Dlaczego w Krakowie nie ma delikatnych i romantycz

IP: *.um.krakow.pl 30.11.01, 08:16
Dlaczego w Krakowie nie ma delikatnych i romantyznych dziewcząt? Dlaczego
"wpadają w ramiona" chłopców, którzy sukcesywnie wyniszczają w nich romantyzm?
A może po prostu dziewczęta nie lubią romantyzmu i dobrze jest im w codziennej
szarości, przytłoczonej makijażem i przekleństwem?
Proponuję założyć "Koło wytrwałych romantyków" - dziecząt i chłopców. Choćby
via internet wymieniajmy między sobą romantyczne słowa.

A wracając do dziewcząt proponuję, by zaczeły rozpuszczać włosy, nosić
spódnice, przestały przeklinać - przynajmniej na głos i wyszły na Rynek zamiast
schodzić na piwo do ciemnych i zadymionych pubów krakowskich.

Pozdrawiam
Kuba
mój mail: starowja@poczta.onet.pl
    • Gość: Aznac Re: Dlaczego w Krakowie nie ma delikatnych i romantycz IP: 213.25.166.* 30.11.01, 09:14
      Liczy się dupa i kasa. Romantyzm to tylko wymysł pisarzy i poetów, którzy po
      pracowicie spędzonym dniu na pisaniu wierszy i powieści szli na wódkę i dziwki.
      • Gość: m. Re: Dlaczego w Krakowie nie ma delikatnych i romantycz IP: 212.244.160.* 30.11.01, 13:16
        Gość portalu: Aznac napisał(a):

        > Liczy się dupa i kasa. Romantyzm to tylko wymysł pisarzy i poetów, którzy po
        > pracowicie spędzonym dniu na pisaniu wierszy i powieści szli na wódkę i dziwki.

        Dupa lub kasa.
        Ty masz kasę i wtedy ok dupę
        lub dupa mizerna ale za to z kasą.
        Tylko, że to inna sfera doznań.
        Romantyzm jest czymś innym.
        m.


        • Gość: Aznac Re: Dlaczego w Krakowie nie ma delikatnych i romantycz IP: 213.25.166.* 30.11.01, 16:05
          Brednią, a chłopczyk stara się podrywać panny na romantycznego gościa. Tylko
          kto to kupi w XXI wieku?
          • patefon Re: Dlaczego w Krakowie nie ma delikatnych i romantycz 01.12.01, 17:30
            ja mysle ze kobiety kochaja lajdakow
            i chociaz czesto zaluja tego to robia tak dalej
            sorry dla wyjatkow potwierdzajacych regule
        • Gość: Kuba Re: Dlaczego w Krakowie nie ma delikatnych i romantycz IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.12.01, 23:40
          Do Aznac: jesli sugerujesz, że jako "chłopczyk staram sie podrywac panny na
          romantycznego gościa", to zaręczam, ze sie grubo mylisz. Aż zimno mi sie robi
          kiedy pomyslę o pustce, jaka z ciebie zionie. Przykro mi.

          Do Aznac i m: żałuję, że rozpoczeliście pod tym tematem taką dyskusję i na
          takim poziomie, choć zauważyłem, że m nie wyklucza istnienia romantyzmu. To
          pocieszające.Życzę ci, byś miał(a) kiedyś szansę przekonac się, że
          romantyczność nie jest brednią.
    • Gość: lOla Re: Dlaczego w Krakowie nie ma delikatnych i romantycz IP: *.chello.pl 02.12.01, 01:06
      Są ale nikt tego nie docenia
    • Gość: frog Re: Dlaczego w Krakowie nie ma delikatnych i romantycz IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.12.01, 01:09
      Romantycznych dziewczyn jak mrówków;-) Romantycznych chłopców natomiast jak na
      lekarstwo.
      • Gość: Aznac Re: Dlaczego w Krakowie nie ma delikatnych i romantycz IP: 213.25.166.* 02.12.01, 10:18
        Przykro mi ale nie chcę okłamywać, lepiej zresztą posłuchać starszych. Kobiety
        chcą seksu i szmalu, a nie romantyzmu. Bardziej od romantycznego faceta wolą
        ustawionego faceta.Zrozum to by w przyszłości uniknąć niepotrzebnych dołów.
        Sorki wielkie jeżeli wkurzyłeś się przez pierwszy post. To jest nic
        osobistego.
        • Gość: Kuba Re: Dlaczego w Krakowie nie ma delikatnych i romantycz IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.12.01, 11:02
          Do IOla: Przeciwnie - ja doceniam. Aznac zresztą także, bo możnawyczuć, że
          trochę go gryzie jego ideologia.

          Do frog: przekaz więcim wszystkim, by sie ujawniły i w obawie przed
          staropanieństwem i samotnością i upodabniały się do wzoru, o którym mówi Aznac.
          Nie chcę sobie kupić dziweczyny - chce ją pokochać za to, że i ona kocha mnie,a
          nie moje pieniądze itd. (patrz opinia Aznac).

          Do Aznac: Masz rację - chyba trochę niepotrzebnie się wkurzyłem - z różnych
          względów. Ciąle jeszcze jednak czuję, że mam na tyle siły, by nie wierzyć wto,
          o czym piszesz. Wcale nie łatwo wmówić sobie, że jest sie innym niż w
          rzeczywistości się jest. Zastanów sie i Ty nad tym. Sorki wielkie przyjąłem -
          rzeczywiście to nic osobistego.
        • Gość: lOla Re: Dlaczego w Krakowie nie ma delikatnych i romantycz IP: *.chello.pl 02.12.01, 13:59
          Troche w tym racji. To chyba normalne ze kobieta szuka najlepszego mozliwego
          partnera. Moim zdaniem nie nalezy dzielic facetow na tych z forsa, ustawionych
          i romantycznych. Bo to by oznaczalo ze Ci wszyscy romantycy sa łajzami
          zyciowymi, nie maja wyksztalcenia ani forsy. A chyba tak nie jest????
          A moze są faceci wyksztalceni, z dobrymi perspektywami, szczerzy i do tego
          jeszcze romantyczni????????
          Jesli tak to prosze o wpis:)
    • Gość: awdotia Re: Dlaczego w Krakowie nie ma delikatnych i romantycz IP: *.chello.pl 02.12.01, 13:14

      >
      > A wracając do dziewcząt proponuję, by zaczeły rozpuszczać włosy, nosić
      > spódnice, przestały przeklinać - przynajmniej na głos i wyszły na Rynek zamiast
      >
      > schodzić na piwo do ciemnych i zadymionych pubów krakowskich.
      >

      a to niby dlaczego?
      co jest zlego w chodzeniu na piwo?

      i dlaczego wyobrazasz sobie ze ktos zechcialby spelnic twoje zachcianki dot.
      rozpuszczonych wlosow, spodnic (domyslam sie, ze chodzi tutaj o bardzo krotkie
      spodnice) i innych glupstw.

      rrrrrrrr.

      a moze by tak faceci postarali sie o troche romantyzmu zamiast stawiac takie
      typowo mesko-szowinistyczne wymagania?



      • Gość: Aznac Re: Dlaczego w Krakowie nie ma delikatnych i romantycz IP: 213.25.166.* 02.12.01, 13:53
        Ja tylko akceptuję rzeczywistość, bo ani ty ani ja ją nie zmienimy. To nie jest
        ideologia to jest rzetelny opis rzeczywistości, do której i ty kiedyś się
        przystosujesz.Bezpośredni język mych pierwszych wypowiedzi ma ciebie wytrącić z
        tych romantycznych bredni, oby na zawsze i oby jak najwcześniej.
        • Gość: lOla Re: Dlaczego w Krakowie nie ma delikatnych i romantycz IP: *.chello.pl 02.12.01, 14:03
          A moze podalibysmy opis romantycznego faceta i romantycznej kobiety????
          Ciagle mam wrazenie ze (np.Aznac)postrzega romantyzm jako chodzenie wszedzie z
          tomikiem poezji i róza i patrzenie na ukochanego nieprzytomnym wzrokiem.
          Mysle ze romantycznosc w dzisiejszych czasach nie jest taka. Tylko jaka???? Co
          myslicie?????
          • Gość: Kuba Re: Dlaczego w Krakowie nie ma delikatnych i romantycz IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.12.01, 18:46
            Dzięki IOla - przybyłaś w samą porę. Już miałem wycofać się z tej dyskusji.
            Trochę mnie przygnębiła. Zwłaszcza Aznac ma wyjątkowy dar dołowania. Mam jednak
            wrażenie, że ta dyskusja ma jeszcze szansę, by stać się ciekawą. Spróbujmy!

            Najpierw do awdotia: nie stwierdziłem, że w chodzeniu na piwo jest coś złego.
            Zalecam poćwiczenie wyciągania wniosków z podanych przesłanek. Poza tym masz
            rację: jestem szowinistyczną świnią, którą w rzeczywistości rajcują wysokie
            obcasy i mini spódniczki, nienagannie spięte blond włosy, skórzana kurtka, Pall
            Mall w umalowanych ustach, lekki odór piwa złamany ogórkowym Kenzo,
            przywiezionym po znajomości ze strefy bezcłowej za oszczędzane przez cały rok
            pieniądze. O jakich głupstwach jeszcze mówiłem?

            Teraz do Aznac: musze przyznać, ze byłeś (aś) bliski(a) swego celu. Ja jednak
            nie dam się łatwo "wytrącić z romantycznych bredni" - przynajmniej jeszcze nie.
            Jeśli stracę - to stracę. Jeśli się przystosuję do opisywanej przez Ciebie
            rzeczywistości to stracę na zawsze szansę na coś pięknego. Póki mam siłę to się
            nie dam. Trzeba w coś wierzyć. Na marginesie tylko zapytam, dlaczego
            przystąpiłeś(aś) do tej dyskusji? Temat nie jest dokończony - nie wiedziałeś
            (aś) o czym traktuje. Czemu w Twoich wypowiedziach daje się wyczuć gorycz i
            żal? Czemu nie chcesz malować świata kolorowymi farbami, tylko konsekwentnie
            obrzucasz go szarym tynkiem? Te kolorowe farby to nie koniecznie tomik poezji i
            róże - IOla ma rację. Nie będziemy tak romantyczni jak Byron, ale możemy być
            tak romantyczni jak Aznac, jak Kuba, jak IOla i wielu innych. Spróbuj!

            Do IOla i Pozostałych: mnie się pomysł opisu romantycznego faceta i dziewczyny
            spodobał. Pozwólcie mi proszę sprowokować: IOla napisała, że naturalnym jest,
            że dziewczyna szuka najlepszego faceta. Przecież jest ich tylu! Skąd wie, że to
            ten najlepszy? Czy nie jest romantyczną chwila, w której zdaje sobie z tego
            sprawę po raz pierwszy? Jak myślicie?
            • Gość: Aznac Re: Dlaczego w Krakowie nie ma delikatnych i romantycz IP: 213.25.166.* 02.12.01, 19:27
              Aznac to typ fregaty. Jeżeli chcesz się oszukiwać to proszę bardzo, ja
              ostrzegałem, lądowanie zapewniam będzie bardzo twarde. Kierując się męską
              solidarnością lojalnie ostrzegam. Twój post jest dla mnie tylko prowokacją, a
              na zwierzenia mnie nie naciągniesz.Miłego ścięcia przez pannę życzę, cześć.
              • Gość: Kuba Re: Dlaczego w Krakowie nie ma delikatnych i romantycz IP: *.um.krakow.pl 03.12.01, 09:16
                Do Aznac: Żaglowiec na morzyu to jedna z najpiękniejszych rzeczy na Ziemi -
                gratuluję, choć nie wiem, czy zazdroszczę. Może odrobinę. A ze mnie widzisz już
                taka paskuda, że jak mi jakaś panna głowę zetnie, to zaraz odrasta mi nowa
                (niekoniecznie mądrzejsza). To, przed czym mnie ostrzegasz w swej męskiej
                solidarności, z którą dziękuję, kryje się natomiast w moim sercu. Jego jeszcze
                żadna nie przekuła. Skora żyjemy po to, by umrzeć, co mam do stracenia? Ikar
                przeżył kilka wspaniałych chwil, nie uważasz?
                • Gość: Aznac Re: Dlaczego w Krakowie nie ma delikatnych i romantycz IP: 213.25.166.* 03.12.01, 16:31
                  Rób jak chcesz, tak czy siak życzę powodzenia a będzie ono tobie bardzo
                  potrzebne.
                  • Gość: KUba Re: Dlaczego w Krakowie nie ma delikatnych i romantycz IP: *.um.krakow.pl 03.12.01, 16:53
                    Do Aznac: zapomniałem jeszcze o jednym. Parafrazując Twój pierwszy post -
                    kobiety potrzebują dostatku i bliskości - to prawda niezaprzeczalna. Weź jednak
                    pod uwagę,że takich facetów, którze tę bliskość i dostatek mogą im dać jest
                    bardzo wielu. A jeśli inny zagwarantuje wyższy poziom dostatku i "bliższą"
                    bliskość to co? To kobieta odejdzie - według Twojej teorii. Aby zatrzymać
                    kobietę potrzebne jest zatem coś, czego tamten inny nie będzie miał. I tu
                    pukamy do bram romantyczności, nie uważasz?
Pełna wersja