Kłopoty z pracą pani Marzeny, która wróciła do ...

IP: *.autocom.pl 04.06.07, 23:23
Ha.. ja się w podobny sposób zrobiłem w bambuko. Wróciłem do Polski.. bo
potrzebują fachowców i gospodarka przez to kuleje.Rzeczywistość Polska okazała
się niestety brutalna. Wracam do Anglii.. bo chcą mnie tam i szanują.
    • Gość: daw2kop Kłopoty z pracą pani Marzeny, która wróciła do ... IP: *.ghnet.pl 04.06.07, 23:26
      A kogo to obchodzi. Jak się nie potrafi pracy utrzymać to tylko do siebie
      pretensje. Ta Wyborcza to kompletnie nie ma o czym pisać. Tylko jakieś
      pierdoły na zamówienie koleżanek z podstawówki
      • Gość: bzdety Re: Kłopoty z pracą pani Marzeny, która wróciła d IP: 77.253.13.* 05.06.07, 00:12
        No wlasnie kogo to obchodzi? Pani starcila prace - ale wydarzenie!
        • Gość: be Re: Kłopoty z pracą pani Marzeny, która wróciła d IP: *.crowley.pl 05.06.07, 08:50
          Może po prostu była kiepska? Może to nie wcale taka "elita" tam wyjeżdża? Może
          na prawdę dobrzy zostają tu i sobie radzą?
          • Gość: xxx Re: Kłopoty z pracą pani Marzeny, która wróciła d IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.07, 08:57
            Tutaj najlepiej sobie radzą oszuści, złodzieje, donosiciele i lizusy. Takie
            "polactwo" z mentalnością chłopa pańszczyźnianego, świetnie opisane w ksążce
            Ziemkiewicza. To się nie zmienia od wieków. Dla porządnych, pracowitych i
            kreatywnych ludzi jest tu niewiele miejsca. Znam takich, którzy tu nie mogli
            sobie poradzić, a po wyjeździe na Wyspy pozakładali własne firmy i prowadzą je z
            dużym powodzeniem.
            • Gość: be Re: Kłopoty z pracą pani Marzeny, która wróciła d IP: *.crowley.pl 05.06.07, 09:00
              Ja nikogo nie oszukałem, nie okradłem, na nikogo nie doniosłem i nikomu do de
              nie właże. I se radzę ... bo cos umiem
              • Gość: ała I po co wracała do Polski?! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.07, 09:07
                Myślała może, że nawyki z UK da się przewnieść na grunt IV RP?

                Za długo pracowała w UK i przestała rozumieć, że w Polsce liczą się inne cechy osobowości (niekoniecznie lepsze, po prostu INNE!).
                • Gość: Informatyk +++ Ostrzegam przed powrotem, Polska nas nie chce IP: *.toya.net.pl 05.06.07, 09:23
                  To wciaz chory kraj.
                  Mam wieloletnia praktyke w IT w Stanach i Kanadzie, ukonczony wydzial
                  elektroniki na PW, koncze magistrium w IT na univ. w Anglii. Przyjechalem na
                  koncowy etap moich studiow do kraju, bo po pierwsze taniej, po drugiej swojsko,
                  po trzecie moze udaloby sie zakotwiczyc za jakas pensje za ktora moznaby
                  godziwie zyc w swoim kraju (motyw podobny jak u tej pani, placowe warunki nie
                  sa najwazniejsze)...
                  Ani tu jednak swojsko.. ani tanio... ani fachowo. Definicja informatyki jest
                  tu zupelnie inna niz na swiecie, kodowanie wydaje sie byc jej glownym nurtem
                  (podobnie jak w Indiach, Chinach i innych krajach III swiata), cecha
                  wyroznaijaca jest to ze oglasza sie ze jestesmy mistrzami swiata. Wszyscy sa
                  ekspertami, wiedza wszystko i w najwyzszym stopniu, kazda roznica zdan prowadzi
                  do wymiany epitetow - ludzie biora osobiscie fakt ze ktos nie podziela ich
                  pogladow. Polska nas nie potrzebuje, tu jest miejsce tylko dla niektorych -
                  inni moga byc tylko pod warunkiem rezygnacji z bazowych aspiracji
                  • trb74 Masz racje. niestety... zamiast skorzystac z tego 05.06.07, 09:32
                    co umiem, ludzie wola sie glowic kilka dni jak wykazac ze czegos nie umiem, moze
                    to byc drobnostka, nie zwiazana z zawodem, jakas pie.., ale i tak ktos cos
                    znajdzie zeby dokopac i poczuc sie 'lepszym', (cos w stylu: zajac a ty znowu bez
                    czapki...)
                    takie polskie piekielko
                    Informatyk - jak masz jeszcze tam miejsce i perspektywy skad przyjechales, to
                    wracaj i korzystaj, rodzina moze tam przyjechac, odwiedzic, od biedy mozna sie w
                    Berlinie spotkac :)
                    • pils1 wywalcie te j... reklamy 05.06.07, 09:45
                      nie da się czytać forum - reklama jobspot nie daje się wyłączyć pod firefoxem
                      • Gość: firefox jakie relamy ? IP: 82.139.157.* 05.06.07, 10:05
                        da się
                        • Gość: firefox2 Re: jakie relamy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.07, 10:12
                          No właśnie jakie? A może już wyłączyli?
                          • Gość: firefox Re: jakie relamy ? IP: 82.139.157.* 05.06.07, 10:17
                            > No właśnie jakie? A może już wyłączyli?
                            Nie wiem ,nigdy ich nie widziałem :)
                            • Gość: aDam Re: jakie relamy ? IP: 57.66.195.* 05.06.07, 10:24
                              Ja też nic nie widzę. Forum czyta się bardzo dobrze (poza niektórymi autorami;)
                              • aplus Ubeckie media wprowadzaja w blad Polakow 05.06.07, 12:36
                                pracujacych ze granica. W Polsce nic sie nie zmienilo, stabilna posade, kredyt
                                na biznes nadal otrzymuja tylko dzieci komunistow. UBekistan b. dobrze zarabia
                                na migracji pracownikow, np. drukujac ogloszenia o pracy. Pani Marzena byla
                                potrzebna na 3 miesiace, 3 miesiace minely i wynocha.
                                • Gość: praca Re: Ubeckie media wprowadzaja w blad Polakow IP: *.sd.sd.cox.net 05.06.07, 12:56
                                  pewnie ten "MENEDZER" z poznania byl zazdrosny ze mowila swietnie po angielsku
                                  lub cow w tym stylu. POLACY SZANUJCIE SIE BARDZIEJ!

                                  Nie widzialam jeszcze zeby Polacy wywalili Anglika z pracy w Polsce,
                                  za to Polke latwo. SZANUJCIE SIE LUDZIE BARDZIEJ
                                  NAWZAJEM W POLSCE BO INACZEJ NIGDZIE NIE BEDA WAS SZANOWAC.
                                  Cudze chwalicie, swego nie znacie sami nie wiecie co posiadacie.

                                  widzialam ciekawa prace tutaj. jak macie jakies ciekawe ofert to dodajcie
                                  dla innych za darmo
                                  stuFFLiX.com/index.html?&xlat=50.061684748328425&xlong=19.937481880187992&xzoom=16&lid=employment
                                  • almagus Re: Ubecki szef z Szamboobrony,wiadomo co chciał! 05.06.07, 14:18
                                    Chciał i nie dostał, no to ja zwolnił!

                                    Zatrudniajcie nepoty jako wyraz głupoty.

                                    Dziwne zwyczaje w Szamboobronie,
                                    dryfuje żabka i to w koronie,
                                    a na jej pleckach dryfuje ropuch,
                                    co kradł miliony i z tego opuchł.

                                    Dziwne zwyczaje w Szamboobronie,
                                    bo co na pleckach, no to nie tonie.
                                    Więc do premierów robią wycieczki,
                                    sobie wzajemnie smarować plecki.

                                    Wy pod kościołem trzymajcie czapki,
                                    bo z waszych plecków to jeżożabki.
                                    Wiedzcie ojcowie i wyjcie matki,
                                    nikt nie zatrudni takiej kolczatki!

                                    Dziwne zwyczaje w Szamboobronie,
                                    wódz osobiście bierze w swe dłonie.
                                    One od razu wodza księżniczki,
                                    nic nie potrafią, lecz dają p -zki!

                                    Dziwne zwyczaje w Szamboobronie,
                                    chłopy jak ciu-le, jak kołki w bronie.
                                    U nich chłopaki to nie przygłupy,
                                    ważne, że hiacynt dostaje d-py.

                                    Forsa za etat, lewe przykrywki,
                                    wodzom potrzebna kasa na dziwki.
                                    Chcesz być wolna(y), nie zdejmiesz gaci,
                                    wiedz, że wodzowi się za to płaci!

                                    Dziwne zwyczaje są w koalicji,
                                    Ziobra nie wyśle na nich policji.
                                    No bo ogólnie nie ma problemu,
                                    może przytrafić się Kwaczyńskiemu.
                                • Gość: I am 32 Sieroto z obsesją UB nie obrażaj porządnych ludzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.07, 14:05
                                  Typowe dla was fani PiSów itp. - trzeba znaleźć przyczynę, dlaczego innym
                                  wychodzi, a wam nie. Bo jesteście tak samo nieudolni, jak wielbiony przez was
                                  rząd Olszewskiego, jak "fachowcy" z PiSu. Kaczyńscy też tłumaczą to, że niczego
                                  się w życiu nie dorobili spiskiem UB i układu. Nie dorobili się, bo są
                                  sierotami, takimi jak ty. Ja ciężko pracuję, nie mam znajomości, jestem dobry w
                                  tym, co robię, a rodzice i dziadkowie nic nie mieli wspólnego z UB, PZPR i
                                  innymi waszymi ulubieńcami. Za to potrafili mnie nauczyć ciężkiej pracy i
                                  przestrzec przed takimi, jak wy. Bo oprócz obwiesiów-roboli, których tu pełno,
                                  jesteście jeszcze wy i wasi wyborcy - tacy sami, tyle że część ma
                                  wykształcenie. Za to dwie lewe ręce do wszyskiego i mordę pełną fochów, bo
                                  ciagle coś nie pasuje. Powodzenia.
                                  • bellicose Re: Sieroto z obsesją UB nie obrażaj porządnych l 05.06.07, 14:28
                                    Hehe, klasowy post :D
                                • Gość: tay Re: Ubeckie media wprowadzaja w blad Polakow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.07, 14:53
                                  nie potrzebnie wszedzie dopatrujesz sie komuchów i ubeków. Nie o to chodzi.
                                  Problem jest w mentalności ludzi tu mieszkających. Oczywiście to socjalizm
                                  skrzywił Polaków, nie mówię, że tak nie jest, ale trzeba coś z tym robić, a nie
                                  tylko wiecznie doszukiwać się wyimaginowanego wroga, który zabiera posady i
                                  wszystko psuje. Zobacz o czym ludzie piszą: nienawisz, zazdrość, nerwy,
                                  przerośnięte ego... tak wygląda praca w Polsce, i ty my jesteśmy temu winni a
                                  nie ufoludki.
                            • Gość: ała Re: jakie relamy ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.07, 10:24
                              Mam Operę. Nigdy nie widziałem tu reklamy;)
                              • lejbakogelmogel Wracać z funduszem, zakładać swoją firmę... 05.06.07, 10:36
                                ...samemu przyjmować do pracy pracowników lub zwalniać.
                                Prawdziwa wolność, ale to trudna sprawa konkurować
                                z układem, najczęściej skorumpowanym.
                                • Gość: praca Re: Wracać z funduszem, zakładać swoją firmę... IP: *.sd.sd.cox.net 05.06.07, 13:00
                                  >Wracać z funduszem, zakładać swoją firmę...


                                  dokladnie tak nalezy robic, w calym swiecie tak jest:
                                  praca na KOGOKOLWIEK choby niewiem jak rzekomo dobrze platna
                                  nie pozowli Ci cieszyc sie zyciem DLUGIOTERMINOWO
                                  bo bedziesz zawsze borykac sie z dyspozycyjnoscia, brakiem urlopu, brakiem
                                  wolnosci, brakime ilosci pieniedzy potrzebnych do tego zeby nie pracowac jak
                                  dlugo tylko chcesz itp.

                                  stuFFLiX.com/index.html?&xlat=50.061684748328425&xlong=19.937481880187992&xzoom=16&lid=employment
                                  • Gość: Gay Is OK:) Re: Wracać z..-chyba OszalałaŚ ! IP: *.cable.ubr10.croy.blueyonder.co.uk 05.06.07, 15:43
                                    Wracać?:))zakładać firmę i płacić wyższe podatki niż w UK a mieć mniej klientów
                                    i mniejsze obroty-przychody? W kraju gdzie albo niszczy cię konkurencja
                                    hipermarketów, albo niszczy cię nieżyciowe prawo, albo masz wspaniałych
                                    urzędników nawiedzających cię po łapówkę obiecujących zniszczenie twojego
                                    biznesu jak nie zapłacisz- i płacisz bo nie chcesz miec kolejnych tygodni
                                    piętnastu kontroli na głowie co tydzień, tylko chcesz spokojnie pracować.
                                    Pracować tak-ale już nigdy swoje firmy. Miałem firmę, którą sam stworzyłem,
                                    wierzyłem, że można, że coś sam zbuduję, wszystko inwestowałem w firmę, w tym
                                    nie tylko dochody swoje ale i partnera, a żyliśmy za resztę jego dochodów,
                                    pracownikom płaciło się przyzwoicie na ówczesny czas-i pensje im rosły, zawsze
                                    mieli opłacone nadgodziny i świadczenia socjalne, w tym także urlopowe.
                                    Niestety zasady na rynku zaczęły ustanawiać globalne sieci i one też
                                    doprowadziły do generacji dużego bezrobocia w Polsce oraz do realnego spadku
                                    płac, co zaowocowało także po kilku latach walki z molochami bankructwo firmy,
                                    którą prowadziłem. Z lat inwestycji nie ocalało właściwie nic-zostały tylko
                                    koszty likwidacji. Teraz ja i moi pracownicy pracujemy w różnych krajach poza
                                    Polską. Zmiany przyszły zbyt gwałtownie, a mała firma nie może poradzić sobie
                                    sama na rynku, na który wchodzą giganci. Teraz mam uczulenie na prowadzenie
                                    firmy, a że nigdy nie zarządzałem firmą autokratycznie, nie potrafię zarządzać
                                    w stylu "polskim"/latanie za pracownikami, wrzask na nich i obelgi, a następnie
                                    zastraszanie zwolnieniem/, chcę tylko spokojnie pracować i zarabiać na spokojne
                                    życie, co np. w Anglii nieźle wychodzi, bo za pracę tu się płaci, więc skoro
                                    mając swoją firmę i żyjąc w stresie nie zarabiam zdecydowanie więcej niż jako
                                    pracownik,to wolę pracować bez stresów, z radością, mieć dni wolne, urlopy,
                                    ustalona pensję bez strachu czy starczy mi na jakieś wydatki. Po co miałbym
                                    wracać z kapitałem do Polski? By znowu ze wszystkimi się użerać i czekać aż
                                    mnie okradną a firma zbankrutuje? Lepiej zbierać kapitał na spokojną emeryturę,
                                    względnie z kapitałem już chcąc kupić dom/na który oczywiście w UK raczej mnie
                                    nie stać, gdyż ładny dom to wydatek ok.300-900 K funtów, wyjechać do Hiszpanii
                                    gdzie kupię ładne mieszkanie-lepiej urządzone i tańsze niż te budowane w
                                    Polsce, i sobie też tam na późniejsze lata znaleźć pracę-a u nich też nie ma
                                    tak nędznych zarobków jak w Polsce-można spokojnie żyć.
                                    Pozdrowionka z UK:)
                              • Gość: arm Re: jakie relamy ? IP: *.chello.pl 05.06.07, 10:56
                                i ja tak samo :) nigdy w ogole nie widzialem reklamy:D
                                • Gość: hx Re: jakie relamy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.07, 11:37
                                  Oooops a moja przeglądarka chyba wogóle nie obsługuje reklam ;]
                                  • Gość: tomeczek Re: jakie relamy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.07, 13:52
                                    Gość portalu: hx napisał(a):

                                    > a moja przeglądarka chyba wogóle nie obsługuje reklam ;]

                                    Składamy ci sereczne wyrazy współczucia :))
                      • Gość: hella Re: wywalcie te j... reklamy IP: 81.219.185.* 05.06.07, 10:17
                        w operze jej nie mam :D
                  • Gość: :O) Informatyk... IP: 81.144.219.* 05.06.07, 09:49
                    Hahahaha, dokladnie tak jak mowisz. Wszedzie sie trabi ze mamy w Polsce
                    najlepszych informatykow na swiecie.. Boze... Ludzie nie maja pojecia o czym
                    mowia.
                  • Gość: Wolny Czlowiek Re: +++ Ostrzegam przed powrotem, Polska nas nie IP: *.range86-145.btcentralplus.com 05.06.07, 10:15
                    100% racji. My tak zrobilismy w 2002 r slyszac ze Polska wchodzi do Unii wiec
                    myslelismy z zona ze sie nasze doswiadczenia i fachowosc przyda. Reszta jak
                    wyzej. Od 4 lat jestesmy na dobre za granica. Mysle ze wiekszosc prob powrotu
                    bedzie tak wygladac. Trzeba odczekac 1-2 pokolenia moze wtedy znormalnieje ten
                    kraj.
                    • lejbakogelmogel Re: +++ Niektórzy muszą wracać. Nic nie trwa wiec 05.06.07, 10:43
                      Nic nie trwa wiecznie.
                      Dobrze, że człowiek ma dokąd wrócić!
                      • kolargolo :::::::Niektórzy chca ale nie moga:::::::::: 05.06.07, 11:37
                        na przyklad lekarze. Znam wielu ktorzy by chetnie wrocili do Polski, ale z
                        kazdym tygodniem przekonuja sie ze w ciagu najblizszych kilku lat jest to
                        niemozliwe.
                  • icek20 Re: +++ Ostrzegam przed powrotem, Polska nas nie 05.06.07, 11:43
                    Zgadzam sie z toba w calej rozciaglosci-wpadlo mi do glowy zeby syna wyslac na
                    studia do jednej z "prestizowych wyzszych szkol"to jak go potraktowala komisja
                    egzaminacyjna to skandal-dzis jestem szczesliwa mama konczacego studia
                    utalentowanego juz swiatowej klasy specjalisty.Dzis dziekuje
                    tym "egzaminatorom"ze olali moje dziecko a on sie moze rozwijac w normalnym
                    kraju.
                  • Gość: IT powrot do Polski IP: 67.159.44.* 05.06.07, 13:15
                    > Mam wieloletnia praktyke w IT w Stanach i Kanadzie, ukonczony wydzial
                    > elektroniki na PW, koncze magistrium w IT na univ. w Anglii. Przyjechalem na
                    > koncowy etap moich studiow do kraju, bo po pierwsze taniej, po drugiej swojsko,


                    Skonczylem informatyle na MIT i nie zajmuje sie IT(administratorzy Unix, baz
                    danych ) tylko SOFTWARE ENGINEERING(jestem architektem duzych systemow).

                    Nie gadaj jak to CUDOWNIE poza Poslka. w Polsce jak Cie wywala z pracy to masz 3
                    miesiace WYPOWIEDZENIA. w USA WYPIE.. CIE NATYCHMIAST i OCHORNA WYPROWADZI
                    CIE za brame miejsca pracy i KONIEC w ciagu 5 minut DOKLADNIE. DOSTANIESZ ZERO i
                    KUPA W DUPE ALE BEDA sie do CIEBIE USMIECHAC I BEDA MILI I GRZECZNI (z wyjatkiem
                    ochrony co cie potraktuje jak SMIECIA). 2 tyg temu
                    tak moj kolega wylecial z pracy bo sie NIE PODOBAL JAKIEJS MURZYNCE co jest
                    glupia jak nie wiem co. Ja sie zwalniam w tym tygodniu bo uwazam ze to
                    mi sie cos takiego nie podoba a poniewaz jestem po MIT zapytaja mnie CZEMU.
                    I nie bede mogl powiedzeic NIC! Taki to kraj kazdy sie USMIECHA i jest GRZECZNY
                    a Ci noz w plecy wbijaja jak tylko zarabiasz duzo (a nie gdy jestes tani jak
                    Polak co sie jeszcze boi i caluje po nogach ze cos wogole zarabia).
                    NIE PIE..o Polsce, gdyby tylko bylo
                    mniej ukladow ze starej komuny to wole najgorsza prawde w oczy nic
                    NAJGRZECZNIEJSZE KLAMSTWO za placami. Wiec nie ostrzegaj przed powrotem do
                    Polski bo wylotka z pracy w USA bylaby o wiele BARDZIEJ DRASTYCZNA.
                    Wierz mi widzialem jak dziala KAPITALIZM(wylotka z pacry NATYCHMIAST z kopem w
                    DUPE) vs wylotka z pracy w Polsce (pikus i 3 miesiace dalej platne)
                    • Gość: :o) IT IP: 81.144.219.* 05.06.07, 13:28
                      Gratulacje - MIT - super uczelnia.
                      Ty gadasz o jakims gosciu ktory wylecial z pracy... (chyba torche tam
                      uogolniles ale neich ci, ok...), widze jednak ze totalnie straciles kontakt z
                      rynkiem pracy i kultura pracy w Polsce (i bardzo dobrze)!!! Ty naprawde nie
                      masz pojecia co tam sie dzieje.
                      • Gość: z USA Re: IT IP: 67.159.44.* 05.06.07, 14:13
                        > Gratulacje - MIT - super uczelnia.

                        dziekuje. Po skonczeniu mam $50tys dlugu a bylem w 5% najlepszych studentow.
                        Moj kolega tez Polak po UW w Wawie byl ROWNIE DOBRY w tym co robi jak ja.
                        Dzieki Polsce nie ma ZADNYCH DLUGOW. (Jakbym ja stracil prace to bym mial
                        ..e. Na szczescie ZMIENIAM w piatek bo tym co go spotkalo.)Szjkoda ze nie
                        zauwazacie co wam Polska dala. Chcialbym tez skonczyc szkole bez dlugu.

                        > Ty gadasz o jakims gosciu ktory wylecial z pracy... (chyba torche tam
                        > uogolniles ale neich ci, ok...),

                        Zajmujesz sie INFORMATYKA. Moze napisalbys cos KONKRETNIE.
                        ja pisze konkretnie. W USA traci sie prace NATYCHMIAST i
                        wyrzucajac Cie na BRUK w ciagu 5 minut DOSLOWNIE bez niczego.
                        TO sie nazywa: stala praca AT WILL EMPLOYMENT.
                        W Polsce masz 3 miesiace wypowiedzenia. Nie widzisz ROZNICY
                        jak drastycznie to rozne? Jak bedziesz mial rodzine na urtrzymaniu
                        ...
                        > widze jednak ze totalnie straciles kontakt z
                        > rynkiem pracy i kultura pracy w Polsce (i bardzo dobrze)!!!

                        Zli i dobrzy ludzie sa wszedzie ale my mowimy o mechanizmach w pracy.
                        Pracowalem w Polsce bo moja firma ma tam oddzial teraz.
                        wiem jak probowalismy starac sie o mozliwosc WYWALANIA z dnaia na dzien
                        w Polsce. Nieststy w PL jest LEPSZE prawo dla pracownika.

                        > Ty naprawde nie masz pojecia co tam sie dzieje.

                        Mam. Nie szanujecie sie nawzajem i wlasnego KRAJU i oczekujecie ze beda inni Was
                        szanowac. Cudze chwalicei swego nie znacie sami nie wiecei co posiadacie.
                        Donosze to do Was samych jak i tych z Was co zatrudniaja innych.
                        zaloze sie, ze obcokrajowca to byscie sie bali zwolnic.
                        • Gość: Informatyk +++ b IP: *.toya.net.pl 05.06.07, 14:49
                          • Gość: Informatyk Re: +++ bredzisz kolego IP: *.toya.net.pl 05.06.07, 15:10
                            Twoja wulgarnosc i Twoj jezyk sa bardzo wymowne, wydaje mi sie ze ten MIT
                            widziales przejazdem jezeli w ogole...
                            Dlug po MIT nie bylby w wys. $50 000 ale duzo wiecej - polskie renomowane
                            uczelnie jak np. studium angielskie AM w W-wie bierze 10500 Euro/na rok, MIT
                            jest prawdopodobnie kilka razy drozszy. A praca w IT w USA to co najmniej $70
                            000 na rok.
                            Widze tez ze nie bardzo radzisz sobie z pisniem po polsku; nie wyglada tez na
                            to zebys byl zbyt zaznajomiony z angielskim.
                            Umowa AT WILL wlasnie na tym polega ze kazda ze stron moze rozwiazac kontrakt w
                            kazdej chwili bez podawania przyczyny, korzystalem z tego kilka razy w mojej
                            praktyce konsultacyjnej (jestem konsultantem MES, podejrzewam ze nie
                            wiesz co to jest) bo daje to mozliwosc odejscia z dnia na dzien. Jesli masz
                            inny kontrakt, to zwolnienie z pracy musi sie odbywac wedlug odpowiednich
                            przepisow, przewaznie nalezy sie tzw. severance package (czesto np.
                            rownowartosc 2 miesiecznej pensji) - oczywiscie po wygasnieciu okresu
                            wypowiedzenia.
                            Na bruk mozna wyleciec glownie wtedy gdy sie nie jest odpowiednio
                            kwalifikowanym, nikt jednak nie wyrzuca na bruk cenionego fachowca.
                            A co do tego 3 miesiecznego terminu wypowiedzenia w Polsce to nie bardzo moge
                            sie wypowiedziec... nie wiem jak to w Polsce jest.
                            Jeszcze jedno - dla mnie najwazniejsze jest srodowisko pracy, wyzwanie
                            zawodowe, warunki pracy i placy a nie sposob w jaki kompania sie pozbywa
                            niechcianych pracownikow.
                            • Gość: z USA Re: +++ bredzisz kolego IP: 67.159.44.* 05.06.07, 15:53
                              >Twoja wulgarnosc i Twoj jezyk sa bardzo wymowne, wydaje mi sie ze ten MIT
                              >widziales przejazdem jezeli w ogole...

                              WIDZIALES COS WULGARNEGO W MOJEJ WYPOWIOEDZI. cHYBA TYLKO ZE NIE MASZ ZADNYCH
                              argumentow. Bede teraz bo jest z Ciebie informatyk jak z dupy osilica.
                              Moze slaby jest moj Polski ale zmienie na ojczysty jezyk jak chcesz i nie
                              kapujesz you a$$hole.

                              >Dlug po MIT nie bylby w wys. $50 000 ale duzo wiecej

                              w USA nie cena szkoly sie liczy ale percentage of admissions.
                              Ja mialem scholarship. Rok w najlpeszych szkolach to OK $40K ON PAPER.
                              Czasem TANIEJ JEST NA MIT niz na stanowym bo MIT ma duze fundusze i
                              doplaca dobrym student.

                              >- polskie renomowane
                              >uczelnie jak np. studium angielskie AM w W-wie bierze 10500 Euro/na rok, MIT
                              >jest prawdopodobnie kilka razy drozszy.

                              who gives a shit Dude. ale Ty jestes debil:

                              Zobacz:
                              web.mit.edu/facts/tuition.html
                              Nine months' tuition for 2006–2007 is $33,400
                              MINUS
                              The average need-based financial aid package was $27,800

                              33,400-27800 jest ok $6000 mniej niz 10K/rok. POLSKI CHLOPKSI FILOZOF.
                              I CO DEBILU UMIESZ LICZYC ile kosztowal mnie rok na MIT? mniej niz $6K\
                              bo bylem swietnym uczniem i MIT mi doplacalo.
                              jestes niedouczony glupi i nie umiesz nawet uzywac wyszukiwarki.


                              >A praca w IT w USA to co najmniej $70 000 na rok.

                              hahahah.... Ale jestes GLUPI. It is NEED BASED and depends what engineering
                              degree you have. In materials science it is %55K
                              Tak to tak jak w komunizmie minimalna placa? ale jestes NIEDOUCZONY.

                              >Widze tez ze nie bardzo radzisz sobie z pisniem po polsku; nie wyglada tez na
                              >to zebys byl zbyt zaznajomiony z angielskim.

                              naprawde. a po czym to sadzisz?

                              >Umowa AT WILL wlasnie na tym polega ze kazda ze stron moze rozwiazac kontrakt
                              >w kazdej chwili bez podawania przyczyny,

                              dokladnie. Wylatuje sie z pracy z dnia na dzien

                              >korzystalem z tego kilka razy w mojej
                              >praktyce konsultacyjnej (jestem konsultantem MES, podejrzewam ze nie
                              >wiesz co to jest) bo daje to mozliwosc odejscia z dnia na dzien.

                              consulting w USA ma jeszcze wiecej ograniczej: W2 lub crop2 corp placisz
                              swoje ubezpiecznia i liability(wiesz co to jest? moze nie bow IT to debile
                              nie musza tego placic).


                              >Jesli masz inny kontrakt, to zwolnienie z pracy musi sie odbywac wedlug
                              >odpowiednich przepisow, przewaznie nalezy sie tzw. severance package (czesto
                              >np. rownowartosc 2 miesiecznej pensji)

                              severance package :)))) hahahaha tylko w layoffs. NEVER in TERMINATION.

                              >- oczywiscie po wygasnieciu okresu wypowiedzenia.

                              wiesz co, poucz sie PRAWA bo gadasz GLUPOTY. w USA employment law reguluje
                              stan (EEOC na poziomie federalnym).

                              >Na bruk mozna wyleciec glownie wtedy gdy sie nie jest odpowiednio
                              >kwalifikowanym, nikt jednak nie wyrzuca na bruk cenionego fachowca.

                              co Ty powiesz. Jak mi sie nie podobaja Twoje buty to Cie moge wywalic bez SLOWA.

                              >A co do tego 3 miesiecznego terminu wypowiedzenia w Polsce to nie bardzo moge
                              >sie wypowiedziec... nie wiem jak to w Polsce jest.

                              wiec co sie odzywasz?

                              >Jeszcze jedno - dla mnie najwazniejsze jest srodowisko pracy, wyzwanie
                              >zawodowe, warunki pracy i placy a nie sposob w jaki kompania sie pozbywa
                              >niechcianych pracownikow.

                              kompania ...ale jestes SMIESZNY. napisalbym Ci tutaj cos wiecej kim jestem ale
                              nie chce sie wogole przyznawac ze edukuje kogos tak GLUPIEGO.
                              w MIT uczono nas nie zadawania sie z idiotami.
                              KAMPANIA. Ja sprzedalem swoje 2 korporacje juz 2 innym i pracowalem jak
                              co-founder w 2 firmach. Zwalonilem sie sam z wlasnych firm. a KOMPANIE to
                              chyba sa tylko w wiesniackim SZIKAGO i robia BUTY.

                              Wstyd mi za tacy jak Ty Polacy istnieja. jestes powodem glupich kawalow.
                              • Gość: !!!!! Re: +++ bredzisz kolego IP: *.sd.sd.cox.net 05.06.07, 16:19
                                >> Ty gadasz o jakims gosciu ktory wylecial z pracy... (chyba torche tam
                                >> uogolniles ale neich ci, ok...),

                                >Zajmujesz sie INFORMATYKA. Moze napisalbys cos KONKRETNIE.

                                DO tego rodaka(?) po MIT: ten Polaczek co odpisuje i się sanmo-nazywa
                                "Informatykiem a zajmuje się IT i pracuje w KAMPANI" to sie zdenerwował
                                jak mu napisałes/aś żeby pisał konkretnie. Dlatego
                                napisał Ci "Twoja wulgarnosc i Twoj jezyk sa bardzo wymowne".

                                Nic nie było wulgarnego w Twoim języku. Znam MIT robilem tam post-doca wiec
                                wiem jak tam jest: TO THE SUBJECT NO BULLSHIT! Pozna swój swojego!
                                Nie przejmuj się takimi ludźmi. Ich poziom jest taki jak poziom znajomości jak
                                działaja renomowane uczelnie w USA.
                                Pozdrawiam!
                            • Gość: !!!!! Re: +++ bredzisz kolego IP: *.sd.sd.cox.net 05.06.07, 16:06
                              Twoja glupota "POLSKI INFORMATYKU IT" mnie przeraża.
                              Nawet nie umiesz wysłac posta i wysyłasz jakieś +++b puste smieci.
                              Chłopie siadź na dupie w tej Twojej "KAMPANII" IT baw sie dalej w
                              Twoje IT i nie zadwaj sie z chopcami z MIT bo osmieszasz sie na całego.

                              jak zarabiasz to 70 000 dolarów to sie ciesz. Ja bym Ci nie
                              zaplacil nawet 30 000 rubli. Bo nawet nie masz pojęcia, że
                              najlepsze uczelnie w USA moga byc tańsze niz NAJGORSZE tylko dlatego, że
                              maja WIELKIE endowment FUNDS. Np. Harvard moglby nie pobierac ZADNYCH oplat
                              od studentow, bo zarabia tyle na gieldzie(harvard endowment funds), że
                              byloby go sta placic wszystkim za nauke 100%.
                              MIT i Harvard pobieraja tuition TYLKO DLATEGO, żę ludzie sobie nauke wtedy
                              cenią ale ma potrzebującym zdolnym studentom potrafia zredukowac tuition do 5%
                              nawet. Jestes glupi jak Polak w tych polskich kawalach.

                              Pozdrowienia dla myślących rodakow (choć tylko z pochodzenia) na MIT.
                              • Gość: ironlord Re: +++ bredzisz kolego IP: *.lodz.agora.pl 06.06.07, 10:40
                                Jak na razie to wy Hamerykańce dajecie się poznać ze złej strony, dokonując
                                oceny osoby której kompletnie nie znacie w dodatku ją obrażając. Niestety,
                                najwidoczniej taki jest standard kultury wśród imigrantów w ameryce.

                                PS. Na szczęście nie wybieram się do stanów, bo chyba bym osiwiał na starcie.
                    • Gość: tay Re: powrot do Polski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.07, 14:57
                      Czyli nasz rynek pracy lepszy, bo jak cię wywalą to... Człowieku, dla niektórych
                      wazne są jeszcze inne rzeczy niż świadczenia socjalne. Ale może tutaj faktycznie
                      będzie ci dobrze. Praca, potem zasiłek, renta... Da się wyżyć jak dobrze
                      zakombinować :-/
                  • Gość: Informatyk krajowy Re: +++ Ostrzegam [...] informatyków? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.07, 22:55
                    Niestety, mistrzostwo świata w informatyce nie ma wiele wspólnego z realiami, czyli praktycznym programowaniu. Większość programów komercyjnych do obsługi firm w różnych aspektach) na rynku, to żenada i świadectwo nieudolności. Łącznie z tymi największymi, jak np. słynny Płatnik. Programy nie są pisane dla ludzi na nich pracujących, tylko dla informatyków, nie mających zielonego pojęcia o ułatwianiu życia szaraczkom siedzącym przed klawiaturą. Taki informatyk/przedstawiciel przychodzi z demonstracją i pieje z zachwytu nad swoją ofertą, a naiwniacy kupują. Programy "z importu" zresztą wcale nie są lepsze. No cóż, mi się to podoba, bo ja piszę dla firm, które mają dość szarpaniny z takimi kosztownymi bublami. Kolejka zamówień na 2 lata do przodu tylko, a nie 3x dłużej, bo wybieram już tylko najbardziej interesujące propozycje :-))). Nie mówcie głupot o fachowości polskich informatyków na podstawie garstki wybijających się w jakiś wyspecjalizowanych dziedzinach - w zdecydowanej większości, to kompletna KLAPA!!!
              • Gość: n Re: Kłopoty z pracą pani Marzeny, która wróciła d IP: *.chello.pl 05.06.07, 09:15
                Czyli takie nemo.
                Coś mu sie udało i się dziwi;(
                Pewnie zdarzają się tacy ale ogólnie to nepotyzm yahh..
                • Gość: mietek uk A ja juz odlozylem na lopate i juz zaczynalem kopa IP: *.cable.ubr01.enfi.blueyonder.co.uk 05.06.07, 09:24
                  c ruw melioracyjny dla przyszlej autostrady a tu sie okazalo ze w sumie planu
                  jeszcze nie ma. Wiec wracam bo tam mnie znajom i szanujom. Nikt lepiej
                  fundamentuf nie wykopie niz ja.
              • Gość: mika Re: Kłopoty z pracą pani Marzeny, która wróciła d IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.07, 09:49
                Gość portalu: be napisał(a):

                > Ja nikogo nie oszukałem, nie okradłem, na nikogo nie doniosłem i nikomu do de
                > nie właże. I se radzę ... bo cos umiem

                To dziękuj panu Bogu i losowi, bo jesteś jednym z nielicznych, którzy w tym
                kraju zarabiają, bo coś umieją oprócz oszukiwania, okradania, donoszenia i
                lizusostwa. Moja koleżanka (po studiach, sprzedaż i marketing), w Polsce
                zwalniała się kilka razy z pracy, bo kazano jej oszukiwać kontrahentów i
                klientów (mam nadzieję, że dla Ciebie obiecanie klientowi, że dostarczy mu się
                towar w dniu X po cenie Y, gdy z góry wiadomo, że tak nie będzie, nie jest
                "umiejętnością", lecz oszukiwaniem).Teraz pracuje w Szkocji jako handlowiec
                (znała świetnie język) i nie ma takich problemów.
              • Gość: dixy Re: Kłopoty z pracą pani Marzeny, która wróciła d IP: *.agh.edu.pl 05.06.07, 10:11
                No wlasnie radzisz sobie - dzieki pomocy tatusia, ich kasce albo wlasnemu
                tyłkowi, bo tylko tak mozna w tym kraju robic kariere.
                ładna panna dostaje kase 2 - 3 razy wiekdsza tylko dlatego ze jest ladna, a nie
                zato co umie. Druga moja znajoma ma tatusia prezesa "zasuwa" w zaprzyjaznionej
                firmie zaworzac wnioski i zarabia na reke 4000, oczywiscie wnioski wypełniaja
                inni za niecały 1000 zł - to jest ten wspaniały kraj. Czy wiecie ze dla ludzi z
                Krakowa satysfakcjonujaca praca to praca za 1000 zł netto ja dostłama tyle na
                dzien dobry 10 lat do tyłu. To sie nazwywa pranie mózgu.
                mój mąż obronił doktorat i ma prace w tym kraju gdzieś, na każdym kroku dostawał
                tylko propozycje odpalania działek za cos co mu sie należało.
                • Gość: be Re: Kłopoty z pracą pani Marzeny, która wróciła d IP: *.crowley.pl 05.06.07, 11:42
                  > No wlasnie radzisz sobie - dzieki pomocy tatusia, ich kasce albo wlasnemu
                  > tyłkowi, bo tylko tak mozna w tym kraju robic kariere.

                  Goowno o mnie wiesz ale już wyrabiasz sobie opinie wg wlasnych (najwidoczniej
                  kiepskich) doswiadczeń. Ponadto mam mase kumpli którzy wywodzili sie z
                  przyslowiowych "zabitych dechami wioch" i teraz doskonale sobie radzą.
                  Skonczyli, tak jak ja, uczelnie z której adresu piszesz. To z kim tu jest coś
                  "nie tak" ?
                • Gość: gość portalu Re: Kłopoty z pracą pani Marzeny, która wróciła d IP: *.usr.onet.pl 05.06.07, 12:42
                  Kto powiedział, że płaca 1000zł w Krakowie jest satysfakcjonująca? Tyle płacą
                  pracodawcy, bo "na moje miejsce jest parunastu chętnych", ale powoli zaczyna do
                  nich docierać, że za 1000zł do ręki niedługo nie znajdą młodych z wyższym
                  wykształceniem, 5-ma językami, doświadczeniem, itp. "wymogami".
                • Gość: zabolski w USA IP: 67.159.44.* 05.06.07, 13:28
                  > No wlasnie radzisz sobie - dzieki pomocy tatusia, ich kasce albo wlasnemu
                  > tyłkowi, bo tylko tak mozna w tym kraju robic kariere.
                  > ładna panna dostaje kase 2 - 3 razy wiekdsza tylko dlatego ze jest ladna, a
                  > nie zato co umie.

                  a Ty myslisz ze to TYLKO POLSKA? Przyjedz do USA. Taka jest LUDZKA NATURA.
                  To KOMERCJALIZM to powoduje.

                  >Druga moja znajoma ma tatusia prezesa "zasuwa" w zaprzyjaznionej
                  > firmie zaworzac wnioski i zarabia na reke 4000,

                  a wiesz ile zarabia Jessica Alba albo Spearsw USA?
                  Ja po MIT nigdy sie tego nie dorobie. Cos Ci wiecej powiem mialem na roku tutaj
                  ladna blondynke, chodzi teraz z chlopaczkime co sprzedal swoja firme
                  za 300milionow dolarow. I byla CIENKA!
                  Taki jest swiat. wkurza to ale TAKI JEST SWIAT.
                  Nie plujcie wiec na Polske.

                  oczywiscie wnioski wypełniaja
                  > inni za niecały 1000 zł - to jest ten wspaniały kraj.

                  Widac ze NIC nie wiesz o swiecie. Spedziaj troche czasu w USA to CI ZBLEDNIE MINA.


                  > mój mąż obronił doktorat i ma prace w tym kraju gdzieś, na każdym kroku
                  >dostawał tylko propozycje odpalania działek za cos co mu sie należało.

                  Na MIT swierzy doktorant zarabia MAX $65K brutto. Pracownik w GM zarabia TYLE
                  SAMO na TASMIE (tam sa zwiazki zawodowe Unions).
                  I co Ty na to? LICZY SIE KOMERCJA W DZISIEJSZYM SWIECIE lub UKLADY.
                  Nie plujcie na Polske wszedzie jest to samo.

                  Dzsiaj w CNN: AMERYKANIE ZARABIAJA 12-20% mniej niz ich
                  OJCOWIE 50lat temu w USA (sa to wartosci dollar ADJUSTED o inflacje).


                  Nikt nie pluje na swoj kraj tutaj tak jak my na Polske.
                  • ozby Re: w USA 05.06.07, 13:40
                    Dzieki za ten post. masz 100% racji. Polacy ciale nie radza sobie z ackeptacje
                    tego, ze swiat jest jaki jest i trzeba w nim zyc a nie jojczyc. Jak Polska ie
                    jest idelane to od razu trzeba ja opuscis i szukac gdzie indzie. Bo tam za woda
                    jest Eldorado i wszycy kochaja pracownikow. Slowem czysty socjlizm. Ale mysle,
                    ze to przejdzie. To objaw braku wiary w swoje sily. Ale chyba z roku na rok
                    jest lepiej. Mimo wszystko mamy w sobie naprawde duzo energii jako. Mimo
                    wszystko byc Polakiem - tym wysmiemwanym przez swoiich i obcy to dobra rzecz.
                  • Gość: Taki Sobie Re: w USA IP: 63.96.48.* 05.06.07, 14:00
                    Siedze w Stanach wiosen prawie 30sci i jakos nie podzielam Twych pogladow.
                    Patrzac na doswiadczenia ludzi w Polsce z moimi tu w Stanach..NIGDY nie
                    zamienilbym sie miejscami. Pomimo tego, ze powodzilo mi sie roznie.
                    Po przyjezdzie wielokrotnie bylem bez pracy, ale nie uwazalem, ze wina to moja
                    czy tez pracodawcy.A ile zarabia Jessica Alba.... A co mnmie to obchodzi?
                    Jezeli tyle im placa ..widocznie jest na to co robia zapotrzebowanie, i nie
                    moge miec o to do nikogo zalu.Widze , ze zazdroscisz im. Sam pracuje na siebie
                    i zarobie tyle ile jestem wart...Proste jak drut. A jezeli chodzi o GM oraz
                    Forda itd.Chyba slyszales o ich oststnich klopotach finansowych...Wielka role w
                    tym odegraly wlasnie zwiazki zawodowe.Ale dlugi to temat.Widze, ze nie jestes
                    zadowolony z zycia w USA wiec w czym problem? Wracaj do Polski. Ja nigdy tam
                    nie wroce, wole ten system.
                    • Gość: z USA Re: w USA IP: 67.159.44.* 05.06.07, 14:28
                      > Siedze w Stanach wiosen prawie 30sci i jakos nie podzielam Twych pogladow.

                      moze pamietasz polske z przed 30 lat. Ja niedawno teraz w PL cale 1 rok.

                      > Patrzac na doswiadczenia ludzi w Polsce z moimi tu w Stanach..NIGDY nie
                      > zamienilbym sie miejscami.

                      Ogladnij sobie SICKO miechel Moore moze podzielisz zdanie chciaaz
                      to zdanie nie tych 50 mlm Amerykanow co nie maja zdane ubezpiecznie na zdrowie
                      ale tych 50mln co mysla ze maja ubezpiecznie ale go naprawde nie maja.

                      > Pomimo tego, ze powodzilo mi sie roznie.
                      > Po przyjezdzie wielokrotnie bylem bez pracy, ale nie uwazalem, ze wina to
                      > moja czy tez pracodawcy.

                      dokladnie sie staram wytlumaczyc to samo Polakom zeby nie pluli na Polske
                      bo podobnie jest na calym swiecie. tak samo w USA tyle ze w USA prace traci sie
                      moemntalnie a w Polsce z 3 miesiace wypowiedzenie.

                      >A ile zarabia Jessica Alba.... A co mnmie to obchodzi?

                      Chyba nie zalapales wiec dyskusji. Tyle bo jest ladna i znana. Ch to w Polsce
                      bulwersuje ze ladne kobiety maja lepsze prace. Tak jest na calym swiecie i nie
                      wina to Polski wiec tak samo jak ciebie winno ich to malo interwsowac a nie
                      winic ze Polska to zly kraj.

                      > Jezeli tyle im placa ..widocznie jest na to co robia zapotrzebowanie, i nie
                      > moge miec o to do nikogo zalu.

                      dokladnie to mowie to KOMERCJALZM

                      >Widze , ze zazdroscisz im.

                      Mozesz uzywac ARGUMENTY NIE PERSONALNE? Jak Ci ich brakuje to nie odpisuj.
                      kazxdy bychcual wiecej zarabiac ja tez. Tylko im tlumacze zeby nie mysleli ze
                      jak po PhD nie zarabiaja wiecej niz ktos z zero wyksztalcenie to wina Polski.
                      Wszystko ksztaltuje sie KOMERCJALIZMEMEM rynku (co Ty nazywasz zapotrzebowanie)

                      >Sam pracuje na siebie i zarobie tyle ile jestem wart...Proste jak drut.

                      DOKLADNIE.


                      > A jezeli chodzi o GM oraz
                      > Forda itd.Chyba slyszales o ich oststnich klopotach finansowych...Wielka role

                      A CO MNIE TO OBCHODZI JAK JESSICA ALBA. Fakt ze maja tyle co ja po MIT.
                      I co ? wina to USA? Czy wina Polski? w Polsce to oni by mowili
                      ze POLSKA JEST CHORY KRAJ jakby tak bylo.
                      > Widze, ze nie jestes zadowolony z zycia w USA wiec w czym problem?
                      >Wracaj do Polski. Ja nigdy tam nie wroce, wole ten system.

                      A Tys sie chyba urodziles w Polsce? Ale zapytales gdzie ja ze jestes taki madry?
                      A wiesz gdzie ja sie urodzilem? Skoncze temat. zastanawiam sie czy kiedys byles
                      w USA powaznie obloznie chory tak ze nie bylo szansy na powrrot do pracy. ja
                      znam takihc ludzi wiec moze mam szacunek dla rzeczy dla jakich Ty chyba nie.
                      • Gość: Gay Is OK:) Świat jest wielki-ale i mały-znajdź swoje miejsce IP: *.cable.ubr10.croy.blueyonder.co.uk 05.06.07, 16:15
                        Trochę masz i racji w wypowiedzi, ale racji nie masz też:))Zadowolony?
                        Szamoczesz się w wypowiedziach, odpisujesz nerwowo-widać po twoich podstawowych
                        błędach. Skończyłeś MIT-super!Powinieneś być z tego dumny i szukać sobie
                        lepszej pracy, ale czemu zaraz Polska?Czyżby ksenofobia albo inne dolegliwości?
                        Ja skończyłem zwykłą polską uczelnię i mam tylko MA w ekonomii/zarządzanie/,
                        chociaż tutaj mi tego nie uznają do końca i pewnie musiałbym przejść dodatkowe
                        kursy, żeby mieć taki tytuł uznany. Mieszkam i pracuję w UK i powiem ci, że
                        pewnie jesteś młodszy ode mnie dlatego parę rzeczy jakie w życiu zobaczyłeś
                        trochę cię zbulwersowało. Ja wiem co to znaczy system amerykański, i pewnie
                        dlatego stamtąd wróciłem, ale nie wiem czy zrobiłem do końca dobrze-na ówczesną
                        sytuację było to dobre wyjście. Liczyłem, że lepiej wrócić do swojego partnera
                        i skończyć studia w Polsce a zresztą coś się zmieni, bo przecież
                        Mazowiecki/wtedy był/ jest na czele, więc skończy się złodziejski system i
                        będzie poaństwo prawa. Liczyłem, że ciężka praca/pracowałem na FL i dużo nie
                        zarabiałem, choć więcej niż wielu miejscowych/, 10lat wyrzeczeń i może bedzie
                        mnie stać zacząć studia w USA i poracować jednocześnie, bo bez studiów byłbym
                        zerem. Stwierdziłęm, że to za długo-marnowanie lat życia, no i bez mojego mana,
                        którego nie miałem za bardzo jak ściągnąć, a wizy dla niego nie mogłem dostac
                        na piękne oczy, byłoby mi za ciężko. Wróciłem do Polski. Pracowaliśmy razem,
                        miałem swoją firmę i wiesz co? Zmarnowane lata. Państwo bezprawia, dyktat sieci
                        do tego stopnia że rynek jest ustawiany pod nie. Zero możliwości niezaleznego
                        bytu małej firmy, bo bezrobocie, bo ludzie kasy nie mają ani na specjalistów,
                        ani na usługi, ani na inne produkty, więc jak wszystko wydali w hipermarketach
                        to na tym sie ich dochody skończyły. Dopiero teraz wiem że żyję-znalazłem
                        pracę w UK-zwykła-za śmieszne pieniądze-ale niebo lepsze niż w Polsce. Teraz
                        się nie przejmuję, że nie mam na coś kasy, prezenty mogę robic komu zechcę i
                        czuję szczęście widząc zadowolenie obdarowanych. Kupić sobie mogę też co tylko
                        chcę a i niewiele odłożyć. Zarabiasz dobrze, ale tęskno ci chyba za Europą-
                        poszukaj lepiej pracy w UK-dobrze ci radzę. W Europie nie ma zwariowania
                        amerykańskiego, wariaci po ulicach z bronią palna nie chodzą, jest dużo lepiej:)
                        Pozdrawiam. Nie wkurzaj sie tak bardzo na innych-kazdy ma prawo do swojego
                        zdania. A życie-jak to życie. Wiem co to znaczy zachorować w Stanach, albo mieć
                        wypadek-dlatego potrzebne są studia by dobrze zarabiać i by cię było stac na
                        odpowiednią polisę ubezpieczeniową, bo jak bedziesz potrzebował nagle protezy,
                        to sie okaże że jesteś w długach i lądujesz na ulicy bo nie masz ich jak
                        spłacić. Europa jest lepsza pod tym względem. Poza tym leczenie w USA jest
                        chyba najdroższe na świecie.
                        Polacy są zawistni i oczywiście kazdy będzie pouczał drugiego jak ma żyć i jak
                        się zachowywać. Oczywiście dodatkowo, kazdy zamiast życzyć dobrze bliźniemu,
                        pomóc jak potrzeba-chocby słowem, to tylko się śmieje i patrzy jak wykorzystać.
                        Widziałem tą cechę narodową i w USA, i wszędzie za granicą, dlatego najlepiej
                        pracować w normalnej zagranicznej firmie, a nie polskiej, i nie mieszkać z
                        Polakami. Dużo lepiej mieszka się w miedzynarodowym towarzystwie/lepsza
                        komunikacja i klimat do rozmów:)/.
                      • Gość: polka Re: w USA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.07, 10:53
                        no to skoro tak sie pięknie czepiacie tych 3 miesięcy wypowiedzenia a sami
                        ciągle mówicie że tak do końca to nie macie pojecia czy to tak czy inaczej to
                        wam odpowiem
                        3 miesiące wypowiedzenia jest owszem ale tlko w wypadko 1. gdy taki zapis jest
                        na umowie o prace lub zlecenie w chwili gdy pracujecie krócej niż 3 lata 2,
                        jesli nawet go nie mam to pojawia sie dopiero po przepracowaniu 3 lat w
                        danym "zakładzie" o ile cały ten czas była ciągłość umowy ale umowy o prace nie
                        zlecenia lub jeszcze inny wypadek
                        więc spokojnie tu tez bez żadnego powodu można wyleciec w ciągu jednego dnia za
                        nic kwestia tylko czy pracodawca zatrudniając cie zostawił sobie taką furtke,
                        wię tak całkiem różow to nie jest jeszcze do niedawna większośc umów były to
                        umowy zlecenie lub o prace ale na czas określony z zastrzeżeniem że termin
                        wypowiedzenia wynosi ..... wypełnć i nikt nie musi podawać zadnego
                        uzasadnienia, uzasadnienie i podane ustawowo okresy wypowiedzenia są ale tylko
                        przy umowach o pracę z której nie ciesz się na umowie masz wpisane np 5tys zł
                        tylko jest mały chaczyk z tego do twojej łapki trafi max 67% a ubezpieczenie
                        zdrowotne które niby masz juz opłacone niewiele ci da przy chorobach
                        powazniejszych niż przeziębienie bo służba zdrowi działa jak działa na badania
                        specjalistyczne z tegoż ubezpieczenia czekasz miesiącami a i tak zawsze może
                        się okazać ze maszyna własnie wysiadła albo jedyny technik umiejącu ją
                        obsługiwac jest na chorobowym ...... i tak można dalej
                        ja nie próbuje nażekac na ten kraj ja tu żyje pracuje i wiem o czym pisze
                        problem polega na tym że decyzje wtym kraju podejmują ludzie 1. nie mający
                        żadnego doświadczenia w dziedzinie którą się zajmują 2. wiedzący że nie ma siły
                        która pociągnie ich do odpowiedzialności za najgłupsze nawet decyzje jakie
                        podejmą i to jedyny problem tego kraju
                        dziękuje skończyłam czekam na lincz bo pewnie zaraz się odbedzie :)
                • Gość: mm Re: Kłopoty z pracą pani Marzeny, która wróciła d IP: *.ericsson.net 05.06.07, 13:53
                  "Druga moja znajoma ma tatusia prezesa "zasuwa" w zaprzyjaznionej
                  firmie zaworzac wnioski i zarabia na reke 4000, "

                  Jesli to prywatna firma to moze zarabiac nawet 40 tys.
                  W koncu skoro tatusia na to stac to czemu nie.
                  • Gość: z USA UKLADY IP: 67.159.44.* 05.06.07, 14:45
                    "Druga moja znajoma ma tatusia prezesa "zasuwa" w zaprzyjaznionej
                    firmie zaworzac wnioski i zarabia na reke 4000, "

                    a w USA myslicie jak jest? Wolfowitz architect wojna w IRAQ jak zostal
                    szef World Bank dal niemla 100% podwyzki swojeje dziewczynie.
                    Byly takie protest na corruption hotline ze musial w koncu sie zwolnil.
                    W PL uczono Was z uklad to nieuczciwe i zla rzecz. Ale TAKI jest swiat.
                    Musicie zrozumiec ze uklady sa WSZEDZIE i to wieksze niz w Polsce.
                    Jak nie wierzycie to zobaczcie jak wywalono NIEZLEZNI prokuratorzy w USA
                    przez Aleberto Gonzalez. Uklady co czesc zycia w USA.
                    Wiec nie myslcie ze to POLSKA nienormalny kraj. Musicie sie nauczyc
                    tworzyc wlasne uklady i lobbies jakikowliek to smutny i okropny fakt i w zyciu
                    osobistym i w polityka
                    • Gość: Nie MIT Re: UKLADY IP: *.northropgrumman.com 05.06.07, 21:39
                      No wlasnie, wszystkiemu sa winni Zydzi ;-)
              • Gość: tkw Re: Kłopoty z pracą pani Marzeny, która wróciła d IP: *.crowley.pl 05.06.07, 11:22
                Jeszcze się prezjedziesz.
            • danz Re: Kłopoty z pracą pani Marzeny, która wróciła d 05.06.07, 09:59
              masz rację że tu niewiele jest miejsca dla "pracowitych i
              kreatywnych ludzi", a to dla tego że taki plebs jak ty blokuje droge rozwoju,
              twoi rodzice wychowali cie na oszusta, złodzieja, donosiciela i lizusa.
              Wychowali to za duże słowo, trzymali aż będziesz się mógł sam utrzymać ze
              złodziejstwa, oszustwa, donosicielstwa i lizusostwa.
              nie pozdrawiam
            • swan_ganz obraziłeś w ten sposób palancie mnóstwo osób 05.06.07, 10:18
              w tym kraju
              Nie kradnę, nie łżę, nie oszukuję a w ciemno mogę założyć, że twoje angielskie
              dochody nie stanowią nawet 10% tego co ja tu zarabiam....
              • Gość: xxx Re: obraziłeś w ten sposób palancie mnóstwo osób IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.07, 10:33
                swan_ganz napisał:

                > w tym kraju
                > Nie kradnę, nie łżę, nie oszukuję a w ciemno mogę założyć, że twoje angielskie
                > dochody nie stanowią nawet 10% tego co ja tu zarabiam....

                Napisałem, ze dla pracowitych i kreatywnych jest tu mało miejsca, bo taka jest
                prawda. Przeczytaj resztę postów - też to potwierdzają. Jeśli jesteś porządnym
                człowiekiem, to mój post nie powinien Cię obrazić. Nie wiem, dlaczego tak
                nerwowo zareagowałeś, ale styl Twojej wypowiedzi nie świadczy o Tobie dobrze.
                Chwalenie się "ile ja zarabiam" jest typowe dla ludzi bez klasy. Sorry, ale tak
                właśnie zachowuje się wielu polskich chamów o mentalności
                folwarczno-pańszczyźnianej, którzy traktują swoich podwładnych jak szmaty.
                • 3krotek Re: obraziłeś w ten sposób palancie mnóstwo osób 05.06.07, 11:54
                  [...]
                  > Chwalenie się "ile ja zarabiam" jest typowe dla ludzi bez klasy. Sorry, ale
                  tak
                  > właśnie zachowuje się wielu polskich chamów o mentalności
                  > folwarczno-pańszczyźnianej, którzy traktują swoich podwładnych jak szmaty.

                  Sam jesteś zawistnym polaczkiem, co to "moje musi być na wierzchu".
                  Człowiek napisał na temat, więc teraz Ty wyjeżdżasz ze swoją zasmarkaną
                  moralnością?
                  Więc dodam Ci, że ja też mam wielokrotność tego, co większość zarabia na
                  wyspach, i do tego nikomu nigdzie włazić nie muszę, nie muszę kraść, donosić
                  etc. Płacę normalne podatki (fakt, że wysokie), ale nie muszę się szczypać,
                  żeby np. wybrać coroczny urlop w dowolnej części naszego globu.
                  • Gość: gosc 3krotek, a jam ma mielokrotnosc tego co Ty... IP: *.cable.mindspring.com 05.06.07, 12:55
                    3krotek, a jam ma mielokrotnosc tego co Ty zarabiasz + beemke :)
            • janma46 Re: Kłopoty z pracą pani Marzeny, która wróciła d 05.06.07, 11:37
              Gość portalu: xxx napisał(a):

              > Tutaj najlepiej sobie radzą oszuści, złodzieje, donosiciele i lizusy. Takie
              > "polactwo" z mentalnością chłopa pańszczyźnianego, świetnie opisane w ksążce
              > Ziemkiewicza. To się nie zmienia od wieków. Dla porządnych, pracowitych i
              > kreatywnych ludzi jest tu niewiele miejsca. Znam takich, którzy tu nie mogli
              > sobie poradzić, a po wyjeździe na Wyspy pozakładali własne firmy i prowadzą
              je
              > z
              > dużym powodzeniem.

              ..............................................................................

              A może była lepsza od samego szefa.Czasami lepiej udawać że szef jest
              mądrzejszy.Czasami wystarczy potakiwać.
          • Gość: loozak Re: Kłopoty z pracą pani Marzeny, która wróciła d IP: *.cable.ubr12.edin.blueyonder.co.uk 05.06.07, 10:53
            moze moze moze... odpowiedz lezy gdzie indziej... w managemencie, w UK manager
            DBA o zespol w Polszy najczesciej pilnuje go i podnieca sie wladza pokazujac
            jaki jest wazny. Manager bierze wieksza kase niz pracownik szeregowy ale ma
            wieksza odpowiedzialnosc i nie wolno mu zwalac winy na pracownika nawet jak
            ewidentnie pracownik nawalil, bo w koncu to onmanager tego nie dopilnowal. U
            nas manager jest tylko z nazwy oczywiscie nie zawsze. Jakosc pracy, komfort
            pacy w UK a w Polsce jest jak stad do wiecznosci, po pierwsze na osobe przypada
            4 razy mniej obowiazkow co powoduje ze poracujesz wydajniej i dokladniej, bo
            wszystko jest poukladane jak w zegarku co powoduje ze stres jest mniejszy i nie
            szamoczesz sie z samym soba bez sensu. A poza tym czy zdarzylo ci sie zeby
            kierownik wzial cie na strone i spytal czemu od 3 dni jestes smutny?? i ze on
            ma nadzieje ze to nie przez prace bo w pracy spedzamy 3/4 dnia i mniej wiecej
            polowe zycia i jak jestesmy smutni to marnujemy swe zycie?? czy powiedzial ci
            jak dzowniles zes chory abys zostal w domu jeszcze jeden dzien bo panuje grypa
            i masz sie dobrze wyleczyc??
            A na koniec co ty w ogole porownujesz prace w Polsce a prace zagranica, ludzie
            ktorzy pracuja za granica musza pokonac jeszcze dodatkowe przeszkody: jezykowe
            (a malo kto mowi czystym angielskim wiekszosc zasuwa ostrym dialektem a tego
            nie nauczysz sie nigdzie) i kulturowe, bo to jest zupelnie inna mentalnosc i
            latwo mozna palnac niezla gafe... do klienta
            • Gość: be Re: Kłopoty z pracą pani Marzeny, która wróciła d IP: *.crowley.pl 05.06.07, 11:35
              Dzieki za konstruktywny wpis odnosnie mojej 'hipotezy'. Rzeczywiscie w krajach
              zachodnich słowo manager ma zupelnie inny wydzwiek niz u nas. Moj obraz moze
              jest skrzywiony bo pracuje w firmie ktora ma korzenie na zachodzie; i chociaz
              calą kadre w moim oddziale (razem z zarzadzajaca) stanowia Polacy to widac
              ewidentnie "zachodnia" szkole.
              • Gość: loozak Re: Kłopoty z pracą pani Marzeny, która wróciła d IP: *.cable.ubr12.edin.blueyonder.co.uk 05.06.07, 12:36
                no wlasnie, moi znajomi tez pracuja w takich firmach w Polsce i tez mowia dobrze o kierownikach cos w tym chyba musi byc... pozdrawiam
          • Gość: peh Re: Kłopoty z pracą pani Marzeny, która wróciła d IP: *.157.218.87.dynamic.jazztel.es 05.06.07, 11:53
            twoj post jest kiepski.
            wg. ciebie wyjaezdzaja tylko slabi/nieudacznicy/kiepscy/debile (oni) a zostaja
            sami fajni (JA).
            zastanow sie zanim zaczniesz zasmiecac forum pseudomyslami.
            • Gość: be Re: Kłopoty z pracą pani Marzeny, która wróciła d IP: *.crowley.pl 05.06.07, 12:10
              1 słowo "może", sugeruje hipoteze, może nieco złośliwą ale jednak
              2 dlaczego nie przyczepisz się do innych postów, które sugerują, że wszyscy co
              zostali w PL to oszusci, złodzieje i włazidoopy?

              zastanow sie zanim zaczniesz zasmiecac forum pseudownioskami
          • Gość: gość Re: Kłopoty z pracą pani Marzeny, która wróciła d IP: *.archicom.pl 05.06.07, 14:04
            tacy "na prawde" dobrzy, którzy nawet po polsku nie umieją dobrze napisac....
            NAPRAWDĘ....szkoda gadać
          • Gość: Manager DO DUSZY autor reportarza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.07, 23:02
            Może tamtejszy menadżer miał własny interes w zwolnieniu tej pani (np. własny kandydat), może sam był kiepski (częsta przypadłość tego stanowiska), a może po prostu Pani się nie nadawała. Nawet jeśli ktoś jest wspaniałym pracownikiem, nie ma żadnej gwarancji, że sprawdzi się na stanowisku kierowniczym. Z tego artykułu NIC nie wynika, poza plotkarstwem.
            Daje do myślenia fakt, że Pani tak bardzo tęskniła do powrotu do kraju. Gdyby faktycznie odnosiła tam oszałamiające sukcesy w pracy, tęsknota nie byłaby tak silna...
        • gburiaifuria Re: Kłopoty z pracą pani Marzeny, która wróciła d 05.06.07, 13:19
          Gość portalu: bzdety napisał(a):

          > No wlasnie kogo to obchodzi? Pani starcila prace - ale wydarzenie!

          gdyby stracila prace ot tak sobie, to rzeczywiscie, jak piszesz- bzdety, ona
          jednak musiala odejsc z jednej pracy, zeby podjac inna- w Polsce i mimo, ze
          przeszla przez sito kwalifikacyjne nagle ja zwolnili bez powodu (pewnie ten caly
          menedzer, czy jak mu tam mial nagranego kogos innego na to stanowisko), kobieta
          miala nieszczescie, ze trafila nie na normalnych ludzi, a na polactwo i to jest
          zwykle robienie w konia. Rozumialabym, gdyby po okresie probnym nie podjeto z
          nia umowy, ale w tym wypadku polactwo zachowalo sie tak jak polactwo zachowuje
          sie z reguly i ja olali . Mam nadzieje, ze dostanie odszkodowanie za taki numer,
          bo przeciez poniosla jakies straty z tego powodu, tym niemniej mam nadzieje, ze
          nie popelni takiego bledu drugi raz.
      • Gość: n Typowy polski 'manager'. IP: *.chello.pl 05.06.07, 09:11
        Praca zawierana jest z umową, która obowiązuje dwie strony (eureka).
        W polskich warunkach pracy dalej panuje wolna amerykanka, choć tym razem to
        chyba wschodni artyści.
        • Gość: :O) Typowy polski 'manager'. IP: 81.144.219.* 05.06.07, 09:57
          Dla mnie glownymi problemem metalnoscowym w przecietnej Polskiej firmie (moge
          sie mylic i moze i generalizuje) jest fakt ze wystarczy, ze ktos jest nad toba
          w hierarchii to zaczyna sie ciagle udowadnianie tego faktu i zazwyczaj konczy
          na traktoawniu czlowieka jak szmate. Mam obrzydzenie do takich malych,
          zakompleksionych ludzi. Mam rowniez szczescie ze od prawie 10 lat jestem
          zatrudniony w 'normalnyc' firmach informatycznych za granica i lubie swoja
          prace. Nie wiem czy bym ja lubil w Polsce, poprzez taki wlasnie managerow - jak
          ten opisywany. Buta, chamstwo i czerpanie korzysci z trudnej sytuacji
          finansowej ludzi, ktorzy zrobia wszystko by utrzymac swoja prace. Czesto nawet
          rzeczy, ktore sa obrzydliwe... w imie pracy... tam w Polsce mamy chyba do
          czynienia z nieco inna moralnoscia.
          Dziekuje ci Boze, ze nie musze mieszkac w tym kraju!!!!!!!!
          • lejbakogelmogel Typowy polski 'manager' po Wyższej Szkole Zarządza 05.06.07, 10:47
            Wyższych Szkół Marketingu i Zarządzania jest w Polsce około 500.
            Niedługo ich absolwenci będą zarządzać całą Europą, co ja piszę,
            całym Światem, tylu ich będzie.
      • Gość: gruby Re: Kłopoty z pracą pani Marzeny, która wróciła d IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.07, 09:58
        ja tez bylem w GB. Firma w której pracowałem nie potraktowała mnie tak jak
        obiecywała. Jakoś zrazilem się do UK. Ale prawda jest tam rozmawia sie z
        pracownikiem, pensja jest na czas i pracuje się spokojniej. Obecnie dostałem
        pracę w Polsce w duzym koncernie. Zdecydowałem sie na to tylko dlatego, ze moim
        kierownikiem bedzie obcokrajowiec przez długi jeszcze czas i to od niego bedzie
        zalezala moja premia i moja ocena pracownicza, nie od mojego rodaka debila,
        który utopilby mnie w szklance wody i mialby ciagle kompleksy dlatego ze gorzej
        zna jezyk i jedyne o czym marzy to dowalic blizniemu (doswiadczylem tego takze
        za granica pracujac z Polakami), kontrolowac swoja zone i splacac hipoteke -
        jako ze wziecie kredytu hipotecznego w tym kraju traktowane jest jako tzw meska
        decyzja. Po okresie mojej pracy w Polsce moge pracowac all around the world i to
        było kluczowe w podjeciu mojej decyzji. Dyrektor (także obcokrajowiec)
        stwierdził otwarcie, że byłem jedynym człowiekiem z doswiadczeniem
        miedzynarodowym, i jedynym, ktory wyraził chęć pracy poza Polska po pewnym
        okresie pracy w jego fabryce, jednoczesnie byl zdziwiony dlaczego pozostali
        wrecz zapiekle deklarowali, że chca tu pozostac. nie chcialem na to pytanie
        odpowiadac bo facet niedlugo byl w Polsce, mysle, ze jak pobedzie w Polsce
        dluzej to zrozumie. Doskonale rozumiem Marzene - ten kraj jest po prostu taki
        jaki jest czyli czarny i nienawistny a jezeli porusza sie taki temat w gazetach
        to czyni sie larum bo wszystkie nieroby, ktore knuja w swoich firmach i nic nie
        robia (oczywiscie w rozmowach z innymi sa zarobieni do granic mozliwosci - znam
        osobiscie kilka takich osob - ci, ktorzy maja duzo pracy nie zajmuja sie
        jadowitymi komentarzami w rodzju a co mnie to obchodzi, ja daje sobie rade itp -
        moim zdaniem gowno prawda, ze daja sobie rade)
        Dodam, że stanowisko, na którym bede pracował to starszy inzynier (to dla tych
        wszystkich co mysla, ze na szmacie jechalem w UK i wpisałem to w CV potem)
      • Gość: niezorientowany Re: Kłopoty z pracą pani Marzeny, która wróciła d IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.06.07, 13:44
        Co, kto to jest "area manager"???
    • Gość: regiomal Re: Kłopoty z pracą pani Marzeny, która wróciła d IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.07, 00:12
      Myślę, że ta Pani chciała przenieść zachodni styl zarządzania na polskie warunki. To tak jak amerykanie chcą zaszczepić demokracje w Iraku. Efekt podobny...
      • Gość: japa Mysle, ze bylo odwrotnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.07, 15:02
        Mysle, ze bylo odwrotnie. Ten nowy szef rejonu pewnie byl klasycznym wscieklym-
        wilczkiem, czyli pozostaloscia po erze japiszonow. Tacy nie toleruja lepszych
        od siebie i ich niszcza. Ta pani mogla byc po prostu normalnym czlowiekiem,
        komunikatywnym i z doswiadczeniem - a to juz dla wscieklego bylo za wiele. Dosc
        typowe w naszych firmach, ktore nie maja pojecia o wlasciwym zarzadzaniu,
        bynajmniej nie w dawnym stylu amerykanskim.
    • Gość: Jasiu Kłopoty z pracą pani Marzeny, która wróciła do .. IP: *.ghnet.pl 05.06.07, 00:32
      Hi Hi! Ja też pracowałem z "doświaczonym area managerem". Najbardziej bał się
      że jego zwolnią i zwolnił połowę zespołu a potem okazało się że zwolnił za dużo
      i miał problemy ze znalezieniem ludzi gdy się okazało jaki z niego fachowiec!
      Polacy to żadni nanagerowie a w naszych firmach awansują nie ci którzy coś
      umieją tylko "znajomi królika" :-)
    • Gość: wara Re: Kłopoty z pracą pani Marzeny, która wróciła d IP: *.ny325.east.verizon.net 05.06.07, 05:57
      Ta pani jest zalosna. Przyjechala z UK to chce zeby ja na rekach nosili?
      Niedojrzala jakas. W poprzedniej pracy byla dobra bo moze praca wymagala od niej
      innych umiejetnosci a tu sobie nie radzila. Przykre, ale co to ma do rzeczy ze
      dotychczasowe zycie rzucila? co to ma obchodzic pracodawce???
      • zigzaur Re: Kłopoty z pracą pani Marzeny, która wróciła d 05.06.07, 09:21
        Za czasów schyłkowej komuny w gazetach było wiele ogłoszeń w stylu:

        "POWRACAJĄCY zainwestuje", "POWRACAJĄCY kupi" itd.
      • Gość: jack A to właśnie myślenie naszych zarządających IP: *.icpnet.pl 05.06.07, 10:06
        Wara napisał:
        >Ta pani jest zalosna. Przyjechala z UK to chce zeby ja na rekach nosili?
        Niedojrzala jakas. W poprzedniej pracy byla dobra bo moze praca wymagala od niej
        innych umiejetnosci a tu sobie nie radzila. Przykre, ale co to ma do rzeczy ze
        dotychczasowe zycie rzucila? co to ma obchodzic pracodawce???<

        Znamienne - traktowanie człowieka nie jako podmiotu tylko śrubkę. Nie dostrzega
        się w pracowniku człowieka. Każdy jest traktowany jako potencjalny konkurent.
        Za dobry może zagrozić - do zwolnienia.

        Dziwią mnie te komentarze jadące po dziewczynie. Winna jest firma w której
        obowiązuje tylko zasada personalnej dżungli - coś na kształt Biedronki czy
        innej Żabki. Niewolnictwo z hierarchią dziobania. Diewczyna miała marzenia i
        mylne wyobrażenie o sytuacji w kraju. A twierdzenie o braku komptenecji można
        włozyć między bajki jak sądzę.
        Jeżeli proces rekrutacji nie pozwala na sprawdzenie ważnych umiejętności to
        znaczy że jest do bani. Firma którą stać na takie eksperymenty ma chyba za dużo
        pieniędzy. No chyba że obrzydliwie wyzyskuje ale o to nie chciałbym jej
        podjrzewać. Następny do wymiany - dyr personalny.
        A swoją drogą to ciekawe co do tej pory robił ten area manager. I czy on nie
        wie że najlepiej szkoli się pokazując samemu jak się coś robi dobrze? Ale co on
        umie oprócz tego że należy być ciągle niezadowolnym? Lepsze jest wrogiem
        dobego - często się o tym zapomina.
        • Gość: Jimi Re: A to właśnie myślenie naszych zarządających IP: 193.108.194.* 05.06.07, 11:02
          A to Polska właśnie. Gdyby to była normalna firma to wylałaby tego całego
          mengago od siedmiu boleści. Jak można stwierdzić po trzech tygodniach czy
          pracownik się nadaje czy nie? Taka firma sukcesu na rynku nie odniesie nigdy.
          Wiele wody jeszcze w Wiśle upłynie zanim pracodawcy w Polsce dojrzeją do tego,
          że to pracownik jest jego najcennieszym kapitałem. A nie odwrotnie.
      • gburiaifuria Re: Kłopoty z pracą pani Marzeny, która wróciła d 05.06.07, 13:32
        Gość portalu: wara napisał(a):

        > Ta pani jest zalosna. Przyjechala z UK to chce zeby ja na rekach nosili?
        > Niedojrzala jakas. W poprzedniej pracy byla dobra bo moze praca wymagala od nie
        > j
        > innych umiejetnosci a tu sobie nie radzila. Przykre, ale co to ma do rzeczy ze
        > dotychczasowe zycie rzucila? co to ma obchodzic pracodawce???

        aaaa to ty jestes ten menedzer- zawistny i obrazony, ze ktos jest obrotniejszy
        od ciebie i potrafil pracowac w Anglii! no tak, to wyjasnia wszystko,
        rzeczywiscie trzeba bylo ja odeslac w buraki, zeby sobie nie myslala, ze jak z
        Anglii, to ktos ja tu bedzie powaznie traktowal! na pewno nalezysz do PiS.
    • Gość: j ??? tez mi temat IP: *.dip.t-dialin.net 05.06.07, 06:11
      firm jest wiele i jesli w jednej sie nie udalo, to idzie sie do nastepnej. temat
      na poziomie faktu.
      • Gość: l Re: ??? tez mi temat IP: 91.109.182.* 05.06.07, 09:31
        Temat ciekawy dla wielu osob. To taka mała przestroga dla tych, którzy sądzą, że
        już czas wracać do Polski. Nie, i jeszcze długo nie.

        Najlepszym sposobem na wyleczenie sie z sentymentów jest wyjazd do Polski na
        2-3tyg urlop. Nie dluzszy i nie krótszy. Wszystko przechodzi.
        • Gość: Ik Re: ??? tez mi temat IP: 83.71.149.* 05.06.07, 09:52
          Drodzy Rodacy - mieszkancy Ojczyzny - ciekawe kto zarobi na wasze emeryturki?
          Napewno nie ja!
          • armagon Re: ??? tez mi temat 05.06.07, 11:54
            Jak to kto? Oczywiscie dzieci/wnuki emerytów. W PL nie pracuje sei na swoja emeryture, tylko jak pracujesz, pracujesz na emerytów.
    • patryjotka Kłopoty z pracą pani Marzeny, która wróciła do .. 05.06.07, 08:22
      Zaras sie rozplacze...w kazdym kraju, w kazdej firmie moze sie komus cos takiego
      przydazyc.

      W Londynie ja szanowali ??? Bo Polaczek pracuje za pol darmo i haruje bo niby
      dobrze placa...
      • Gość: andyp Re: Kłopoty z pracą pani Marzeny, która wróciła d IP: *.ip.netia.com.pl 05.06.07, 09:33
        Chyba Pani patryjotka nie rozumie, bo za granicą nie bywała. Chodzi raczej o
        stosunek pracodawcy i współpracowników do człowieka. Nawet, jeśli coś nie gra,
        to z pracownikiem się rozmawia. Bo i pracodawca i pracownik to ludzie. Zawsze
        można się nie dogadać. Ale się rozmawia. To jest 'za granicą' naturalne. Ludzie
        tam bardziej się szanują. Swoje słowo i swoje imię. Nie traktuje się (choć
        pewnie i tam są wyjątki, ale się z tym nie spotkałem) człowieka jak szmatę do
        wycierania podłogi - instrumentalnie. Komuna przyzwyczaiła nas (Was) do bycia
        biernym i podporządkowywania się decyzjom z góry (czytaj od 'pracodawcy) i nie
        ma dyskusji. Pani już wie, bo Pani nie dyskutuje i pracodawca jest zadowolony.
        Dziękuję za taki BIERNY patriotyzm. A może spróbuje Pani wykazać odrobinę
        empatii jak również spóbuje coś zmienić, żeby nam wszystkim żyło się lepiej.
        Żeby pracodawca traktował pracowników jak ludzi, a pracownicy traktowali
        pracodawcę jak partnera (i go np. nie okradali na różne sposoby).

        Pozdro
        • patryjotka Re: Kłopoty z pracą pani Marzeny, która wróciła d 05.06.07, 10:36
          A chyba tak, miezkam od 15u lat w Niemczech i wiem jak traktuja tutaj niektorych
          Polakow, sama pomagalam im, bo nie wiedzieli jak maja sie bronic.

          Tutaj daja ludziom 3,50 Euro na godzine, ludzie ida do urzedu pracy, aby
          niemieckie panstwo doplacalo im do wyplaty, bo inaczej nie idzie sie tu wyzyc.

          Jak ja mialam rozmowe kwalifikacyjna i tak zwany manager zobaczyl ze jestem z
          Polski to pierwsze co mmnie sie zapytal, czy juz bylam krana, bo przeciesz kzady
          Polak ma juz kryminalizm we krwi...tle na temat "Ludzie tam bardziej się szanują"
          • polska_baba Ciekawe, że najwięksi patrioci siedzą za granicą 05.06.07, 11:51
            Prawie na każdym forum jest ktoś, kto podpisuje się "patiota", "Polak" i
            deklaruje miłość do Ojczyzny i pisze, że w Polsce jest najlepiej, a potem
            okazuje się, że na stałe mieszka za granicą.
            Jakoś trudno być patriotą, mieszkając w Polsce.
            • Gość: :-) Re: Ciekawe, że najwięksi patrioci siedzą za gran IP: *.sd.sd.cox.net 05.06.07, 17:04

              > Prawie na każdym forum jest ktoś, kto podpisuje się "patiota", "Polak" i
              > deklaruje miłość do Ojczyzny i pisze, że w Polsce jest najlepiej, a potem
              > okazuje się, że na stałe mieszka za granicą.
              > Jakoś trudno być patriotą, mieszkając w Polsce.


              cos w tym jest!
              zagranica nadeje perspektywy, wczesniej to trawa tam jest najzielensza.
            • patryjotka Re: Ciekawe, że najwięksi patrioci siedzą za gran 05.06.07, 20:50
              Jak bys tyle dostala od Niemiaszkow w dupe co ja, to tez bys sie cieszyla ze
              masz inna ojczyzne niz ten debilowaty kraj. Bogu dziekuje, ze sie Polka
              urodzilam, a nie Niemka.

              I kto tutaj powiedzial na stale ??? Czekam aby brat skonczyl szkole i odbiore
              jeszcze reparacje wojenne za Babcie i wracam. I takie zalosne historyjki jak o
              naze Marzence mnie nie odtraszaja.
    • Gość: czarek Wyborcza daje sygnał: IP: *.autocom.pl 05.06.07, 08:38
      nie wracajcie! W Polsce Was wykorzystają! W Anglii jest lepiej.
      • Gość: tay Re: Wyborcza daje sygnał: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.07, 14:59
        No i mają rację. Piszą o rzeczywistych problemach. Ty pewnie nie pracujesz to
        wolisz socjalistyczny kit pt. "Rodacy, wracajcie, kraj się rozwija na potęgę i
        was potrzbuje!!!!!"
    • Gość: Marcz Kłopoty z pracą pani Marzeny, która wróciła do .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.07, 08:46
      Nigdy juz nie kupie nic w Tatuum.Skoro nie szanuja czlowieka,ja olewam ich
      firme!!!!
      • Gość: radical Re: Kłopoty z pracą pani Marzeny, która wróciła d IP: 212.160.172.* 05.06.07, 08:54
        Nie chodzi ze ktoś stracił pracę, meritum jest to, że wszyscy na górze ( f***
        it) gadją - wracajcje - jest praca, gospodarka się rozwija itp. A tak na prawdę
        i tak zwykły szary pracownik traktowany jest jak szmata. Wbrew wielkim
        nagłówkom w gazetach, iż gospodarka się rozwija , żadaj podwyzki, zarobki nie
        rosną, aj edynie ceny nieruchomości sztucznie podbijane przez spekulantów.

        NADEJDZIE DZIEŃ KIEDY DZIECI REWOLUCJI DUMNIE PODNIOSĄ SWOJE GŁOWY !!!
        • Gość: ww Re: Kłopoty z pracą pani Marzeny, która wróciła d IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.07, 09:05
          Masz rację. Mnie też się nóż w kieszeni otwiera, gdy to słyszę. Jeśli ktokolwiek
          z moich znajomych wywalczył podwyżkę, to symboliczną, która nie stanowi nawet
          wyrównania inflacji w ostatnim okresie. Pracodawcy się wściekli, że starcili
          niewolników, więc łażą do telewizji i skowyczą. A pieniądze, zamiast na
          podwyżki, wolą wydać na łapówki dla rządu, żeby ten wpuścił do kraju Chińczyków.
        • beatrix13 wmawianie rynku pracownika 05.06.07, 09:14
          to propaganda niczym nieuzasadniona
          • trb74 tez mam ostatnio takie odczucia. Pytanie: komu zal 05.06.07, 09:39
            zalezy zeby ludzie tak mysleli? Co komu da to wmawianie rynku pracownika?
          • Gość: mia Re: wmawianie rynku pracownika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.07, 09:43
            Mój znajomy menedżer w dużej firmie we Wrocławiu stwierdził, że istotnie
            sytuacja się zmieniła - cztery lata temu na wolne stanowisko informatyka
            zgłaszało się 40 osób, a teraz - TYLKO 10 ;)))
      • Gość: Ja też Ja też IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.07, 12:42
        nic nie kupie juz w tej firmie.Tak samo omijam Biedronkę dalekim łukiem.
    • Gość: KMS Kłopoty z pracą IP: 212.244.197.* 05.06.07, 08:51
      To nic dziwnego! Ja całe życie pracuję dla zachodnich firm (naprawdę top class
      w sektorze) na odpowiedzialnych stanowiskach. W każdej z firm w których
      pracowałem miałem dobrą opinię o czym swiadczą propozycje powrotu. Kilka z nich
      wykorzystałem. A zmiany wynikają z tego że kontrakty terminowe się kończyły.
      A w Polsce pracy nie mogę dostać. O aspekcie finansowym nie wspomnę. W
      amerykańskiej firmie też mnie nie chcieli chociaż zatrudniali ludzi o niższych
      kwalifikacjach i doświadczeniu.
      Takie jest ZYCIE!
      PS. Klikam tylko dlatego że jestem na krótkim urlopie.
      • Gość: ppp Re: Kłopoty z pracą IP: *.elpos.net 05.06.07, 15:03
        Pracujesz dla zachodnich firm, ale tu w Polsce?
        Zgaduję - Konin? :-)
    • Gość: Karolina Kłopoty z pracą pani Marzeny... IP: 87.105.187.* 05.06.07, 08:51
      Szanowna Gazeto - jak ja stracę pracę po 3 tygodniach o momentu zatrudnenia
      napiszecie też o mnie?
    • Gość: cicha Kłopoty z pracą pani Marzeny, która wróciła do .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.07, 08:51
      No, a juz myslala, ze Pana Boga za nogi zlapala.Myslala, ze moze tego menagera
      czegos nauczy.Ale On jest przeciez lepszy i ustawil ja na wlasciwym miejscu,
      prawda?
    • Gość: nick Ludzie, nie wracajcie tutaj !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.07, 08:53
      Na początku lat 90tych pojechałem na Zachód, ale gdy zarobiłem na mieszkanie w
      Polsce, wróciłem skuszony "świetlanymi perspektywami" (wtedy nawet na Zachodzie
      pisano o Polsce jako "tygrysie Europy"). Dziś twierdzę, że to był największy
      błąd w moim życiu. Nawet jeśli moja sytuacja materialna i zawodowa nie jest
      najgorsza, to w tym kraju naprawdę trudno jest zyć i być pozytywnie nastawionym
      do ludzi i świata. Właściwie w każdej sytuacji trzeba zakładać, że drugi
      człowiek to oszust i złodziej, a podziały społeczne, które wciąż się pogłębiają,
      jeszce bardziej pogarszaja atmosferę. Teraz jestem już za stary na wyjażd, ale
      swoich dzieci nie będę namawiał, żeby tu zostały.
      • Gość: agrant Święta prawda IP: *.acn.waw.pl 05.06.07, 09:05
        Polacy potrafią być bardzo podli wobec siebie-świadczą o tym choćby niektóre, zamieszczone tu posty, a ponadto w tym kraju bardzo często nie liczą się kwalifikacje, doświadczenie i umiejętności, tylko znajomości-dotyczy to zwłaszcza administracji publicznej. Przykład - na stanowisko dyrektora wybrano osobę bez doświadczenia, z ledwo skończonymi studiami, ale za to przynależnością do odpowiedniej PO. Mnie podziękowano, ale..... pogratulowano bardzo wysokich kwalifikacji. Konkursy na te stanowiska, to czysta fikcja.
        • Gość: czytelnik Re: Święta prawda IP: *.gdynia.mm.pl 05.06.07, 10:59
          taka niestety jest nasza rzeczywistość,zawiść,podłość,podkładanie kłód,tak
          wygląda praca bez układów,nie znasz ani dnia ani godziny i won!!!
      • Gość: losica Re: Ludzie, nie wracajcie tutaj !!! IP: *.biol.uw.edu.pl 05.06.07, 10:38
        Zupelnie jakbym to ja pisala...


        Gość portalu: nick napisał(a):

        > Na początku lat 90tych pojechałem na Zachód, ale gdy zarobiłem na mieszkanie w
        > Polsce, wróciłem skuszony "świetlanymi perspektywami" (wtedy nawet na Zachodzie
        > pisano o Polsce jako "tygrysie Europy"). Dziś twierdzę, że to był największy
        > błąd w moim życiu. Nawet jeśli moja sytuacja materialna i zawodowa nie jest
        > najgorsza, to w tym kraju naprawdę trudno jest zyć i być pozytywnie nastawionym
        > do ludzi i świata. Właściwie w każdej sytuacji trzeba zakładać, że drugi
        > człowiek to oszust i złodziej, a podziały społeczne, które wciąż się pogłębiają
        > ,
        > jeszce bardziej pogarszaja atmosferę. Teraz jestem już za stary na wyjażd, ale
        > swoich dzieci nie będę namawiał, żeby tu zostały.
      • Gość: ozby Syndom sierotki wracającej z zagranicy IP: *.citynet.pl 05.06.07, 13:16
        Bardzo współczuję, jednak obawiam się że to nie jest tak. Polska jest zwykłym
        krajem i tak jak w stanach i europie możesz dostać w tyłek. Obrocy pani
        Marzeny - chyba krótko byliście za granicą, albo na zbyyt niskich stanowiskach,
        by zrozumieć jak ostro ludzie walczą miedzy sobą.
        Wracacie do Polski i myślicie, że tu ktoś was potraktuje jak mamusia, będzie
        się z wami cackał i trzymał za rączkę. A tu nic z tego. Normalna ostra walka.
        Kto jest winny? Nie ja, ja przecież mam certyfikat bycia dobrym pracownikiem,
        bo pracowałem za granicę. Abusrd. Dziewczyna mogła się sprawdzić w jednej
        firmie a w drugiej nie, co za różnica, że jedna była w UK a druga w Polsce.

        To, co kolega napisał wyżej - że oszusci i złodzieje, wskazuje że ma problemy
        ze swoją psychiką - być może cieprpi na depresją lub przewlekły stres. Typowe
        jest szukanie błędów , mówienie "a mogłem byłem inaczej". Bardzo współczuję,
        ale prosze raczje się leczyć - pojechać na jakieś warszaty, kupic jakieś
        książki z pyschologii a nie psuć życia dzieciom.

        Człowiek, który wygrywa potrafi radzić sobie z porażkami w każdym kraju i w
        każdym wieku. Nie wolno sie załamywać i pozwalać na śpiewki typu "ale ten kraj
        dał mi w d...e". Szkoda życia. Liczy się nie to, co zrobiłeś, ale to co
        zrobisz. Problem z wracającymi z zachodu na tym polega. Ciągle wracają do
        swojej przeszłości za granica.

        Daj spokój! Byłeś, wróciłeś - zapomnij. A nie trzymaj sie uparcie tego, że
        jesteś taki cenny bo studiowałeś w stanach lub wykładałeś kafelki w Londynie.

        Problem z powrotami jest taki, ze niewiele osób naprwdę potrafi wrócić i tak
        jak kolega "nick" do końca życia stoją w rozkroku i babrzą się w przeszłości,
        zamiast dać sobie radę.
    • Gość: Johny (d. Janusz) Marzena to od marzenia? IP: 82.177.7.* 05.06.07, 09:02
      He, he, teraz bedzie miec duzo czasu, by wreszcie zaspokoic swoje polskie
      teksnoty
    • ponury_drwiacy_szyderca Bo to był polski areja menagjer!! :D :D buahahahah 05.06.07, 09:04
      Dobrze że podaliście nazwę tej gó..anej marki, będą mieli dobre PABLISITY
      hehehehehe
      • Gość: miki Re: Bo to był polski areja menagjer!! :D :D buaha IP: *.kolonianet.pl 05.06.07, 09:13
        I tak to właśnie wygląda. Zamiast się spokojnie zastanowić, co się stało, część
        narodu rozrywa Marzenkę na strzępy. Z taką samą mentalnością idą do roboty, nie
        daj Boże, zostają szefami, głosują na Samoobronę. Marzena pewnie znała
        angielski lepiej od wszystkich szefów polskich razem wziętych, otrzaskała się w
        zachodnim świecie, była pewna siebie i swojej wartości. Pogonić taką w cholerę.
    • Gość: qp [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.07, 09:07
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • zigzaur A może po prostu "polskie piekiełko"? 05.06.07, 09:18
      Może ją zwolniono WŁAŚNIE DLATEGO, że była dobra?
    • Gość: Obserwer Kłopoty z pracą pani Marzeny, która wróciła do .. IP: *.chello.pl 05.06.07, 09:23
      Tatum ma w firmie doskonałego Area Debila. A tak swoją drogą urzędy mogłyby
      sprawdzić te wszystkie butiki z ciuchami. Ludzie tam pracują za psie pieniądze,
      w większości bez umów i ubezpieczenia. To taki polski zwyczaj dorobić się na
      młodym pracowniku, nie ubezpieczając go. No i wielkie wymagania za 5 zł. I
      dziwić się, że młodzi uciekają z tego kraju jak szczury z tonącego okrętu.
    • Gość: mutat Kłopoty z pracą pani Marzeny, która wróciła do .. IP: *.chello.pl 05.06.07, 09:27
      Tatum to gó...na firma to gów...nych menagerów.
    • Gość: Q Po ile u Was są ogórki ??? IP: 195.20.110.* 05.06.07, 09:28
      Bo u nas na razie po 3,50 i nie wiem czy się opyla kupować większą ilość do
      zakiszenia, czy na razie tylko troszkę tak do zjedzenia na bieząco.
    • Gość: guest wracajcie... po moim trupie. IP: *.framestore-cfc.com 05.06.07, 09:30
      Ten artykul i wiekszosc komentarzy pod nim pomkazuja prawdziwe oblicze Polski
      wlasnie.
      Ludzie pelni zawisci i kompleksow, ktorzy jak sami czegos nei maja to najwiesza
      frajde beda miec z zakazania/zabrania tego czegos komu innemu. Do tego dochodza
      wlasnie uklady i ukladziki w kazdej wiekszej firmie, w ktorych awanse dostaje
      sie nie za umiejetnosci tylko za to kto z kim i gdzie. Znam to z autopsji, bo
      pracowalem w kilku naprwde duzych nowoczesnych firmach i w kazdej znich na
      kierownicze stanowiska awansowali ludzie kompletnie pozbawieni jakichkolwiek
      atutow. Kiedys na imprezie integracyjnej jeden z dyrektorow gdy sie odpowiednio
      mocno upil powiedzial cos takiego:
      " awansowalismy tego czy tamtego poniewaz to beztalencie i na kierowniczym
      stanowisku nie bedzie mogl niczego spieprzyc..."
      cos w tym jest...
      W innych firmach awanse dostawali ludzie ktorzy po prostu wlazili w dupe
      szefostwu i tyle... Po paru latach nerwow, miarka sie przebrala, zaczalem szukac
      pracy na zachodzie poprzez ogloszenia w sieci. odbylem kilka rozmow i efekt byl
      taki ze po niespelna miesiacu przeprowadzalem sie do Londynu, majac juz
      podpisana umowe o prace na czas nieokreslony:).
      Teraz z perspektywy czasu wiem jedno: to byla najlepsza decyzja jaka podjalem i
      nie zaluje. Tutaj pracuej sie zupelnie inaczej. nikogo nie obchodzilo jakie
      studia skonczylem, jak wygladam... wazne bylo co umiem i czy umiem sie szybko
      uczyc i adaptowac do nowych warunkow. Do tego dochodzi jeszcze system w ktorym
      pracownik ma co roku rozmowe podsumowujaca jego osiagniecia, podsumowujaca jego
      wynagrodzenie (tzw. salary review - krotko mowiac podwyzka placy co roku od
      kilku do kilkudziesieciu procent w zaleznosci od osiagniec, a nie znajomosci).
      Na koniec dodam ze za zadne skarby swiata nie wroce do polskiego bagienka -
      zadne teksty w wyborczej czy innej gazecie, nie przekonaja mnei ze cos sie w PL
      zmienilo. Bo tak naprawde to nie tylko w gospodarce polskiej sa potrzebne
      zmiany, zeby bylo lepiej, ale przede wszystim zmiany w mentalnosci Polakow - a z
      tego co obserwuje (TV, gazety, sporadyczne wizyty w PL) to w tej kwestii jest
      jak bylo i nie zanosi sie na zadne zmiany.

      Pozdrawiam wszystkich ktorzy wyemigrowali!
      • Gość: spóźniony do GB Przekonałeś mnie, pakuje walizki... IP: *.autocom.pl 05.06.07, 10:06
        Od co najmniej 6 lat jestem świadkiem exodusu moich bliskich (rodzina,
        przyjaciele, znajomi), którzy zmienili klimat na GB, Irlandię, Belgię,
        Hiszpanię, Cypr, Islandię, Kanadę, USA, Szwecję, Norwegię, Australię, a nawet
        Chiny. Smutne, że z wieloma z nich zobaczę się chyba jedynie via net, ale takie
        czasy. Jako jedna z ostatnich osób z mojego towarzystwa zostałem w kraju i
        pracuje w firmie telekomunikacyjnej. Mam 26 lat i za sobą dwa fakultety, lubię
        się uczyć i patrzę pozytywnie w przyszłość, dlatego nawet po nastaniu klęski "IV
        RP" powtarzałem, że ktoś tu na miejscu musi być, żeby podnieść ten kraj z upadku
        i że nasze pokolenie niedługo weźmie za to odpowiedzialność. Ale od pewnego
        czasu jednak zacząłem myśleć o wyjeździe... Może coś kiedyś u nas się zmieni na
        lepsze, może za 20 czy 30 lat, może ludzie dla siebie będą bardziej życzliwi i
        uczciwi. Tylko dlaczego mam marnować swoje życie w tej podłej rzeczywistości,
        jeżeli w innym społeczeństwie mogę realizować swoje ambicje zawodowe, mieć
        poczucie, że moja praca daje mi pewne perspektywy poprawienia swojego losu, że
        mogę stać się samodzielny i założyć rodzinę, zapewnić jej dobrą przyszłość, i
        nie potrzebuję na to zrzuty połowy rodziny i kredytu w trzech bankach.Wiem że GB
        i inne kraje nie są rajem, że tam też bywa b. źle, ale tam takie złe sytuacje
        nazywane są patologią, a u nas osoba, która upomni się o swoje prawa jest według
        tłumu głównym winowajcą wszystkiego. Zgwałcona -sama tego chciała, skoro
        założyła mini; bite dziecko - było niegrzeczne albo płakało; okradziony - co się
        dziwi, wszyscy kradną, a on dał okazję złodziejowi; oszukany - frajer , trzeba
        go wyśmiać; zwolniony z pracy - nie potrafił utrzymać pracy itp... Prawdziwego
        przyjaciela poznaje się w biedzie, policzcie, ilu takich przyjaciół macie
        dookoła? Czy jesteśmy narodem fałszywych przyjaciół?... Ja przestaje być
        idealistą i pakuje walizki.
        • Gość: Ponad 40-latek! Re: Przekonałeś mnie, pakuje walizki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.07, 12:26
          Szacunek dla przedmówcy! A już w wieku 40-stu kilku lat to jesteś dla
          pracodawców takim śmieciem, że nie potrafią nawet odebrać maila z C.V. za
          potwierdzeniem! A to oznacza dla kandydata , który zawsze ma nadzieję na pracę,
          coś w tym rodzaju jak" a pocałuj się w dupę stary frajerze".Chory
          kraj"miłosierdzia chrześcijańskiego"!
    • Gość: glaca7 Tatuum to zło IP: *.chello.pl 05.06.07, 09:34
      Pracowalem dla tej firmy.. 4 dni.. bo wylecialem za wyglad..
      • Gość: antypajac Re: Tatuum to zło IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.07, 23:24
        a witaj to ty pajacu z kolczykami. nie dziwi straszydło zatrudniac z kolczykami
        na sutkach...
    • Gość: kirq Kadra menedżerska często boi się konkurencji IP: *.autocom.pl 05.06.07, 09:35
      Znam podobne przypadki. Zarząd z Wa-wy chce coś zmienić, żeby np. zwiekszyć
      obroty sklepu poprzez dopływ świeżej krwi i zatrudnia na stanowisko kierownicze
      nową osobę spoza firmy. I ta osoba, jeżeli nie jest wystarczająco cwana i
      bezlitosna wobec "życzliwych" współpracowników ze średniego szczebla, choćby
      właśnie wobec area managera, koordynatorów sprzedaży, stylistów, brandów,
      różnorakich doradców itp którzy są towarzystwem wzajemnej adoracji i tylko
      czekają na wykoszenie intruza, to nie popracuje więcej niz okres próbny, nie ma
      na to szans w naszych firmach handlowych. Tutaj jeszcze w niewielkim stopniu
      liczy się zaangażowanie, pozytywne nastawienie, lojalność, uczciwość i
      inteligencja. Umiejętności zawodowe można zawsze zdobyć, bo nikt się z takimi
      umiejętnościami nie rodzi, ale u nas ich brak na starcie, np wiedzy wg jakiego
      schematu marchendesignu wyeksponować towar, to najlepszy pretekst do rozgrywek
      personalnych z osobami z zewnątrz, które są traktowane jako zagrożenie, bo mogą
      okazać się lepsze, gdy zdobędą know how.
    • grogreg Skoro przyjechala z Anglii to powinna sie ..... 05.06.07, 09:38
      ...przyzwyczaic.
      Tutaj na okresie probnym w ogole pracownik nie jest chroniony przep
      natychmiastowym zwolnieniem.
      Roznica polega jednak na tym, ze taki zwolniony pracownik dostanie inna robote
      za przyslowiowym rogiem.
      • Gość: wk Re: Skoro przyjechala z Anglii to powinna sie ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.07, 09:41
        bo znalazł się znajomek pewnie z Dyrekcji na to stanowisko dobrze płatne,
        możesz nic nie umieć ale jestes protegowany, tak też było u mnie w pracy.
        Naszczęście jestem na emeryturze wcześniejszej, żyły sobie wyprówałam i na nic,
        bo byłam obcą osobą.
    • Gość: ABeCe Ciekawymi sprawami zajmujecie sie w Gazecie IP: *.chello.pl 05.06.07, 09:38
      Zalatwianie prywatnych spraw w Gazecie? Vendetta? Jak mozna nazwac artykul tego
      pokroju - kogo obchodzi, ze pani X po powrocie z Anglii stracila prace? I na
      dodatek na pierwszej stronie - niemalze tak wazne jak rozmieszczenie tarczy
      antyrakietowej...Takich przypadkow sa tysiace i nie trzeba wcale wracac z
      zagranicy!

      • Gość: CeBeA takimi sprawami trzeba się zająć, bo jest ich dużo IP: *.autocom.pl 05.06.07, 10:21
        Prasa jest od opisywania rzeczywistości i alarmowania o patologiach, które
        należy zmienić. Takie przypadki, o których piszesz że są tysiące (!), to problem
        zniechęcający wielu zdolnych młodych ludzi do życia w tym kraju. Jeżeli czegoś w
        tej dziedzinie się nie zmieni to wciąż będziemy tracić młodych, zdolnych
        pracowników na rzecz obcych krajów, co nie wróży dobrze na przyszłość RP. Jeżeli
        rządzący mówią tyle o patriotyzmie, to niech pokażą że zależy im na przyszłości
        umiłowanej ojczyzny i wprowadzają takie zmiany, które uczynią zeń miejsce w
        jakim warto żyć. I uwierz, że dla wielu emigrantów pieniądze to nie wszystko.
      • gburiaifuria Re: Ciekawymi sprawami zajmujecie sie w Gazecie 05.06.07, 14:01
        Gość portalu: ABeCe napisał(a):

        > Zalatwianie prywatnych spraw w Gazecie? Vendetta? Jak mozna nazwac artykul tego
        > pokroju - kogo obchodzi, ze pani X po powrocie z Anglii stracila prace? I na
        > dodatek na pierwszej stronie - niemalze tak wazne jak rozmieszczenie tarczy
        > antyrakietowej...Takich przypadkow sa tysiace i nie trzeba wcale wracac z
        > zagranicy!
        >

        jaka tam wendetta. Pare miesiecy temu Gazeta pisala, ze we Wroclawiu np
        namawiaja ludzi, by koniecznie wracali do Polski, bo jest tyyyyyyyle pracy. No i
        teraz jedna dala sie nabrac (pewnie nie jedna, pewnie wiecej ludzi dalo sie
        zrobic w konia propagandzie) i glupio wyszlo. Gazeta sie poczuwa do jakiej
        takiej uczciwosci, zeby pokazac jak taki powrot wyglada w praniu i bardzo
        dobrze, bo nikt wiecej sie nie natnie.
      • Gość: japa Re: Ciekawymi sprawami zajmujecie sie w Gazecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.07, 15:18
        Nic nie zrozumiales. Ta sprawa jedynie pokazuje na jak niskim poziomie jest
        polska kadra sredniego zarzadzania. Panuje tu niekompetencja, pilnowanie
        stolkow za wszelka cene, niszczenie lepszych od siebie, pozorowanie pracy i
        kompetencji. Mamy tego wszedzie na tony. To jest problem mentalnosci i trzeba o
        tym mowic, chocby na przykladzie tej pani.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja