Na Szerokiej 12 prawo się nie liczy

15.03.07, 21:58
Sprawa znana jest od lat i dużo osób w niej jest zaangażowanych po stronie
bezprawia.
I co ? I nic !
Pełne bezprawie od lat !
Brak odpowiedzialnych za oszustwa i odpowiedzialnych za ściganie oszustów !

Bezkarność oszustów i bezkarność organów ścigania, którzy swą bezczynnością
osłaniają przestępców !


    • miroslaw25 Na Szerokiej 12 prawo się nie liczy 15.03.07, 22:59
      PILNE!!!

      www.hotelrubinstein.com/galeria/
      oraz "in fine":

      www.wirtualnapolonia.com/lodz/teksty.asp?TekstID=10972
    • piotrek20074 A ten co odbudował to Polak czy Żyd? 15.03.07, 23:13
      to wazne i dużo wyjaśnia.
      • m.in Re: A ten co odbudował to Polak czy Żyd? 15.03.07, 23:49
        Niczego nie wyjasnia ani galeria ani text z drugiego linka
        Galeria pokazuje to, co chce inwestor, nie pokazuje reszty. Zarzuty wobec
        Krzysztofa Pierscionka są dobrze udokumentowane; ten czlowiek nie przejmuje sie
        prawem tylko robi co chce; w wiezieniu niczego sie nie nauczył czego najlepszy
        dowód mamy teraz - otwarta knajpa
        A policja i prokuratura baaardzo dlugo sie do niego zabierały. Poczatkowo
        wszystkie instytucje nadzorcze twierdzily ze wszytsko jest OK. Stad K.
        Piersionek mial niestety czas dokonczyc te budowe.
        Mam nadzieje, coraz mniejszą, ze rozbiorą te samowolkę...
        • gosia10002 [...] 16.03.07, 00:09
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • zielonki Bardzo ładna galeria. 16.03.07, 01:32
            Coście sie tak przypieprzyli do gościa, nie rozumiem. A taki modernistyczny apartamentowiec niedaleko na Kazku was w oczy nie kłuje?
            Ktoś włożył pieniądze tu i ówdzie to chce odzyskać.
            • malylasek Re: Bardzo ładna galeria. 16.03.07, 08:01
              no własnie tyle jest poważniejszych problemów a zaciekłośc dotyczaca gościa z
              Szerokiej jest zastanawiająca, czy użytkowanie tego obiektu czemuś lub komuś
              zagraża ?. Jestem ciekaw czy większość knajp, barów, sklepów ma odpowiednie
              pozwolenia budowlane( np zmianę sposobu uzytkowania) mogę sie założyc że nie i
              jakoś sie ich nie ściga . Przypuszczam że właściciel ma natomiast odpowiednie
              zezwolenia sanepidu, bhp czy p-poż ( brak spójności przepisów - mozna mieć te
              te zezwolenia nie mając np pozwolenia na użytkowanie czy pozwolenia na zmianę
              sposobu użytkowania ). Przypomina mi to zaściankowy spór o miedzę ( np w
              Zielonkach gdzie sąsiad sąsiadowi centymetra nie odpuści przez pokolenia)
              tylko dlaczego gazeta wyborcza w to wchodzi ?
            • o13y nie chrzań, Zielonki 16.03.07, 19:48
              z branży jesteś, to wiesz, że sądy nie wydają wyroków tylko dlatego, że sie
              kamienica komuś nie podoba.
              Inwestor se bimbał z prawa, kolejne wyroki miał w nosie i jeszcze dwa znaczące
              patenty na ominięcie prawa budowlanego wymyślił. Godne polecenia zresztą dla
              zwolenników samowoli budowlanych.
              Jak się wkłada pieniądze w przedsięwzięcia nielegalne to jak to się nazywa, hę?
              • zielonki Re: nie chrzanię. Zielonki. 18.03.07, 10:31
                Nie znam szczegółowej chronologii wydarzeń, a to pewnie kluczowa sprawa. Choć moje zaufanie do orzeczeń sądów jest bardzo sceptyczne, no bo przecie trudno żeby się na wszystkim znały.
                Ale chyba w tym sporze chodzi o co innego. Ty uważasz, że z Szerokiej należy zrobić skansen (tak odczytuję Twoje inrencje). A moim zdaniem miasto musi żyć. Wszystkie znane mi skanseny to martwe i nudne miejsca. Miasto to nie tylko mury. Miasto to ludzie, ze swoją historią, problemami i codziennością.
                Widok odrestaurowanego skansenu kojarzy mi się z dewastacją kultury.
                urok architektury też polega na nakłafdającej się różnorodności i sąsiadowaniu różnych styló i epok. Monotonia zawsze jest nudna.
        • groszek123 Re: A ten co odbudował to Polak czy Żyd? 16.03.07, 03:30
          Jak tak to czytam, to mi sie na litosc zbiera..
          Kazimierz.com to tak wspaniale wspiera rozwoj tej dzielnicy, ze dalej bysmy tu
          mieli sredniowiecze. Dobrze, ze ktos zmadrzal przynajmniej przy Palcu Nowym ...
          Ludzie,gdzie wy zyjecie i co Wy z tego chcecie zrobic - Pomnik??? Kogo ???
          Dajcie ludziom inwestowac i odnawiac te rozpadajace sie ruiny, a nie wszedzie
          wtykajcie swoje paluchy... (Moze w koncu Wam je kto odetnie.)
          WIDAC TA PIEKIELNA POLSKA ZAZDROSC ...
          Facet zainwestowal, a Wy tak z Wyborowa szukacie, tylko zamiast widziec
          pozytywy, to widzicie swoj koniec nosa ... Tylko wech juz Was troche zawidl
          Panowie ...
          Galeria - pochwalic inwestora - pokazal co mozna zrobic z kupy gruzu.
          Oby tylko wiecej takich inwestycji, a mniej psow ogrdnika...
        • qumaczek Re: A ten co odbudował to Polak czy Żyd? 16.03.07, 20:52

          a ty widzę, że jesteś jednym z tych wielu mieszkańców tego miasta, dzięki
          którym żyć się odechciewa.
          Jeżeli psy miałyby, jak piszesz, dobrze udokumentowane zarzutu, to już byłoby
          po sprawie. Tymczasem mamy to co mamy, czyli DNO! Propaganda, demagogia,
          beznadzieja i świadomość życia w bagnie, dzięki takim jak ty pacanie!
    • szamot11 Na Szerokiej 12 prawo się nie liczy 16.03.07, 10:35
      Jak się nazywają Ci co chodzą i węszą??? Kapusie chyba. A co napisali w
      oświadczeniu? :)
    • maciek9667 Na Szerokiej 12 prawo się nie liczy 16.03.07, 10:39
      Na to tez prosze zerknac...

      www.extra-media.pl/www/arch/2006/09/21_krakow_25.pdf
    • 1934r.1.1 Na Szerokiej 12 prawo się nie liczy 16.03.07, 12:12
      Nie jestem antysemitą ,ale coś mi tu cebulą pachnie. Był nakaz rozbiórki to
      doprowadzić do niej i od nowa pozwoli zbudować ale tak by było zgodnie z
      przepisami,prawem i wymogami bezpieczeństwa. Żydom pozostawić historię i
      szacunek dla niej, ale prawo musi być polskie i bezwzględnie wymagać tego.
      Dlaczego nie ekroczy tu Policja i prokurator. Gdzie jest Inspekcja Budowlana.
      • 1934r.1.1 Re: Na Szerokiej 12 prawo się nie liczy 16.03.07, 12:19
        1934r.1.1 napisał:

        > Nie jestem antysemitą ,ale coś mi tu cebulą pachnie. Był nakaz rozbiórki to
        > doprowadzić do niej i od nowa pozwoli zbudować ale tak by było zgodnie z
        > przepisami,prawem i wymogami bezpieczeństwa. Żydom pozostawić historię i
        > szacunek dla niej, ale prawo musi być polskie i bezwzględnie wymagać tego.
        > Dlaczego nie ekroczy tu Policja i prokurator. Gdzie jest Inspekcja
        Budowlana. Co mi się wydaje że tu są korupcyjne machlojki. Ale ta korupcja to
        majstersztyk, będzie miał trudny orzech do zgryzienia Pan Kamiński z CBA bo
        się odezwią swoi.
    • sprostowanie2 Na Szerokiej 12 prawo się nie liczy 16.03.07, 14:24
      W związku z publikacją artykułu „Przy Szerokiej 12 prawo się nie liczy”
      przedstawiamy na łamach niniejszego forum treść sprostowania wysłanego w dniu
      dzisiejszym przez Amicus Sp z o.o. do redakcji Gazety Wyborczej:



      1.Nie jest prawdą, by Naczelny Sąd Administracyjny potwierdził, że budynek przy
      ul. Szerokiej 12 odbudowano bezprawnie.

      2.Nie jest prawdą, by przedmiotem postępowania przed Naczelnym Sądem
      Administracyjnym była decyzja o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu. W
      stosunku do tej decyzji nigdy nie toczyło się i nie toczy żadne postępowanie.

      3.Wyrok NSA faktycznie prawomocnie uchylił decyzję pozwolenie na budowę dla
      inwestycji przy Szerokiej 12, tym samym potwierdził oczywistą prawdę, iż do 7
      marca 2007 roku Inwestor dysponował pozwoleniem na budowę. Fakt ten umknął
      uwadze Autorom tekstów, które dotychczas ukazały się w Gazecie Wyborczej na
      temat przedmiotowej inwestycji. Pozostaje w sferze domysłów czy było to celowe
      wprowadzenie w błąd opinii publicznej czy tylko zwykła dziennikarska
      nierzetelność.

      4.Prowadzenie inwestycji w oparciu o pozwolenie na budowę, nawet jeżeli
      pozwolenie to zostanie następnie uchylone lub stwierdzona zostanie jego
      nieważność, wyklucza samowolę budowlana.

      5.Wyroki NSA z dnia 7 marca 2007 roku dotyczyły decyzji administracyjnych
      wydanych w 2000 i 2001 roku, a zatem poprzedzających o kilka lat zmianę
      właściciela nieruchomości przy Szerokiej 12. Obecny Inwestor ponosi konsekwencje
      rażących błędów urzędników, popełnionych w tym właśnie okresie.
      Uzasadnienie wyroków NSA faktycznie było druzgocące, ale dla urzędników UMK.

      6.Nie jest prawdą, by Krzysztof P. otworzył bar przy ul. Szerokiej 12.
      Bar został otwarty przez obecnego właściciela ponieważ, urzędnicy skandalicznie
      długo zwlekali z podjęciem jakiejkolwiek decyzji w sprawie pozwolenia na
      użytkowanie lub wydawali decyzje odmowne, mimo że prawnicy stali na stanowisku,
      że spełnione zostały wszelkie przesłanki do wydania korzystnej dla spółki
      decyzji. Ponadto inwestycja była finansowana z kredytów bankowych, które muszą
      być spłacane. Trudno ponosić negatywne konsekwencje opieszałości urzędów,
      szczególnie w sytuacji, w której brak decyzji wynika – jak się wydaje ze strachu
      przed prokuratorem.

      7.Budynek uzyskał wszelkie niezbędne odbiory techniczne, a brak decyzji
      urzędnika – co w moim przekonaniu jest naruszeniem prawa – był jedyną przesłanką
      wstrzymującą użytkowanie hotelu.

      8.Otwarcie baru jest przejawem nieposłuszeństwa obywatelskiego, tym nie mniej
      uzasadnionego postawą urzędów, faktem dokonania niezbędnych odbiorów oraz
      istotnymi stratami finansowymi związanymi z opieszałym podejmowaniem decyzji.



      • tinah Re: Na Szerokiej 12 prawo się nie liczy 16.03.07, 17:02
        > 3.Wyrok NSA faktycznie prawomocnie uchylił decyzję pozwolenie na budowę dla
        > inwestycji przy Szerokiej 12, tym samym potwierdził oczywistą prawdę, iż do 7
        > marca 2007 roku Inwestor dysponował pozwoleniem na budowę.

        a Pan dobrodziej (sprostowywacz) napiszę nam ciekawskim jaki zakres prac dopuszczało to pozwolenie na budowę, o którym był Pan łaskaw wspomnieć?

        ----
        Żyjemy w państwie prawa, i jakie ono by nie było należy je przestrzegać, a jak się nie podoba to można spróbować szczęścia w jakimś "środkowo-afrykańskim batustanie", tam za łapówki można na pewno o wiele, wiele więcej.
        • o13y ano znowu 16.03.07, 20:54
          trzeba wyjaśniać. Nie łaska całej serii artykułów a gazecie przeczytać, jak sie
          chce wiedzieć?

          Autorzy textu musieli pomylić warunki zabudowy i pozwolenie na budowę.
          Warunki zabudowy istotnie nigdy nie były przedmiotem postępowań sądowych. Może
          je otrzymać każdy . Określają CO (gabaryty, odległości itp) można w danym
          miejscu zbudować.
          Z całą pewnością natomiast nie jest tak, że inwestor dysponował dotychczas
          prawomocnym pozwoleniem na budowę. Nieprawda, że nagle o sprawie orzeka NSA.
          Wyrok NSA jest OSTATNIM z serii wyroków sądowych dotyczących tego budynku.
          W sprostowaniu (Spółki AMICUS) brakuje rzeczy zasadniczej: kto reprezentuje
          spółkę? Czy czasem nie pan Krzysztof P. lub jego rodzina?

          Budynek dawno temu zakupiła za niewygórowana kwotę od Miasta Fundacja rodziny
          Nissenbaumów. Zakupiła mając świadomość, że teren stanowi jeden z niewielu
          zachowanych historycznych układów urbanistycznych, że jest chroniony i są
          poważne ograniczenia w zabudowie. Dość szybko okazało się, że Fundacja chce
          budować coś wielkiego, niszcząc całą okolicę, albo wcale. Budynek więc popadał w
          ruinę. W końcu nabył go inny inwestor, który też nie myślał dochować warunków
          zabudowy (urzędowej decyzji kluczowej dla budowy obiektu, przypominam).
          Znalazł sie projektant, który powiększył gabaryty budynku.
          Złożono do stosownego urzędu nowy projekt. Znacznie powiększający gabaryty
          budynku. Ale: napisano (a Urząd nie sprawdził, za co stosowni urzędnicy zostali
          zresztą później ukarani), że zmiana dotyczy powiększenia gabarytów oficyn, które
          nie istniały. Oficyną dla niepoznaki nazwano przebudowywany budynek. Zabudowano
          szczelnie podwórko od Dajworu (warunki zabudowy na to nie zezwalały). I tak
          dalej, byle więcej zabudować.
          Wyroków w sprawie było kilka. Miedzy innymi: Samorządowe Kolegium Odwoławcze- w
          roku 2001, Wojewoda Małopolski - rok 2005 - tu nie pozostawiono suchej nitki na
          powiększeniu gabarytów budynku. Powiatowy Inspektorat nadzoru Budowlanego
          wstrzymał budowę w roku 2005, Główny Urząd Nadzoru Budowlanego - o nielegalności
          nadbudowy. I tak dalej.
          Spółka Amicus oraz pan P. wiedzieli co kupują. A kupowali prawo do zabudowy z
          jasnymi ograniczeniami, w jednym z niewielu miejsc w Europie o zachowanym w
          niezmienionej formie dawnym układzie urbanistycznym. W zbożnym dziele
          zniszczenia dziedzictwa kulturowego pomagali im projektanci, z których jeden
          jasno oświadczył (zachowane na taśmach archiwalnych w TVP3), że przy
          projektowaniu obecnej formy budynku warunków zabudowy nie czytał i nie leżą one
          w kręgu jego zainteresowania. Wszyscy, cokolwiek znający proces budowlany
          wiedza, że jest to kpina z obowiązującego prawa. Co zresztą sądy stwierdziły.
          Dodatkowo prace spowodowały zagrożenie życia w budynkach sąsiednich.Potwierdzone
          ekspertyzami.
          Brak zezwolenia na użytkowanie. To do licha, spółki Amicus prawo nie dotyczy i
          szuka sojuszników na forum i w byle jakich gazetach, których redaktorzy nawet
          nie rozeznali pobieżnie sprawy?
          No, owszem , do czasu w Krakowie budowano z ominięciem prawa. Ale zmierza ku
          lepszemu.
          I proszę nie mówić o ratowaniu zabytku i miejscach pracy. Zabytek został
          zniszczony, prawo ominięte, a miejsca pracy to bajki. Paru młodych zmienianych
          co dwa miesiące(bo takie są kazimierskie realia) to są miejsca pracy?
          Jak knajpy z Szerokiej zaczną przyjmować ludzi w moim wieku NA UMOWE o pracę to
          dopiero wtedy będzie to miejsce pracy.
          • beton27 Re: ano znowu 16.03.07, 21:47
            A TY SIE SIE JUZ ZLUSTROWAŁEŚ "kochany Tytusie" ?
          • mariankoniuszko2 Re: ano znowu 16.03.07, 22:30
            Kochany Tytusie, najpierw trzeba sprobowac, a dopiero pozniej miec pretensje.
            Aby dostac prace w miejscu majacym swiadczyc uslugi hotelarskie, czy
            gastronomiczne - z tego co wiem ( choc jestem mlodym czlowiekiem )nalezy
            najpierw zlozyc tak zwane CV, a nastepnie umowic sie na rozmowe rekrutacyjna.
            Jesli wypadnie ona pozytywnie, a kwalifikacje oraz cechy osobowosciowe kandydata
            po tak zwanym (uwaga!) "interview" przypadna zatrudniajacemu do gustu to wtedy
            podpisuje sie z TYM nowym pracownikiem umowe na okres probny, a w wypadku jesli
            sie sprawdzi to przedluzana jest na tak zwany ( uwaga-pojecie narzedzie! ) "czas
            nieokreslony.

            I wiem jedno - zawsze cenieni sa wyzej ludzie z doswiadczeniem-zwlaszcza
            zyciowym anizeli mlodzi z wieloma dyplomami i planami na zycie zmieniajacymi sie
            jak w kalejdoskopie...bo szacunek do pracy jest rzecza ktora sie nabywa, a nie
            wynosi ze szkoly lub wypija z mlekiem matki.

            ..jednak moge sie mylic, a jak dobrze wiesz - sa na swiecie ludzie madrzejsi ode
            mnie, ktorzy wiedza lepiej.

            p.s. z tego co wiem Twoi Sasiedzi ( "o12ści" ) z wielka przyjemnoscia zatrudnia
            ludzi powyzej czterdziestego roku zycia.
            • o13y no tak 16.03.07, 23:31
              widać, że na to forum wkroczyły jakieś oseski.
              Nie jestem żaden Tytus, pracę mam. Trza rozumieć co się czyta. Ja tu o
              argumentacji wątpliwej.
              A co do meritum dyskusji:
              zadał sobie któryś trud dotarcia do dokumentów sprawy?
              poświęcił czas?
              to jak poczytacie i się podszkolicie, to możemy podyskutować

              I życzę powodzenia w kelnerowaniu. Moje dzieci też tak dorabiają
      • qumaczek Re: Na Szerokiej 12 prawo się nie liczy 16.03.07, 21:00
        Brawo, tak trzymaj!
      • Gość: nsp Re: Na Szerokiej 12 prawo się nie liczy IP: *.chello.pl 17.04.07, 19:28
        Nagonka, nagonka i jeszcze raz nagonka na inwestora. Gdyby inwestor złamał prawo
        to chyba by miał wyrok a z tego co wiem, przesiedział dość długo w areszcie.
        Dużo na forum krzykaczy, ludzi sterowanych byle argumentem choćby fałszywym,
        konformistów. Dlaczego nikt jakoś nie potrafi obiektywnie prozmawiać z
        inwestorem tylko zawsze się wypowiada "jakiś urzędnik", który coś wstrzymuje,
        boi się lub sam spaprał tu sprawę administracyjnie?
    • roroism Re: Na Szerokiej 12 prawo się nie liczy 16.03.07, 20:48
      skandal!!
      mam nadzieje ze wszytko zwali mu sie na głowe omijajac oczywiscie ludzi
      uczciwych i gosci!!
      • gosia10002 Re: Na Szerokiej 12 prawo się nie liczy 17.03.07, 01:35
        A niby dlaczego mój post znów administratoe usunął? Nie było tam nic
        wulgarnego, ani nie zgodnego z regulaminem? Ciekawe ile czasu ten post się
        zachowa bo jak sie okazuje na forum nie można krytykować dziennikarzy
        wyborczej? Ot tak, jak ktoś wystąpi do sądu o zakaz publikacji to jest larum,
        że ogranicza wolność prasy, a sami stosujecie cenzurę internautów! Otóż
        napisałam że żyjemy w kraju, w którym większość społeczeństwa nie potrafi
        zadbać o siebie i żyje nienawiścią do ludzi sukcesu. Że, w europie zachodniej
        przedsiębiorca jest szanowany i stanowi wzór do naśladowania. Że, prawo nie
        działa wstecz, a w związku z tym uchylenie decyzji o pozwoleniu na budowę rok
        po zakończeniu inwestycji potwierdza legalność prac, bo te były prowadzone na
        podstawie wykonalnej ostatecznej decyzji administracyjnej! W końcu że paranoją
        jest,żeby bandziory chodziły po ulicach a przedsiębiorców bez procesu trzymano
        kilka miesięcy w więzieniu, a także że nie rozumiem zacięcia dziennikarzy
        gazety! Była ruina, która mogła się zawalić, teraz może za wysoki, ale pięknie
        odrestaurowany budynek. A dziennikarze piszą, że otworzył bar, kupują piwo,
        zabierają paragon i bawią się w donosicieli!!! A cóż się k....e takiego stało?
        Krzyśku P. - pakuj kasę i zainwestuj w jakimś innym normalnym kraju, ja tak nie
        długo zrobię bo w tym kraju małych ludzi żyć się nie da!
        • gosia10002 Re: Na Szerokiej 12 prawo się nie liczy 17.03.07, 01:36
          PS Jak znowu mój post zostanie skasowany to znów go wkleję, tym razem mam go w
          pamięci!
          • barrin Re: Na Szerokiej 12 prawo się nie liczy 18.03.07, 22:12
            został wycięty za inwektywy
            każdy twój kolejny post będzie wycięty, jesli użyjesz inwektyw

            bez odbioru
Inne wątki na temat:
Pełna wersja