flamengista to jakiś koszmarny żart... 19.05.07, 13:36 Facet bez prawa jazdy pędzi szlakiem turystycznym, rozjeżdża turystów i prokuratura umaża postępowanie? W tym samym czasie prokuratura oskarża znanego lekarza o MORDERSTWO dokonane na pacjencie. Mimo że "dowody" to plotki i pomówienia. Panie Ziobro, co Pan wyprawia? Niech Pan się przyjży co wyprawiają Pańscy podwładni? Zacząłbym od sprawdzenia powiązań rodzinno-towarzyskich motocyklisty... Odpowiedz Link Zgłoś
hehenio Motocyklista był miejscowy, turysta obcy... 19.05.07, 13:46 Dość duzo nachodziłem się po szlakach, pojeździłem drogami, to i owo przeżyłem, nasłuchałem się opowieści innych. Wiem jedno: w "Polsce Powiatowej" obcy nie ma najmniejszych szans na sprawiedliwość, jeśli sprawca jest "tutejszy". Wszystko miejscowa władza "wyonacy", świadków tuzin się znajdzie (albo: nikt nic nie widział), ślady "ulegną zatarciu" a czyn zawsze ma "małą szkodliwość". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jonek Zapłać IP: *.e-wro.net.pl 19.05.07, 14:10 Zapłać a masz wyrok na swoją korzyść. Sędzią też człowiek i swoja cenę ma. Odpowiedz Link Zgłoś
listekklonu Re: Motocyklista bezkarny na turystycznym szlaku 19.05.07, 14:21 Jeśli tak ma wyglądać państwo prawa, to ja dziękuję. A ci crossowcy to jacyś zboczeńcy. Jak może komuś sprawiać rozjeżdżanie lasów i turystów przy okazji? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Motocyklista bezkarny na turystycznym szlaku IP: *.geod.agh.edu.pl 19.05.07, 19:55 Ofiara wypadku była z Krakowa, a skąd był sprawca? Nie z Myślenic lub okolic przypadkiem? Czy nie dlatego sprawę prowadził "niezawisły" - na pewno od zdrowego rozsądku - "sąd"? Bandyta bez uprawnień do prowadzenia pojazdów mechanicznych zabija na turystycznym szlaku pieszego, a "sąd" uważa, że to pieszy wtargnął pod koła, a sprawca jest niewinny??? Kiedy wreszcie skończy się ta III Rzeczpospolita układów, kumoterstwa, przekupstwa i bezkarnej głupoty? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LO Motocyklista bezkarny na turystycznym szlaku IP: *.ghnet.pl 19.05.07, 21:53 Róbcie RÓBMY coś z tym bo to już brak słów... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maciekkrk [...] IP: *.chello.pl 19.05.07, 21:59 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leppiej Re: Motocyklista bezkarny na turystycznym szlaku IP: 87.223.232.* 20.05.07, 09:58 Do czasu... Predzej czy pozniej bedziesz ogladal swoj zlom na policyjnym parkingu, a potem na licytacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysztof. K. Motocyklista bezkarny na turystycznym szlaku IP: *.fema.krakow.pl 19.05.07, 22:41 Dalej brońcie naszych kochanych sędziów. Oby wam się nie przydarzył przypadek zacnego Wieśka W. Przecież wyrok, chociażby symboliczny w nawiasach byłby jakimś ostrzeżeniem dla kretynów na motocyklach. Chodzi także o ich zdrowie, jeden z nich wyrżnął w autobus, obecnie leży sparaliżowany i skamle o smierć. Motocykl to nie samochód, jest naprawdę niebezpiecznym pojazdem i powinno się zaostrzyć kryteria przyznawania prawa jazdy w trosce o zdrowie i zycie nas wszystkich i samych, niestety często nieodpowiedzialnych motocyklistów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ag Motocyklista bezkarny na turystycznym szlaku IP: *.atol.com.pl 19.05.07, 23:41 jak to bardzo niezawisłe, zginął człowie i nic ,maszyna naj wazniejsza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m_q Skoro sąd mówi "możecie bezkarnie zabijać"... IP: *.adsl.inetia.pl 20.05.07, 11:35 ... to niestety, w ramach dobrze pojętej obrony koniecznej trzeba zacząć eliminację potencjalnych morderców rozjeźdżających wszystko co debilom stanie na drodze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sąsiad z ulicy krakowscy politycy za kółkiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.07, 11:54 a jaki przykład dają krakowscy politycy? widzieliście kiedyś szefa SDLP Filemonowicza w swojej bryce? facet jeździ po miescie nie stosując żadnych reguł, łamie wszystkie przepisy i co? jest bezkarny... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dysten A czym i gdzie tak jeździ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.07, 12:45 Dobrze wiedzieć !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: katon starszy odebrać tym sędziom uprawnienia!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.07, 22:08 Sedzia uznał, że szlak turystyczny jest drogą dla ruchu kołowego. Absurd. Tego rodzaju ciąg komunikacyjny posiada co najwyżej parametry drogi gospodarczej. Oznacza to, że poruszać się mogą po niej pojazdy gospodarcze (zwiazane z obsługą lasu lub pól uprawnych)a także ludzie i zwierzęta (np. bydło przepędzane na pastwisko). Nigdzie nie jest zdefiniowane, kto na takiej drodze ma pierwszeństwo, więc obowiązuje zasada równoprawności. Nie istnieje tam wydzielony chodnik dla pieszych ani wydzielona jezdnia dla pojazdów. Człowiek idący tą drogą ma do niej takie samo prawo jak traktor lub krowa. W odróżnieniu od krowy, ludzie użytkujący tego rodzaju drogę obowiazani sa przewidywać obecność na niej także innych użytkowników. Kierujący pojazdem musi zatem dostosować jego prędkość do warunków na drodze, gdyż jest to podstawowa zasada obowiązująca kierowców na wszystkich drogach - tak na autostradzie jak i na drodze gospodarczej. Potrącenie osoby pieszej przez pojazd na pieszo-jezdnej drodze gospodarczej musi być traktowane jako efekt niedostosowania prędkości pojazdu do warunków i bez wątpienia obciąża kierowcę. Na drodze pieszo-jezdnej, piesi mogą się zatrzymywać, chodzić środkiem drogi, a nawet można sobie wyobrazić sytuację, że ktoś zemdlał i leży w poprzek takiej drogi. Nie może to być usprawiedliwieniem dla rozjeżdżania takich ludzi przez rozpędzone pojazdy. Sędzia, ktory twierdzi, że pieszy "wtargnął" na ciąg pieszo-jezdny powinien natychmiast zostać pozbawiony uprawnień sędziowskich jako absolutny dyletant lub osobnik skorumpowany. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Turysta Motocyklista bezkarny na turystycznym szlaku IP: *.lanet.net.pl 20.05.07, 23:02 A to ciekawe, że w innym przypadku ukarano człowieka w procesie karnym za popełnienie wykroczenia polegającego na złamaniu zakazu wyjścia w góry (z Morskiego Oka na Rysy) bez obowiązkowej eskorty zawodowego przewodnika i wydano wyrok skazujący, aby żył z piętnem zabójcy... Jakby tego było mało od samego początku ten tragiczny wypadek w Tatrach pewna grupa lobbystów bez opamiętania nadużywa w postaci "argumentu troski o bezpieczeństwo" do umocnienia własnych interesów. No i mamy teraz, ach jak pięknie: w Tatrach latem, na asfaltowej drodze do Morskiego Oka odbywają się "polowania" na prowadzących grupy bez uprawnień z nakładaniem na nich kar administracyjnych, w Krakowie na przykład ukarano wysokimi grzywnami nawet włoskich turystów za czytanie na zwykłej ulicy informacji o tym mieście z ilustrowanego przewodnika wydanego w ich kraju i w ich języku itd. Ciekawe, dlaczego nie urządza się podobnych polowań na świrniętych motocyklistów ewidentnie łamiących zakaz wjazdu do lasu i inne przepisy ruchu drogowego, sprowadzających na poruszających się tam pieszo turystów niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: !!! Motocyklista bezkarny na turystycznym szlaku IP: *.icpnet.pl 20.05.07, 23:21 Bydlak powinien dostać karę śmierci, i tyle! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Motocyklista bezkarny na turystycznym szlaku IP: 89.174.237.* 21.05.07, 09:38 sad w myslenicach na pewno nie jest niezawisly. A ludzi traktuje sie tam jak rzeczy. Zwykly szary czlowiek, ktorego nie stac na armie adwokatow i probujacy przedstawic po swojemu obraz wydarzen jest w wielu przypadkach ironicznie wysmiewany przez sedziow prowadzacych sprawy. Ale to przypadlosc nie tylko myslenickiego sadu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: razdwatrzy Leżał trup motocyklisty, na tym szlaku, 3-4 tyg. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.07, 09:50 wstecz /sobota/, pomiędzy rozwidleniem do kolejki /szlak zielony/ a do Stróży- Pcimia /żółty/ Już go przykryli brezentem, kask powiesili na zgiętej kierownicy. Trochę mi go było żal. Ale teraz? Na szlaku będziemy często sami, motocyklista i ja. W górach wypadki są częste. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: konkret Re: Leżał trup motocyklisty, na tym szlaku, 3-4 t IP: 10.30.39.* 21.05.07, 10:15 Mozesz jasniej troche? Jak lezal trup motocyklisty. Nie plyn tam w jakies melaodpaly "jestesmy sami na szlaku" - tylko napisz konkretnie co i jak bylo i jak wygladalo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: razdwatrzy Re: Leżał trup motocyklisty, na tym szlaku, 3-4 t IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.07, 11:25 Jak chcesz dokładniej to proszę. Wyrabał się taki jeden na motorze, złamał kręgosłup i chyba coś z czachą, jak mówił lekarz z pogotowia kiedy czekali na przewozówkę i tyle. "Sami na szlaku" będziemy jak taki dostanie kołem lub kamieniem między szprychy to więcej nie pojedzie, chyba że tatuś go na wózeczku inwalidzkim wywiezie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: screwer Sidor - Tekst napisany tendencyjnie IP: 10.30.39.* 21.05.07, 10:08 Tekst jest napisany z zalozona teza. Blad warsztatowy. Ktos kto jest laikiem bedzie myslal ze wszyscy motocyklisci robia jakis sajgon w gorach. A to tylko paru amatorow crossu, bez umiejetnosci i doswiadczenia bo za pare groszy kupili kwalek silnika i ramy. Poza tym artykul opisuje jeden przypadek so...? TO NIE SA MOTOCYKLISCI. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Turysta Postulaty w sprawie zagrożenia motorami IP: *.icm.edu.pl 24.05.07, 11:27 > Poza tym artykul opisuje jeden przypadek so...? Niestety, takich przypadków najechania na ludzi przez szalejacych motocrosowców jest wiecej. 26 marca 2007r w Krakowie z inicjatywy Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego odbyło się spotkanie konsultacyjne poświęcone problemowi obecności pojazdów silnikowych na górskich szlakach. W spotkaniu wzięli udział przedstawiciele: parlamentu, Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego, Komendy Wojewódzkiej Policji, Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych, małopolskich władz samorządowych, Babiogórskiego Parku Narodowego, Gorczańskiego Parku Narodowego, Pienińskiego Parku Narodowego, Zespołu Jurajskich Parków Krajobrazowych oraz środowisk przewodnickich i GOPR. Gospodarzem spotkania był Zarząd Główny Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego. Przedmiot konsultacji W ostatnich latach obserwuje się na górskich szlakach turystycznych, w lasach i na terenach przyrodniczo cennych rosnącą obecność quadów, motocykli crossowych oraz skuterów śnieżnych. Obecność tych pojazdów stanowi zagrożenie zarówno dla ludzi jak i dla przyrody. Poruszając się z dużą prędkością stanowią one duże zagrożenie dla turystów pieszych – w roku 2006 doszło do pierwszego wypadku śmiertelnego. Niszczą także roślinność parków narodowych, krajobrazowych oraz zagrażają siedliskom zwierząt. Obowiązujące przepisy prawne, regulujące poruszanie się w lasach i parkach narodowych pojazdów silnikowych, są nagminnie łamane. Bezkarność kierujących nimi, w dużej mierze spowodowana jest brakiem obowiązku znakowania tego typu pojazdów, jak również tym, że do ich prowadzenia nie są wymagane jakiekolwiek uprawnienia. W konsekwencji służby parkowe i leśne, a nawet policja, widząc ewidentne naruszenie prawa, nie są w stanie zidentyfikować sprawcy. Postulaty Uczestnicy spotkania uzgodnili następujące postulaty w celu uregulowania obecności pojazdów silnikowych na górskich szlakach turystycznych, w lasach oraz na terenach przyrodniczo cennych: 1. Obowiązek ewidencji i znakowania wszystkich pojazdów silnikowych 2. Zapewnienie egzekwowania przez właściwe służby obowiązujących przepisów prawa, dotyczących poruszania się pojazdów silnikowych w parkach narodowych i w lasach. 3. Zaostrzenie kar dla osób łamiących prawo i jeżdżących pojazdami silnikowymi po parkach narodowych i lasach. 4. Zacieśnienie i koordynacja współpracy policji oraz służb leśnych i parków narodowych. 5. Kontrolowanie przez policję punktów sprzedaży i wynajmu pojazdów silnikowych. 6. Nałożenie na właścicieli punktów wynajmu pojazdów silnikowych obowiązku wskazania miejsca legalnego korzystania z tychże pojazdów. 7. Wprowadzenie zakazu poruszania się pojazdów silnikowych poza drogami publicznymi na terenie parków krajobrazowych. 8. Podjęcie przez władze samorządowe działań w celu wskazania terenów i wyznaczenia odpowiednich tras dla pojazdów silnikowych takich jak quady, motocykle crossowe czy skutery śnieżne. Postulaty w sprawie uregulowania obecności pojazdów silnikowych na górskich szlakach turystycznych, w lasach i na terenach przyrodniczo cennych poparli wszyscy uczestnicy spotkania z dnia 26 marca 2007r zorganizowanego przez Polskie Towarzystwo Tatrzańskie Szczegółowych informacji udziela rzecznik prasowy PTT dr Antonina Sebesta tel.: (012) 272024084, e-mail: tsebesta@interia.pl Lista poparcia => www.ptt.org.pl/ptt/poparcie.doc Odpowiedz Link Zgłoś
nemuri Są ważniejsze sprawy niż ludzkie życie... 21.05.07, 11:01 Brawo prokuratura. Niedługo prokuratorzy i policja przestaną się zajmować bzdurami i skupią się na ściganiu prawdziwych przestępców - piratów fonograficznych. Inne przestępstwa mają w Polsce charakter marginalny oraz niską szkodliwość społeczną... PS. Tak przynajmniej twierdzą ci, którzy płacą prokuratorowi. Odpowiedz Link Zgłoś
nemuri Była taki dowcip 21.05.07, 11:08 Facet podchodzi do swojego samochodu i widzi rozbitą szybę. - Gdzie jest prawo, pytam się - krzyczy Podchodzi policjant - Otóż, prawo jest tutaj - wyjaśnia pokazując kierunek prawą ręką Mało śmieszne, szczególnie, że w Polsce bardzo prawdziwe... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kat Oko za oko. IP: *.devs.futuro.pl 21.05.07, 11:42 Trzeba wziąć sprawę w swoje ręce, oko za oko, ząb za ząb myślę, że niedługo cienkich linek rozciągniętych między drzewami na wysokości szyi motocyklisty pojawi się coraz więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nie mam problemów Re: Motocyklista bezkarny na turystycznym szlaku IP: *.devs.futuro.pl 21.05.07, 16:37 Takie motorki to są dobre dla gości, którzy mają chyba problemy z męskością. Wydaje im się że im w kroku przybywa, bo mają maszynkę. Prawdziwy mężczyzna jest w stanie wejść na takie górki bez wspomagaczy, panowie viagro-crossowcy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gniewko_syn_ryba Podoba mi się ta wykładnia prokuratury ! :))) IP: *.autocom.pl 21.05.07, 19:40 Znaczy się jak se wezmę do lasu gwintówkę i strącę jakąs endurną makówkę, to nic mi nie zrobią !!! :))) Winny będzie endureń, który "wtargnął" na linię strzału, a ja przecież strzelałem do jakiegoś leśnego karalucha :)))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
rugala Re: Podoba mi się ta wykładnia prokuratury ! :))) 24.05.07, 11:53 Biegły rzeczyznawca to widać jakiś "uczciwy inaczej" - Przede wszystkim ten facet powinien powtórzyć lekcje fizyki i przypomniec sobie nieco elementarnych wiadomości z rozdziału o energii kinetycznej - o zależności siły uderzenia od prędkości. Jak można wypisywać takie bzdury, że "nawet gdyby jechał wolniej, nie uniknąłby wypadku"? W takim razie po co zmniejszono dopuszczalną prędkość na obszarach zabudowanych do 50 km/h. Ano dlatego, że przy mniejszej prędkości można szybciej zahamować i nawet w przypadku potrącenia pieszego skutki są dużo łagodniejsze. Niestety wszystko wskazuje na to, że albo ten biegły to jakiś wyjątkowy nieuk, albo wyrafinowany cwaniak, który miał swój interes w wydaniu takiej właśnie niedorzecznej opinii. Odpowiedz Link Zgłoś
gniewko_syn_ryba Re: Podoba mi się ta wykładnia prokuratury ! :))) 16.07.07, 14:29 rugala napisał: > Jak można wypisywać takie bzdury, że "nawet gdyby jechał wolniej, nie > uniknąłby wypadku"? W takim razie po co zmniejszono dopuszczalną prędkość na > obszarach zabudowanych do 50 km/h. Ano dlatego, że przy mniejszej prędkości > można szybciej zahamować i nawet w przypadku potrącenia pieszego skutki są > dużo łagodniejsze. Niestety wszystko wskazuje na to, że albo ten biegły to > jakiś wyjątkowy nieuk, albo wyrafinowany cwaniak, który miał swój interes w > wydaniu takiej właśnie niedorzecznej opinii. Chciałbym dowiedzieć się czegoś więcej na temat wykształcenia i kwalifikacji owego "biegłego"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Turysta Polowanie na krosowców IP: *.icm.edu.pl 24.05.07, 11:22 Polowanie na krosowców Autor: Zbigniew Rzońca - Nowiny Jeleniogórskie 05.02.2007. Mieszkaniec Jeleniej Góry, fan motocrossu, tak napisał do jednej z regionalnych redakcji: "Chciałem ostrzec kolegów, że jakiś wariat (wariaci) zawiesza w poprzek leśnych dróg przeszkody z wędkarskiej żyłki. Sam na coś takiego się nadziałem w okolicy między Płoszczycą a Czernicą i omal nie przypłaciłem życiem. Rozumiem, że może się nasza zabawa komuś nie podobać, ale forma protestu jest chyba trochę przesadzona". I bardzo dobrze! - odpowiada emocjonalnie sołtys Czernicy, Adolf Rozum. - Przez tych motocyklistów nie można wyjść przed dom! Jeżdżą jak szaleni. Czy któryś z nich zastanowił się kiedyś choć przez chwilę, co by się stało, gdyby na jego drodze stanęło dziecko?! Adolf Rozum jest myśliwym. Opowiada, że często po przejeździe przez las motocyklistów znajduje później zwierzęta nadziane na siatki ochronne. - Wiszą na nich szkielety - mówi. -Rzucają się w ucieczce na taką siatkę i już na niej zostają: dzikie psy, lisy, sarny... Żal na to patrzeć. - Kiedyś o mało nie zginęłam - wspomina mieszkanka wsi. - Szłam z wnuczkiem koło kościoła, gdy ten szatan wypadł zza zakrętu wprost na mnie. Odepchnęłam wózek z dzieckiem, a sama upadłam na asfalt. Nawet się nie obejrzał za mną, nie mówiąc już o zatrzymaniu. Dobrze, że dziecku nic się nie stało, a wózek nie upadł tak jak ja... Miałam zwichnięte żebra i otartą skórę policzków. Podobne problemy z motocyklistami wariatami mają mieszkańcy sąsiedniej Płoszczyny. Sołtys Filipina Pominkiewicz opowiada, że jeżdżą jak wariaci nie tylko główną drogą, ale także łąkami i leśnymi ścieżkami niedaleko jej domu. - Ludzie skarżą się między sobą na nich - słyszymy. - Mówią, że strach wejść do lasu, bo nie wiadomo, czy nie trafi się na motocykle. Jeżdżą zazwyczaj w soboty i niedziele. Co jednak mogę zrobić? Wiedzą o tym i policja, i koła łowieckie, i nadleśnictwo... O spustoszeniu spowodowanym przez motocyklistów opowiada Eugeniusz Szczurowski z Dziwiszowa. Mówi, że sieją je nie tylko młodzi Polacy, ale głównie mieszkańcy Niemiec i Holandii. - To oni mają u nas raj - twierdzi mężczyzna. - Są praktycznie bezkarni, bo nie sposób ich złapać. W Niemczech zaraz byliby zatrzymani i ukarani. I to nie tylko motokrosowcy, ale również ci, co jeżdżą pojazdami czterokołowymi. Ostatnio na pobliskiej łące naliczyłem ich szesnastu! Eugeniusz Szczurowski jest myśliwym. Opowiada, że pędzące z zawrotną prędkością po Kaczawach motocykle sprawiły, że dzika zwierzyna pouciekała gdzie indziej. W górach, które są nadzwyczaj przyjazne do spacerów, mało jest także turystów. - Mieszkańcy Zabobrza chętnie by sobie tu pochodzili, ale boją się, że zostaną rozjechani - ocenia. - Myśliwi kładli kiedyś na ścieżki pnie, lecz nic to nie dawało. Nadleśnictwo z Lwówka Śląskiego przy wjazdach do lasu pozakładało zapory. I co? Krosowcy je zdemontowali i poukładali z boku drogi. Jeden ze znajomych radził mi, bym powbijał do pnia gwoździe i rzucił go na drogę. Nie uczyniłem oczywiście tego, bo mogłoby się to skończyć tragedią. Widząc jednak zdenerwowanie znajomych, wierzę, że koś zdecydował się na rozwieszenie żyłek. To Okropne, ale możliwe. Znany jeleniogórski adwokat, Andrzej Graunitz, posiada jednoznaczny osąd tego czynu: -Gdyby ktoś zginął, to sprawca odpowiadałby za morderstwo - mówi. - W mojej karierze spotkałem się niegdyś z takim właśnie przypadkiem - broniłem osoby, która spowodowała śmierć motocyklisty. Zginął, zaczepiwszy się o rozwieszoną pomiędzy drzewami linę. Został skazany jak za morderstwo. Edyta Bagrowska, rzeczniczka jeleniogórskiej policji, która sama mieszka na wsi, doskonale zna problem motocyklistów - wariatów. Mówi, że w Barcinku doskwierają mieszkańcom nagminnie: jeżdżą jak szaleni, nie zważają na ludzi, straszą zwierzynę i niszczą drogi. - Mamy bardzo wiete skarg na nich -mówi Edyta Bagrowska. - Napływają one od osób zamieszkałych niemal w całej Kotlinie Jeleniogórskiej. Trudność w walce z motocyklistami polega na tym, że trzeba ich złapać na gorącym uczynku. Zatrzymać motokrosowca jest naprawdę bardzo trudno. Po pierwsze, policja nie ma prawa wchodzić na teren prywatny, musi więc działać jedynie na drogach. Po drugie, krosowcy poruszają się motocyklami bez tablic rejestracyjnych, a na głowach mają kaski, które praktycznie uniemożliwiają ich rozpoznanie. Po trzecie, nigdy nie wiadomo, kiedy i gdzie będą jeździć. - Niemniej jednak osobie zatrzymanej konfiskujemy prawo jazdy i motocykl - mówi Edyta Bagrowska. - Kara jest więc dotkliwa. Jeśli zaś chodzi o rozwieszanie żyłki wędkarskiej pomiędzy drzewami, to nie mieliśmy o takim procederze żadnego, zgłoszenia. Mężczyzna, który ucierpiał przez to, powinien zgłosić ten fakt policji. Czy zgłosi? Wątpliwe. Musiałby się bowiem przyznać do tego, że jeździł motocyklem po lesie, za co zostałby ukarany... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tramp Motocyklista bezkarny na turystycznym szlaku IP: *.icm.edu.pl 24.05.07, 19:14 Jakub Radlinski <jradlins@zpigichp.edu.pl> napisał(a): > Paweł Bochenek pisze: > > > Jak dla mnie sytuacja jest porównywalna do takiej, że kierowca traci panowani > e > > nad pojazdem (np. "niedostosowanie prędkości do panujących warunków") i > > wjeżdża w grupę pieszych. > > Adekwatny przykład jest nieco inny: > > Kierowca bez prawa jazdy, jadąc niezarejestrowanym samochodem po drodze > zamkniętej dla ruchu (ale z dopuszczonymi pewnymi kategoriami kierowców > co mogą się tamtędy poruszać) Motocyklista, który spowodował wypadek, nie kierował pojazdem należącym do kategorii tych pojazdów, które mogą się tamtedy poruszać. Złamał zakaz wjazdu, a ponadto nie dostosował prędkości do sytuacji na drodze, tj. do okolicznosci przejeżdżania obok grupy pieszych. Prędkości 40 km/h w takim miejscu i w takich warunkach nie można w żadnym razie uznać za szybkość bezpieczną, zwłaszcza dla innych użytkowników drogi. Te wszystkie okoliczności obciążąją wyłącznie kierującego motocyklem i jego wina jest bezsporna. Dlatego decyzję prokuratury należy uznać za skandal niesłychany. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: turysta Motocyklista bezkarny na turystycznym szlaku IP: *.171.60.178.crowley.pl 25.05.07, 08:32 Hańba polskiego sądownictwa ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotrek_zet Motocyklista bezkarny na turystycznym szlaku IP: *.chello.pl 25.05.07, 09:16 cóż... synalek lokalnego prominenta, prokurator kumpel tatusia, przeniesienie sprawy z Myślenic powinno pomóc. OBY. Odpowiedz Link Zgłoś