Biedni, radźcie sobie sami

IP: *.adsl.xs4all.nl 12.04.07, 23:55
"W Polsce - nie tylko w Tomaszowie - potrzebna jest wola polityczna, żeby
przeciwdziałanie dziedziczeniu biedy uznać za priorytet." Na populistów (cóż
za przypadek, wszystkie partie koalicji rządzącej) głosuje biedota i osoby bez
wykształcenia. Jaki interes miałaby koalicja w zmniejszaniu poziomu biedy i
wspomaganiu uczelni?
    • Gość: Skin Biedni, radźcie sobie sami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.07, 00:03
      to że tak jest że bieda w Polsce przybrałą ażtak wielkie rozmiary jest wył
      zasługą okrągłostoowych bandytów postkomunistówi liberałów
      • 2brat3 Głos rozpaczy: 13.04.07, 11:08
        Cytuję dla madrali uważających, że ubodzy są wyłącznie sami sobie winni -
        "jlidia" na innym forum napisała:
        **********************************************
        "Jestem samotną matką od 8 lat, jako mężatka urodziłam dwoje dzieci. Po
        rozwodzie ex nie zapłacil mi ani grosza alimentów, obecnie dostaję po 170 zł.
        zaliczki alimentacyjnej na dzieci 12 i 17-letnie. Ja mam wyrok na 2 x 250 zł.
        ale nikogo to nie interesuje. Pracuję, zarabiam 1200 zł. m-cznie i nie daję
        sobie rady. Z MOPSu nie mam szans na pomoc ...bo jestem bogata, a ja wiem, że
        jeśli zrobię wszystkie opłaty- czynsz, gaz, energia, woda, telefon, obiad dla
        młodszej córki, bilety miesięczne dla mnie i dla starszej córki, moje leki na
        depresję (drogie leki, ale niezbędne do tego by wytrwać)zostaje mi na miesiąc
        życia dla trzech osób aż 373,00 zł. a przecież dzieciom trzeba jeszcze kupić
        zeszyt, książkę, ubranie, buty ....... jak mam żyć? Matki walczą o powrót
        funduszu alimentacyjnego - gdyby wrócił miałabym 160 zł. więcej, walczymy już
        długo a tu końca nie widać - BO NIKT NIE INTERESUJE SIĘ DZIEĆMI JUŻ URODZONYMI
        i to nie chodzi tylko o te niealimentowane. Są tez dzieci z pełnych biednych
        rodzin, są dzieci z rodzin patologicznych rodzin i jakoś nie słyszałam żeby
        ktokolwiek walczył o te dzieci JUZ ŻYJĄCE, JUZ URODZONE !!!! P(osłowie) lekka
        ręką potrafią przeznaczyć 40 milionów na świątynię opatrzności Bożej, ale jesli
        chodzi o biedne dzieci - nie potrafią /nie chcą ich ratować. Szkoda słów - ja
        juz długo tak nie dam rady. Już nie mam siły nawet na walkę o powrót funduszu
        alimentacyjnego. Dorobiłam się tylko depresji, wstydzę się przyznać, że jestem
        samotna matką, której ex nie płaci alimentów na dzieci, bo dzięki mediom
        postrzegana jestem jako wyłudzaczka a nie jako matka stająca na głowie, aby jej
        dzieci miały wszystko. Całą zimę chodziłam w dziurawych butach do pracy,
        odwielu lat nie zmieniałam moich ubrań - dzieci chodzą do szkoły-one muszą byc
        ładnie ubrane, by inne dzieci je akceptowały. Mnie nikt akceptowac nie musi -
        ja dam radę ....ale ile jeszcze?"
    • emelem1 Re: Biedni, radźcie sobie sami 13.04.07, 00:20
      biedni sami sa sobie winni, bo tak im wygodnie( w 90% tak jest)
    • 2brat3 Biedni bo głupi, głupi bo biedni... 13.04.07, 10:47
      To wiejskie powiedzonko w Polsce ciałem się stało. Niedawni bywalcy GS -
      owskich barów czekający, żeby im ktoś postawił piwo, po dojściu do
      jakiejkolwiek intratnej władzy czy majątku odzyskali gruby głos i uważają, że
      biedni są sami sobie winni. Tak jest najwygodniej, bo to ułatwia
      usprawiedliwienie własnej często złodziejskiej pazerności i zagłuszenie resztek
      sumienia ! Zero współczucia oraz "MIEĆ" a nie "BYĆ" to ich motto życiowe.
      U kresu tych swoich samolubnych dwudziestu kilku tysięcy dni przyjdzie czas
      na pytanie: "Co uczyniłeś ze swym życiem, jak użyłeś danej ci władzy i
      pieniędzy ?", a odpowiedź nie będzie budująca...
      Gdzież się podziała naturalna ludzka wrażliwość, współczucie i chęć pomocy
      choćby tylko dobrej porady ? - przecież niekoniecznie chodzi wyłącznie o jakąś
      jałmużnę.
      Pamiętajmy: "Więcej jest radości w dawaniu, niż w braniu"

    • wielki_czarownik Cóż za bzdura!! 13.04.07, 14:06
      "W Polsce zgody na wysokie podatki nie ma, a neoliberalna koncepcja rozwoju utrwala postawy indywidualistyczne."

      Niechże pani profesor wyliczy sobie jakie są podatki w Polsce. W sumie ponad 80% naszych pieniędzy wraca do budżetu (PIT, VAT, ZUS, akcyzy, cła etc.)! Proszę sobie wyliczyć - pensja 1000 PLN. Od tego odjąć PIT. Od tego co zostanie VAT, akcyzy (paliwo), cła, opłaty etc. Ile zostanie? Może ze 200 PLN na czysto!
      W Polsce wydatki socjalne to ponad 30% budżetu!! To jest neoliberalizm?
      Pani profesor zanim zacznie coś pisać o wysokich podatkach i związanym z tym wzrostem wpływów do budżetu powinna zapoznać się z takim prawem ekononicznym, co się zowie krzywą Laffera.
    • andrzej19552 Biedni, radźcie sobie sami 15.04.07, 13:58
      Bieda zawsze byla na reke wladzy religijnej !
      Im wiecej biedy, tym wiecej wladzy religijnej !

      Jestesmy Narodem, w ktorym nie ma prawidlowej logiki rozumowania.
      Na tepocie zawsze zbijaja kapital wladze religijne !!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja