sumienie_kikoo Prąd, gaz, benzyna i żywność drożeją! 02.01.07, 18:35 To dopiero dobra wiadomość! Odpowiedz Link Zgłoś
mrug A czy pralka Frania też staniała? 02.01.07, 23:38 I czy mogę zapłacić kartkami na benzynę? Odpowiedz Link Zgłoś
kiikoo1 Re: A czy pralka Frania też staniała? 02.01.07, 23:44 co chcesz, partia mówiła co myśleć i co zaplute karły reakcji robiły by zaprzepaścić trud prawdziwych patryjotów. Tak jak teraz robią to wykształciuchy, zomo i kobietony oraz układ. Na szczęście partia się odrodziła i my jej pomożemy! Odpowiedz Link Zgłoś
kkiko1 Re: A czy pralka Frania też staniała? 02.01.07, 23:48 chodzi ci o patriotów? Odpowiedz Link Zgłoś
kiikoo1 Re: A czy pralka Frania też staniała? 02.01.07, 23:50 o patryjotów mi chodzi, takich jak ja, a co? Odpowiedz Link Zgłoś
kiikoo1 Re: Telefony i internet tanieją! 02.01.07, 23:57 Jutro w mojej byłej ulubionej wyroczni "Trybunie" będzie artykuł o drogim tanim państwie. Jak tanie to chyba nie może być drogie? Nie rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
gaat Re: Telefony i internet tanieją! 03.01.07, 11:05 TRYBUNA: Drogie tanie państwo, Cenowy nóż na gardle Podobno miało być taniej. Figa. Będzie drożej. To taki prezent od władzy na ten rok. Będziemy mieli finansowy nóż na gardle. Władza zapowiadała oszczędności w wydatkach na administrację państwową, miały przynieść budżetowi 3 mld zł rocznie. Tymczasem są to pieniądze wirtualne. W rzeczywistości bowiem „tanie państwo” braci Kaczyńskich kosztuje coraz więcej. Rosną wydatki na kancelarie: premiera, prezydenta, Sejmu i Senatu. Przybywa urzędników. Powstały dwa ministerstwa – Budownictwa i Gospodarki Morskiej – po to, żeby dać etaty koalicjantom. Tymczasem resorty te są najgorzej oceniane przez przedsiębiorców... Skoro nie ma zapowiadanych oszczędności, trzeba zwiększyć dochody. Kosztem naszych kieszeni. Opozycja twierdzi – i ma rację – że wbrew pozorom rośnie obciążenie podatkami. Cichcem wprowadzono też wzrost składki zdrowotnej płacony z naszych pensji. Mimo to brakuje pieniędzy na podwyżki płac dla lekarzy i pielęgniarek. Minister Zbigniew Religa wpadł więc na pomysł, żeby za leczenie ofiar wypadków drogowych zapłacili kierowcy. Część ich składek na ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej przekazana zostanie do Narodowego Funduszu Zdrowia. A na tych polisach firmy ubezpieczeniowe zarabiają niewiele. Będą musiały więc podnieść składki. Kierowcy zapłacą ok. 100 zł rocznie więcej. Najbardziej odczujemy jednak wzrost cen paliw. Benzyna będzie droższa o ok. 30 gr na litrze. Więcej też zapłacimy za gaz czy prąd. Ale to nie wszystko. Ceny nośników energii przełożą się na wszystkie inne ceny. Już dzisiaj inflacja wynosi 1,5 proc. Na pewno będzie rosła. Wówczas Rada Polityki Pieniężnej podniesie stopy procentowe. A to oznacza wzrost cen kredytów. To bardzo zła wiadomość dla osób, które zadłużyły się, żeby kupić dach nad głową. Część społeczeństwa przed tymi podwyżkami się obroni. Fachowcy żądają np. wyższych pensji, bo ich na rynku pracy brakuje ze względu na rosnącą emigrację zarobkową. Jednak np. emeryci i renciści oraz pracownicy o niższych kwalifikacjach odczują to dotkliwie. Różnice w dochodach będą się pogłębiać. „Warunki życia w Najjaśniejszej – napisał jeden z Czytelników »TRYBUNY« – zmierzają do dna. Ceny na wszystko rosną. Do lekarzy kolejki, limity, brak zapisów. I co? Solidarność nie strajkuje”. Widać już wyraźnie, że „solidarne państwo” pozostanie wyborczym hasłem, którego nikt nie zamierza realizować. Czytaj też – str. 3 * * * A władza się wyżywi Gdy zwykli ludzie trzymają się za portfele, to władza potrafi wychapać kolejne miliony na własne utrzymanie. W budżecie na 2007 r. PiS i koalicjanci przyznali: • dla Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego – 161,5 mln zł, czyli o prawie 13 mln więcej niż rok wcześniej • dla Kancelarii Premiera Jarosława Kaczyńskiego – 106,5 mln zł, czyli o prawie 30 proc. więcej w porównianiu z 2006 r. • dla Instytutu Pamięci Narodowej – 172,4 mln zł, wzrost o ponad 30 proc. • dla Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji – 17,2 mln zł, wzrost o 13 proc. * * * Miało być inaczej Miliardowe oszczędności w wydatkach na utrzymanie państwa – tak, tak – to jedna z obietnic wyborczych PiS z 2005 r. „Uważamy, iż administracja państwowa w Polsce jest ogromnie rozbudowana” – pisali PiS-owcy w swoim programie „IV RP. Sprawiedliowść dla wszystkich”. „Prawo i Sprawiedliwość dokona zmian, realizując program »Tanie państwo«. Przyniesie to oszczędności prawie 5 mld zł rocznie oraz około 3 mld zł jednorazowych wpływów” – zapewniali. Obiecywali to też po wyborach. Gabinet Jarosława Kaczyńskiego w dokumencie „Cele i zadania rządu koalicyjnego w latach 2006 – 2009” zapowiadał „Wcielenie w życie programu »Tanie i Sprawne Państwo« wraz z likwidacją szeregu funduszy pozabudżetowych”. I co? I nic! (*)CZESŁAW RYCHLEWSKI www.trybuna.com.pl/n_show.php?code=2007010302 Odpowiedz Link Zgłoś
avviizo Re: też tak uważam! 03.01.07, 00:35 gatt napisała: > kapus mrug i reszta to przedszkolaki przy KIKO > Autor: Gość: rtgs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl > Data: 02.01.07, 23:34 + dodaj do ulubionych wątków > > skasujcie post > > + odpowiedz cytując + odpowiedz - > dlatego wszystko przegrywaja > ale daliście się nabrać! To ja sama napisałam z neoplusa. Ha ha hi hi. Ups chyba się wygadałam. Odpowiedz Link Zgłoś