Urwać ...

13.05.03, 12:13
No tak, urwać to było komu, a już z poskładaniem to gorzej...
Wiatr, albo bardzo zły człowiek dokonał w dniu wczorajszym dewastacji tego
drutu , który pozwala mi na mieszanie się do spraw ważnych i nie ważnych, do
rozmów z lubianymi i bardziej lubianymi, a również lubianymi inaczej...
Taki weźmy przykład Swarożyc.
Napastnik, agresor...słowem człek północy o innym sposobie obrobienia. Grubo
ciosany. Nieco przesadny w rzucaniu słów cięższych, ale...
Czy naprawde nie uważacie, ze tego nieszczęśnika nie należy kopać a raczej
poświecić mu kilka ciewpłych słów i dać mu to czego niedostatek cierpiał?
Peteenowi to on kuku nie zrobi, a że musi jeszcze rzucić się niekiedy na
innego z zapalczywością i gwałtownie, to myślę że trafił nieźle. W końcu
jeśli dojdzie kiedyś do konfrontacji, a moze przecież dojdzie, to wreszcie
uda się Swarożycowi triumfować w pełni...przecież kiedy napotka tego
maleńkiego i chuchrowatego nieszczęśnika Peteena ( tu przepraszam
wspominanego) z pewnością ukoi swój zaped do ataku ...
A zresztą jakkolwiek na to nie spojrzeć, to niechże Swarożyc zazna bodaj tu
tolerancji i ogładzonej akceptacji.
jest monotematyczny, ale przecież moze wreszcie sięgnie na półkę i przeczyta
coś jeszcze...może iberoamerykańską literaturę albo jaka poezję...
Dajcie szansę Swarożycowi...
Ja ze swej strony dołoże starań aby wreszcie wyszedł z dołka i jakoś znalazł
sie w świecie do którego każdy ma prawo. Nawet taki.
Pozdrawiam i jestem do czasu aż mie znów ktoś lub coś drut potarga...
trudny
dzień dobry...;-))
    • ileana Re: Kto urwal?o to jest pytanie 13.05.03, 12:24
      Po pierwsze prosze sprawdzic czy tego drutu nie wyrywa swarozyc!
      Po drugie mozna glaskac i zaglaskac na ...
      W tym tez jest metoda.
      Po trzecie ,nie sadze ze swarozyc posunalby sie do atakowania wrecz peteena!
      Jeszcze bardziej go lubie za wielka dusze i walecznosc(przy tym uczciwosc jaka
      od niego emanuje),a dolozyles do tego slabosc jego ciala.
      Istny pan Michal(nie ten z forum )a H.Sienkiewicza.
      Nawiasem mowiac swarozyc umiejetnie kijem w wodzie maci ,co widac.
      Na pewno ma radosc nieodparta w tym co pisze i w tym co odpisuja.
      pozdr.ileana
      • adam.67 Odpowiedzi tu nie będzie 13.05.03, 12:55
        heh, czasem mi się wydaje, że każda społeczność MUSI mieć swojego wroga
        publicznego No.1, natura non licet vacuum no to huzia na ... zwłaszcza, że się
        sam "podstawia"
        Jak w pewnej piosence "kto sam ten nasz największy wróg(...) a mury runą, runą,
        runą i pogrzebią stary świat"
        zwłaszcza że ten ktoś reprezentuje poglądy inne niż parę osób, które potrafią
        tylko wyśmiać, wykpić i zmieszać z błotkiem, no bo "to jakiś cudak", który ma
        czelność tu uzewnętrzniać swoje poglądy, niewygodne i kalające pewne utarte
        wzorce i ideały.
        Niestety odmienne od poglądów pewnej częsci forumowiczów...

        Tymczasem niekiedy wstydzę się za to forum, i nie za bardzo mówię o nim "moje
        forum".
        Więcej tolerancji i pokory, wypadałoby wznieść tę myśl przed niektórych
        besserwiserów i przemądrzalców, ot pełno ich, a jakoby nikogo nie było...


        > Po trzecie ,nie sadze ze swarozyc posunalby sie do atakowania wrecz peteena!
        Czy to teza o nieomylności peteena? kto to zadekretował???

        > Nawiasem mowiac swarozyc umiejetnie kijem w wodzie maci ,co widac.
        Widać. I wcale nie mącenie (moim skromnym zdaniem). Trzeba raczej więcej uwagi
        poświęcić na OBIEKTYWNE czytanie, sine ira et studio, zawieszając swoje poglądy
        na kołku podczas czytania. Szacunek to podstawa, o czym niektórzy piszący tu
        dość często jakoś zapominają...

        > Na pewno ma radosc nieodparta w tym co pisze i w tym co odpisuja.
        Niewątpliwie z całą pewnością tak jest.
        Pozdr.
        :)
        • Gość: Zbigniew Nia masz racji Adamie IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 13.05.03, 13:07
          adam.67 napisał:

          > heh, czasem mi się wydaje, że każda społeczność MUSI mieć swojego wroga
          > publicznego No.1, natura non licet vacuum no to huzia na ... zwłaszcza, że
          się
          > sam "podstawia"

          To nie jest tak, że na forum są ludzie jednego pokroju. Mamy swoje zdanie na
          różne tematy, jakbyś czytał więcej zobaczyłbyś że nie raz ktoś z kimś się o coś
          posprzeczał (mimo, że się znamy:), ale to pokazuje pewien poziom dyskusji i
          tyle.

          Kolega ze Szwecji najczęściej obraża !!!
          Podejrzewam, że wiele osób może się i zgadza z jego poglądami, ale na pewno nie
          z retoryką.
          A poza tym jest monotematyczny i często ładuje się ze swoimi wypocinami w
          wątki, które są o czymś zupełnie innym a mnie to denerwuje i już.
          • ileana Re: Troche polemiki 13.05.03, 13:18
            Gość portalu: Zbigniew napisał(a):

            > adam.67 napisał:
            >
            > > heh, czasem mi się wydaje, że każda społeczność MUSI mieć swojego wroga
            > > publicznego No.1, natura non licet vacuum no to huzia na ... zwłaszcza, że
            >
            > się
            > > sam "podstawia"
            >
            > To nie jest tak, że na forum są ludzie jednego pokroju. Mamy swoje zdanie na
            > różne tematy, jakbyś czytał więcej zobaczyłbyś że nie raz ktoś z kimś się o
            coś
            >
            > posprzeczał (mimo, że się znamy:), ale to pokazuje pewien poziom dyskusji i
            > tyle.
            >
            > Kolega ze Szwecji najczęściej obraża !!!
            > Podejrzewam, że wiele osób może się i zgadza z jego poglądami, ale na pewno
            nie
            >
            > z retoryką.

            ZE swarozyc jest "diabelski" w swoich wypowiedziach i inteligentny ,nie mozna
            mu tego odebrac.
            Ze czesto obraza to prawda i mam mu to za zle.
            Mam czesto wrazenie,ze ma swietna zabawe ,i to tym wieksza im wieksze
            zatrzeciewienie i zdenerwowanie na forum.
            Gdyby sie forum ustosunkowalo do niego w/g pomyslu w/w trudnego,kto wie,moze i
            swarozyc inaczej by sie zachowywal.
            Nawet diabla mozne przekupic ,mowia starzy Grecy.
            A jeszcze lepsze powiedzenie to ze jezyk nie ma kosci ale potrafi je zlamac.


            > A poza tym jest monotematyczny i często ładuje się ze swoimi wypocinami w
            > wątki, które są o czymś zupełnie innym a mnie to denerwuje i już.

            Z tym nie bardzo sie zgadzam ...

            pozdrawiam ileana
            • Gość: Zbigniew Re: Troche polemiki IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 13.05.03, 13:24
              ileana napisała:

              > Z tym nie bardzo sie zgadzam ...


              A dlaczego?
          • adam.67 będę advocatusem diaboli... 13.05.03, 13:39
            > To nie jest tak, że na forum są ludzie jednego pokroju. Mamy swoje zdanie na
            > różne tematy, jakbyś czytał więcej zobaczyłbyś że nie raz ktoś z kimś się o
            > coś posprzeczał (mimo, że się znamy:), ale to pokazuje pewien poziom dyskusji
            > i tyle.
            To fakt, są tu ludzie niejednego pokroju. Ale czy warto poruszać temat "poziomu
            dyskusji"? "Kolega ze Szwecji" się wypowiedział, osobiście szanuję go za
            dociekliwość i zakres wiedzy jaką dysponuje lub jaką pobrał z nieznanych mi
            bliżej źródeł, to obojętne zresztą.

            > Kolega ze Szwecji najczęściej obraża !!!
            Ale jak zauwazyłem, czyni to z reguły w następstwie niewybrednych ataków na
            siebie przez pewne osoby, które nie mając nic do powiedzenia na ten temat lub
            mając jakieś dziwne wyobrażenia o swoich przekonaniach, tępią w czambuł osobę,
            która wszakże TYLKO wypowiada swoje poglądy. Owszem, zgadzam się - są to mniej
            lub bardziej zawoalowane prowokacje o różnym stopniu subtelności, ale nie
            oznacza to, że osobę tę należy stawiać na równi z oszołomstwem z Kanady, mimo
            wszystko dostrzegam jednak różnicę. Jeśli ktoś nie chce być prowokowany, to po
            prostu ignoruje pewne wypowiedzi i tyle. Prosty sposób.


            > Podejrzewam, że wiele osób może się i zgadza z jego poglądami, ale na pewno
            nie z retoryką.
            Dokładnie to samo można powiedzieć o wypowiedziach niemalże każdego z nas (w
            wyjątkiem niejakiej E., wiadomo dlaczego). Tym niemniej bardzo niesmaczne jest
            opluwanie ex cathedra poglądów odmiennych od własnych, zalatuje mi to
            piaskownicą, choć w piaskownicy nie cytuje się źródeł historycznych
            (abstrahując od ich genezy). Dużo bardziej żałosny poziom reprezentują właśnie
            ci opluwacze-przemądrzałki, bo ich argumenty (a raczej brak) zniża poziom
            dyskusji do ww. piaskownicy.


            > A poza tym jest monotematyczny i często ładuje się ze swoimi wypocinami w
            > wątki, które są o czymś zupełnie innym a mnie to denerwuje i już.
            "Monotematyczność" czyichś wypowiedzi - jakkolwiek drażniąca dle niektórych
            (mają oni prawo uzewnętrznić swoje oburzenie) nie jest znowu tak dotkliwa.
            Wszak można nie reagować na pewne rzeczy, człowiek dorosły dokonuje wyboru z
            kim rozmawiać a z kim nie.
            Porównaj zresztą monotematyczność pewnej osoby, która spamuje większość forów,
            absorbując uwagę (???) swoimi psychozami okołounijnymi - i co? wnioski nasuwają
            się chyba same...
            Zgadzam się natomiast co do ładowania się w wątki niezwiązane tematycznie. Ale
            o tym już trzeba rozmawiać z tymże S.

            • Gość: Zbigniew OK poszperałem w archiwum:) IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 13.05.03, 14:06
              I faktycznie kolega ze Szwecji nie obraża ludzi epitetami powszechnie uznanymi
              za wulgarne:) Obraża za to zawsze Katolików chociaż mnie to akurat nie rusza,
              mimo że jestem Katolikiem. Też niejednokrotnie negatywnie się wypowiadałem o
              Kościele i jego bogactwie. Wątek o siostrach co chcą stadion odzyskać,
              denerwują też mnie jak biskupi przyjeżdżają na spotkanie samochodami za grube
              tysiące (np. Audi A6).
              Ale moja wiara w Boga jest moją wiarą i żaden człowiek jej nie zakłóci !

              Mimo tego uważam, że przesadza obrażając Katolików w każdym poście !!!

              A wracając do Twojego listu:

              adam.67 napisał:

              "Kolega ze Szwecji" się wypowiedział, osobiście szanuję go za
              > dociekliwość i zakres wiedzy jaką dysponuje lub jaką pobrał z nieznanych mi
              > bliżej źródeł, to obojętne zresztą.

              Tylko nie wiem o jaką wiedzę chodzi? O pogańskie legendy? Czy coś, przyznam się
              nie czytam jego wypowiedzi, ale kilka mi się zdarzyło i albo to było przepisana
              jakaś legenda, baśń czy coś albo jednozdaniowa wypoeidź w stylu Polak pijak i
              Katolik.


