gph Re: lekarstwo na prostakow, znacie? 23.02.07, 07:33 malpiarnia napisał: > jesli tak to jakie na forum? nie czytać ich wpisów. w twoim przypadku o tyle trudne, że ciężko nie czytać co się pisze... wydaje sie jednak że posiadłeś tą sztukę. Odpowiedz Link Zgłoś
krzychut Re: lekarstwo na prostakow, znacie? 23.02.07, 07:41 malpiarnia napisał: > jesli tak to jakie Wreszcie postanowiłeś się leczyć? Gratuluję odwagi i właściwej samooceny. Powodzenia w kuracji, ale jeśli chodzi o jej wynik to optymistą nie jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
malpiarnia Re: lekarstwo na prostakow, znacie? 23.02.07, 08:11 mialem na mysli to , ze czasem musze siedziec przy stole z prostakiem nie odzywac sie - powiedza zarozumialy wyjsc - kochane cioteczki beda smutne tumaczyc cos co nie dociera - to groch o sciane wiec ? Odpowiedz Link Zgłoś
trudny2002 Re: lekarstwo na prostakow, znacie? 23.02.07, 09:03 malpiarnia napisał: > mialem na mysli to , ze czasem musze siedziec przy stole z prostakiem Czlek twojej klasy ma chyba mozliwosc wyboru towarzystwa przy stole...? > nie odzywac sie - powiedza zarozumialy Dobrze jest wiedzsiec co sie mowi a nie mowic co sie wie, Ty musisz to wewnetrznie rozstrzygnąc... > wyjsc - kochane cioteczki beda smutne Z doswiadczenia wiem ze kiedy wychodzi a zwlaszcza po angielsku ktos Twojego pokroju, nie zostaje to zauwazone, a gdziez tam mowic o smutku...z drugiej strony smutek cioteczek moze wskazywac na refleksyjny ich charakter...a to cenne... > tumaczyc cos co nie dociera - to groch o sciane No wlasnie z tym tlumaczeniem i z tym grochem...widzisz nibyś nie cioteczka choc bozia wiedziec raczy, a tlumacza Ci dobrzy ludzie i to jak ten groch... > wiec ?wiec nie trac optymizmu, trwaj przy swoim i bywaj na balach sportowcow a przedewszystkim nie zapominaj o narzekaniu na obyczaje:) trudny Odpowiedz Link Zgłoś