Po orzeczeniu TK olewam unijne referendum !!!

27.05.03, 18:20
Jestem przeciwko anschluzowi UE, nie chcę, żeby spotkał nas los NRD -
jedynego postkomunistycznego państwa będacego czloniem UE (wpompowano tam 900
mld EURO i co, 26 % bezrobocia, 1/3 ludzi wyjechała z kraju itp.)
Ale propaganda stała się obrzydliwa.
Konstytucja mówi jasno - suwerenem jest naród.
A tu TK uznał, że suwerenem jest parlament.
Więc ja uznaję sędziów TK na postkomunistycznych meneli, i w sobotę
niedzielę - jak będzie słoneczko opalam się nad Kryspinowem.

Zresztą was też zachęcam - nie idźcie głosować.
Z rachunku prawdopodobieństwa jasno wynika, że większe jest
prawdopodobieństwo wpadnięcia pod samochód w drodze do lub z wyborów, niz to,
że nas głos będzie miał jakieś znaczenie w ogólnym wyniku referendum.

No cóż muszę posługiwać sie logiką eurofanatyków !!!
    • cerrita Re: Po orzeczeniu TK olewam unijne referendum !!! 27.05.03, 18:55
      Tak, suwerenem jest naród, ale właśnie tenże suweren ma prawo wybierać swoich
      przedstawicieli - czyli posłów. Tenże suweren po 1989 roku wybierał takich
      przedstawicieli, którzy rozpoczęli proces integracji z UE.

      Trzeba umieć uszanować wolę większości narodu-suwerena. Nie ma tu nic do
      rzeczy, że w Polsce frekwencja wyborcza jest niska - nikt nikomu nie zabrania
      chodzić głosować, a jeżeli ktoś nie idzie, to oznacza ni mniej ni więcej, tylko
      tyle, że ma gdzieś bycie suwerenem, taki rodzaj "władzy" go nie interesuje.

      Jeszcze raz : trzeba umieć uszanować reguły demokracji. Decyduje większość:
      ta, która korzysta ze swojego prawa. Jeżeli zatem frekwencja w referendum nie
      przekroczy 50%, ale większość głosujących opowie się "za", to nasi
      przedstawiciele w parlamencie powinni to uszanować i również powiedzieć TAK w
      głosowaniu, które musi być w tej sytuacji przeprowadzone. Jeśli większość
      głosujących powie NIE, to taka też powinna być wola parlamentu. A co do
      tych "nieobecnych" podczas referendum: nie od dziś wiadomo, że nieobecni "głosu
      nie mają".
      A tak prywatnie Sabbino: jesteś typowym przedstawicielem Polaków-malkontentów.
      W dodatku takich, którzy reguły demokracji mają gdzieś. Komu chcesz zrobić na
      złość nie idąc do referendum? Bo ja nie rozumiem! A może problem tkwi gdzie
      indziej? Może boisz się odpowiedzialnośći: lepiej nie głosować ani za ani
      przeciw - zawsze potem będzie można powiedzieć, że to wina jednych, albo
      drugich, tylko "nie moja".
      Nie znoszę takiej postawy - najgorzej jak ktoś nie jest ani ciepły ani
      zimny...tylko "letni" czyli nijaki. Sorry, ale mam prawo do własnego zdania,
      które właśnie zaprezentowałam.
    • cerrita Re: Po orzeczeniu TK olewam unijne referendum !!! 27.05.03, 19:01
      Zapomniałam jeszcze dodać, że Konstytucja też została uchwalona przez
      parlament, czyli przedstawicieli narodu-suwerena. Poza tym było referendum
      konstytucyjne...byłaś w nim wyrazić swój sprzeciw do Konstytucji w takim
      kształcie? Do kogo teraz te pretensje? Do TK? Toż to pozbawione sensu.

      • sabbina Re: Po orzeczeniu TK olewam unijne referendum !!! 27.05.03, 19:29
        Posługujesz się logiką Adolfa Hitlera.
        Właśnie czytam książkę A. Skrzypka, "Niemcy w polityce międzynarodowej 1919 -
        1939", gdzie na str. 176 jest taki cytat Adolfa Hitlera
        "Niemiecki naród jako suweren wskazał w 1932 roku na naszą partię - NSDAP -
        jaka tą która ma przewodzić Niemcom. Były to uczciwe, demokratyczne wybory.
        Wolą suwerenna - narodu niemieckiego - zapewniam prowadzić politykę mającą na
        celu zjednoczenie wszystkich ziem niemieckich".....

        Twój głos w demokracji jest wart dwa piwa !
        Tyle zamierzam płacić menelom włóczącym się pod budynkiem, gdzie mam biuro
        (Rynek Kleparski), żeby nie głosowali w wyborach - jest jeden problom, oni chcą
        ode mnie jabcoszki , wyjdzie mi drożej o jakieś 3 zł
        • Gość: roz Sabbino - ale bzdety tu opowiadasz IP: *.ds.uj.edu.pl / 192.168.16.* 27.05.03, 21:26
          Hmmm...Droga Autorko Wątku:)
          Żaden historyk, żaden nie kwestionuje tego, że Adolf Hitler doszedł do władzy
          DROGĄ DEMOKRATYCZNĄ. Po prostu NSDAP zwyciężyło w wyborach parlamentarnych!!!!.
          W jego dojściu do władzy pomogły mu także ówczesne elity polityczne. Tak,
          tak...u nas jak dojdzie do władzy Lepper (a pewnie tacy jak Ty będą na niego
          głosować), to też dojdzie do władzy drogą demokratyczną, bo tak zechce suweren
          czyli ten głupkowaty naród polski.
          Problem nie leży w demokracji, tylko w ludziach, którzy głosują, w ich sposobie
          myślenia lub braku myślenia - kiedyś wybrali Hitlera (wpływ złej sytuacji
          gospodarczej, roszczeniowych aspiracji Niemców po traktacie w Wersalu, modny w
          Europie lat 30. faszyzm etc.) teraz mogą zagłosować na pana L. (zła sytuacja
          gospodarcza, rządy "silnej ręki", jakie prowadzi i złudzenie, że on tu porządek
          zaprowadzi).

          Nie wyważaj więc otwartych drzwi...to co tu zacytowałaś jest powszechnie
          wiadome. Posługujesz się tanią propagandą i robisz ludziom wodę z mózgu.
          • sabbina Re: Sabbino - ale bzdety tu opowiadasz 27.05.03, 22:10
            Jasne - jesteś nie przystosowany do demokracji to, do psychiatryka ?
            A skąd wiesz, czy Ty "nadajesz" się do demokracji, czy może Ciebie trzeba
            edukować, może to Ty jesteś problemem ? Może jesteś takim tworkiem, żyjącymna
            koszt innych podatników !!!!

            A co do sędziów TK.
            Przypominam, że po przyłączeniu NRD, do RFN, wszytscy "sędziowie"
            i "profesorowie prawa" byłej NRD praktycznie zostali wyłączeni z "życia
            prawniczego". Który z byłych profesorów prawa NRD, pełni teraz jakąkolwiek
            funckcję sądową w Niemczech ?

            Oczywiście niemcy mieli łatwiej, bo mieli prawników z RFN, a my ?

            Chyba, że jak w XIII wieku zaczniemy stosować bezpośrednio prawo niemieckie w
            naszym kraju (za pomocą prawników niemieckich).

            Przypominam Kraków dostał prawa miejskie (niemieckie!!!) w 1257 r.
            • Gość: Grabex Re: Sabbino - ale bzdety tu opowiadasz IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.05.03, 22:44
              W obecnej sytuacji nie ma to większego znaczenia, gdyż i tak wg orzeczenia TK,
              niezadowalająca frekwencja nie będzie miała wpływu na wejście do Unii...

              Sabbino, twoje stanowisko ( słuszne, badź niesłuszne, nie mi o tym decydować)
              wyłożyłas jasno. Wiem, ze jestes przeciwnikiem Unii, ale dlaczego chcesz
              nakłonić w niedozwolony sposób również inne osoby, które bardzo możliwe, że nie
              podzielają twojego poglądu ne ten temat, lecz z checi osiagnięcia korzysci
              majątkowej staną po twojej stronie...

              Będziesz wtedy z siebie dumna? Czy euroentuzjaści proponują wódkę komukolwiek
              za uczestnictwo w wyborach? Przeciez to jest chore, pozbawione wszelkiego
              rozumu i wręcz infantylne.

              Tak sie nie działa. Nawet jeśli jestes przekonana o słuszności swego wyboru,
              nie mieszaj w to innych w taki sposób.

              Grabex
Pełna wersja