              > Jeśli ktoś nie chce być prowokowany, to po
              > prostu ignoruje pewne wypowiedzi i tyle. Prosty sposób.

              Ja tak dokładnie robię jak pewnie ze 90% tego forum:))


              Kurde sto lat tyle nie pisałem na forum:))
              • adam.67 Re: OK poszperałem w archiwum:) 13.05.03, 14:27
                Gość portalu: Zbigniew napisał(a):

                > I faktycznie kolega ze Szwecji nie obraża ludzi epitetami powszechnie
                uznanymi
                > za wulgarne:)
                No własnie o tym pisałem :)


                > Obraża za to zawsze Katolików chociaż mnie to akurat nie rusza,
                > mimo że jestem Katolikiem. Też niejednokrotnie negatywnie się wypowiadałem o
                > Kościele i jego bogactwie. Wątek o siostrach co chcą stadion odzyskać,
                > denerwują też mnie jak biskupi przyjeżdżają na spotkanie samochodami za grube
                > tysiące (np. Audi A6).
                To jest kwestia kontrowersyjna, czy pewne fakty (mówię o faktach
                udokumentowanych rzetelnie) mogą obrażać, kogo obrażać i co obrażać. I jest
                chyba jasne, że w kazdych społecznościach są czarne owce (uwaga: czy nie
                obrażam "czarnych" i "owce"???), i nie ma się co czuć obrazonym, gdy fakty są
                jakie są. Niech te fakty wpłyną konstruktywnie, ot co! A nie plucie dla samego
                plucia.

                > Ale moja wiara w Boga jest moją wiarą i żaden człowiek jej nie zakłóci !
                Zbyszku, tego NIKT nie wartościuje, ani ocenia, ani nic - NIKT Z NAS NIE MA DO
                TEGO PRAWA i NIKT TEGO NIE CZYNI WOBEC CIEBIE ANI NIKOGO INNEGO!!! To przecież
                TYLKO Twoja sprawa i szlus.

                > Tylko nie wiem o jaką wiedzę chodzi? O pogańskie legendy? Czy coś, przyznam
                się nie czytam jego wypowiedzi, ale kilka mi się zdarzyło i albo to było
                przepisana jakaś legenda, baśń czy coś albo jednozdaniowa wypoeidź w stylu
                Polak pijak i Katolik.
                No nie wiem, bo w równym stopniu możesz od kogoś usłyszeć, że Pismo św. obu
                testamentów, Koran i inne tego typui dzieła też są zbiorem legend, baśni i
                przypowieści nieudokumentowanych lub zgoła sfabrykowanych na pewne potrzeby, a
                jednak sporo ludzi w to wierzy. Dość śliski to temat, jak mi sie wydaje... może
                zostawmy to jednak?


                >
                > > Jeśli ktoś nie chce być prowokowany, to po
                > > prostu ignoruje pewne wypowiedzi i tyle. Prosty sposób.
                >
                > Ja tak dokładnie robię jak pewnie ze 90% tego forum:))
                No i widzę, że rozumujesz podobnie jak te circa 90%, w sumie poprawnie :)

                > Kurde sto lat tyle nie pisałem na forum:))
                Nie wydaje mi się, a może to złudzenie?
                • Gość: Zbigniew No to już kończąc:)) IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 13.05.03, 14:39
                  adam.67 napisał:

                  > > Kurde sto lat tyle nie pisałem na forum:))
                  > Nie wydaje mi się, a może to złudzenie?

                  Tak dużo w jednym poście rzecz jasna:))
    • Gość: kasia Re: Urwać ... IP: *.nyc.rr.com 13.05.03, 12:26
      Dzien dobry :-) A czy Swarozyc to od swarow pochodzi?

      K.
      • trudny2002 Re: Urwać ... 13.05.03, 12:33
        Peteen, niechże mi wybaczy, a niech nie spieszy z wyjaśnieniem, to drobinka i
        człek takiej postury jakiego słowa. Delikatny, subtelny i wyciszony...a z
        pewnościa harmonijny...;-))
        ...
        Wiesz jak to jest powiedzmy z psią rasą, no np. taki bernardyn, dog czy mastiff
        ileż wymaga trudu aby skłonić go do szczekania...a ratler?
        ten to ujada zanim jeszcze o przyczynach dowie się pchła którą nosi jego
        grzbiet...
        Ale po co ujada?
        Niektórzy lubia , a nawet lubia mieć takiego ujadacza...inni wilczarza...
        trudny;-))
        • r1975 Re: Urwać ... 13.05.03, 12:41
          No i jest to mój pierwszy zapis na Forum.
          Ale chwilę czytałem pisane tu Wasze teksty.
          I myślę, że dobrym komentarzem będzie:
          "Psy szczekają karawana jedzie dalej."
          r1975
          • trudny2002 Czy kynologia... 13.05.03, 12:44
            to Twoja specjalność czy wogóle idzie o weterynarię albo elementy zwierzęcości
            w relacjach...miedzy
            Witam i zapraszam do częstszych spotkań
            trudny;-))
          • adam.67 Nie sądźcie... 13.05.03, 12:59
            abyście nie byli sądzeni!

            > "Psy szczekają karawana jedzie dalej."
            A może to karawana szczeka, a pies jedzie dalej?
            • trudny2002 Czego nie chciałem... 13.05.03, 13:59
              a niemal się stało.
              otóz nie chciałem wywołać tematu swarożyca jako czegos niezwykłego. I nie
              dlatego, ze nie wart czy że ma ine zdanie, a ja go nie podzielam...
              Zupełnie prawdziwie myśląc napiosalem, ze mimo swoich dokuczliwości jest to
              jakiś jednotematyczny ale barwny akcen zresztą nie tylko na tym Forum.
              Nie chce pisać o pięciu różnych ale przeciez palcach jednaj dłoni , tym samym o
              odrębnosciach ale i koniecznosci istnienia wspólneie wszystkich elementów, nie
              ma sensu i tu też sie zgadzam podnosić tematu poziomu dyskusji czy rozmów.
              można mieć watpliwości czy aby rzeczywiscie wyłacznie zaczepiony swarozyc stake
              się agresywny , bo wydaje mi się iż niekiedy bazuje na uprzedzeniach. Na
              przekonaniu, ze właśnie to On jest tak inny, różny i wyjatkowy...
              Wyjątkowy jest każdy, a niektórzy bywają wyjątkowo wyjątkowi.
              Szacunek należny jest kazdemu...ale jednak niektórzy na niego nie zasługują...
              Nie przyszłoby mi do głowy uzurpować sobie prawo do opiniowania kogokolwiek, a
              złosliwości wydają sie być często najwłaściwszą formą komentowania.
              To czy inni potrafia odpowiadać złośliwie , ale nie obraźliwie to kolejny
              temat...
              Dlatego i Swarozyc i Peteen i każda inna Elżbieta moze sobie przecież wypisywać
              co mu się podoba...i właściwie dobtrze, ze nie wszystkim podoba sie to samo

              swarozycu pisuj jesli taka Twoja wola, Peteenie odpowiadaj jesli uważasz, ze to
              tak ma być, a inni? Komentujcie...komentujmy i bywajmy przyjemnie złośliwi.
              ;-)))trudny
              • adam.67 Re: Czego nie chciałem... 13.05.03, 14:14
                trudny2002 napisał:

                > a niemal się stało.
                > otóz nie chciałem wywołać tematu swarożyca jako czegos niezwykłego. I nie
                > dlatego, ze nie wart czy że ma ine zdanie, a ja go nie podzielam...
                > Zupełnie prawdziwie myśląc napiosalem, ze mimo swoich dokuczliwości jest to
                > jakiś jednotematyczny ale barwny akcen zresztą nie tylko na tym Forum.

                Ot i prawdę rzekliście, Łaskawco... a jednak się stało. Temat S. nie jest de
                facto niczym niezwykłym, chyba że niezwykłością nazwiemy istnienie różnych
                bytów o odmiennej treści niż ta, którą sami tworzymy. Dokuczliwość... rzecz
                względna. Dla mnie nie jest. Ale to kwestia osobistego podejścia. Długo nie
                zajmowałem stanowiska, ot przyglądając się z dystansu. I mam swoje zdanie, a
                przy tym szanuję innych.


                > ma sensu i tu też sie zgadzam podnosić tematu poziomu dyskusji czy rozmów.
                > można mieć watpliwości czy aby rzeczywiscie wyłacznie zaczepiony swarozyc
                stake się agresywny , bo wydaje mi się iż niekiedy bazuje na uprzedzeniach. Na
                > przekonaniu, ze właśnie to On jest tak inny, różny i wyjatkowy...
                Cóż, jego prawo takie samo jak i każdego z nas... czy agresywny? każdy niech
                sam odpowie sobie w cichości serca czy umysłu. Dla mnie nie jest, widywałem
                gorsze przypadki agresywności i kędy tam naszemu S. do tego... chyba że
                podniesć temat "agresja rodzi agresję" - ale jak drażnić istotę to i ugryźć
                może :)

                > Wyjątkowy jest każdy, a niektórzy bywają wyjątkowo wyjątkowi.
                I to właśnie jest fenomen... nieoceniona i niewymierna wartość bytu.

                > Szacunek należny jest kazdemu...ale jednak niektórzy na niego nie zasługują...
                No ale trzeba z tym ostrożnie, bo jak wiadomo uogólnienia potrafią kaleczyć i
                krzywdzić. Ale raczej wiem, o co ci chodzi.

                > To czy inni potrafia odpowiadać złośliwie , ale nie obraźliwie to kolejny
                > temat...
                To jest sztuka, ugryżć ale z uśmiechem na twarzy i z uzyciem słów "proszę,
                dziękuję" i może jeszcze "przepraszam" - ideał :)


                >...komentujmy i bywajmy przyjemnie złośliwi.
                Właśnie.

                Pozdrowienia

                > ;-)))trudny
                • peteen to ja, wasze krakforumowe wyciszone chuchro... 13.05.03, 14:43
                  mnie to uczyli tak: z panami po pańsku, z chamami po chamsku...
                  ponieważ jestem jedną z dramatis personae nie wypada mi komentować niczego,
                  milkne zatem w pokorze i przenoszę się do szczecina...


                  ps. uwierzyli ?
                  ;c)
                  • Gość: trudny Zjedz sobie coś biedaku... IP: *.kraksystem.pl / 192.168.5.* 13.05.03, 14:48
                    żebyś był silny i zdrowy...
                    A właściwie to zebyś był tylko zdrowy...
                    ;-))
                    trudny
                    Po co masz byc silny, czyś Ty jaki koń jest albo wół roboczy?
                    A po co Ty się w taka drogę do Szczecina wybierasz? To męczy , bo daleko...
                    trudny
    • ileana Re: Urwać ... 13.05.03, 14:57
      Peteen,
      Prawdziwa cnota krytyk sie nie boi.
      Nie cialo sie liczy,tylko sila ducha.
      Trudny dobrze Ci radzi.
      A co do Szczecina...hm
      Zatesknisz do Kazimierza..
      I nie badz taki pewny ze swarozyc do Szczecina nie do dotrze,wszak to blizej
      dla niego..
      pozdr.serdecznie ileana


    • emka_1 Re: Urwać ... 13.05.03, 15:32

      Piekne to cechy, milosierdzie i tolerancja. Pieknie i po chrześcijansku jest
      nadstawiać drugi policzek. Jednakze nadstawiwszy drugi, trzeciego juz brak, a
      tolerancja, nawet najszerzej pojmowana ma swoje granice. Nie chciałabym
      zachwiac twej wiary Trudny, ale dobrym słowem, nie kazdego z dołka da się
      wyciągnać. Resocjalizacja tez ma granice. Chwalebne sa Twoje zamiary,
      powodzenia życzę, ale tu przyznaję rację Peteenowi co do wyboru metod
      właściwych a zrozumiałych dla adwersarza (choc nie podzielam zapału
      ewangelizacyjnego). Z pewnym rodzajem chamstwa nie da się walczyć w białych
      rekawiczkach a z chamstwem walczyć trzeba. I dopoki S. prowadzi swoją
      dzialaność "misyjna" w sposób nieuwłaczajacy innym, mozna go jak elzbiete
      traktować, a nawet dobrym i ciepłym słowem obdarzyć;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja