Gość: Kuba27
IP: *.um.krakow.pl
30.11.01, 08:16
Dlaczego w Krakowie nie ma delikatnych i romantyznych dziewcząt? Dlaczego
"wpadają w ramiona" chłopców, którzy sukcesywnie wyniszczają w nich romantyzm?
A może po prostu dziewczęta nie lubią romantyzmu i dobrze jest im w codziennej
szarości, przytłoczonej makijażem i przekleństwem?
Proponuję założyć "Koło wytrwałych romantyków" - dziecząt i chłopców. Choćby
via internet wymieniajmy między sobą romantyczne słowa.
A wracając do dziewcząt proponuję, by zaczeły rozpuszczać włosy, nosić
spódnice, przestały przeklinać - przynajmniej na głos i wyszły na Rynek zamiast
schodzić na piwo do ciemnych i zadymionych pubów krakowskich.
Pozdrawiam
Kuba
mój mail: starowja@poczta.onet.pl