Prawo do emerytury dla gospodyń domowych!

09.03.07, 00:27
A ja facet pierze a baba gotuje to co? Feministki to dno dna.
    • mir1 Re: Prawo do emerytury dla gospodyń domowych! 09.03.07, 01:46
      Dlatego, ze staraja sie takim, m.in. ludziom jak Pan, uzmyslowic, ze kobieta to
      tez czlowiek?

      • mariuszdd Re: Prawo do emerytury dla gospodyń domowych! 12.03.07, 09:52
        mir1 napisał:

        > Dlatego, ze staraja sie takim, m.in. ludziom jak Pan, uzmyslowic, ze kobieta to
        >
        > tez czlowiek?
        >

        I zarabiają na tej kampanii,hm fajny sposób wyciągnięcia kasy
    • btorbus Prawo do emerytury dla gospodyń domowych! 09.03.07, 09:46
      Z tej Sosnowskiej taka dziennikarka jak z koziej d..y trabka.

      Pol artykulu o Kuzniak, ktora byla przeciez tylko goscinia konferencji. A w
      artykule wyglada jakby byla inicjatorka kampanii - mimo iz sama zaznaczala, ze
      jest z zewnatrz.

      Ani jednego nazwiska liderek tej kampanii. Zenada. Nie mowiac juz o tym, ze
      niektore wypowiedzi zostaly naciagniete, przeksztalcone, itd.

      Na prawde lubie wyborcza, ale ostatnio, szczegolnie krakowski dzial, staje co
      raz bardziej nadety, a jednoczesnie tak nierzetelny, ze to sie w pale nie miesci!
    • btorbus Prawo do emerytury dla gospodyń domowych! 09.03.07, 10:38
      a na dowod nierzetelnosci dziennikarki wybiorczej, polecam artykul w gazecie
      krakowskiej "Niedoceniona, nieoplacana" autorstwa Joanny Dolny z dnia
      dzisiejszego...
    • agentmb Re: Prawo do emerytury dla gospodyń domowych! 09.03.07, 14:53
      Zupełnie tego nie rozumię. Pieniądze za czynności wykonane prywatnie, z których
      również osoba wykonująca korzysta? I czemu nie ma tu słowa o mężczyznach??

      Podam przykład z mojego życia. Mój ojciec wybudował dom, pomagał mu dziadek i
      czasami wujkowie. Bardzo ciężka praca, za którą fachowcom trzeba by zapłacić
      setki tysięcy złotych. Ojciec zrobił to za darmo. Założył w domu instalację
      elektryczną, wodną i ogrzewanie. Ciężka i niebezpieczna praca, wymagająca
      fachowej wiedzy. Teraz wykonuje wszystkie naprawy ,dba o dom. Ja czasmi mu
      pomagam. To wszystko za darmo. Obecnie wykonuje praktycznie wszystkie naprawy w
      samochodzie, a wymaga to sporej wiedzy fachowej, mechanikowi trzeba by zapłacić
      nieraz kilka tysięcy złotych. Co więcej, ojciec znajdował na to wszystko czas
      pomimo że pracuje zawodowo. I to wszystko za darmo. Matka w czaie gdy ojciec
      budował zajmowała się dziećmi, gotowała, prała, sprzątała. I komu tu zapłacić? W
      końcu ojciec pracował ciężej... A przecież matka, siostra i ja, do dzisiaj
      korzystamy z efektów pracy ojca.

      Należy rozgraniczyć czynności wykonywane prywatnie od czynności zarobkowych. W
      końcu rodzina to życie prywatne. Poza tym kobiety pracujące w domu dla rodziny,
      również korzystają z owoców swojej pracy. I tak samo jak mężczyźni nie biorą
      pieniędzy za czynności wykonane w domu, tak samo kobiety nie mogą tego
      oczekiwać. W końcu to jest życie prywatne.


      Co do emerytur dla kobiet. Kiedyś spotkałem się z sytuacją, gdy mąż kupił
      niepracującej zawodowo żonie ubezpieczenie kapitałowe. I myślę że to był bardzo
      dobry pomysł.


      • anacikagata Re: Prawo do emerytury dla gospodyń domowych! 09.03.07, 16:36
        Podstawowym celem Kampanii społecznej "Zrobione, docenione, wiele warte" jest
        dowartościowanie pracy domowej, wykonywanej w większości przypadków przez
        kobiety. Oczywiście organizatorzy kampanii doskonale zdają sobie sprawę, że
        praca domowa nie jest tylko domeną kobiet - niemniej jednak z badań
        przytoczonych w opublikowanym przez ISO raporcie jasno wynika, że to kobiety
        zdominowały sferę prywatną.
        Spojrzenie na czynności domowe jako na formę pracy nie jest nową koncepcją, już
        od dłuższego czasu w społeczeństwa zachodnich funkcjonuje koncepcja budżetów
        satelitarnych (włączenie do PKB wartości nieodpłatnej pracy domowej) - zachęcam
        do przeczytania tekstu: www.kasakobiet.ngo.org.pl/teksty/zz%20ibngr.html,
        oraz do zaznajomienia się ze stroną naszej kampanii: www.kasakobiet.oai.pl

        Co do samej konferencji prasowej i jej owocu jakim jest artykuł, który tutaj
        komentujemy - mogę tylko tyle powiedzieć, że autorka dokonała dużego skrótu
        myślowego lub też nieuważnie nas wysłuchała. W raporcie, który prezentowałyśmy
        znajduje się ponad 20 różnych propozycji dotyczących rozwiązania kwestii
        gratyfikacji pracy domowej. Za żadną z nich nie opowiadałyśmy się, wyraźnie
        dodając, że będziemy w ramach kampanii postulować powołanie rządowej grupy
        ekspertów, którzy zajęliby się przeprowadzeniem dalszych symulacji i pogłębionej
        analizy tychże propozycji. Parafrazując słowa B.Kuźniak - kampania wskazuje na
        pewne problemy i zadaje pytania, próbując wywołać społeczną debatę, ale nie daje
        gotowych odpowiedzi.


        Pozdrawiam serdecznie
        Agata Anacik
        • zosiulka Re: Prawo do emerytury dla gospodyń domowych! 12.03.07, 10:37
          Zgadzam się z ideą, ale jednak nie do końca akceptuję ten pomysł. Zakładam, że wiele tych kobiet dobrowolnie podjęło taką decyzję a ich partnerzy zarabiają tyle, aby utrzymać rodzinę a przynajmniej nie brakuje im na podstawowe potrzeby. Co jednak z kobietami, które pracują, aby poprawić kiepski budżet domowy a po pracy sprzątają, piorą, gotują, przygotowują dzieci do przedszkola i szkoły. Potem kładą się spać o 24.00, wstają o 6.00 przygotowują śniadanie dla domowników, zaprowadzają dzieci do przedszkola, szkoły i tak w kółko. Czy ich praca jest mniej wartościowa od tych, które siedzą w domu, gotują, sprzątają it. Mają jednak czas na przeczytanie gazet, obejrzenie telenowel ( w/g statystyk seriale te oglądane są najczęściej przez gospodynie domowe . Ja nie mam na to czasu a obowiązki mam te same, co owe panie siedzące w domu. Dlatego trudno mi jest zaakceptować tą koncepcję i zaręczam, że takich kobiet, jak ja są miliony ( panów też- oddaję sprawiedliwość).
    • pinia1a Prawo do emerytury dla gospodyń domowych! 12.03.07, 10:47
      Pranie, gotowanie i macierzyństwo to życie prywatne a nie praca zawodowa!
      Partner powinien zapewnić niepracujacej żonie środki do życia a nie budzet
      państwa! Poza tym wszyscy inni co pracują tez musza sobie gotować / bo jeść
      każdy musi/ i prać brudne ubranie, żeby być schludnym.
      Więc są to czynności normalne składające się na życie poza pracą kazdego
      człowieka a nie tylko tzw."gospodyń domowych"
      Jeśli za siedzenie w domu mieliby płacić to nikomu nie opłacałoby się pracować!
    • adamm5 problem zastępczy i bzdurny! 12.03.07, 10:49
      Gdyż po pierwsze, jeśli osoba formalnie nie zatrudniona zechce płacić składki
      przez 40 lat, to ma tez prawo do emerytury. A tym rzezem znów trwa dyskusja,
      jak dać emerytury tym, którzy składek nie płacili ze środków na które skladaja
      sie inni składki płacący!
      Po drugie kobiety same strzelaja sobie gola, bo różnicują prawa kobiet: jeśli
      kobiety nie zatrudnione i nie płacące składek bedą otrzymywać emeryturę, to co
      zrobić z kobietami pracującymi, bo przecież one i tak swoje domowe obowiązki
      wykonują tak samo, jak te nie pracujęce, ale za to z większym wysiłkiem i
      większym nakładem pracy!?
      A po trzecie: proszę w ramach równości płci dyskutować też o dodatkach do
      emerytur dla mężczyzn, którzy po pracy w domu remontują, naprawiają, uprawiają
      działkę itd.
    • abeatab Prawo do emerytury dla gospodyń domowych! 12.03.07, 12:24
      zgadzam sie z tym w pelni.
      kobieta musi caly dzien zajmiwac sie domem, jednoczesnie gotowac, sprzatac itd,
      i jednoczesnie zajmowac sie dzieckiem, ktore co chwila wola cos innego, placze,
      lub jeszcze cos innego.
      zauwazcie rowniez, ze mezczyzna pracuje po 8-10 godzin, wraca do domu i ma czas
      na odpoczynek - kobieta musi podac obioadek, potam posprzatac itd.
      poza tym w najgorszym przypadku mezczyzna pracuje 5, max 6 dni w tygodniu,
      kobieta, niestety zadnego dnia nie jest zwolniona ze swojej pracy i pracuje tak
      naprawde 7 dni w tygodniu.
      i nic z tego nie mamy.
      skoro to wg. mezczyzn nie jest praca, to niech sprobuja sami 'nie robic nic'
      tak jak kobiety. skoro gotowanie, pranie, sprzatanie prasowanie, to jest
      robienie nic, to niech oni tak robia to 'nic'
      mezczyzni! troche wiecej wyrozumialosci dla kobiet, zacznijcie zauwazac nasze
      wysilki!
      Pozdrawiam
      niedoceniana kobieta.
      • kura28 Re: Prawo do emerytury dla gospodyń domowych! 12.03.07, 13:29
        abeatab napisała:
        > zauwazcie rowniez, ze mezczyzna pracuje po 8-10 godzin, wraca do domu i ma
        >czas na odpoczynek - kobieta musi podac obioadek, potam posprzatac itd.

        Naprawdę??? Współczuję...
    • lukka12 Re: Prawo do emerytury dla gospodyń domowych! 12.03.07, 12:53
      Idea jest dla mnie sensowna. Osoby prowadzące dom powinny mieć dostęp do ubezpieczenia i
      świadczeń emerytalnych. Niektórzy nie doczytali, że nie chodzi przecież o pensję wypłacaną przez
      państwo za siedzenie w domu. Ale w obecnym systemie jeśli mamy np. matkę wychowującą dzieci w
      takiej sytuacji, że nie może tego pogodzić z regularną pracą, to dostęp do opieki zdrowotnej ma mąż,
      mają dzieci (bo mąż płaci składki), ale ona już nie. Z emeryturą podobna historia.

      Co budzi mój sprzeciw, to ogromne pole do nadużyć. Będzie to zachęta do pracy na czarno, bo
      przecież zus i składki są zapewnione za prowadzenie domu. Nie będzie zachęty do ciągłości pracy, do
      osiągania dobrych wyników, bo zawsze można wylecieć z roboty i posiedzieć kilka miesięcy na zadku.
      A jak sprawdzić, czy ktoś naprawdę prowadzi dom i zajmuje mu to cały dzień, czy żyje na melinie w
      chlewie? Nasyłać patrole społeczne? Litości...

      Chyba nie ma dobrego rozwiązania, przynajmniej jeszcze nie teraz, dopóki nie zmieni się mentalność
      ludzi. Poluźnienie rygorów, żeby komuś ułatwić życie, raczej spowoduje ustawienie się kolejki
      naciągaczy - budżet zostanie obciążony sporymi wydatkami, a spora grupa odbiorców (np. rodziny
      patologiczne) nie będzie w ogóle wiedziała, jak tę pomoc wykorzystać :-(. Brutalny model
      kapitalistyczny (jak mąż zarabia, to niech opłaci żonie zus albo prywatną opiekę i trzeci filar, a jak
      zarabia za mało, to niech żona idzie do pracy na część etatu) jest chyba jednak najbardziej
      sprawiedliwy...
      • psotna Re: Prawo do emerytury dla gospodyń domowych! 12.03.07, 13:04
        super!!! a co z matkami,które nie dość, że pracują zawodowo to po swojej pracy
        zajmują się domem? organizacja już nie pomyślała?
Pełna wersja