trudny2002
05.06.03, 13:56
Takie ksywy. Jakby wyjęte ze scenariusza filmu o żołnierzach Wołomina albo
Marchewowej grupy.
A to tymczasem zwyczajni członkowie młodzieżowej tej spadkobierczyni
szczytnych i jakże dobrze znanych.
Ksywy jak ksywy, a babcioa mimo iż nieboszczka czka subtelnym echem
właściwości jakby spoza dopuszczonych kodeksami. Od honorowego aż po
postępowania administracyjnego.
A jak Państwo oceniacie decyzję sądu tej spadkobierczyni w kwestii panów na
Ł. i na N.?
Mnie nieco dziwi uzasadnienie decyzji, bo mowa w nim o "dobrym imieniu" czyli
właściwie w tym przypadku troche decyzja bezzasadna...
Ukłony E...milowe i milimetrowe, a sympatycznie metrowe i kilometrowe.
trudny