Miło spotkać" kacpra" vel "ksiendza"

07.04.03, 13:42
Tylko niekoniecznie miło rozmawiać z kimś kto tak bezceremonialnie obdarzyć
lubi cięższym epitetem.
To przezacny rozmówco nie jest tak trudne i jeśli cierpisz na niedobory w
obszarze zyskiwania obrażania werbalnego pod adresem własnym, to na życzenie
służę.
Lubię żart i nawet bardzo i nawet mocno wysublimowany, jednak nie uważam ,aby
właściwym było posługiwanie się obelżywymi uwagami pod czyimkolwiek adresem,
a na to sobie wobec mnie pozwalasz. Sugeruję zaniechaj, a jeśli widzisz
potrzebe pozostania przy swoim, to dobieraj słowa w sposób który nie będzie
budził takich wątpliwośći.
Sązę, ze wytarczy raz upomnieć również i Ciebie, ze takie personalnie
kierowane obraźliwe epitety mogą być przyczyną kofliktów.
trudny
    • wiola333 nie na darmo zwiesz się trudny.. 07.04.03, 13:47
      nie przesadzasz trudny?
      nie ośmielę się ..
      a niech tam!
      trudny, prawda w oczy kole??;))
      • trudny2002 Re: nie na darmo zwiesz się trudny.. 07.04.03, 13:59
        jeśliby było tak, ze na sto koncepcji sto zostaje zrealizowanych i każda kończy
        się sukcesem, to byłaby to sytuacja idealna. Tak niestety nie jest. I nie
        jedynie mój przypadek to zaświadcza. Jeśli jednak nawet dziesieć procent
        pomysłów , idei , udaje się wprowadzić w realia to jest już nieźle.
        Życze i Tobie i podobnie do Ciebie myślącym takiegop choć wyniku i niekolącej
        prawdy...;-)
        Nie są dzę abym miał obowiązek rozliczać się z realizacji pomysłów własnych,
        nie wydaje mi się też właściwym abym w jakikolwiek sposób miał się tłumaczyć
        czy usprawiedliwiać.
        Chętnie natomiast wezmę udział w interesujacych przedsięwzięciach, choćby tego
        typu jak kulig, mimo że czas kuligów karnawałowych minął i nakazuje obyczaj
        czekać do nastepnego roku, choćby jaki koncercik czy wernisażyk...
        Życzę miłego popołudnia i dzielę się informacją, ze nie zamierzam zmieniać
        nicka i przyczyn dla których się pojawił;-)
        trudny
        • wiola333 jejuniu.. 07.04.03, 14:07
          nie obrażaj się mój drogi bo mi przykro będzie a przecież takie małe
          prowokacje mogą służyć jedynie poprawieniu humoru
          niczemu więcej;)

          a i ja z przyjemnością kiedyś dołącze do jednego z waszych spotkań
          również miłego...
          • Gość: trudny Re: jejuniu.. IP: *.localdomain 07.04.03, 14:24
            To naprawdę nie jest kwestia tego czy sie obrażam czy nie, choć naprwdę nie.
            To zwyczajne zasady prowadzenia rozmowy...nie rozumiem dlaczego miałbym
            akceptować takie epitetowanie pod czyimkolwiek adresem, nie rozumiem dlaczeko
            trzeba to traktować jako "niewinną prowokację"?
            To przejawy najzwyklejszego braku ogłady, to przejawy czegoś czego
            wystarczająco dużo można spotkać od targowych placów, boisk i środków
            komunikacji miejskiej i międzymiastowej, po sale obrad parlamentu. To zwykłe
            zdziczenie jeśli aby dokonac prowokacji, trzeba kogoś obraźliwie zaatakować
            słowem.
            Prawda, ze niejednokrotnie sam używam prowokacyjnych kontekstów, prowokacyjnie
            przywoluje takie czy inne osoby i doklejam im wyjęte z kontekstu cechy, które
            mogą stawiać ich w swietle mniej ciekawym, jednak jeślibym miał kogokolwiek
            określić mianem "palanta", "buca" - po pierwsze nie przyszłoby mi do głowy, ze
            poza obelżywością jest w tym prowokacja, a jeśli już miałbym posunąć się do
            inwektyw, nie sądze abym bronił ich argumentami o "niewinnym i poprawiającym
            dynamikę rozmowy prowokacyjnym aspekcie".
            Cóż , widać są szkoły i szkoły.
            Nie widzę powodu, aby roztrząsac coś co mało roztrząsania warte.
            trudny
Pełna wersja