myst
20.05.03, 23:47
Zwabiony reklamą i gnany głodem wleciałem dzisiaj do KFC ( nie wiem, czy to
zasługuje na pisownię dużymi literami..) na Azorach.
Zamówiłem sobie tego "wspaniałego" LONGERA na wynos ....
Okazało się, że nazwa "LONGER" pochodzi chyba od czasu oczekiwania na ta
wyszukaną potrawę, bo mimo braku kolejki czekałem ok. 10 minut.
Ale nic to - tak to sobie tłumaczyłem, bo byłem głodny. Gdy dziewczyna w
końcu podała to cudo w torebce złapałem i wylazłem z lokalu po czym
odjechałem. Po chwili, gdy znalazłem trochu czasu otworzyłem torbę z tym
specyfikiem aby oddać się bez reszty uczcie...
Rozwinąłem to "coś" z papierka i .......
Krew mnie zalała !!!!!!
Zobaczyłem, że ten LONGER jest chyba wymiarów azjatyckich, bo ni jak tego
czegoś długim nazwać nie można było.
Z ciekawości podniosłem dekiel sezamkowo-gąbkowej kanapki...
Z jej wnętrza wysypało się trochu sieczki przypominającej kapustę....
Dalej zgłębiając tajemnicę czarodziejskiej kanapki zacząłem szukać w jej
wnętrzu tych wspaniałych kawałków kurczaka...
Poszukiwania moje nie poszły na marne i po chwili oczom moim ukazał
się "WSPANIAŁY KAWAŁ KURCZAKA" który swoimi rozmiarami sięgał prawie połowy
bułki, a swoim wyglądem przypominał pięte kurczka.......
Gdy odkryłem tą tajemnicę to już nie powiem co mnie strzeliło, bo nie chcę
kląć.......
Powiem krótko :
NIECH ICH KREW ZALEJE Z TAKĄ PROMOCJĄ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!