moze skuteczny, ale zly z formalnego punktu widzenia. Jezeli kolega owego
        studenta zrobi to samo, jest duze prawdopodobienstwo, ze w obieg trafia dwie
        rozne wersje dokumentu bazowego. Problem nie ogranicza sie do UJ; ma go kazda
        uczelnia wyzsza w Krakowie. Nie bardzo wiadomo, na czym problem polega. Zebranie
        paru fachowcow z obu stron "lady" tzn Polakow, Anglikow i Amerykanow zalatwiloby
        caly problem w ciagu miesiaca. A sprawa jest juz walkowana od dobrych paru lat,
        z wyraznym skokiem ilosciowym od czasu naszego wstapienia do UE.
    • Gość: ania Koszmarny UJ- jest coraz gorzej. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.06, 08:47
      Na Biologii tez czeka sie kilka miesięcy na dyplom w języku polskim a dodatek w
      języku angielskim pewnie będzie do odebrania jeszcze później. To samo dzieje się
      w Collegium Medicum. Na suplement w języku angielskim czekałam ponad rok. Nie
      lepiej ma się sytuacja z zajęciami i oddawanymi w nasze ręce planami zajęć. Z
      każdym rokiem wygląda to gorzej. Na piątym roku mamy zajęcia od poniedziałku do
      piątku, od rana do wieczora (Pani, która opracowywała plan nie uwzględniła nawet
      przerw na proste czynnośći fizjologiczne a gdzie tam jakiś obiad czy chociaż
      przerwa na kawę) z paroma ladnymi okienkami i do tego oczywiście tysiące
      bzdurnych prac i referatów do napisania (nie wnoszą one nic nowego i niczego
      nas nie uczą-to są referaty na poziomie szkoły podstawowej, na wykonanie których
      trzeba jednak poświęcić sporo czasu, bo przecież trzeba gdzieś odszukać
      potrzebne informacje). Pojawia się pytanie- to kiedy mamy pisać prace
      magisterskie? Najlepsze są jednak zajęcia, które odbywają się w tym samym czasie
      a obecność na obydwu jest obowiązkowa. Plan na najblizszy czas - nabyć cenną
      obecnie umiejętność teleportacji. Poprostu bez komentarza.
    • Gość: lekarz po UJ UJ: 18 miesięcy oczekiwania na dyplomy w języku.. IP: *.psych.cm-uj.krakow.pl 08.11.06, 10:20
      wstyd i kompromitacja jak zwykle nawala rozbuchany aparat administracyjny -
      typowo polskie
      • Gość: studnet Re: UJ: 18 miesięcy oczekiwania na dyplomy w języ IP: *.telecable.es 08.11.06, 10:52
        przez cale studia zastanawiam sie nad zagadnieniem¨: UJ jest jedna z lepszych
        uczelni w Polsce to jak musza wygladac inne skoro tutaj nikogo sie nie szanuje a
        poziom wyglada dobrze tylko w sylabusach kursow. sekretariaty to praktyka bycia
        szmata w obliczu drugiej osoby
    • Gość: z UJ: 18 miesięcy oczekiwania na dyplomy w języku.. IP: 134.130.162.* 08.11.06, 12:11
      czy nie prosciej zlecic przetlumaczenie dyplomu u tlumacza przysieglego? polecam:)
    • Gość: Lukasz Na ISP UJ jest jeszcze gorzej.... IP: *.autocom.pl 08.11.06, 12:32
      nie dosc ze do dzis nie ma tlumaczen dla absolwentow zeszlorocznych to Ci
      szczesciarze ktorzy juz wynudzili dyplomy maja zle przetlumaczone a dokladnie
      to MAJA PRZETLUMACZONE WSZYTKO OPROCZ OTRZYMANEGO TYTULU UNIWERSYTECKIEGO!!!!!!

      Nawet Pani w sekretariacie wydajaca dyplomy mowi ze to do niczego sie nie
      przyda i jak komus zalezy to niech sobie lepiej przetlumaczy polski dyplom u
      tlumacza przysieglego!!!

      Alma Mater!!
      • Gość: gorf Re: Na ISP UJ jest jeszcze gorzej.... IP: *.mynow.co.uk 08.11.06, 12:44
        z tym magistrem to z tego co gdzies wygrzebalem w necie wynika ze jest to
        zarzadzenie ministerstwa i nikt nie dostanie dyplomu z napisem Master of
        cokolwiek. Zreszta, to samo jest w Warszawie i Poznaniu (widzialem dyplomy).

        A na suplement na socjologii czekam od kwietnia 2005. Zeby bylo smieszniej
        dyplom dostalem w lipcu 2006... moja sekretarka tłumaczyła sie najpierw ze nie
        moga dostać suplementów, potem, ze pani rektor trzymała gotowe dyplomy przez 5
        miesiecy i nie chciała podpisać.
    • madzia58 Re: UJ: 18 miesięcy oczekiwania na dyplomy w języ 08.11.06, 12:52
      na Lekarskim i Stomie wogole nie wydaja odpisow w jezyku angielskim - dlaczego?? :D
    • Gość: Rafał Romanowski UJ: 18 miesięcy oczekiwania na dyplomy w języku.. IP: *.gprspla.plusgsm.pl 08.11.06, 13:11
      witam serdecznie,

      prosze wszystkich poszkodowanych w tego rodzaju sytuacjach o skontaktowanie się
      ze mną pod adresem e-mail: rafal.romanowski@krakow.agora.pl, tym z Państwa
      którzy sobie to zastrzegą gwarantuję pełna anonimowość, z tego co widzę
      problem, który opisałem jest jeszcze szerszy bowiem dotyczy wydziałów UJ, na
      których pozornie wszystko jest ok, czekam na głosy, przygotujemy w Gazecie
      szerszy text na ten temat,

      pozdrawiam

      Rafał Romanowski - autor tekstu
      • Gość: anika Re: UJ: 18 miesięcy oczekiwania na dyplomy w języ IP: *.chello.pl 08.11.06, 14:24
        ja czekam na dyplom lic od czerwca (pedagogika) i dalej nie ma. a pani
        sekretarka się mnie spokojnie pyta; spieszy się gdzies?no to się poczeka!
      • Gość: anonimowy Re: UJ: 18 miesięcy oczekiwania na dyplomy w języ IP: *.bremultibank.com.pl 08.11.06, 14:53
        Na dyplom w języku angielskim czekam od maja 2005r.
        Dot. Instytutu Nauk Politycznych i Stosunków Międzynarowowych
        Absolwent SM
    • Gość: jkmm UJ: 18 miesięcy oczekiwania na dyplomy w języku.. IP: *.ghnet.pl 08.11.06, 13:58
      Co się dziwić!Tłumacze MEN są przecież abslowentami UJ i jak dobrze tłumaczyć
      takie skomplikowane dokumenty!
      • Gość: anika Re: UJ: 18 miesięcy oczekiwania na dyplomy w języ IP: *.chello.pl 08.11.06, 15:30
        dodam :)ze mojego suplementu nie ma w jezyku polskim!może dlatego czekam
        dopiero5 miesięcy:):)
        nie chce myślec ile się naczekam po magisterce;P
    • Gość: Absolwentka UJ: 18 miesięcy oczekiwania na dyplomy w języku.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.06, 17:07
      Jestem absolwentką PK,ale słyszę bez przerwy od bratanka studiującego na UJ,że
      pracownicy dziekanatu robią łaskę studentom,że w ogóle ich przyjmują.Po
      odstaniu godzinnych kolejek pracownicy opryskliwie im odpowiadają.Studenci w
      wakacje mogą otrzymać pracę za granicą w strefach specjalnych np. w Anglii co
      wymaga potwierdzenia dokumentów w j.ang. Nie można się o nie doprosić. Studenci
      sami chodza do tłumaczy przysięgłych i płacą. Nie ma też nikogo w dziekanacie
      kto odbierałby telefony w j.angielskim jak ktoś zatelelefonuje z zagranicy,żeby
      zasięgnąć opinii o studencie.To jest gorzej niż średniowiecze. Na AE jest
      podobnie.
      • Gość: ks Re: UJ: 18 miesięcy oczekiwania na dyplomy w języ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.06, 18:04
        Na UJ jest chociaz mozliwosc otrzymania takiego dokumentu po oczekiwaniu, ale
        jednak w efekcie koncowym zawsze ten dokument sie otrzyma. Natomiast na AE,
        ktora chwali sie, ze prowadzi takze zajecia w jezyku angielskim, na moje
        pytanie, czy istnieje szansa na to, by otrzymac dyplom takze w jezyku
        angielskim, uslyszalam, ze takiej mozliwosci nie ma. To jest dopiero sredniowiecze.
      • Gość: Irek Re: UJ: 18 miesięcy oczekiwania na dyplomy w języ IP: *.chello.pl 09.11.06, 08:08
        To się nazywa nepotyzm, a nie średniowiecze. Nepotyzm zawsze był, jest i... żeby to cholera!
        A jak się ma taką ciepłą posadkę, to się myśli, co by tu i jak by tu, żeby na ten pierwszy milion "uskładać" i przejść na "swoje". Trzeba przecież coś z tego mieć, że się pracuje w takiej szacownej instytucji. Absolwenci zaś, jak chcą odcinać kupony od tej sławy, to niech się nauczą wreszcie "uprzejmości" dla tych, którym zawdzięczają możliwość robienia karier w świecie.
    • vigla A czy ktoś poleciał za taką niekompetencję 08.11.06, 18:52
      A czy ktoś poleciał za taką niekompetencję w zarządzaniu ? Nie ma winnych, jak
      zwykle ?
      • Gość: lEn Re: A czy ktoś poleciał za taką niekompetencję IP: *.leuk.ses-americom.net 08.11.06, 21:23
        UJ to straszny syf - wiem z doswiadczenia pare moich bylych tam studiowalo.
        • Gość: Irek Re: A czy ktoś poleciał za taką niekompetencję IP: *.chello.pl 09.11.06, 08:00
          Po pierwsze, tylko nie średniowiecze! W średniowieczu dokumenty wystawiano po łacinie w całym "gramotnym" świecie i nie było z tym problemu. Jakieś (inne) zawsze były. Ale kto dzisiaj, także na prastarej i przesławnej Uczelni, potrzebuje cokolwiek umieć, żeby tu pracować? Sami prawie "młodzi i dobrze się zapowiadający" teraz tu rządzą, na miejscu starych pryków z niewłaściwymi w dodatku nawykami. Ilu np. filologów na filologii klasycznej umie mówić po łacinie? Który student - prócz rusycystyki będącej nie wiedzieć czemu na wymarciu - rozumie, co znaczy wyraz "gramotny"? Jak tak dalej pójdzie, nie tylko absolwenci anglistyki zatrudniani w administracji UJ (z klucza - to po co mieliby się przykładać do studiów; krewnym i znajomym królika nie robi się takich kawałów, żeby oblać protegowanego) nie będą wiedzieli, jak jest położna po angielsku, ale i germaniści z podobnie bożej łaski nie będą mieli pojęcia, że rzeczowniki w niemieckim pisze się z dużej litery.
          A z tą wiejską babką, co odbiera w polu porody, to może sprawa idiomu? Ciekawe!
    • Gość: c i ja też IP: *.chello.pl 09.11.06, 21:24
      czekam na tłumaczenie ponad dobry rok. szczerze mowiac juz nawet nie mam siły
      tam dzwonić i dopytywać się, szkoda i kasy i nerwów.

      zresztą o dyplom też musiałam się dopominać - początkowo zbywano mnie różnymi
      wykrętami, potem usłyszałam, że dyplomy są już u p. rektor Marii S., a kiedys
      przypadkiem panie z sekretariatu wyznały, że są błędy w druku i dyplomy są
      powyginane i nieestetyczne.

      generalnie UJ frontem do studenta...
      :-/
    • momy Czy prof. Ulewiczowa mówi o słowie "midwife"? 10.11.06, 11:09
      Bo właśnie tego słowa używa BUWIWM.EDU.
      To co w takim razie Pani Profesor powie na takie rzeczy jak Council for the
      Professional Development of Nursing and Midwifery, Midwives Alliance of North
      America, The New Zealand College of Midwives, Association of Ontario Midwives,
      The Australian College of Midwives, Irish Nursing Organisation - Midwives
      Section - wymnieniac można bez końca. Czyżby im wszystkim chodziło o babki
      odbierające poród w polu? Oj, Pani Profesor! Mam nadzieję, że nie jest to
      symptomatyczne dla jakości nauczania na UJ.
      • Gość: Absolwentka Re: Czy prof. Ulewiczowa mówi o słowie "midwife" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.06, 23:18
        Studiowałam na anglistyce i u Ulewiczowej, więc mnie ta sytuacja tak bardzo nie
        dziwi, tylko denerwuje. Powiem tylko, że to, co widziałam przez te 5 lat wciąż
        sprawia, że psuje mi się humor na samą myśl o UJ, a myśleć muszę, bo wypadałoby
        kiedyś ten suplement odebrać.
        Dodam jeszcze, że przez kilka miesięcy pracowałam w Irlandii, zwodzona nadzieją,
        że papierek otrzymam. Kiedy tak się nie stało, pracodawca nie przedłuzył mi
        umowy, bo nie moglam formalnie udowodnić swoich kwalifikacji (zgodność z
        wymaganiami ich ministerswa edukacji). Tak więc praktycznie lenistwo i
        opieszałość uczelni naraziło mnie na poważne straty finansowe i zablokowało moją
        karierę zawodową.
        Mam się z nimi sądzić, bo zapłaciłam za dyplom?
        Nie można wytoczyć procesu robakowi, który psuje nasz system wyższej edukacji.
        Na studia szliśmy pełni zapału, wydawało nam się, że teraz będziemy realizować
        swoje marzenia. Po pięciu latach bycia traktowanymi jak śmieci z ulgą
        opuszczaliśmy uczelnię. Obiecaliśmy sobie, że cokolwiek się stanie, nasze dzieci
        nie będą studiować na UJ.
        Tych kilka wspaniałych osób, które spotkałam nei wystarczy, by przekonać mnie,
        że może być lepiej. Tych kilka wspaniałych osób, nieustannie poniżanych i
        sponiewieranych przez gnijące śmierdziele starego systemu. Oby starczyło im siły
        i wytrwałości, bo w nich jedyna nadzieja tego kraju.
        To miał być krótki post, a przemówiła przeze mnie gorycz. Gorczy, ponieważ
        absolwent powinien z czcią wspominać swoich mentorów i identyfikować się z
        uczelnią. To nie jest normalne, że na myśl o swojej dawnej uczelni czuje się
        nienawiść.
        • Gość: Agata Re: Czy prof. Ulewiczowa mówi o słowie "midwife" IP: 89.241.14.* 12.11.06, 02:22
          Smutne to wszystko, ja meczylam sie 5 lat na UJ, ale myslalam ze prawo bylo pod
          tym wzgledem specyficzne, ze chcieli nam dac "szkole zycia" zanim staniemy sie
          "szanownymi" paniami/panami adwokatami, sedziami etc i nauczyc nas za wczasu
          gnoic innych...
          Przykro mi slyszec ze tak wiele osob podziela calkowicie moje odczucia co do
          skostnialego systemu i stosunkow rodem z patriarchatu panujacych na UJ...
          Ja od roku pracuje w Anglii, bez odpisu dyplomu po ang (jak dotad udalo mi sie
          to ominac), pare razy myslalam o przetlumaczeniu dyplomu u tlumacza
          przysieglego, ale dalam sie zwodzic paniom w dziekanacie ze jeszczr miesiac, dwa
          i beda, a poza tym zaplacilam UJ za ten odpis 1,5 roku temu i dlaczego mialabym
          isc teraz do tlumacza i placic drugi raz za to samo (Zreszta moja kolezanka
          postanowila udac sie do tlumacza przysieglego i efekt tlumaczenia byl niestety
          wielce niezadowalajacy - moze ten tlumacz byl studentem Ulewiczowej... :D

          Naprawde raczej zalosny obraz Uj przebija z tego wszystkiego, a myslalam ze to
          byly tylko moje subiektywne odczucia
          • juriusz w sumie to samo co wszyscy 14.11.06, 00:24
            Od 1,5 roku czekam na dyplom, ale nie po angielsku, PO POLSKU! Sekretariat nie
            ma czasu wypisać i wydać. Mniej więcej jak w "Misiu" - nie mamy pańskiego
            płaszcza i co nam pan zrobi? Cham się uprze i mu daj!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja