nie chcesz, dziecko, do kościółka?

18.04.07, 11:17
no to do piwncy, małe diablę!
    • gph Re: nie chcesz, dziecko, do kościółka? 18.04.07, 11:27
      xyz_xyz_xyz napisała:

      > no to do piwncy, małe diablę!


      co?
      • xyz_xyz_xyz Re: nie chcesz, dziecko, do kościółka? 18.04.07, 11:36
        wiadomosci.onet.pl/1520502,11,item.html
        • gosia.43 Re: nie chcesz, dziecko, do kościółka? 18.04.07, 11:47
          Jakaż ta suwalska policja nie proPISowska .. i straz pożarna się tez nie
          poPISała... Zajmą sie nimi odpowiednie służby .. niedługo....))
        • gph a, taliban 18.04.07, 11:58


          zdarza się pod każdą szerokością geograficzną.
          • henio56 [...] 18.04.07, 20:36
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • gosia.43 Smutna to historia 18.04.07, 21:32
              dziewczynki , która pochodzi z patologicznej rodziny. Nie dość , że matka w
              więzieniu , to babka - przyjażni sie z "odpowiednim " opiekunem.
              Myśle , że na długo pozostanie jej obraz tego garażu....

              Obawiam sie też , że w wielu rodzinach polskich w podobny sposób ( może nie tak
              drastyczny )przebiega "zaszczepianie" wiary w dzieciach.
              Masz iść do kościoła bo : ja tak chcę , co powiedzą ludzie , porwie cię
              diabeł , nie otrzymasz deseru , dostaniesz lanie.., itp.

              Niestety - smutne to....
    • kwakwarakwa temporibus illis Ignacy Krasicki, napisał był 18.04.07, 21:38
      bardzo fajny utwór, pt. "Dewotka". Polecam, mimo że to biskup był warmiński, ale
      jakoś nie miał nas*ane w głowie, a i talent literacki niezgorszy.

      W dużym skrócie: tytułowa bohaterka, pierwowzór moherowego berecika, postanawia
      skarcić swoją służącą bijąc ją mocno, równocześnie wypowiadając słowa modlitwy:
      „...i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy...biła bez litości”.
      Nic nowego. Hipokryzja religijna, zakłamanie moralne, bigoteria
      Polaków-katolików, którzy nie rozumieją religii, a chodzą do kościoła, bo taka
      jest moda.

      Nic dodać nic ująć. Tylko tak mi się skojarzyło po opisie czynów tego dziadzia.
      Założymy się, że będzie "znikoma szkodliwość czynu"?
      • gosia.43 Re: temporibus illis Ignacy Krasicki, napisał był 18.04.07, 21:57
        kwakwarakwa - czy mogę Ci zadać niedyskretne pytanie ? ; nie złosliwe , ze
        zwyklej babskiej ciekawości . Chodzi o Twoją sygnaturkę . Co robi Twój brat i
        dlaczego tak nazywasz ciupazkę - czasem wpada na to forum i zauważyłam , że
        wpisy gwara są fajne.

        Oczywiście nie musisz odpowiadać.
        • kwakwarakwa ależ bardzo proszę 19.04.07, 09:14
          uwielbiam niedyskretne pytania tak samo jak Jolanta bezy :) albo Józio O. dobry
          koniaczek :) a zapytany odpowiadam, i zachęcam do samodzielnych przemyśleń.

          To nie chodzi o mojego brata, tylko o brata pewnego znanego brata, wypowiedź
          spleciona ze słowami pewnego wąsatego pana.

          I nie chodzi o wpisy gwarą. Jak zapewne wiesz (a sądząc po Twoich wpisach można
          uważać Cię za osobę używającą kory mózgowej do właściwych celów), wszystko
          składa się z formy i treści. Ja nie piszę o formie, do gwary nic nie mam, nawet
          lubię gwary (nie tylko góralskie zresztą), ale o treść. Treść, podkreślam. A
          jaka to treść - to trzeba samemu ocenić. Całokształt, a nie tylko wybrane wątki.
          Ich ilość (to szczególnie) i jakość, a ściślej mówiąc - zacietrzewienie w
          wyznawaniu pewnych poglądów z uporem godnym Equusa asinusa albo raczej z
          niezmiennością typowej Bos Tauruski zwanej ludowo Mućką.

          Słowniczek trudniejszych wyrazów:
          pl.wikipedia.org/wiki/Kaczyzm
          Miłego dnia :)
          • gosia.43 Re: Tobie - dziekuję za odpowiedz. 19.04.07, 19:53
            Moja ciekawosć została zaspokojona . Oczywiście nie bede jej oceniać - każdy
            może a nawet ma prawo mieć swoje poglądy. Czasami nawet ciekawie jak są
            róźne...wazne by w "sporze" nie przekoczyć pewnych granic....

            Co do treści i formy - harmonia jak w większosci spraw jest nieodzowna kazdy
            przerost , czy niedobór moze burzyć " dobry smak"....

            Dziekuję również za wskazanie źródła "trudniejszych pojęć" Człowiekowi wydaje
            sie , że niby dużo wie.... a ile jeszcze ...do odkrycia......

            p.s. jeszcze raz - jak w tytule...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja