Jakieś rady?

30.04.07, 18:07
Dzien dobry.Wszystko wskazuje na to,że za parę mięsięcy zamieszkam w
Krakowie.Czy już możecie mnie psychicznie na to przygotowac? Co mnie czeka?
(że korki,to juz miałam okazję sie przekonać :) Co warto zobaczyć? Jak sie
nie pogubić? Jak nie zwariować z powodu znajomych,których opuszczę i jak
sobie zrekompensować wieczorne spacerki brzegiem morza?I jak nie poczuć sie
samotną w wielkim mieście? I gdzie są najlepsze pierogi ruskie? :)
Pozdrawiam i dziękuje z góry za poardy (mam nadzieję,że jakieś będą :)
Miłego weekendu.A dla tych,co musza pracować-witajcie w klubie :)
    • peteen Re: Jakieś rady? 30.04.07, 18:26
      nie udawaj bardziej krakowskiej od krakusów, przynajmniej przez pierwsze 15 lat
      i jakoś to będzie...
      :c)
      śledź forum, jak zobaczysz anons o spotkaniu forumowiczów, to przybywaj i
      prędziutko się zasymilujesz, nie wierz zadymiarzom (zwanym u nas bucami)

      obejrzenie tego, co warte ujrzenia, zajmie ci jakieś 5 lat, tak że masz sporo
      czasu

      do komunikacji miejskiej się przyzwyczaisz, spoko, nowi i starzy jadą (a
      ostatnio stoją) tyle samo czasu

      ps. najlepsze kasztany są na placu pigalle, a najlepsze pierogi ruskie robię ja
      • agnesrasmus Re: Jakieś rady? 30.04.07, 19:54
        W Krakowie jest bardzo duzo pieknych miejsc np.Wawel,Rynek(sukiennice).To co
        poprzednik ci napisal to nie bierz tego na powarznie jak wszedzie sa mili i zli
        ludzie i to jest na calym swiecie.Najlepiej kup sobie przewodnik Krakowa na
        poczatek a z czasem poznasz ludzi to ci tez bedzie latwiej.Mysle ze bedzie ci
        sie bardzo podobalo w Krakowie bo mi sie tam podoba i kocham moje miasto ale
        niestety nie moge byc tam na codzienn.Milego zwiedzania ci zycze.Powodzenia.
        • peteen wypraszam sobie... 30.04.07, 19:57
          gdzie ty niby coś niepoważnego w moim poście widzisz?
          • krzychut Re: wypraszam sobie... 30.04.07, 19:58
            On widzi same niepowarzne żeczy...
            • agnesrasmus Re: wypraszam sobie... 30.04.07, 20:00
              tez tak mysle tak jak mi dopisuje do mojego watku(jade wkoncu do Huty)
              • peteen Re: wypraszam sobie... 30.04.07, 20:02
                aga, jemu chodzi o formę, a nie treść, czytajże ze zrozumieniem...
          • agnesrasmus Re: wypraszam sobie... 30.04.07, 19:59
            nie udawaj bardziej krakowskiej od krakusów,-wlasnie to
            • peteen Re: wypraszam sobie... 30.04.07, 20:02
              toż to przypadłość przynajmiej 30% świeżych krakusów, którzy osiedli tu po
              studiach, udają ten niby krakowski spleen, "wychowują" kolejnych przyjezdnych,
              uczą starych krakusów i mowy i wymowy krakowskiej - przed tym ją własnie
              przestrzegłem, żeby była sobą, a nie udawała - moim zdaniem to bardzo
              pożyteczna rada...
              • agnesrasmus Re: wypraszam sobie... 30.04.07, 20:06
                jest ok. Ale pisz bardziej jasno bo przy tej wypowiedzi to mozna stracha dostac
                a nie uznac tego jako porady.
                • peteen Re: wypraszam sobie... 30.04.07, 20:09
                  są tacy, którzy piszą jasno, są tacy, którzy ciemno oraz jest trudny...
                  :c)
                  • gosia.43 Re: wypraszam sobie... 30.04.07, 21:13
                    peteen napisał:

                    > są tacy, którzy piszą jasno, są tacy, którzy ciemno oraz jest trudny...
                    > :c)

                    o przepraszam....., wyjasniam... , ze ... Trudny pisze prostym i zrozumiałym
                    językiem....

                    p.s. mamy taka "braterską" umowę z Trudnym - że sie bronimy... wzajemnie ...
                    jak drugiego zabraknie chwilowo.....))))
            • gosia.43 Re: wypKtoś tu pisał ,że 30.04.07, 20:03
              pierogi sam robi...., czy na wynos można zamówić ?

              p.s. dzieci moje lubią , a chwilowo ... nie mam czasu gotować....)
              • peteen Re: wypKtoś tu pisał ,że 30.04.07, 20:06
                e-e, to nie pracownia wyrobów garmażeryjnych...
                ;c)

                ps. kiedyś zapodam coś na spotkanie forumowe, ale spytaj o ocenę: mikołaja7,
                tomcraca, krissa, a nawet sama dreamlover
                • gosia.43 Re: Ktoś tu pisał ,że 30.04.07, 20:10
                  peteen napisał:

                  > e-e, to nie pracownia wyrobów garmażeryjnych...
                  > ;c)

                  trudno.....myślalam , że się ogłaszasz tak "publicznie "......teraz już wiem ..
                  to tylko dla " przybyszek "..... ))))

                  > ps. kiedyś zapodam coś na spotkanie forumowe, ale spytaj o ocenę: mikołaja7,
                  > tomcraca, krissa, a nawet sama dreamlover

                  bardzo sie cieszę..... ale podales takie " ksywy " - że zupełnie nie wiem kto
                  to ...., ale pytać będę ... kto pyta nie błądzi... ))

                  p.s. nie wątpię też w Twoje zdolnośći....
                  • peteen Re: Ktoś tu pisał ,że 30.04.07, 20:14
                    no, to tak, jakby nie znać engelsa z marksem, albo choć braci marx, że o
                    joachimie nie wspomnę...

                    to współtwórcy niegdyś wysokiej (w przedkikowej erze) rangi krakowskiego forum,
                    filary, rzekłbym nawet!
                    • gosia.43 Re: Ktoś tu pisał ,że 30.04.07, 20:21
                      Początkująca jestem..... , kazdy może zmieniac swoje nicki....., ale na wiedzę
                      otwarta ..., wszystko przede mną....
                      p.s. a na tym tam kiedyś t spotkaniu...., ( co miałeś postawić piwo ... a
                      musiałeś wyjść przed czasem... ) wszystkie osoby były dla mnie nowe ... i
                      wołali po imieniu....., wybacz... ale aż takim jasnowidzem nie jestem....)

                      p.s. nie-mniej - nie-więcej pewne osoby kojarzę.... )))
                      • przybyszka Re: Ktoś tu pisał ,że 30.04.07, 21:51
                        Ojej.Dzieki za odzew :)
                        Udawanie bardziej krakowskiej niż jestem (chociaż nie jestem,hihi) mi nie
                        grozi,bo nawet dzis się "kłóciłam" z Krakowiakiem i stwierdziłam,ze dla mnie
                        mnie "dwór" będzie zawsze "dworem a nie "polem" bo tak sie nauczyłam,tak sie
                        wychowałam i nie zamierzam przesiąkać gwarą czy wymową i pewnie nigdy mecze
                        Wisły (nie zabijcie mnie kibice Cracowii :) nie będą mnie tak emocjonowały i
                        nei będę tak kibicowac jak "mojej" ulubionej nadmorskiej drużynie
                        koszykarskiej :)
                        A tak serio,to sie boję troszkę,bo mam uwielbiam swoje miasto,swoich
                        znajomych,nigdy nei miałam potrzeby by gdzieś wybyć.Ale cóż.Serce nie
                        sługa.. :) Na Wasze forum zaglądam od jakiegos czasu i pozwólcie,że w tym moim
                        watku troche bedę marudzić albo wymyślać sobie( pewnie dla wielu) nieistniejące
                        problemy (i to nie tylko kobitki ponoć tak mają :)
                        Na razie w Krakowie bywam co parę tygodni,i juz wiem,gdzie są najlepsze
                        lody,gdzie sie włamują do samochodów (szkoda,że na własnym przykładzie sie
                        przekonałam) jak działa krakowska policja (jeden facet na cały komisariat,który
                        spisuje zeznania),gdzie jest tandeta i kangur obok pizzerii :)
                        • peteen Re: Ktoś tu pisał ,że 30.04.07, 21:56
                          cze przybyszka,

                          z całym szacunkiem: dwór, to coś zupełnie innego, niż pole...

                          ps. przyjeżdżaj, damy radę
                          • przybyszka Re: Ktoś tu pisał ,że 30.04.07, 22:00
                            Peteen,lepiej uważaj co piszesz-jak ja sobie w główce zakoduję,że robisz
                            najlepsze ruskie,to zapewnia Cię,że nie nadążysz z ich robieniem :)
                            • peteen Re: Ktoś tu pisał ,że 30.04.07, 22:02
                              to znikam...
                              ;c)
                              ps. damy radę mimo to, wpadnijcie z tym twoim lubym na nasze spotkanie,
                              będziemy cię "krakusić"
                              • przybyszka Re: Ktoś tu pisał ,że 30.04.07, 22:07
                                Z "Krakusem"wpaść czy na przykład tyskie tez może być?a Może jak krakusić,to z
                                krokusem?hm..tyle ze o tej porze roku może byc trudno..Zawitam na stale pewnie
                                na jesień,więc może do tego czasu wyhoduję cos w domku (a pochwalic sie
                                muszę,że ostatni nei tylko kaktusy u mnie mają szansę na przezycie :)
                                o własnie!miałam kwiatki podlać.
                                • przybyszka Re: Ktoś tu pisał ,że 17.05.07, 17:31
                                  Będę w weekend w Krakowie.Warto gdzieś sie wybrać? (nie tylko u ruskich
                                  pierogach myślę :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja