nick_othem
06.02.07, 22:40
Ikekroć jadę 610 w kierunku Górki Narodowej, tylekroć kierowca nie ma dla mnie
biletu normalnego, tylko daje mi 2 ulgowe twierdząc, że to to samo.
Moim zdanie to nie to samo, bo ja płacę za bilet tyle samo, ale MPK wyłudza od
miasta (czy kto tam dopłaca do biletów studenckich) drugie tyle.
Zauważyłem to już bardzo dawno; z tego co pamiętam, kierowcy incydentalnie
mają bilety normalne (w nocnym autobusie). Teoretycznie w cenniku usług MPK
jest bardzo wyraźnie napisane, że z biletów ulgowych można korzystać tylko
będąc posiadaczek legitymacji studenckiej. Skoro kierowca dysponuje tylko
biletami, do których używania nie jestem uprawniony, to moze nie muszę wogóle
kupować biletu...przeciez nie moge korzystac ze studenckich, a normalnych nie
ma...(wiec kontroler nie może mi teoretycznie nic zrobić).
Czy moje spostrzeżenia są przypadkowe, czy komuś z Was też się to zdarzyło?
Co o tym sądzicie?