A co się stało z tow. Dżezzinatorem?...

03.12.06, 16:16
Pojechał te swoje nandu doić czy jak?...
Czuję ogromną pustkę,oraz obserwuję brak merytorycznych głupot którymi
zaciekle atakował interlokutorów...banana dostał czy jak?....może w
szpitalu,to krew oddam,albo jakieś osocze czy cuś...
    • Gość: ? Re: A co się stało z tow. Dżezzinatorem?... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.06, 16:22
      a ten drugi gdzie ?
      • wij.paszczak Re: A co się stało z tow. Dżezzinatorem?... 03.12.06, 16:25
        Gość portalu: ? napisał(a):

        > a ten drugi gdzie ?

        a co ja wróżka?
        dżezzinatorów było podobno ośmiu,pracowali w systemie rotacyjnym,na trzy
        zmiany...więcej niż czterech nie mieściło się na fotelu,bo ostatni wystawał
        przez okno
    • Gość: rem Re: A co się stało z tow. Dżezzinatorem?... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.06, 17:56
      miał dosyć takich jak ty
      • wij.paszczak Re: A co się stało z tow. Dżezzinatorem?... 03.12.06, 19:18
        Gość portalu: rem napisał(a):

        > miał dosyć takich jak ty

        lecz ja sie ostałem,a tow. Dżezzi odszedł...brakło mu cierpliwości- bardzo smutne...
        to jawna niesprawiedliwość
        Cześć jego pamięci....
    • xyz_xyz_xyz ja bym wolała się dowiedzieć 03.12.06, 18:12
      gdzie się podziewa montenuovo.
      Albo sarenka chociaż.
      • kikoo1 Szkoda................ 03.12.06, 22:25
        Szkoda, że Go nie ma. Ciekawym był interlokutorem.
        Przydawał blasku temu forum.
        Jazzi, prosimy wróć!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja