Ograniczenia na Orlej Perci

    • gelimer Mnie, w trakcie wrześniowego przejścia, nagle... 10.04.07, 11:34
      ...zaskoczyło przyjście chmur a zaraz potem śnieg. Przyznam, że zrobiło się
      paskudnie.
    • kuwakaztanowa Ograniczenia na Orlej Perci 10.04.07, 11:53
      Ludziom dano wolna wolę żeby z niej korzystali. Nie odbierajcie nam resztek
      adrenaliny w jedynych prawdziwych polskich górach. Pod wieloma względami odbiera
      nam się możliwość wyboru a monopol na myślenie ma NASZA WŁADZA. Nie dajmy się
      ogłupiać !! Wiem, że żal ludzi którzy giną ale to są GÓRY !!
    • cover_wielki Re: Ograniczenia na Orlej Perci 10.04.07, 12:27
      tak mi się wydaje że Orla Perć nie jest tak sławna dlatego że tylu ją przeszło
      i nic sie nie stało tylko dlatego że rok rocznie ginie na niej pare osób. To
      nakreca w prosty sposób, ja przejde i jesli się udaje to znaczy że inni to
      łamagi w dodatku byłem w normalnych adidasach a tu fanzolą o linach itp, kolega
      przeszedł to i ja pojde... i tak tłok narasta, wielu się udaje jednak kilku
      spadnie. Tłok nie robi się dlatego że kolejnych 100 przeszło tylko dlatego że
      ten 101 spadł.
      Ograniczenie tej trasy nic nie da, szybko znajdzie się taki co przejdzie Orlą
      nawet jesli nie będzie wolno i to pchnie na szlak nastepnych,
      prawdopodobieństwo że któryś spadnie graniczy z penością.
      Jeśli ograniczać to stopniowo, ruch jednostronny na poczatek myśle że
      wystarczy, potem mozna dyskutować dalej.
    • pdariusz2 zobacz film z Orlej Perci 10.04.07, 12:31
      www.videotravel.pl/content/view/7/9/
      • brix83 Re: zobacz film z Orlej Perci 10.04.07, 13:27
        co do granatow przydaloby sie troche wiecej klamer i lancuchow bo nie wszyscy
        maja na tyle dlugie nogi albo chca zjezdzac na tylku, a kamienie leca nieraz
        wielkosci ludzkiej glowy czego bylam swiadkiem na poczatku pazdziernika bo spadl
        30 cm ode mnie.jesli ktos poki co narzeka na tlok to niech sie wybierze we
        wrzesniu albo wlasnie na poczatku pazdziernika, malo ludzi, piekna pogoda.na
        orla chce sie wybrac najblizszej jesieni bo w zeszlym roku czasowo mi sie nie
        udalo.a buty i kurtka to zawsze podstawa.a kto ma problem z ekspozycja to niech
        nie pakuje sie tam tylko po to zeby sie dowiedziec czy "da rade" bo jest wiele
        innych miejsc zeby sie chocby z tym oswoic.a jako najszybsze rozwiazanie dobry
        bylby ruch jednokierunkowy.przez tlok zginal czlowiek jakis czas temu ktory
        chcial poprostu ustrapic drugiemu miejsca na polce co powinno byc tam
        niedopuszczalne!!w slowackim raju jakos to jest normalne i na giewoncie jakos
        tez ujdzie.a jesli tpn ma problem to niech przy wyjsciach na szlaki ze schronisk
        postawi sobie budki i dolacza do biletow konkretne mapki bo sam tygodniowy bilet
        nie wystarczy!
    • pafcio.gazeta najtrudniejszy.... 10.04.07, 13:20
      z zawratu na kozia przelecz to jest najtrudniejszy odcinek? to jakis dowcip
      jest?? przeciez to jest jeden z najlatwiejszych! najtrudniej to na moje oko jest
      z krzyznego na granaty, ale podobno na kozim tez nie jest prosto (ale tam nie
      bylem).
      • docent.net Re: najtrudniejszy.... 10.04.07, 14:42
        Zamknąć to w pizdu - przynajmniej nie będą śmieci i kamienie na łeb lecieć w
        trakcie łojenia drogi jakiejś. Nie wyobrażacie sobie jakie głupoty robią ludzie
        i jak bardzo nieświadomi są tego, że w każdej ścianie może wisieć taternik,
        którego już na samą myśl o trawersie poniżej szlaku ku..ca bierze - bo matołów
        pełno, a kask niewiele da jak taki gość pralkę czy inny głaz z góry stoczy :)

        Zamykać, zamykać :D A jak ktoś spragniony wrażeń to płacić za przewodnika,
        lecieć na kurs skałkowy czy taternicki albo Szrenicę zdobywać tudzież Giewont
        lub Kopieniec.

        Swoją drogą - ciekawe ilu z tych "turystów" zna Tatry Zachodnie, Gorce, Beskid
        Żywiecki, Wyspowy, Pieniny, Bieszczady, Beskid Niski..?

        Nie chciałem oczywiście urazić tych, którzy wiedzą co robią i robią to z głową.

        BTW: z ostatniego czasu i a'propo ignorancyji: ażeby Tatery zimą zdobywać
        wystarczy adidas, dres i sok w kartonie. Nie wierzycie? Ja sam widziałem i
        zbladłem - tyle lat tyle żelastwa targam ze sobą a tutaj taki obraz:
        agaimaciek.lasyk.info/displayimage.php?album=1&pos=25 :)))

        Z taternickim... poniekąd ;)

        maciek.lasyk.info/translator_stron.html?dd=http%3A%2F%2Fserwisy.gazeta.pl%2Fkraj%2F1%2C34309%2C4047737.html&method=kk
        • r306 Hehehehe 10.04.07, 14:47
          Co do zamkniecia - rozumiem sarkazm :)

          Co do reszty - w pelni sie zgadzam :)
          Sam po wielu latach znow jade w Pieniny, bo trzba sobie odswierzyc w pamieci te
          piekne okolice...

          A fota pieeeeeeeeeeeeeeeeeekna heheheheheheheheheh
    • xaliemorph Lobby przewodników liczy na kolejny zarobek- KASA! 10.04.07, 14:55
      Przeszedłem Orlą Perć nie raz odcinkami a całą niestety tylko 3 razy. Ale w tym był jeden raz z trasą Kuźnice -> Murowaniec -> Świnicka Przełęcz -> Świnica -> Zawrat -> Kozi Wierch -> Krzyżne -> Murowaniec -> Kuźnice, gdzie przejście tej trasy zajęło 10,5 h (choć były ku temu sprzyjające warunki, dosłownie kilka osób na Orlej podczas całej trasy). Wobec tego nie uważam iż zamknięcie trasy będzie miało jakikolwiek sens. Czy drogi na których są wypadki są zamykane? Czy uzywanie noża jest zabronione? Nie, są poszczególne konsekwencje i obwarowania wynikłe ze skutków używania danych rzeczy. I tak samo powinno być tutaj.

      Po pierwsze powinno się wprowadzić obowiązkowe ubezpieczenia dla osób wychodzących w góry. Dzięki tym ubezpieczeniom by można finansować, przynajmniej częściowo akcje ratownicze TOPR'u. Po drugie osoba która nie ubezpieczyła się powinna pokryć zarówno koszty akcji ratowniczej (pamiętajmy że użycie śmigłowca jest szalenie kosztowne) jak i koszty hospitalizacji.

      Po drugie powinny zostać wprowadzone standaryzacja ubezpieczeń. Jak narazie wspomnę o niej w wąskim zakresie, ale zawsze dyskusję można rozszerzyć. Po prostu osoba która uległa wypadkowi, nawet się ubezpieczyła ale nie zachowała zdrowego rozsądku wychodząc w klapkach, szpilkach (i tu można wspominać inne podstawowe karygodne błędy wycieczek wysokogórskich) również powinna przynajmniej częściowo, jak nie całkowicie ponieść koszty akcji ratowniczej i hospitalizacji.

      Po trzecie intensywna kampania informacyjna na temat dużego niebezpieczeństwa trasy wraz z istnieniem obowiązku ubezpieczenia oraz warunków potrzebnych by spełnić podstawowe zasady bezpieczeństwa dzięki którym ubezpieczenie zostanie uznane. Myślę że te 3 cechy już skutecznie by powstrzymały, co prawda po paru wypadkach nagłośnionych w mediach, ale jednak, grupy nierozważnych pseudoturystów.

      Kolejnymi mniej waznymi aspektami byłaby obowiązkowa informacja od operatora telekomunikacyjnego do służb ratowniczych o ostatniej lokalizacji poszukiwanego. Owszem w górach to by nie zdało tak dobrze efektu, ale w innych rejonach kraju mogło by zdać egzamin. Również operatorzy powinni zostać zobowiązani do przesyłania za darmo wiadomości informacyjnych podczas klęsk żywiołowych. Rozwiązanie ustawą.

      Wracając do tematu. Z przewodnikiem napewno nie. Dlaczego? Podajecie przykłady z różnych krajów a zapominacie o kombinatorskiej mentalności polaka. To że nagle zakazali ruchu na Orlej Perci po to by przewodnicy dorobili, nie myślicie żeby nie spowodowało nieposłuszeństwa turystów? Wszyscy to by odebrali jako przejęcie dobra publicznego i tak by chodzili danym szlakiem "na lewo". Ba by się znajdowały grupki z kliku osób które by prowadziła pseudodoświadczona osoba która już raz tym szlakiem szła. I tak byśmy mieli więcej wypadków niż dziś, mimo mniejszego tłoku na szlaku. Polacy nie stosują się chętnie do przepisów, szczególnie nowo wprowadzonych na rzecz czyjejś prywaty i nie widzę absolutnie powodu dla którego by i w tym wypadku mieli stosować. Już groźba finansowa w postaci kosztów poniesienia akcji ratowniczej znacznie lepiej po pewnym czasie dojdzie do świadomości turystów anieżeli puste pseudozakazy.

      A via Ferrata. Cóż nie mam zdania, bo sam nie pokonywałem trasy tego typu więc nie wiem jak to się sprawdza w praniu. Jedyne czego mogę się domyślać, to iż w początkowym okresie Orla zostanie zakorkowana gdyż ludzie i tak się wybiorą na via Ferratę, ale z racji mniejszych możliwości wyprzedzenia, mniejszej ilości zabezpieczeń (dla niektórych klamry czy łańcuchy na których się można wspinać z racji niskiego wzrostu są daleko ułatwiającym przejście trasy zabezpieczeniem) będą drogę pokonywać wolniej.
      • r306 Kilka slow wyjasnienia. 10.04.07, 15:27
        > Po pierwsze powinno się wprowadzić obowiązkowe ubezpieczenia dla osób
        > wychodząc ych w góry.
        Oczywiscie. Zeby bylo zabawniej - jest je bardzo latwo wprowadzic - wystarczy
        doliczyc do ceny biletu wejscia do TPN....
        Tak jest np. w przypadku biletow autobusowych i PKP - bilet jest jednoczesnie
        Twoja polisa ubezpeczeniowa.

        > jak i koszty hospitalizacji
        Nie. Za to juz sie ubezpieczyles w NFZ. Za akcje ratownicza - jak najbardziej.

        > Po prostu
        > osoba która uległa wypadkowi, nawet się ubezpieczyła ale nie zachowała
        > zdrowego rozsądku wychodząc w klapkach, szpilkach (i tu można wspominać inne
        > podstawowe karygodne błędy wycieczek wysokogórskich) również powinna
        > przynajmniej częściowo, jak nie całkowicie ponieść koszty akcji ratowniczej i
        > hospitalizacji
        I tak i nie. Dobrym przykladem sa tu ubezpieczenia komunikacyjne. To co one
        obejmuja i w jakich przypadkach - stanowi umowa pomiedzy ubezpieczonym a
        ubezpieczycielem. A nie jakas ogorna norma.
        Nikt nie jest pozbawiany ubezpieczenia, bo prowadzil w klapkach, choci jak
        wiadomo utrudnia to korzystanie z pedalow gazu, sprzegla i hamulca...
        Natomiast prowadzenie w stanie nietrzezwym - czyli wyjscie w gory w stanie
        powyzej 2 promili - jak najbardziej wyklucza partycypowanie ubezpieczyciela w
        pokryciu kosztow i spadaja one calkowicie na tego, kto wypadek spowodowal.

        > Po trzecie intensywna kampania informacyjna na temat dużego niebezpieczeństwa
        Nic nie daje - pokazuja to i kampanie na rzecz osob niepelnosprawnych i "stop
        wariatom drogowym" itd itd. One dzialaja na ludzi z wyobrazia. A takim ludziom
        nie trzeba tlumaczyc, ze w gorach jest niebezpiecznie.

        > Wracając do tematu. Z przewodnikiem napewno nie. Dlaczego? Podajecie
        > przykłady z różnych krajów a zapominacie o kombinatorskiej mentalności
        > polaka.
        Nie ma czegos takiego jak mentalnosc Polaka. Polacy za granica zachowuja sie
        karnie. W kraju tez powinni zaczac tak sie zachowywac. Koniec kropka.

        > Wszyscy to by odebrali jako przeję
        > cie dobra publicznego i tak by chodzili danym szlakiem "na lewo".
        Placac 100 pln mandatu? Nie sadze....
        A to jest szlak ktory stosunkowo latwo kontrolowac.... Spindolic w las sie nie
        da.

        > ajdowały grupki z kliku osób które by prowadziła pseudodoświadczona osoba
        > która
        > już raz tym szlakiem szła. I tak byśmy mieli więcej wypadków niż dziś, mimo mn
        > iejszego tłoku na szlaku
        To jest nielogiczne.... Przeciez teraz wlasnie tak jest - ida tekie stadka...

        > Już groźba finansowa w postaci ko
        > sztów poniesienia akcji ratowniczej znacznie lepiej po pewnym czasie dojdzie
        > do świadomości turystów anieżeli puste pseudozakazy.
        Nie zakaz - ale wymog. A kara finansowa w postaci mandatu jest wychowawcza :)

        > A via Ferrata (...)
        > Jedyne czego mogę się domyślać, to iż w
        > początkowym okresie Orla zostanie zakorkowana
        Po to wprowadza sie ruch jednokierunkowy na ferratach.

        > ale z racji mniejszych możliwości wyprzedzenia
        Wlasnie najniebezpieczniejsze na Orlej jest wyprzedzanie - przy braku tekiej
        mozliwoci wzrosnie bezpieczenstwo.

        > mniejszej ilości z abezpieczeń
        yyyyyy... a kto tak powiedzial? :)
        Via Ferrata to droga zelazna. Charakteryzuje sie tym, ze biegnie grania i jest
        w calosci zabezpieczona. Glownym zabezpieczeniem jest stalowa lina rozpieta jak
        porecz, do ktorej sie wpinasz uprzeza. Oprocz tego sa standardowe drabinki i
        klamry. Przy drabinkach masz tez porecz ze stalowej liny - dzieki czemu nawet
        jak sie zeslizgniesz - lecisz tylko do pierwszej przelotki....
        Wbrew pozorm - przepinanie sie pomiedzy przelotkami idzie bardzo sprawnie po
        pierwszych pieciu minutach operowania karabinczykiem....

        > będą drogę pokonywać wolniej.
        Szybciej. Lina-porecz jednoznacznie wyznacza szlak. Nie bedziesz mial sytucji w
        ktorych sie zastanawiasz gdzie isc, bo znak zginal za zalomem skalnym. A na
        Orlej to czesty przypadek...
        • xaliemorph Re: Kilka slow wyjasnienia. 10.04.07, 15:48
          > Oczywiscie. Zeby bylo zabawniej - jest je bardzo latwo wprowadzic - wystarczy
          > doliczyc do ceny biletu wejscia do TPN....
          > Tak jest np. w przypadku biletow autobusowych i PKP - bilet jest jednoczesnie
          > Twoja polisa ubezpeczeniowa.

          Ale mam nadzieję że opłaty wtedy byłyby sensowniej skalkulowane. Tzn. większe oszczędności dla tych co częściej korzystają z gór. Inna sprawa to co z tymi co zapłacą raz a siedzą tydzień (po schroniskach)? Choć mi to nie przeszkadza bo generalnie ta grupa osób znacznie lepiej sobie zdaje sprawę z niebezpieczeństw i ma większy szacunek do gór, wraz z rozwagą.

          > I tak i nie. Dobrym przykladem sa tu ubezpieczenia komunikacyjne. To co one
          > obejmuja i w jakich przypadkach - stanowi umowa pomiedzy ubezpieczonym a
          > ubezpieczycielem. A nie jakas ogorna norma.

          A co jeśli ktoś ulegnie wypadkowi a nie zapnie pasów bezpieczeństwa, i nie posiada odpowiedniego zezwolenia na jazdę bez pasów bezpieczeństwa? Choć rzeczywiście w tym szczególnym przypadku mówimy raczej o kosztach hospitalizacji wynikłej z obrażeń odniesionych w wypadku.

          > Nic nie daje - pokazuja to i kampanie na rzecz osob niepelnosprawnych i "stop
          > wariatom drogowym" itd itd. One dzialaja na ludzi z wyobrazia. A takim
          > ludziom nie trzeba tlumaczyc, ze w gorach jest niebezpiecznie.

          Mi raczej chodziło tylko i wyłącznie o powiązanie kampanii z informacją o niesionych kosztach w przypadku wypadku. Bo same kampanie rzeczywiście nic praktycznie nie mogą zdziałać. Ba kampanie mówiące o zdrowiu wydaje się że mają mniejsze posłuchanie niż mówiące o kosztach. Taki paradoks. Ale może masz rację.

          > Placac 100 pln mandatu? Nie sadze.... A to jest szlak ktory stosunkowo latwo
          > kontrolowac.... Spindolic w las sie nie da.

          A kto będzie kontrolował? Odnóg z Orlej jest niemało, to na każdej chcesz postawić strażnika? I czy w każdej pogodzie będzie on tam siedział? Już nie raz rozmawiałem z ludźmi którzy szli na lewo na mięguszowiecki czy podchodzili pod mnicha. Tylko ci co próbowali podejść pod mnicha (bo na sam szczyt to raczej ze sprzętem) bywali, choć wcale nie aż tak często, przyłapywani poprzez strażników. Dlaczego? Bo blisko jednego z najbardziej uczęszcznych miejsc w polskich Tatrach czyli Morskim Oku, a i strażnikowi wygodniej jest się położyć za krzakiem kosodrzewinki a cepry same się nawijają. Z Orlą tak prosto by nie było, jak przecież ludzie chodzą na mięguszowiecki. A tam szlaku nie było, to też idą bardziej zdeterminowani niźli by szli ci co na zamkniętą Orlą. No ale zawsze ktoś może powiedzieć że to argument z sufitu.

          > To jest nielogiczne.... Przeciez teraz wlasnie tak jest - ida tekie stadka...

          Ten argument miałby sens gdyby komuś się zachciało demontować zabezpieczenia. Bo jeśli tak, to na Orlej byłoby znacznie niebezpieczniej, a tak te stadka dziś idące mają się od czasu do czasu czego chwycić.

          > Via Ferrata to droga zelazna. Charakteryzuje sie tym, ze biegnie grania i
          > jest w calosci zabezpieczona.

          Widocznie szkoda że ani razu jeszcze nie zakosztowałem przyjemności przechadzki tego typu drogą.
          • r306 Re: Kilka slow wyjasnienia. 10.04.07, 16:16
            > Ale mam nadzieję że opłaty wtedy byłyby sensowniej skalkulowane.
            I ulgi za bezszkodowe lazenie? ;) Nie przesadzajmy z tymi komplikacjami :)

            > Inna sprawa to co z tymi co
            > zapłacą raz a siedzą tydzień (po schroniskach)?
            To dosc proste - wyjsciowki z ubezpieczniem wykupywaliby w schroniskach, albo
            kupowali od razu wejsciowki kilkudniowe - tak mozna robic i dzis wchodzac do
            TPN.

            > A co jeśli ktoś ulegnie wypadkowi a nie zapnie pasów bezpieczeństwa, i nie
            > posiada odpowiedniego zezwolenia na jazdę bez pasów bezpieczeństwa?
            Jak ma ubezpieczenie - ubezpieczyciel placi. Chyba ze klauzula ubezpieczenia
            tego wymaga. Jeszcze sie z taka nie spotkalem.

            > A kto będzie kontrolował?
            Straznicy TPN.... Ciagle kursuja po szlakach.... Zapewniam, ze gdyby byly
            takowe kary, dosc latwe do wyegzekwoawania - bylyby ich na Orlej dosc ;)

            > Odnóg z Orlej jest niemało, to na każdej chcesz posta
            > wić strażnika?
            Nie ma takiej potrzeby.

            > No ale zawsze ktoś może po
            > wiedzieć że to argument z sufitu.
            Nie, to oznacza tylko, ze sa nieroby w TPNie ;)

            > Widocznie szkoda że ani razu jeszcze nie zakosztowałem przyjemności
            > przechadzki tego typu drogą.
            Widzisz - tu nie chodzi o to, ze ja bylem i sie teraz chwale, ze cos widzialem.
            Problem jest tej narutry, ze to co mamy w TPNie sprawdzalo sie jeszcze 15-10
            lat temu. Teraz zmienily sie uwarunkowania. Po prostu Tatry zostaly zalane
            morzem turystow. A wladze TPNu i spora czesc ludzi zwiazana emocjonalnie z
            Tatrami NIE MA POMYSLU co z tym zrobic.
            Wiec tylko sugeruje, ze gdzie indziej z tym problemem juz sie zetknieto
            wczesniej i wprowadzono pewne rozwiazania, ktore maja takiemu zalewowi
            zaradzic. To wszystko.
            • iluminacja256 Re: Kilka slow wyjasnienia. 11.04.07, 10:55
              > > A kto będzie kontrolował?
              > Straznicy TPN.... Ciagle kursuja po szlakach.... Zapewniam, ze gdyby byly
              > takowe kary, dosc latwe do wyegzekwoawania - bylyby ich na Orlej dosc ;)


              Gdyby były i gdyby były łatwe do wyegzekwowania. Ludzie po 10 lat nei mogą
              wyegzekwować w Polsce odszkodowania z firmy ubezpieczeniowej po tym jak
              najechał na nich na pasach rozpędzony samochód i procesują sie o to
              odszkodaowanie z własnym ubezpieczycielem latami, a ty tu piszesz o łatwym
              egzekwowaniu kar w Tatrach, gdzie na widok straznika jeden z drugim spieprza na
              dziko, co moze skończyć sie kolejnym trupem...Weż napij sie wody - Tatry to nie
              tylko ten jeden szlak i nie państwo policyjne- a w rezultacie musiałoby to tak
              wyglądac, ze na szlaku przy kazdej pogodzie od 4 rano do 20 siedzi straznik
              przy kazdym podejsciu bocznym - albo leci na górę , jak wypatrzy kogoś
              lornetką - czyli ma dziennie około 20 podejsc pod Kulczyńskeigo najmniej - jak
              Boga kocham - dawno mnie zaden pomtysł tak ie rozbawił jak pilnowacze na Orlej.

              Chłopie , ja ci dobrze radzę - pojedź ty sobie jeszcze raz w Tatry i zaobacz
              ile ta trasa ma rozgałezień - to nie ulica w Warszawie.
              • r306 He he he jakie to typowe..... 12.04.07, 08:30
                > Chłopie , ja ci dobrze radzę - pojedź ty sobie jeszcze raz w Tatry i zaobacz
                > ile ta trasa ma rozgałezień - to nie ulica w Warszawie.
                To chyba nie widziales ulic w Warszawie, ze twierdzisz iz na podobnym odcinku
                nie maja one wiecej rozgalezien niz Orla..... :/

                Wszedzie na swiecie sie daje kontrolowac ruch turystyczny, narciarski... Tylko
                u nas jest to awykonalne... Bo trasa ma rozgalezienia a polskim sportem
                narodowym jest spie... przed kontrola i lamanie prawa....
                Fajnie....
                • iluminacja256 Re: He he he jakie to typowe..... 12.04.07, 09:15
                  Co ty nie powiesz - nie ma w Warszawie zadnej ulicy, która jest prosta jak
                  drut? a to ciekwe. I równei ciekawe dlaczego nei ustosunkowałeś sie do
                  fragmentu o ubezpieczeniach, który dużo dosadniej niż Tatry pokazuje jak jest w
                  Polsce z jakimkolwiek prawem.


                  I dalej - wyraznie masz napisane , jak musiałaby wyglądać kontrola ruchu na
                  Orlej - własnie tak, z e na kazdej pzrełęczy i podejsciu masz straznika przez
                  12-14 godzin od 4 w nocy najpózniej - przy kazdej pogodzie ---------> tylko
                  skończony kretyn moze wpaść na takei rozwiązanie . Nie na darmo tradycją Orlej
                  jest oglądanie wsschodu słońca na Granatach, albo na Zawracie. A ty przeszedłeś
                  sobie tę trasę dwa razy, proponujesz chodzić na Czerwone Wierchy schodząc
                  (sic!) do Kondratowej, a o Tatrach gó.. wiesz - przykro mi to napisac, ale
                  taka prawda bije z twoich postów.
                  • r306 Re: He he he jakie to typowe..... 12.04.07, 14:35
                    > Co ty nie powiesz - nie ma w Warszawie zadnej ulicy, która jest prosta jak
                    > drut?
                    A co ma piernik do wiatraka? Sa tez inne, bardziej pogmatwane w skrzyzowania od
                    Orlej, a przeciez nikt przez to nie zawiesza patroli policji.....

                    > I równei ciekawe dlaczego nei ustosunkowałeś sie do
                    > fragmentu o ubezpieczeniach, który dużo dosadniej niż Tatry pokazuje jak jest
                    > w Polsce z jakimkolwiek prawem.
                    O co Ci chodzi? Ze nie wyplaconoby odszkodowania? Mnie zawsze wyplacano.... O
                    dziwo, tez zyje w Polsce.

                    > I dalej - wyraznie masz napisane , jak musiałaby wyglądać kontrola ruchu na
                    > Orlej
                    A w jakim celu? Przy kazdym garazu stoi policjant, ktory kontroluje u Ciebie i
                    5 mln innych kierowcow zapiecie pasow i uprawnienia?

                    > skończony kretyn moze wpaść na takei rozwiązanie
                    Skonczony kretyn umie tylko rozkladac rece.

                    proponujesz chodzić na Czerwone Wierchy schodząc
                    > (sic!) do Kondratowej
                    Zaproponuj inny szlak z Kasprowego.

                    > a o Tatrach gó.. wiesz - przykro mi to napisac, ale
                    > taka prawda bije z twoich postów.
                    A co Ty wiesz? Oprocz slowa gó....
                    • iluminacja256 Re: He he he jakie to typowe..... 14.04.07, 14:52
                      Własnie mi pokazałeś ile wiesz kaząc z Kasprowego iść na Czerwone wierchy przez
                      Piekiełko pod Giewontem:P gratuluję pomysłów na Orlą Perć przy takeij wiedzy o
                      trasach w Tatrach polskich...
                      • r306 I tylko tyle masz do powiedzenia? :) 16.04.07, 09:43
                        Wieszajac sie na jednym przebiegu trasy? :)
                        Ja tak chodzilem na Czerwone, a reczej tak z Czerwonych schodzilem. Sa inne
                        warianty - super. Tylko co to zmienia? Z Twojej wypowiedzi wynika, ze nic. Zero
                        pomyslow, zero inwencji....
    • lukpecyn Ograniczenia na Orlej Perci 10.04.07, 17:33
      A może coś na wzór drogowych Czarnych punktów, tzn. w odpowiednich miejscach
      tablice informujące o liczbie wypadków (liczbie zabitych i rannych) na danym
      odcinku.
      • xaliemorph Re: Ograniczenia na Orlej Perci 10.04.07, 17:50
        Na dłuższą metę nic nie da. Bo w czarnych punktach ludzie ewentualnie zwolnią, a tu co zawrócą? Wątpię. Prędzej zaczną się na tych tablicach podpisywać "Tu byłem" itd. itp. Pomysł raczej nietrafiony.
    • Gość: Urobeq Ograniczenia na Orlej Perci IP: *.bsb.vectranet.pl 11.04.07, 01:53
      O ile mnie wiadomo to grupy zorganizowane muszą mieć przewodnika. Przewodnik
      może prowadzić maksymalnie grupę 10 osobową. Indywidualni jak sobie chcą. To
      dobrze jak nie doświadczony idzie w grupie doświadczonej, jeśliby miał sam
      chodzić.
      Aby sobie pożeglować trzeba mieć patent żeglarski, po tatrach wysokich
      teoretycznie może chodzić każdy.
      W regulaminie GOT (jak kto chodzi po górach to wie co to jest) napisane jest że
      nie można zdobywać punktów do popularnej, małej brązowej, małej srebnej. To
      może wprowadzić aby po tatrach wysokich mogły chodzić tylko osoby które zdobyły
      małą srebną GOT.
      A swoją drogą to Lenin tam w trampkach chodził, ciekawym czy jeszcze jest szlak
      Lenina.
      Trzeba rozróżnić kuracjuszy od turystów.
      • xaliemorph Re: Ograniczenia na Orlej Perci 11.04.07, 10:39
        Nie do końca. Bo chodzić możesz ale po szlaku. Gdy chcesz poza szlakiem również musisz mieć uprawnienia. Ba i one pozwalają na zbaczenie tylko w niektórych rejonach. Czy do pływania łódką potrzebuje patent? No, nie.
        • Gość: Urobeq Re: Ograniczenia na Orlej Perci IP: *.bsb.vectranet.pl 11.04.07, 12:31
          Pisząc jak sobie chcą miałem na mysli, że nie muszą mieć przewodnika.
          Taternictwo od turystyki rózni się tym. Ze taternictwo aby uprawiać trzeba
          ukończyć szkólką taternictwa. Turystyką pieszą może uprawiać przeciętny
          człowiek.
          Taternik sam musi zadbać o wszystko a turysta nie musi.
          Z tym żeglowaniem to może był drastyczny przykład.
          Porównując to do poruszania się po ulicy. Dziecko od małego uczy się jak ma się
          poruszać po ulicy.
          Od pieszego wprawdzie nie wymaga się żadnych uprawnień, ale pewne przepisy go
          obowiązują.
          • xaliemorph Re: Ograniczenia na Orlej Perci 11.04.07, 16:37
            > Porównując to do poruszania się po ulicy. Dziecko od małego uczy się jak ma
            > się poruszać po ulicy. Od pieszego wprawdzie nie wymaga się żadnych
            > uprawnień, ale pewne przepisy go obowiązują.

            O właśnie. I ten przykład, przynajmniej mnie osobiście, skłania ku temu by z Orlej zrobić via Ferratę, ale napewno nie drogę którą można przejść tylko z przewodnikiem. Tym bardziej to mówię, gdyż o tej sprawie stało się dopiero głośniej, od wtedy gdy lobby przewodników wyskoczyło z takim pomysłem.
            • xaliemorph Re: Ograniczenia na Orlej Perci 11.04.07, 16:39
              > od wtedy gdy lobby przewodników wyskoczyło z takim pomysłem.

              Nie dopisałem. Pomysłem zrobienia z Orlej Perci drogi iście czysto przewodnickiej. Wiadomo dla prywatnego interesu.
    • Gość: maciek wysocki Ograniczenia na Orlej Perci IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.04.07, 08:08
      myślę, że podstawowym problemem na orlej jest brak konserwacji urządzeń.
      łańcuchy zostają w rękach, drabinka na Koziej pamięta jeszcze Marusarzy. Brak
      jest też informacji o zagrożeniach. Ale najlepiej zrobić to po polsku. zamknąć.....
    • Gość: rysiek Ograniczenia na Orlej Perci IP: *.znak.com.pl 12.04.07, 12:14
      Jeden kierunek na tym szlaku to dobry krok, zakaz czy inne ograniczenia to
      wylewanie dziecka z kąpielą. Może małe porównanie: w świąteczny weekend zginęło
      na drogach zdaje się 47 osób, czy podjęto jakieś drastyczne ograniczenia i
      zakazy. A tak jest przecież na drogach co tydzień. Zachowajmy proporcje i
      rozsądek.
    • Gość: Helios To Nie Była Orla Perć!! IP: *.autocom.pl 15.04.07, 14:51
      Zawratowa Turnia nie jest Orlą Percią!!!!! Orla Perć zaczyna się od przełeczy
      Zawrat!!! Nie mniej szkoda człowieka.
    • Gość: Helios Fotka obok artykułu IP: *.autocom.pl 15.04.07, 14:55
      He he he ale bym się zdziwił gdyby na Zamarłej Turni ściana południowa pojawiły
      by sie łancuchy i klamry:)) Na tej ścianie nigdy nic takiego nie było bo to
      jest zdjęcie Zamarłej Turni a żadna Orla Perć:)) widok od podpartego zapałkami
      głazu czyli z Zmarzłej Przełeczy:))
    • Gość: Mazurek J. Ograniczenia na Orlej Perci IP: *.gorn.agh.edu.pl 23.04.07, 17:33
      Mam 60 lat. Kilka razy szedłem i w jedną i w drugą stronę.
      Trasa trudna? Tak. Ale tak piękna, że drugiej takiej nia ma!!
      Zamykać? Dodatkowo zabezpieczać?
      Nie!!! Uświadamiać "zielonych"!!! Powinny pojawić się tablice informacyjne (że
      to szlak wymagający umiejętności i wprawy w chodzeniu) już w Kuźnicach, przy
      każdym schronisku i przy początku każdego szlaku wiodącego na "perć".
      Wejście na Giewont też jest niebezpieczne, też są wypadki!!! Zamknąć???
      • Gość: stah nie! IP: *.kaczory.net.pl 28.04.07, 20:41
        Nigdy nie byłem na Orlej Perci, chociaz przemiezyłem duzo Tatrzańskich. jest to
        moim amrzeniem które chce zrealizować. Był na niej moj ojciec i dzadek, i pytam
        sie dlaczego ja nie mam przejść tej samej, niebezpiecznej, ale pieknej trasy?
        Dlaczego mi ma być łatwiej dzieki nowym wymysłom techniki. rozumiem konserwowac
        klamry, łańcuchy itd. ale nie robić z OP jakies klatki z lin, barierek itd. bo
        straci swój urok... Można wprowadzić ograniczenie wiekowe i informowac w
        schroniskach i "punktach przelotowych" (schr. murowaniec, schr w dolinie 5
        stawów, KAsprowy) o trudności szlaku itd. ;] ps. mam 16 lat
    • Gość: pozer Re: Ograniczenia na Orlej Perci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.07, 22:55
      Byłem w ubiegłym roku dwa razy na Orlej od strony Zawratu i od Krzyżnego
      niesamowite przeżycia:) Ale to co raz widziałem to poprostu pomyłka rodzice z
      dwójką dzieci wieku 6-7 lat wszyscy w obuwiu płytkim adidasy... dzieci płakały
      i zsuwały się na brzuchu po skałach... poprsotu szok takich ludzi się powinno
      karać i to bardzo srogo bo zagrażają sobie i innym bo zakorkowali przejście n
      a20min...
      • Gość: TPN Do Staha IP: *.betanet.pl 20.06.07, 23:22
        Dorosnij dziecko to pogadamy, szlak ten powinien zostac zamkniety!!
    • Gość: Ania Ograniczenia na Orlej Perci IP: 195.150.224.* 23.06.07, 10:57
      Nie zamykajcie Orlej Perci dla turystów! Ja proponowałabym obowiązkową
      rejestrację tych co mają zamiar ruszyć na Orlą Perć i sprawdzenie ich
      podstawowej wiedzy na temat Tatr, w ten sposob można się wiele dowiedzieć o ich
      doświadczeniu,
      • Gość: wasyl Jestem za _Zamknieciem_ Orlej Perci!!!! IP: *.betanet.pl 23.06.07, 12:03
        • Gość: juruś Re: Jestem za _Zamknieciem_ Orlej Perci!!!! IP: *.centertel.pl 15.09.07, 21:43
          to tak, jak zlikwidowac przejścia dla pieszych w miastach.
    • Gość: Marek Hendel Ograniczenia na Orlej Perci IP: 194.181.195.* 05.07.07, 10:42
      Szanowni Państwo, z dużą przykrością przyjąłem wiadomość, że pojawił się
      projekt likwidacji zabezpieczeń na Orlej Perci i udostępnienie tej trasy tylko
      taternikom. Myślę, że podyktowane jest to nie tyle poczuciem bezpieczeństwa
      turystów, ile pycha i przemądrzałość ludzi, od których decyzja ta zależy.
      Myslę, że nie powinno odbierać się radości ludziom, którzy chcą przeżyć choć
      namiastkę wielkiej przygody. Dla mnie, którego życie upływa na siedzeniu przy
      komputerze, Orla Perć jest ciągle marzeniem czegoś niezwykłego. Każda wyprawa
      na Orlą dostarcza mi radości między innymi dlatego, że związane jest to z
      pewnym ryzykiem. Źle odbieram to, że jest pewna grupa przemądrzałych ludzi,
      którzy swoim "rozsądkiem" dołują innych. Jedni zakazują wejść inni wyjść
      jeszcze inni oddychania - postawa wyjątkowo przykra. Panowie dajcie ludziom
      wolność i radość a nie poczucie całkowitego bezpieczeństwa, bo inaczej
      bezpiecznie z nudów pomrzemy. Pozdrawiam. Marek Hendel.
    • gniewko_syn_ryba Rozwiązanie - wybudować autostradę przez Orlą 05.07.07, 12:31
    • Gość: PIter Ograniczenia na Orlej Perci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.07, 12:03
      wedlug mnie pomysl zdjęcia lańcuchow z orlej perci jest najgłupszy jaki
      slyszalem w ostanich latach.jeżeli ktoś ma lek wyskosci lub idzie w klapkach
      to sie nie dziwie ze ginie.tacy ludzie niech lepiej spaceruja na
      krupówkach.pozatym zdjecie lancuchow bedzie powodowac prawdopodobnie wiecej
      wypadkow smiertelnych bo ludzie beda mysleli ze przejda niebezpieczne odcinki.a
      prawdziwym powodem ewewntualnego zdjecia lancuchow jest to zeby zarobili na tym
      przewodnicy.
    • Gość: Tomek Ograniczenia na Orlej Perci IP: *.kwsa.pl 13.07.07, 12:18
      Popiream wprowadzenie lin nie załatwia to odzielenia turystów przypatkowych od
      doświadczonych ale zapewni pozosawienie szlaku w ramach historycznej tradyci.
      • Gość: Hawk Re: Ograniczenia na Orlej Perci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.07, 11:28
        moim zdaniem nie powinno sie robić nic z tym szlakiem.jest to szlak stary i ma
        on swoja historie,jak na mój gust,ludzie ginący na Orlej to ludzie albo
        nieprzygotowani do takiej trasy,i wcześniej nie dowiedzieli sie dokadnie gdzie
        idą,albo są to ludzie którzy chodząc po szlaku myślą o tym zeby iść jak
        najszybciej (niewiem czemu tak robią,czasem wydaje mi sie ze chcą tym
        przyszpanowac ze niby są jacys dobrzy)albo sa to ludzie którzy poprostu mieli
        pecha,źle stąpneli,bądz przez niesamowity widok na chwile sie
        zdekoncentrowali,,coś w tym rodzaju.Szlak jest trudny i powinni tam chodzic
        doświadczeni "turyści",mysle ze przed wejściem na szlak orlej powinny być
        ustawione tabliczki(duże)na których bylyby napisane informacje na temat tego
        szlaku.a z drugiej strony powinny tez zadzialać media,zreszta sami powiedzcie
        ze tak czty siak ludzie beda dalej robic po swojemu.wydaje mi sie ze niepowinno
        sie robic nic z tym szlakiem ponieważ jest to najtrudniejszy szlak w tatrach i
        szkoda by bylo gdyby zrobili z niego szlak rodzinny a tacy prawdziwi "górale"
        nie mieli by juz dostępu do cakiem niezlej dawki adrenaliny,sam chodze juz
        troche po górach,przeszedlem orla i wiem jak to jest idac tamtendy,prosze niech
        nam tego niezabierają
    • Gość: Tomek Ograniczenia na Orlej Perci IP: *.asta-net.com.pl 17.07.07, 22:10
      Ks. Gadowski miał na imię Walery, nie Walenty.
      Pozdrawiam, w Tatry ruszam we wrześniu.
    • Gość: Kamaz73 Ograniczenia na Orlej Perci IP: *.zar.vectranet.pl 23.07.07, 17:16
      Byłem na Orlej Perci w latach 90-tych dwukrotnie. Takich przeżyć jakie tam
      miałem nie powtórzę juz chyba nigdy. Uważam że chęć zamknięcia OP lub jej
      wyłagodzenie jest głupotą wynikającą z kultury "nianczenia" wszystkich
      wszędzie. Nikt kto nie jest odpowiedzialny nie powinien takich debilizmów
      proponować zaś każdy kto tam włazi musi liczyć się tym iż gdy popełni błąd
      zginie. Ci którzy są słabi tam więc są narażeni na niebezpieczeństwo ale też
      słabych się tam nie powinno zapraszać. Ergo: "OP" powinna zostać w takiej
      formie jakiej jest, debile i tak będą ginąć bo głupoty się nie wyleczy
      przepisami a wszysscy którzy przejdą ją uczą się czegoś- chociażby szacunku do
      gór, pewności we własne umiejętności itp.To wielka zaleta tej trasy okraszano
      niepowtarzalnymi widokami- warto dla nich ryzykować, chociaż ryzyko występuje
      jedynie wtedy gdy idzie w parze z głupotą. Człowiek rozważny i odpowiedzialny
      nie będzie narażał się na niebezpieczeństwo i taką trasę przejdzie spokojnie
      mając i tak sporą porcję adrenaliny. To wspaniała trasa, ciężka fizycznie i
      przez to nobilitująca tych co ją pokonają chociażby we fragmentach.
      Jestem przeciw zmianom gdyz góry muszą uczyć szacunku do swych możliwości,
      musza uczyć pokonywania słabości- po to ta trasa jest i byc powinna.
      Pozdrawiam
      • Gość: wiesław Re: Ograniczenia na Orlej Perci IP: *.gdynia.mm.pl 30.07.07, 13:11
        byłem na orlej perci 19 lipca 2007,jestem zauroczony tym szlakiem,spotkałem parę
        osób z asekuracją jak również z przewodnikiem, zrobił się też korek z powodu z
        powodu złego podejścia jednej osoby przy łańcuchach,szlak jest miejscami
        wymagający, ale nie do tego stopnia ażeby go zamykać, należy trochę go poprawić
        i to wszystko, choć jak dla mnie to nic nie zmieniać, i tak mam zamiar kupić
        sobie szelki ubezpieczające
        wiesław z gdyni
    • Gość: Łukasz Ograniczenia na Orlej Perci IP: *.chello.pl 07.10.07, 20:18
      a ja wiem, że gdyby pokazać ludziom co to naprawdę za szlak byłoby o
      90% mniej wypadków i tyle. warto o to powalczyć.
    • Gość: Łukasz Ograniczenia na Orlej Perci IP: *.chello.pl 07.10.07, 20:20
      pokażmy ludziom czym naprawdę jest orla perć i będzie 0 90% wypadków
      mniej, powalczmy o to, nie ma nic prostszego!
      • allbundy zamknac orla perc!!! 07.10.07, 23:54
    • Gość: Lee Voytee Ograniczenia na Orlej Perci IP: *.chello.pl 01.01.08, 15:20
      Komentuję ten artykuł z pozycji taternika i st. instruktora taternictwa.
      Pomysł założenia ubezpieczeń typu via ferrata na Orlej Perci jest
      nieuzasadniony. Przez ponad 100 lat wypadkom uległo zaledwie 70 osób co oznacza
      niewielkie zagrożenie na tym szlaku. Wybierając się tam należy jednak zdawać
      sobie sprawę jakie przedsięwzięcie się podejmuje co przy obecnym systemie
      informacji jest dziecinnie łatwe. Ci którzy tego nie robią są sami sobie winni
      ewentualnych następstw. O.P. jest szlakiem dla wytrawnych i doświadczonych
      turystów choć młodym, wysportowanym i sprawnym osobom nie sprawi kłopotów o ile
      poradzą sobie z orientacją w terenie co przy doskonałym oznakowaniu tego szlaku
      jest nie sprawia kłopotów nawet przy złej pogodzie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja