gosia.43
08.03.07, 17:54
jak tam spędzacie dzisiejsze święto ..
Mnie najbardziej ubawił nieznajomy w autobusie, jak wracałam po pracy do
domu . Byl lekko " wzruszony " - co bylo widać , słychac i czuć. Ustapił mi
miejsca i wręczył bukiecik ( całkiem przyzwoity ) ze słowami : " Bo ta chcę i
już".
Potraktowałam to z uśmiechem ,jako dobry żart
Usiadłam , kwiaty przyjęłam i podziękowałam..
A później przyszła mi (już w domu ) taka refleksja , że gdybym faceta ( był
całkiem , całkiem ) spotkała w innych okolicznościach ... to kto wie, może
bym sie nawet na kawę umówiła...
p.s. podobno w życiu nic nie dzieje się przez przypadek
-
" lepiej grzeszyć a potem żałowac , niż załowac , że sie nie grzeszyło "