mienszewik
22.06.07, 09:50
Alan Finkielkraut powiedzial:
" Tak, ale nawet dobry nauczyciel nie uniknie takich sytuacji. Dobry
nauczyciel powinien odłączyć swoją klasę od internetu. Wytłumaczyć, że u
niego na zajęciach korzysta się z książki i kartki papieru.
A dobry minister edukacji powinien wycofać komputery ze szkół. Jednak nikt
nigdy tego nie zrobi. Bo postęp, bo rozwój. Bo zaraz okrzykną go prawicowym
oszołomem, który przeciwstawia się słusznej idei postępu.
Komputery całkowicie zmieniły ludzkie życie. To zmiana jakościowa, nie tylko
ilościowa. Ludzie mają inny stosunek do świata, mniej czytają i mniej piszą.
No bo pisanie maili i SMS-ów nie jest pisaniem."
Typowe prawicowe rozumowanie.Jak cos mnie przerasta,czegos nie rozumiem to
lepiej tego zakazac aby nie macilo nam w glowach.Mamy problem z
internetem,wiec wrocmy do kartki papieru i problem zniknie.
BZDURA!!!
Ludzie ktorzy skoncza szkole nadal w swoim zyciu beda obcowac z komputerami
wiec zaden zakaz nie rozwiaze naszych problemow.Moze zamiast narzekac NAUCZMY
SIE W SPOSOB ROZUMNY I PRAKTYCZNY POSLUGIWAC SIE INTERNETEM,KOMPUTERAMI I
WSZELKIMI NOWYMI TECHNOLOGIAMI.A wtedy postep panie Finkelkraut bedzie po
naszej stronie.