Gość: ar
IP: *.chello.pl
18.12.06, 22:38
Ciekawe czy burmistrz kojarzy, co oznacza określenie "jedyny zachowany
egzemplarz w Polsce"? Takich rzeczy nie wstawia się do ogródka w charakterze
ozdoby lub pomnika. Tylko masówka może sobie rdzewieć.
Vickers pewnie powędruje do Poznania albo do Warszawy - gdy uda się go
kreatywnie powiązać z Powstaniem.