Dodaj do ulubionych

wygląda to tak jakbyście się już jajami przejedli.

18.04.03, 09:41
a to Wlk. Piątek. pościć trzeba. a na głodnego to i lepiej się myśli..
Obserwuj wątek
    • adam.67 A z czego jeśli łaska... 18.04.03, 10:06
      osąd taki Waćpan wnosisz???

      a to może niebożątka nie wstały jeszcze z barłogów swych...

      i od razu jajca, kulinaria, kałdun... ech nie będę więcej jątrzył, bom
      wprawdzie antyklerykał, ale nie wojujący z tradycją i zwyczajami, choć pewnie
      mój adwersarz spod znaku 2002 zaraz coś mi zripostuje... ale znacznie lepiej
      jest myśleć na głodno nie tylko dziś, ale wogóle. Tak jest zdrowiej...

      Znowu zadam trudne pytanie: dlaczego nie ma takiej tradycji że przy stole
      wielkanocnym tak jak przy Wigilii nie zostawia się wolnego miejsca dla
      wędrowca?
      bo może ten wędrowiec idzie za chlebem, czyli "głodnego nakarmić"... cokolwiek
      uczyniliście jednemu... czegokolwiek nie uczyniliście...

      pozdrawiam
      • gph cisza mi to sugeruje... 18.04.03, 10:09
        wszakże wczoraj odbywały się pewno rozmaite firmowe "jajeczka" i takie tam..

        a co do talerzy przy stole - bezdomnych wędrowców wpuszcza się do domu dopiero
        po zmroku...
        • adam.67 To bardziej festiwal a nie świętowanie 18.04.03, 10:18
          > wszakże wczoraj odbywały się pewno rozmaite firmowe "jajeczka" i takie tam..
          takie "jajeczka" w pracy... oto stado wilków się zebrało u stołu, jajco w dłoń
          ujęło, i ruszyło kły ukrywszy wyszczerzyło się inaczej niż zwykle, choć oko
          błyska i nie wiadomo co ten błysk znaczy...
          to niedobry scenariusz, ale dość częsty jednak. Tym, którzy nie grają w takim
          spektaklu bo wśród życzliwych pracują, to pozazdrościć wypada. Tym, którzy mają
          inaczej to współczuć należy... gdy na codzień walka, złość, zawiść, niezgoda...
          a tu nagle życzenia z okazji świąt. Od hipokryzji zachowaj nas Panie...

          > a co do talerzy przy stole - bezdomnych wędrowców wpuszcza się do domu
          dopiero
          > po zmroku...
          Wpuszcza się? a czy Ty, brachu, wpuściłbyś? nie tylko mnie, gdybym zawitał do
          Ciebie bezdomnym będąc, ale kogoś zupełnie obcego też?
          Pytam nie żartując, choć ton taki nieco żartobliwy się może wydawać...

          • gph Re: To bardziej festiwal a nie świętowanie 18.04.03, 10:33
            adam.67 napisał:

            > Wpuszcza się? a czy Ty, brachu, wpuściłbyś? nie tylko mnie, gdybym zawitał do
            > Ciebie bezdomnym będąc, ale kogoś zupełnie obcego też?
            > Pytam nie żartując, choć ton taki nieco żartobliwy się może wydawać...

            ja w ludzi wierzę. więc bym pewno wpuścił. Jak bym na tym wyszedł inna sprawa..
        • wodnik74 Re: cisza mi to sugeruje... 18.04.03, 10:19
          gph napisał:

          > > a co do talerzy przy stole - bezdomnych wędrowców wpuszcza się do domu
          dopiero po zmroku...

          też mi się właśnie tak wydaje

          > wszakże wczoraj odbywały się pewno rozmaite firmowe "jajeczka" i takie tam..

          a wczoraj sobie myślałam, jak to dobrze, że nie ma jeszcze u nas zwyczaju
          firmowych jajeczek...


          • adam.67 Re: cisza mi to sugeruje... 18.04.03, 10:31
            > też mi się właśnie tak wydaje
            to jednak jest coś takiego, że po zmroku??? czyżby wcześniej, za dnia, to wstyd
            było wpuszczać wędrowców?
            ale się czepiam (na pewno nie Ciebie!!!)


            > a wczoraj sobie myślałam, jak to dobrze, że nie ma jeszcze u nas zwyczaju
            > firmowych jajeczek...
            Ech osądziłąś po swojej firmie zapewne, gdzie nie ma. W wielu firmach jednak
            jest. U nas takie imprezy są efemeryczne, raz są raz nie, mam nadzieję, że w
            tym roku nie będzie, cdBa (=co daj Boże amen)
            Pozdr.
            :)
            • Gość: sabba Big Friday IP: *.dip.t-dialin.net 18.04.03, 13:32
              A tutaj dzis wielkie swieto, nikt nie pracuje, sklepy
              zamkniete, slonce swieci.
              A co do wedrowcow o zmroku to ja juz zadnego nie
              wpuszcze. Kiedys, mieszkajac w komunie, wposcilam takiego
              jednego, jesc nie chcial, pieniedzy nie chcial ale
              grzecznie sie zapytal czy moglby sie rozebrac. I jeszcze
              sie zaptyal czy moze przyprowadzic swoja dziewczyne ktora
              uciekla z poprawczaka. A jak mu wyjasnilam, ze chyba
              jednak nie chce by sie rozbieral to stal sie
              agresywny....((((((
              Wiec wedrowcy maja u mnie kreche, niestety:((((
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka