Otylia sportowcem roku?

07.01.07, 13:51
Nie uważacie, że wybór Otylii jest lekko kontrowersyjny? Nie ze względów
sportowych, ale moralnych.
    • krzychut Re: Otylia sportowcem roku? 07.01.07, 13:57
      Po pierwsze: to byl wybór sportowca roku i decydowaly względy sportowe.
      Po drugie: co takiego amoralnego wydarzylo się w roku 2006 w życiu Otylii?
      • wojciech.woloszyn Re: Otylia sportowcem roku? 08.01.07, 17:10
        W tym właśnie roku, każdy "normalny" (czyt. szary) obywatel byłby prawdopobnie
        skazany. Niesmacznym jest wybieranie sportowca (osiągnięć jej nie kwestionuję),
        który ma być wzorem dla młodych z takimi przejściami. Szczerze jej współczuję,
        ale z drugiej strony nie rozumiem wyboru.
    • kurka.pstrokatka Re: Otylia sportowcem roku? 07.01.07, 13:58
      nie, nie uważacie
      kontrowersyjny to on mógł być w ubiegłym roku, jeżeli już
      a za 3 złota i 2 srebra w ME ten tytuł jej się po prostu należy
      • irenuk1 Re: Otylia sportowcem roku? 08.01.07, 08:28
        To jest, psiakość, jakoś analogiczne z ostatnią sprawą.
        Także, poniekąd, z Polańskim.
        Niby dostarcza splendorów, ale też jakiś niesmak temu towarzyszy.
        Kochamy ją, życzymy jej szczęścia, ale z tym szczęściem to cholera jasna jest
        trudność. No i sława ma gorzki smak.
        Żal mi jej. Tego w wysokiej czapce natomiast nic a nic.
        Bo ona zrobiła głupstwo o potwornych skutkach: jechała lekkomyślnie i zabiła
        niechcący swojego brata.
        On zaś może nawet w dobrej wierze wspierał PRL (mógł mieć poczucie obywatelskie,
        choć go od tego odwodzono jak i innych kleryków - młodzież bywa przekorna), poza
        tym jego instytucja faktycznie sabotowała. Ale na starość, w wolnej Polsce,
        powinien był mówić prawdę, choćby dla przykładu młodym. Tylko że ta instytucja i
        na osiągniętym przez niego szczeblu uprawiała zawsze i uprawia nie prawde, lecz
        politykę.
        A z tym się wiążą czasem ofiary. Czasem kozioł ofiarny jest komuś potrzebny.
        Prócz tego działa również formuła "kto czym wojuje".
        • czesiekkk Re: Otylia sportowcem roku? 08.01.07, 11:13
          Zgadzam się, z wypowiedzią skks że ta cała afera z esbeckimi kwitami arcybiskupa
          to tylko zasłona dymna, przed faktem że już za niedługo największym bankiem
          komercyjnym w Polsce będzie rządził polityk-fizyk a bank centralny obejmie
          urzędnik-inżynier. I za to zapłacimy my wszyscy obywatele.
          Wracając do tematu, sportowcem roku uczyniłbym Raula Lozano, bo odniósł wielki
          sukces z polską reprezentacją i nie ma sprawy karnej.
    • yosemitesam Re: Otylia sportowcem roku? 08.01.07, 16:14
      Moralnych? Powiedzmy, że jesteśmy narodem rozmiłowanym w szybkiej jeździe
      samochodem( nawiązuję oczywiście do 2 miejsca Kubicy ;-))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja