Krokiew smutna i zła

IP: *.chello.pl 21.01.07, 22:58
Frajerze J.F. z Gdańska, nie wiedziałeś że robisz zakłady z mafią? O zwrocie
pieniędzy zapomnij.
    • eeeee1 Krokiew smutna i zła 22.01.07, 01:10
      to wszystko ze sportem juz dawno ma niewiele wspolnego
    • bs001 gorole tracąna braku zimy, nie oddadzą kasy bo 22.01.07, 08:58
      popołyneli by jeszczxe bardziej
      chytrusy
      • flamengista po ludzku to można zrozumieć, ale 22.01.07, 10:11
        czy ma to coś wspólnego z przestrzeganiem prawa?

        Chyba nei za bardzo.
    • cover_wielki Re: Krokiew smutna i zła 22.01.07, 09:23
      Co roku to samo, organizacja tej imprezy lezy. Kolejny przekręt z biletami.
    • mieczyslawkaplicki Re: Krokiew smutna i zła 22.01.07, 09:38
      Musieli zabrać pieniądze,bo zawodnicy muszą dostać "kasę"nie mówiąc o zaprosznych
      gościach rządowych,klubowych i wszelkiej maści federacyjnch.Taka impreza to
      bankiet dla darmozjadów i dorobkiewiczów typu Tajner i innych.Czy nie można było
      już w sobotę po tragedii zamknąć konkurs ? Ale to byłoby za szlachetne dla tych
      żądnych zabaw pseudokibiców,zwyczajnych "szalikowców".
    • flamengista witojcie w Zakopanem:-) 22.01.07, 10:10
      Jak widać, frajerów w naszym narodzie nie brakuje. Co roku organizatorzy PŚ
      robią sobie kpiny z widzów, a ci dalej (często te same osoby, które teraz
      narzekają) przyjeżdżają kolejny raz i kupują bilety.

      Sam naciąłem się na to na początku małyszomanii. Byłem naiwny, bo na meczach
      Wisły (piłka nożna) czy podhala Nowy Targ (hokej) gdy kupuję bilet to wchodzę na
      stadion. Od tej pory jeśli uczestniczę w "święcie narciarstwa" pod Tatrami, to
      tylko przed telewizorem. Szkoda nerwów i pieniędzy.

      Okazuje się, że w skokach narciarskich panują inne, dość "soecyficzne" zasady.
      Bilet do niczego kibica nie uprawnia, po za kupieniem suwenirów, kiełbasek i
      piwa. Zawody można zawsze odwołać bez zwracania pieniędzy. Biletów można więcej
      sprzedać niż jest miejsc, narażając widzów na niebezpieczeństwo - i znowu nie ma
      problemu.

      Z jednej strony - ci co teraz narzekają w dużej mierze zrobili sobie krzywdę na
      własne życzenie. Nie trzeba było być specjalnie przewidującym, by wiedzieć co
      się stanie.

      Z drugiej - to niezmiernie smutne, że w wydawałoby się cywilizowanym kraju
      europejskim, który od 1989 przeprowadza transformację gospodarczą nadal istnieją
      relikty komunizmu, nie funkcjonujące według zasad gospodarki rynkowej.

      Skoro ktoś zapłacił za usługę, której nie ma - powinien mieć zwrócone pieniądze.
      Jeśli ktoś jest ze standardu usługi niezadowolony - powinien uzyskać
      odszkodowanie. Proste? Nie w Polsce. Włodarczyk i Nadarkiewicz są nadal bezkarni
      (Paweł W. owszem miał sprawę, ale o zupełnie inną rzecz tam chodziło).
      • Gość: jan Re: witojcie w Zakopanem:-) IP: *.crowley.pl 22.01.07, 15:29
        ja już niepojade to po prostu złodzieje
    • Gość: rafal prawdziwy kibic za jakiego sie mam IP: 85.134.154.* 22.01.07, 17:38
      nie jezdzi juz dawno do zakopanego na zawody.to swieto pijactwa i
      awanturnictwa, pokaz chytrosci gorlaskiej.jezdzilem tam w czasach kiedy nikt o
      malyszu nie slyszal i na poczatku tzw malyszomanii ale stwierdzilem ze nie
      warto....i jakwidac sie nie myle.a ci pseudokibole tooprocza malysza nie
      potrafili bynawet wymienic poprawnie jednegonazwiska nie mowiac o zasadach
      oceniania, liczbie sedziow, historii dyscypliy....zalosne pijaczi.dobrze wam tak
    • Gość: kibic jestem zadowolony IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.07, 19:54
      była krew, byli poszkodowani, szkoda, że tylko jeden, rzymianie starożytni
      więcej jednak atrakcji zapewniali.
    • Gość: misiek Powtórzę się z dosadnym przykładem... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.07, 01:01
      "Częścią zawodów były także kwalifikacje, które ludzie obejrzeli. Dlatego nie
      będziemy uwzględniali żadnych wniosków o zwrot pieniędzy za bilety -
      argumentuje Lech Nadarkiewicz, dyrektor zakopiańskiego PŚ. I przyznaje, że
      gdyby zdecydowano się na zwrócenie pieniędzy za bilety wykupione na niedzielny
      konkurs - w sumie ponad milion złotych - to groziłoby im bankructwo."


      Ciekawe co by "pan" dyrektor powiedział, gdyby wszedł do agencji towarzyskiej i
      wybrał przy barze jakąś panienkę.
      Następnie zapłaciłby za usługę i udał się z nią do zacisznego pokoju.
      A gdy byłby już z nią w pokoju ta powiedziała:
      "NIC Z TEGO NIE BEDZIE, BO BOLI MNIE GŁOWA"
      Wg. jego logiki nie mógłby domagać się zwrotu pieniędzy za niezrealizowaną
      usługę, ponieważ panienkę boli głowa nie z winy właściciela agencji a w dodatku
      częścią usługi był wybór dziewczyny, którego dokonał.

      Ech...
      Górale,Górale - jak Was tu lubić, skoro NASZE piękne góry zamieniliście w
      fabrykę pieniędzy produkującą buble.
      Może Wasze miejsce jest w Ameryce, gdzie bez honoru biegacie na kolanach i
      dajecie się gnoić każdemu, kto rzuci dolarem - jeśli tak, to nie wracajcie do
      Polski odreagowywać stresów na swoich rodakach!!!!!!!!!!!!!!!!

      Przy takim podejściu do turystów to zostaniecie sami w tych górach, bo
      południowi sąsiedzi nie dość, że taniej sobie liczą za w pełni profesjonalne
      usługi o wysokim standardzie - to jeszcze są przyjaźnie są do turystów
      nastawieni.

      A Wy zgnijecie w tych swoich zacofanych i niedoinwestowanych
      średniowiecznych "skansenach", bo dutki zamiast w rozwój bazy turystycznej to
      wkładacie we własne gacie!!!!!!!
      • Gość: ceper Re: Powtórzę się z dosadnym przykładem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.07, 12:45
        Niestety nie masz racji. O tym mówi się od lat, a dalej tłumy ludzi dają się
        nabierać i przyjeżdżają do Zakopanego. I tak będzie jeszcze całe lata.
        • Gość: misiek Re: Powtórzę się z dosadnym przykładem... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.07, 20:09
          Podziwiam Twój optymizm i wiarę w bezgraniczną głupotę naszego Narodu...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja