Zapiski na biletach. W kolejce po samolot

25.03.07, 11:41
super felieton i spostrzezenia,czytalam z ogramna przyjamnoscia,pozdrawiam
    • ramona7 Re: Zapiski na biletach. W kolejce po samolot 13.06.07, 15:29
      Świetny tekst.

      A to moja historia lotniskowa:

      Balice, 40 minut do odlotu. Na monitorze wyświetla się bramka i... RUSZYLI!!!!
      Pierwsi młodzi chłopcy, porykując do siebie, że kto pierwszy, ten zajmuje
      miejsca wszystkim, za nimi grupa dziewczyn, niezgrabnie targając kolorowe
      walizki na kółkach. Ci na tyłach też się nie poddają; nigdy nie wiadomo: może
      ktoś tam sie przewróci, może uda się dopchnąc do przodu. Karkołomnie
      przeskakując bagaże rywali, biegną rodacy do poczekalni, byle zająć krzesełka
      tuż przy wyjściu na płytę lotniska. Kto wie, ile tam miejsc w samolocie, bilet
      kupiony, ale to nigdy przecież nie można być niczego pewnym! Atmosfera robi się
      jeszcez gorętsza, gdyż dwie panie w mundurkach pokazały się przy wyjściu.
      Naród wstał jak na komendę. Pani mówi przez mikrofon, że proszę najpierw dzieci
      i osoby starsze, pózniej psażerowie z grupy A, blabla bla.... Naród jak
      ogłuchły, ani drgnął. Za to patrzcie na nią! Co się tak pcha do przodu z tym
      wielkim wózkiem i jeszcze pyskuje: Proszę mnie przepuścić, przecież z dzieckiem
      jestem! Nie ma szans, trzeba było się wcześniej ruszyć, jak my, a nie
      przychodzić na gotowe! Pani w mundurku znowu swoje, ale - czując napór tłumu -
      już mniej zdecydowanym tonem. Z rezygnacją wyciąga ręke po dowód pierwszej
      osoby. A to sczęściarz! Ci na końcu oblężenia – trudno tu mówić o kolejce – już
      widzą, jak biegnie niczym rączy jeleń przez płytę lotniska i hop-hop, po dwa
      stopnie, do samolotu. Pewnie najlepsze miejsce w całym samolocie zajmie. A to
      świnia.
      • peteen Re: Zapiski na biletach. W kolejce po samolot 13.06.07, 15:42
        nie wierzę w twoją historię, nie ma zadnego biegania przez płytę lotniska, do
        każdego samolotu, nawet 30m od budynku lotniska, pasażerowie sa dowożeni
        autobusami...
        • ramona7 Re: Zapiski na biletach. W kolejce po samolot 13.06.07, 19:55
          Lepiej nie wierzyć.
          • mikolaus Re: Zapiski na biletach. W kolejce po samolot 14.06.07, 15:55
            Spodziewalem sie czegos wiecej po tym felietonie.To moglby byc dobry tekst na
            pamietnik licealistki po raz pierwszy udajacej sie w podroz samolotem a nie
            artykul ktorego autor pretenduje do bycia drugim umberto eco.
            kazdy kto choc troche lata wie ze takie sceny dzieja sie na kazdym lotnisku a
            podobne zachowania nie sa jedynie domena polakow.Szczerze mowiac nudzi mnie juz
            czytanie o tym jacy my jestesmy okropni i niewychowani, jakimi jestesmy
            egoistami i i w jakim zascianku zyjemy.
            michale-postaraj sie napisac cos kontrowersyjnego a nie powielaj schematow.
            pozdr
Pełna wersja