Gość: Yaco IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.06, 00:11 A dokladnie takie prawo jest w Austrii - to co przysypie śnieg staje sie "dobrem ogolnym" i nie ma problemu z wytyczaniem tras, stawianiem plotow w poprzek stoq itp. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
antypolityk1 Re: Prawo Byrcynów na Gubałówce 17.11.06, 01:42 A w Skandynawii nie musisz się pytać właściciela o zgodę na rozbicie się namiotem na jedną noc. Czy nie rozumiesz, że każdy kraj kieruje się własnymi prawami w zależności od zaludnienia i natłoku? Polska to dziwna kraja, każdy chce być Panemm uznającym własnośc prywatną za świętość, ale drugiemu to choćby kromki chleba nie dał, sam zaś wymaga. Przypuszczam, że gdyby Byrcyn mieszkał w Norwegi, to by każdemu udostępnił stok. Ale Gubałówka to nie góreczka w Jotunheimen z paroma ludzikami, lecz miejsce gdzie zjeżdża cała Polska. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: west Prawo Byrcynów na Gubałówce IP: *.proxy.aol.com 17.11.06, 02:41 Ani oni Austriacy, ani Norwegowie. Tylko prawdziwi Polacy strzegący swojej własności. Metoda jaką przyjęli przyniesie skutki przeciwne od spodziewanych przez zachłannych góralików. Turyści nie mają obecnie problemów z dojazdem na Słowację i Byrcynowie z sąsiadami będą wkrótce mogli na swoim terenie tylko lepić bałwany stanowiące symbol ich działalności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bartek hintertux, stubai, soelden - pieprzyć zakopane IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.06, 10:05 i polskie "wyciągi" - w alpach austriacckich jest lepiej i taniej niech się nasi górale idą ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxl Re: Prawo Byrcynów na Gubałówce IP: *.autocom.pl 17.11.06, 10:07 Dlaczego w Polsce właściciele na ogół wykorzystują prawo do własności do utrudniania, protestowania i robienia na złość innym, wbrew interesowi społecznemu ogółu? Przecież, gdy się paru górali na jednym stoku kłóci, to tracą nie tylko właściciele kolejki i wyciągu. Mniej turystów,to mniejszy zarobek na noclegach, w gastronomii czy sklepach z pamiątkami. Właśnie, Austria nie ma nic wspólnego z czerwonym PRL-em. A nasi górale muszą jeczsze przez parę lat odreagować krzywdy z minionego ustroju. Za ten czas narciarze zdążą zapomnieć o Zakopanem i Gubałówce, przeniosa sie na południe - choćby na Słowację. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: amen Prawo Byrcynów na Gubałówce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.06, 16:54 no trudno, prawo jest prawem - narciarze zjeżdżajcie. A raczej nie zjeżdżajcie, zjeżdżać nie wolno. Po prostu - WON. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zgred Re: Prawo Byrcynów na Gubałówce IP: 62.111.139.* 20.11.06, 08:28 a g... prawda drogi kolego. Widziales kiedy austriacka ustawę regulującą te kwestie? A dodatkowo to w Austrii nadal obowiązuje ten sam kodeks cywilny (ABGB) co u nas w Galicji obowiązywał do roku 1918. Po co bylo zmieniac? Odpowiedz Link Zgłoś