Krzyże dla trzylatkow

14.06.07, 23:09
Szok, poszedlem dzisiaj na spotkanie organiacyjne do przedszkola #76 w
Krakowie. Ledwo zawalu nie dostalem, nie dosc ze Giertych jest ministrem
(przedszkola mu tez podlegaja) to jeszcze w sali dla trzylatkow wisi Krzyz.
Czy to jest legalne ? nic jak nawet bedzie legalne to im zabiore bo mam juz
dosc religii wchodzenia z butami do instytucji finansowanych przez moje
podatki, Czy ktos wie cos na temat Legalnosci Krzyzy w przedszkolach?
Robert
    • irenuk1 Re: Krzyże dla trzylatkow 15.06.07, 07:59
      Muszą się dzieci oswajać, że bez krzyża nie ma dla nich życia.
      Ciekawi mnie tylko, jak wyglądają dyskusje w kierowniczych gremiach co do tego, ile, jakich i gdzie mają wisieć poszczególne symbole i portrety.
      Historia się powtarza - stara prawda. Kiedyś Marks-Engels-Lenin-Stalin-Bierut (Cyrankiewicz, Gomułka, Jaroszewicz, Jabłoński) - ale też nie wszędzie, bo w szatniach czy innych ustronnych miejscach ich nie wieszano.
      • henio56 Re: Krzyże dla trzylatkow 15.06.07, 08:50
        w szkole podstawowej nr 95 przy ul Wileńskiej, w niektórych salach lekcyjnych
        nie ma godła, ale jest krzyż. Dziwne ,ze temu wielkie4mu patriocie z końskim
        łbem ,to nie przeszkadza ?
        • kwakwarakwa Może to jakaś jawna filia Watykanu? 15.06.07, 08:57
          gdzie się już przestali kryć z poddaństwem?
          Zresztą, po co tam jakieś godło? przecież wystarczy Papież i Matka Boska.

          Pferdkopf nie może mieć nic przeciwko temu: wszak to jest zgodne z jego
          poglądami (=tak zalecił guru z Torunia).

          I czy to na pewno jest szkoła podstawowa?
          • henio56 ???????? 15.06.07, 19:17
            admin się zmienił ?
    • agrescik_75 Re: Krzyże dla trzylatkow 15.06.07, 22:59
      Ja z kolei płacę podatki i chcę żeby Bóg był obecny w miejscach, które są z nich
      utrzymywane.
      • kocinos Re: Krzyże dla trzylatkow 15.06.07, 23:36
        Jasne, a jak się krzyżyka nie umieści, to go nie będzie ... Coś nisko Go
        cenisz ...
    • wininia Re: Krzyże dla trzylatkow 16.06.07, 16:54
      Z powodu wiszacego Kzyża przezywasz szok !To doiero szok.
      • kocinos Re: Krzyże dla trzylatkow 16.06.07, 22:26
        Bo, widzisz, jemu się wydawało, że wychowanie początkowe ma być wolne od
        indoktrynacji religijnej i jakiejkolwiek, że do przedszkola powinien bez oporów
        uczęszczać i muzułmanin i buddysta i żyd i ateista i czuć się tam dobrze = bez
        konfliktu z wychowaniem domowym. Mylił się, ale to nie jego wina ...
        • czesiekkk Re: Krzyże dla trzylatkow 17.06.07, 00:04
          Kiedyś była III RP teraz jest IV RP, ale jedno nie zmieniło się na pewno
          przeogromny wpływ Kościoła katolickiego na władze publiczne i brak rozdziału
          Kościoła od państwa.
          W uzasadnieniu do bezwzględnego, konstytucyjnego zakazu aborcji był podany
          Katechizm katolicki to tak w skrócie wygląda zasada tzw. autonomii Państwa i
          Kościoła, Państwo nie ma nic zaś Kościół ma wszystko, swoich lobbystów, kazania
          ze wskazaniami na partie polityczne, państwowe dotacje i subwencje oraz
          najcenniejsze majątki ziemskie i kamienice w miastach.
          • henio56 [...] 17.06.07, 08:28
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • sabbina Re: Krzyże dla trzylatkow 17.06.07, 08:35
          kocinos napisał:

          > Bo, widzisz, jemu się wydawało, że wychowanie początkowe ma być wolne od
          > indoktrynacji religijnej i jakiejkolwiek,


          a jak sie uwolnic od indoktrynacji ateistycznej ?
          • kocinos Re: Krzyże dla trzylatkow 17.06.07, 12:59
            Tej indoktrynacji jest bardzo mało, jeśli wogóle jest. Jak uwolnić? A np. nie
            mieszać wiary z wiedzą. Wtedy wiara będzie sobie spokojnie "kwitnąć" w tych,
            którzy jej potrzebują.
            A na marginesie - ciekawe, co uważasz za "indoktrynację ateistyczną"?
            • tempe Re: Krzyże dla trzylatkow 17.06.07, 18:14
              zaryzykowałbym twierdzenie, hedonizm w reklamie
              • kocinos Re: Krzyże dla trzylatkow 17.06.07, 21:38
                tempe napisał:
                "zaryzykowałbym twierdzenie, hedonizm w reklamie"
                Nie zgodziłbym się z Tobą. Postawa (sposób życia) hedonistyczna nie może być
                indoktrynacją ateistyczną, bo nie dotyczy żadnych idei, a tylko fizjologi.
                Reklamy "nie tykają" żadnych istotnych pojęć...
      • nnike Re: Krzyże dla trzylatkow 17.06.07, 11:48
        wininia napisała:

        > Z powodu wiszacego Kzyża przezywasz szok !To doiero szok.

        Udajesz, czy naprawdę nie rozumiesz?

        Chodzi o pranie mózgów najmłodszym i to bez skrupułów.
        • nonna2 Re: Krzyże dla trzylatkow 17.06.07, 14:27
          O ich uzależnianie!!!!
    • przemkowa.bi Re: Krzyże dla trzylatkow 17.06.07, 09:38
      Bo ktos walczyl oto żebyś teraz mogł pisac co chcesz i zyjesz w czasach gdzie
      za swoje pisania nie wyladujesz w wiezieniu i nikt nie skuje ci pyska i ten
      ktos walczyl tez oto zeby te krzyze byly, wiec nawet jak dla ciebie ten krzyz
      nic nie znaczy to uszanuj to ze dla wiekszosci z nas jest to wazny znak i
      zawsze moze zapisac dziecko do przedszkola dla ateistow a moze otworz takie
      przedszkole ciekawe ile bedziesz mial chetnych :)a jak nie to wyniesc sie z
      kraju
      • czesiekkk Re: Krzyże dla trzylatkow 17.06.07, 10:08
        Kościół za tą walkę otrzymał sowite wynagrodzenie. Konkordat, zwrot majątków
        ziemskich i kamienic w miastach, cofnięcie carskich ukazów z XIX w. i dekretów
        sekularyzacyjnych książąt pruskich, tego nie zrobiła nawet II RP; w każdej
        ustawie jakiś przywilej dla Kościoła, w dalszym ciągu zwolnienie z ZUSu, chociaż
        komuna zwolniła ich z ZUSu za przejęte majątki, majątki wróciły, ale ZUS został
        opłacany przez państwo, religia w szkołach, przywileje podatkowe,do tego
        ingerowanie wolność obyczajową, seksualną i rozrodczość obywateli, przez zakazy
        wprowadzane przez "kościelnych" polityków, tych wskazywanych z imienia i
        nazwiska na sumach i procesjach.
        • henio56 Re: Krzyże dla trzylatkow 17.06.07, 10:29
          nasze panstwo jest niezwykle liberalne,
          najlepszy dowód , że toleruje bandytów komunistycznych i utrzymuje tych
          skur///ieli dając im emerytury,

          < znaczy ,ze jest to państwo bezprawia ! bo miejsce każdego bandyty
          komunistycznego jest w wiezieniu, to samo powinno dotyczyć bandytów katolickich.
          LByć porządnym i uczciwym człowiekiem, to nieznaczy ,ze trzeba mieć prawicowe
          poglądy polityczne i wyznawać religię katolicką.
        • bibi234 Re: Krzyże dla trzylatkow 17.06.07, 11:43
          masz rację, a porada aby wyjechać z kraju jest nie na miejscu w kontekście
          wolności, wysłwianej wcześniej
          • gosia.43 Re: Symbol jest rzeczą ważną - 17.06.07, 12:17
            skupia bowiem osoby , które w jakiś sposób ten symbol czczą i jest on dla nich
            jakimś wyznacznikiem.
            Dlatego dobrze byłoby , gdyby symbole były w takim miejscu , które odpowiadają
            wszystkim tym , którzy dany symbol honorują.
            Przedszkola póki co - te publiczne są jednak dla wszystkich dzieci .
            Ponieważ w tzw. zerówce - która jest obowiazkowa ( może być w przedszkolu i w
            szkole ) jest już nauka religii ( czy etyki ) - najlepszym rozwiązaniem byłaby
            osobna salka do nauczania religii i wówczas kazdy symbol - tej religii byłby na
            miejscu. Niestety , takiego komfortu nie ma.
            Ale tez należy zrozumieć , ze ktoś , kto nie wierzy w Boga , czy przyjmuje
            inną wiare - może być lekko zniechęcony tym , że nie ma tu dla jego dziecka
            miejsca.
            Dla trzylatków , czy sześciolatków chyba jednak nie te symbole są
            najwazniejsze.
            Ważniejsze o wiele jest to , zeby zacząć im przyswajać pewne wartośći życiowe ,
            miłość i szacunek do drugiego człowieku i choćby poprzez zabawę i pierwsze
            kroki w nauce uczyć tego co w życiu jest naprawdę istotne.
            A to jest dla każdego człowieka wyznacznikiem bez względu na to , w co wierzy
            i czy wierzy. Majac solidne podstawy - jak dorośnie - sam zdecyduje i będzie
            to jego wolny wybór.
            • czesiekkk Re: Symbol jest rzeczą ważną - 17.06.07, 13:03
              Jak zwykle jesteś niepoprawną idealistką, piszesz jak być powinno, ale tak nigdy
              nie będzie, póki co jest jak jest.
              Masz rację dzieci trzeba uczyć bycia porządnym człowiekiem.
              • gosia.43 Re: Symbol jest rzeczą ważną - 17.06.07, 13:57
                czesiekkk napisał:

                > Jak zwykle jesteś niepoprawną idealistką, piszesz jak być powinno, ale tak
                nigd
                > y
                > nie będzie, póki co jest jak jest.
                > Masz rację dzieci trzeba uczyć bycia porządnym człowiekiem.

                Idealiści Cześku są na świecie bardzo potrzebni - nie wszystko udaje sie
                objąć rozumem ...)
                Ale powiem Ci w zaufaniu , że równiez umiem żyć w swiecie realnym - i jakoś
                sobie w nim radzę...
                p.s. a widziałeś kiedyś idealistów poprawnych ? ))
            • bibi234 Re: Symbol jest rzeczą ważną - 17.06.07, 13:07
              "Ważniejsze o wiele jest to , zeby zacząć im przyswajać pewne wartośći życiowe ,
              >
              > miłość i szacunek do drugiego człowieku i choćby poprzez zabawę i pierwsze
              > kroki w nauce uczyć tego co w życiu jest naprawdę istotne."

              Aby przyswajac te wartości nie trzeba na sali wieszać żadnych symboli ani tym
              bardziej organizowac w przedszkolu lekcji religii ani etyki.
              • gosia.43 Re: Symbol jest rzeczą ważną - 17.06.07, 14:00
                bibi234 - gdybyś uważnie przeczytała co napisałam - nie dawałabyś takiej
                odpowiedzi ))
                • bibi234 Re: Symbol jest rzeczą ważną - 17.06.07, 15:34
                  Gosiu, jednak dałam taką odpowiedź - bo taką chciałam dać :)
                  Czytając Twój post doszłam do wniosku ,że za bardzo zaokrąglasz końcówki.
                  Moim zdaniem w przedszkolu nie powinno być nauki religii ( żadnej) a w
                  przedszkolu państwowym - symboli religijnych ( żadnych).
                  Ci, którzy chcą aby ich trzylatkowie obcowali od zarania swoich dziejów z
                  symbolami religijnymi powinni posyłać dzieci do przedszkoli wyznaniowych.
                  Państwo służy organizacji życia obywateli a nie propagowaniu takiej czy innej
                  religii, wg mnie.
                  • gosia.43 Re: Symbol jest rzeczą ważną - 17.06.07, 16:18
                    bibi - przecież czytajże ze zrozumiemieniem , nic innego nie napisałam jak to
                    własnie , ze religia powinna odbywac sie w innych miejscach ( niechby i to
                    salkami nazwac ) niż przedszkole czy szkoła. I tam własnie mogą być wieszane
                    symbole i nawet powinny.
                    Ale nie ode mnie to zależy , że w tzw. obowiazkowej już zerówce dla
                    szesciolatków reigia czy etyka jest przedmiotem obowiazkowym . I równiez nie
                    mam na to wpływu , że do zerówki dzieciak może uczęszczać zarówno do szkoły
                    jak i do przedszkola. Więc w czym rzecz - bibi ?

                    p.s. końcówki zaokrąglane nie są takie szpiczaste i aż tak nie kłują ))

                    No - uśmiechnij sie i dobrego popołudnia.
                    gosia
    • lear szok jak smok 17.06.07, 13:15
      normalnie katastrofa, krzyż powiesili
      ja pierdziu - koniec świata się zbliża bo krzyże wieszają i szokują
      i jeszcze nie wiadomo czy to jest legalne

      jak ci nie pasuje - to sobie otwórz przedszkole - w końcu pewnie takich jak ty
      jest sporo - to możecie się złożyć i otworzyć, bo najlepszym lekarstwem jest
      prywatyzacja oświaty, wtedy każdy na ścianie będzie mógł wieszać co mu pasuje i
      nic nikomu do tego, najwyżej zbankrutuje, bo ludzie nie będą chcieli na nauki do
      niego dzieci posyłać, ale to już jego brocha - ot i wszystko w tym temacie
      • sabbina [...] 17.06.07, 13:21
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • sabbina [...] 17.06.07, 13:24
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • lear co chciałaś(eś) powiedzieć? 17.06.07, 18:02
          musi być ciekawe skoro skasowano
          • gosia.43 Re: co chciałaś(eś) powiedzieć? 17.06.07, 18:08
            lear napisał:

            > musi być ciekawe skoro skasowano

            Nie było tam nic ciekawego.
            Czytając te wpisy mozna było czuć conajmniej żenadę , conajmniej..
          • gaba691 Re: co chciałaś(eś) powiedzieć? 19.06.07, 09:43
            podobno jest wolność słowa a tutaj niemożna pisać co się myśli bo usuwają jaka
            to wolność?
      • kocinos Re: szok jak smok 17.06.07, 22:11
        A dlaczego, do cholery, to ja mam otwierać przedszkole "bezwyznaniowe", a nie
        ci, którzy chcą mieć przedszkole "wyznaniowe"? W końcu (jeszcze) nie jesteśmy
        państwem wyznaniowym, więc czemu szmal z podatków ma iść na indoktrynację?
        Przecież uczciwiej było by w ramach "państwowych" placówek przekazywać wiedzę i
        wzorce etyczne (które są uniwersalniejsze niż dogmaty i kanony jakiejkolwiek
        religii), ajak ktoś chce coś "extra", to proszę bardzo, ale za własne moniaki
        i "osobno", bo to nie powinno być na pokaz, ale "z wewnętrznej" potrzeby, nie?
        • iwonp A no dlatego "baranku" ze wiekszosc nas 17.06.07, 22:22
          to katolicy i jesli jedno dziecko na grupe dzieci nie chce krzyza to niech sie
          wynosi, a co do wzorcow etycznych to dlaczego "baranku" obchodzisz mikołaja,
          ubierasz choinke na świeta i palisz swieczke na grobie "matki" -albo bedziesz
          palił bo co skąd te wzorce zaczerpnąłeś :)
          • gosia.43 Re: A no dlatego "baranku" ze wiekszosc nas 17.06.07, 23:14
            iwonp napisała:

            > to katolicy i jesli jedno dziecko na grupe dzieci nie chce krzyza to niech
            sie
            >
            > wynosi,
            jakze to niech sie wynosi , o ile dobrze pamietam...to własnie dla tej jednej
            owieczki zbłąkanej warto misje podjąć ..czy Ty napewno w tego Boga wierzysz ,
            czy tylko małpujesz i ironizujesz z tą owieczką....
            a choinke mieć i swieczke zapalic na grobie bliskiej osoby może nie tylko
            chrześcijanin. Mam wielu znajomych , którzy robia to z niebywałym szacunkiem i
            uwierz mi , ze nieczęsto do kościoła zaglądają....a niejedno w temacie
            wielkości życia i sumienia mozna sie od nich nauczyć...., niejedno
          • kocinos Re: A no dlatego "baranku" ze wiekszosc nas 17.06.07, 23:46
            iwonp napisała:
            " to katolicy i jesli jedno dziecko na grupe dzieci nie chce krzyza to niech
            sie wynosi..."
            Dopóki państwo nie jest wyznaniowe, to KAŻDE dziecko ma się czuć dobrze w
            PAŃSTWOWYM przedszkolu. I dokąd się ma wynosić "prawa katoliczko"? Na ulicę?
            A mikołaja obchodzę z daleka, natomiast święta, choinka, dzień św. Mikołaja -
            to tradycja, zwyczaj. Tak na prawdę ma to nie wiele wspólnego z wiarą (chyba,
            że w człowieka). Pewnie nie wiesz, ile w tych obyczajach jest "zaanektowanych"
            tradycji jeszcze przedchrześciańskich.
            A zwyczaje "odziedziczyłem" z domu, w którym za bezczelność uważało się
            protekcjonalne nazywanie adwersarza "barankiem" oraz pisanie w takim kontekście
            słowa matka w cudzysłowiu ...
            • henio56 talib skasował mi posta 18.06.07, 08:22
              napisałem tylko ,ze w SP nr 95 w Krakowie przy Wileńskiej zamiast godła wiszą
              krzyże
              • irenuk1 Re: talib skasował mi posta 18.06.07, 10:53
                A efektem ubocznym tego kształcenia religijnego jest odrodzenie - po chwilowym przytłumieniu przez areligijny trend w oświacie polskiej po 2 wojnie (po lata 70) - fascynacji wszelkiego rodzaju przesądami i paranaukami w rodzaju wróżbiarstwa, kabały przybierającej postać numerologii i innych ufologii.
                Już nie ma bodaj kanału tv - na ok. 50 - żeby pod pozorem nauki nie wciskano nam, a zwłaszcza podatnym na bajki dzieciom - rozmaitych bzdur o początku świata (z czego ma wynikać jakoby, że było tak, kiedy niczego nie było - co z kolei nadaje niebytowi rangę Bytu), czy o światach alternatywnych.
                Fantastyka jest dobrą rzeczą, jeśli rozwija wyobraźnię. Przy naszej "oświacie" pełnej cudowności - żeby się nie ograniczać do smoków - paranauki równoważą lub nawet przeważają nad naukami. Jako najwyższe autorytety naukowe przedstawia się bowiem młodzieży takich uczonych, którzy - jak kiedyś astrologowie - głoszą Prawdy Wyższe lub mieszają dinozaury ze smokami.
                • kocinos Małe 3 grosze ... 18.06.07, 12:24
                  Pełna zgoda, ale światy alternatywne to nie bzdura, lecz fantastyka, a to nie
                  to samo. Nie ma tu (na razie, o ile wiem) mowy o próbach tworzenia teorii w tej
                  dziedzinie, a tylko "gimnastyka" pod hasłem "co by było gdyby ...".
                  Niestety dominuje zastępowanie faktów życzeniami i to nie tylko w "nauce".
                  • irenuk1 Re: Małe 3 grosze ... 18.06.07, 14:56
                    Mnie chodziło ogólnie o mieszanie rzeczywistego świata z alternatywnym czy alternatywnymi. Wyraziłem się skrótowo, przepraszam. Mógłbym też powiedzieć w tym sensie o alternatywnej logice, i też miałbyś rację, uściślając.
                    Jak to już kiedyś pisałem, wkurzył mnie niegdyś prof. (rektor) Gierowski, wygłaszając ex cathedra w auli Coll. Novum wiekopomne odkrycie (do młodzieży licealnej tam zgromadzonej): pamiętajcie, że oprócz tych teorii, które wam tutaj będą prezentować pracownicy naukowo-dydaktyczni, jest jeszcze inna Prawda, wyższa! Były to późne lata 70 (wtedy się to zaczynało). Początek końca idei jednej nauki. Mimo że JP2 opowiedział się za jedną. Pewnie dla pozoru.
                    O taką alternatywność mi chodziło.
                    Dzięki za reakcję. Pozdrawiam.
                    • nonna2 Re: Małe 3 grosze ... 18.06.07, 15:33
                      irenuk:[...]
                      wkurzył mnie niegdyś prof. (rektor) Gierowski, wygłaszając ex cathedra w auli
                      Coll. Novum wiekopomne odkrycie (do młodzieży licealnej tam zgromadzonej):
                      pamiętajcie, że oprócz tych teorii, które wam tutaj będą prezentować
                      pracownicy naukowo-dydaktyczni, jest jeszcze inna Prawda, wyższa! Były to późne
                      lata 70 (wtedy się to zaczynało). Początek końca idei jednej nauki.[...]

                      Wiem Irku...Rozumiem Twoje"wkurzenie"...Rozczarowanie grą pozorów "największych
                      autorytetów";)

                      "Nie należy mieszać religii z nauką i ewangelizować ludzi, posługując się
                      pseudonaukowym bełkotem. Jeśli już, to trzeba walić wprost; na podstawie
                      świętych ksiąg i kanonów, a nie kryć się za bredniami o braku „ekwiwalentu masy
                      i energii”,[...]
                      Opinia zasłyszana mimo woli.

                      Także pozdrawiam.
                      • irenuk1 Re: Małe 3 grosze ... 18.06.07, 16:15
                        Do Nonny, z którą dawno, kiedyś...
                        On to (prof. G) tak wykształcił tych dzisiejszych prof. dr hab: Terleckich, Franaszków, Kurtyków i innych Dudków jeśli Nie Już To Na Pewno Lada Chwila Habilitowanych, którzy bez placet Wyrozumskiego i aprobaty - oczywiście - Macharskiego nie przepuszczą już nikogo do tego "tramwaju" z kadzidłem i kropidłem.
                        Żałość bierze, jak się ich słucha.
                        A nas uczono, że historyka obowiązuje znajomość realiów epoki.
                        Taki Ludwik Piotrowicz - ten to znał realia. Nic to, że starożytność. Po nim Wolski, Krawczuk. Oni lepiej znali - Krawczuk zna nadal - realia faraonów niż te Dudki to, co się działo u nas 50 lat temu. Przykład Ognia i wiele innych spraw, po niewyjaśnione sprawy typu "Bolek" czy "Olin". Pewnie tajemnica. Ale oni nie powiedzą nawet tego, komu ta tajemnica najlepiej służy. Jest dyżurny wróg i to ma wystarczyć szeregowemu odbiorcy "historii". Nadwornej.
                    • kocinos Re: Małe 3 grosze ... 18.06.07, 18:28
                      irenuk1 napisał:
                      "...o alternatywnej logice ..."
                      Nie, żebym się czepiał, ale to jest jakiś termin "ogólnie przyjęty" (jak np.
                      świat alternatywny), czy tylko gra słów (jak np. "logiczny inaczej")? Pierwszy
                      raz spotkałem taki termin, więc pytam, bo nie mogę sobie wyobrazić
                      alternatywnej logiki.
                      Nie potraktuj tego jako jakąś "wycieczkę". Pytam na prawdę z ciekawości.
                • nonna2 Re: wszyscy 18.06.07, 14:11
                  irenuk:[...]Jako najwyższe autorytety naukowe przedstawia się bowiem młodzieży
                  takich uczonych, którzy - jak kiedyś astrologowie - głoszą Prawdy Wyższe lub
                  mieszają dinozaury ze smokami."

                  A propos dinozaurów...Moja trzyletnia córka nie miała w przedszkolu krzyża i na
                  szczście "irku" normalny dom, bez parapsychologii i astrologi. Słuchała
                  opowieści o powstaniu świata w wyniku ewolucji i nie było problemów. Zaczęły się
                  one, kiedy poszła do szkoły. Już wtedy siedmioletnia przyszła zafrasowana do
                  domu i zapytała:
                  - Mamo były dinozaury? - Były córeczko mówię.
                  - Człowiek powstał w ewolucji? - Tak córeczko...
                  - To dlaczego katechetka opowiada, że życie powstało w siedem dni i krzyczy:
                  - Nie myślcie sobie, że to jest legenda!

                  W swoim czasie, drodzy forumowicze, też nie wierzyliśmy, ze religia wejdzie do
                  szkół. Pewnego września, chyba pod koniec lat osiemdziesiątych,obudziliśmy się z
                  ręką w nocniku.
                  Życzę Wam czujnego snu...

                  • peteen Re: wszyscy 18.06.07, 18:31
                    no trauma, bo 7 latkowi nie wyjaśniono co to jest przenośnia
                    ;c)

                    znasz jeszcze choć jednego duchownego, który twierdzi, że Pan Bóg stworzył
                    świat w 7 dni? bądź choć raz poważna...
                  • laenia Re: wszyscy 19.06.07, 12:35
                    nonna2 napisała:

                    >> W swoim czasie, drodzy forumowicze, też nie wierzyliśmy, ze religia wejdzie do
                    > szkół. Pewnego września, chyba pod koniec lat osiemdziesiątych,obudziliśmy się
                    > z
                    > ręką w nocniku.
                    > Życzę Wam czujnego snu...


                    Aż dziw, że z rozpędu nie napisałaś "drodzy towarzysze" - jak ulał by pasowało
                    do tego zdania.
                    • nonna2 Re: leania 19.06.07, 13:02
                      nonna2:W swoim czasie, drodzy forumowicze, też nie wierzyliśmy, ze religia
                      > wejdzie do szkół. Pewnego września, chyba pod koniec lat
                      oiemdziesiątych,obudziliśmy się z ręką w nocniku.
                      > > Życzę Wam czujnego snu...
                      >
                      >laenia:
                      > Aż dziw, że z rozpędu nie napisałaś "drodzy towarzysze" - jak ulał by pasowało

                      Nie napisałam, bo nie byłoby to zgodne z prawdą. Niewierzący = się komunista
                      tylko w twojej niedouczonej głowie. Gdyby tak było to w Stanach czy na Zachodzie
                      nie było by niewierzących, może tylko tylu ilu komunistów.
                      • laenia Re: leania 19.06.07, 14:29
                        nonna2 napisała:

                        > nonna2:W swoim czasie, drodzy forumowicze, też nie wierzyliśmy, ze religia
                        > > wejdzie do szkół. Pewnego września, chyba pod koniec lat
                        > oiemdziesiątych,obudziliśmy się z ręką w nocniku.
                        > > > Życzę Wam czujnego snu...
                        > >
                        > >laenia:
                        > > Aż dziw, że z rozpędu nie napisałaś "drodzy towarzysze" - jak ulał by pas
                        > owało
                        >
                        > Nie napisałam, bo nie byłoby to zgodne z prawdą. Niewierzący = się komunista
                        > tylko w twojej niedouczonej głowie. Gdyby tak było to w Stanach czy na Zachodzi
                        > e
                        > nie było by niewierzących, może tylko tylu ilu komunistów.


                        Nie insynuuj mi bzdury, której nie napisałam i nie tłumacz mi oczywistych
                        rzeczy, bo to obraża moją inteligencję. Zdanie przez ciebie popełnione
                        skojarzyło mi się po prostu z tamtą retoryką, i tyle.
                    • nonna2 Re:laenia 19.06.07, 13:07
                      P.S.Zresztą religii nie chcieli nawet wierzący. Nie chcą do dzisiaj.

                      Ja już chcę, bo widzę, że w ten sposób w bardzo szybkim tempie ludzie się od
                      niej odwrócą, widząc poziom nauczania i absurdalność tego przedmiotu. Chyba, że
                      zastosuje się socjotechniki, aby ludzi od niej uzależnić. Wprowadzenie dla trzy
                      latków to jedna z nich.
              • barrin kłamiesz - wisi od 3 dni nietknięty 18.06.07, 10:59
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=61&w=64216065&a=64226033
                oko w garść, zanim kogoś zaczniesz obrzucać inwektywami
                • henio56 Re: kłamiesz - wisi od 3 dni nietknięty 19.06.07, 09:00
                  a ten z 17-tego ?
        • lear Ano z tego powodu 18.06.07, 20:08
          że tobie coś tam nie pasuje, szokuje i psuje samopoczucie

          w tej chwili Przedszkole jest finansowane z podatków - zarówno moich jak i twoich
          mnie krzyż nie przeszkadza, a co więcej - osobiście wolę ludzi wierzących od
          niewierzących - więc jeśli kiedyś miałbym posłać do przedszkola kogoś tam w
          przyszłości to ja nawet chciałbym aby krzyż wisiał w sali - odwrotnie niż ty -
          płacę to wymagam

          wracając do sprawy płacenia za coś czego się nie chce finansować - jedyne
          wyjście sprywatyzować i po problemie - ja płacę tez na polską oświatę, która min
          organizuje akcje, ma w swoich programach rzeczy, które mi się nie podobają i
          wręcz uważam je za szkodliwe - i co ja mogę - mogę swoją szkołę otworzyć, bo
          przecież nie pójdę do szkoły nie wyrzucę przez okno nauczyciela, za to, że nie
          naucza wg mojego poglądu na świat

          jedynie łączy nas nas niechęć do finansowania czegoś czego się nie lubi, a może
          uważa się za szkodliwe - więc taki stan rzeczy należy zmienić i po problemie
          • nonna2 Re: irenuk1 18.06.07, 23:30
            irku... profesor G.nie został lekarzem, został historykiem. Przez przypadek, jak
            zwykł to podkreślać.A inni, których wymieniłeś to nieodrodni jego uczniowie.
            Wiec co sie dziwisz.
            My mamy też swojego profesora od relatywizmu moralnego. Profesora K.:
            "Wiara jest prawomocna. Niewiara jest prawomocna. Nie są to jednak dwa sprzeczne
            wzajem korpusy doktrynalne, dwa zbiory twierdzeń, ale raczej przeciwstawne
            postawy umysłowe i moralne. Mniemam, że obie są potrzebne naszej kulturze.[...]"

            Powiedział to(no i dobrze) po latach lawirowania. Dorabiania ideologi do
            przestarzałych teorii,próbami racjonalnego uzasadnienia istnienia Absolutu,
            stania okrakiem nad dwoma światami. Religijnym i ateistycznym.Postawa taka
            "kładzie na łopatki marzenia o naukowej dociekliwości i intelektualnej odwadze.
            Gdyby Galileusz wyznawał podobne zasady wyjaśniania zjawisk naturalnych, zaraz
            po wypłynięciu z Lizbony na wschód, nadal spadalibyśmy z całkiem płaskiego
            świata prosto do Hadesu. A może rzeczywiście spadamy..."

            Nie zgadzam sie z nim. Zgadzam sie z tym: - Nie należy mieszać religii z nauką i
            ewangelizować ludzi, posługując się pseudonaukowym bełkotem. Jeśli już, to
            trzeba walić wprost; na podstawie świętych ksiąg i kanonów...

            Irku ...Przypomniałeś mi profesora Krawczuka. Te jego ze swadą opowiadane
            programy historyczne, te anegdoty...To były czasy. :)
            Pozdrawiam
            Maria G.
    • iwonp Ubierajcie choinki w lipcu i dajcie spokoj 19.06.07, 08:48
      Nie widze problemu ubierajcie sobie choinki w lipcu albo marcu a nie w
      okresie Bozego Narodzenia
      znicze na grobach palcie w kwietniu -a nie w dzien Wszystkich Swietych
      prezenty dajcie dzieciom w listopadzie a nie w dzien Swietego Mikolaja
      bo przeciez te zwyczaje sa jeszcze za czasow przed chrzescianskich jak ktos tu
      pisze wiec co dla Was za roznica kiedy to zrobicie
      Wystapcie z incjatywa przedszkoli dla ateistow - jak nie ten to nastepny rzad
      sie wam na nie zgodzi :) i wysylajcie tam swoje dzieci - ciekawe z kim beda
      chodzic :)))) jak myslicie ile w grupie jest takich pierwiastkow w
      spoleczenstwie ja Wy :) - tylko pomyslcie realnie w skali kraju a nie
      ulegajcie papce medialnej

      Zreszta jak jestescie tacy swiatowi to zawsze mozna wyjechac np do Holandii
      • nonna2 Re: Ubierajcie choinki w lipcu i dajcie spokoj 19.06.07, 13:24
        :bo przeciez te zwyczaje sa jeszcze za czasow przed chrzescianskich jak ktos tu
        > pisze wiec co dla Was za roznica[...]


        I następna niedouczona... Dzieci macie Internet. Wystarczy wpisać w Gogle i
        poczytać, na każdy temat. Ale Wy jesteście ipregnowani na wiedzę...
        Swiąt Bozego Narodzenia, nie można obchodzić kiedy indziej, bo wywodzą się one
        z czasów narodzin Boga Słońca. Wielkanocy też. Były to konkretne daty i o
        chrześcijaństwie się wtedy jeszcze nie nikomu śniło. Oto jeden z linków:

        A do Holandii mnie nie wyganiaj. Jestem takim samym obywatelem jak ty i mam mieć
        takie same prawa.Tym razem mowa o świeckiej szkole.
        www.sp137.edu.lodz.pl/html/bo_e_narodzenie.html
      • kocinos Re: Ubierajcie choinki w lipcu i dajcie spokoj 19.06.07, 15:37
        Jak zwykle pomieszanie z poplątaniem. Tradycja, choć może mieć podłoże
        religijne, jest tradycją. Dyngus nie ma "umocowania" w katechiźmie, a
        funkcjonuje. Obchodzenie imienin/urodzin (huczne) też. Sylwester takoż.
        Większość ludzi spotyka się w te czy inne święta nie w celu odmawiania
        zdrowasiek, ale w celu "bycia" z tymi, z którymi chce się być. Dosłownie, lub w
        przenośni. Jeśli okazja do takich spotkań "przeniesie" się na czerwiec, czy
        inny miesiąc - to co za problem?
        I co to ma wspólnego z przymusowym przyswajaniem dogmatów akurat panującej
        religi?
      • dokto Re: Ubierajcie choinki w lipcu i dajcie spokoj 19.06.07, 19:07
        iwonp napisała:

        >
        > Zreszta jak jestescie tacy swiatowi to zawsze mozna wyjechac np do Holandii

        Dlaczego jeszcze nie wyjechałaś do Ziemi Świętej?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja