zostaliśmy napadnięci

02.07.07, 15:44
Witam
Z piatku na sobotę w nocy zostaliśmy napadnięci w Nowej Hucie przed właśnym
blokiem , przez dwóch młodych chłopaków , w tym jeden z nich mieszka w tym
samym bloku co my. Rozbili mojego chłopakowi butelkę na głowie ma założony 8
szwów , podbite oko. Gdybym nie zasłoniła go swoim ciałem to by skatowali
leżącego . I za to że go osłoniłam skopali mnie . Krzyczałam pod własnym
blokiem "ratunku" , "pomocy" , "policja" i nikt nam nie pomógł. Sąsiad
mieszkający parę pieter wyżej wyszedł na balkon i krzyknął "stul pysk".
Bandziorzy uciekli kiedy zaczełam coraz głośniej krzyczeć. Na policję
czekaliśmy 30 minut , a na kartkę 40 minut. Tragedia. Mam dość . Policja
miała nas centralnie gdzieś , gdybym im nie podała na własne rządanie
rysopismu tych chłopaków to nawet by o to nie zapytali. A w szpitalu na
lekarza czekaliśmy 2 godziny , a pielęgniareczki szykowały sobie koce żeby
położyć się spać. Boję się wracać do domu.To tragedia co się dzieje. Totalna
znieczulica jeżeli chodzi o sąsiadów , nikt nawet nie wezwał policji. Nikt
nam nie pomógł. Zostaliśmy sami sobie z 2 pijanymi bandziorami .
    • stefan26 Re: zostaliśmy napadnięci 02.07.07, 15:58
      gdzie to bylo konkretnie?

      czuje mala prowokacje:)
      • istna Re: zostaliśmy napadnięci 02.07.07, 16:14
        A ja wielkie rozżalenie, bezsilność i złość.
        • henio56 Re: zostaliśmy napadnięci 02.07.07, 16:51
          powiadom tabloidy, oni napewno nie odpuszczą. Niech policyjni biurokraci ruszą
          dupy zza biurek skoro mają możliwość odejścia na wcześniejszą emeryture ze
          wzgledu na stresującą pracę. Kaczyńscy szukają pieniedzy, a one leżą na ulicy
          tylko je podnieść.
        • betti1981 Re: zostaliśmy napadnięci 02.07.07, 16:53
          prowokacja ? ehh szkoda słów.

          Ja czuję się zawiedziona i rozczalowana ludźmi. Nie dość że młodymi bandytami ,
          to jeszcze znieczulicą jaka panuje wśród ludzi. Nikt nie pomoże w potrzebie
          drugiemu człowiekowi , dla niektórych ludzi ciężko jest wykręcić choćby nawet
          997 i powiedzieć że ktoś potrzebuje pomocy.
    • betti1981 Re: zostaliśmy napadnięci 02.07.07, 16:57
      a pomijając znieczulicę ludzi , na policję i służbę zdrowia też nie ma co
      liczyć. Jak sobie człowiek sam nie poradzi , to każdy ma to gdzieś. Wcześniej
      człowiek się wykrwawi się niż ktoś pomoże czy przyjedzie karetka lub policja.
      • emelem1 Re: zostaliśmy napadnięci 02.07.07, 16:59
        mamy prawie jak na dzikim zachodzie, jest tylko małe "ale" brak możliwosci
        samoobrony i linczu na bandytach
        • henio56 wcale nie prowokacja 02.07.07, 17:46
          uwierz ,że coś tam wiem w tym temacie. Zaczeły się urlopy i pewnie nie ma kto
          obsadzić 50% patroli policyjnych.
          • zielonki Re: a'propos linczu 02.07.07, 18:56
            to już niedługo bedzie można strzelać do bandytów.
            • matat1 Re: a'propos linczu 02.07.07, 21:49
              Powinno wrócic prawo chłosty poprzedzone wyrokiem sądu,mam tak samo,niema żadnego poszanowania prawa.ludzie powinni mieć nad tym kontrole,to ludzie płacą podatki.
              • swantevit a gdzie podzialy sie 02.07.07, 22:55
                WARTOSCI?!
                • zielonki Re: a gdzie podzialy sie 02.07.07, 23:06
                  ja mam w skarpetkach.
                  • irenuk1 Re: a gdzie podzialy sie 06.07.07, 17:29
                    Gdzie kto ma wartości?
                    Zielonki napisał dowcipnie, że w skarpetkach.
                    Ja napiszę jak zwykle w tego rodzaju sprawach poważnie. Cenię dowcip, ale nie chcę, żeby się skończyło na śmiechu przez łzy. Jeszcze wierzę. Czym kto może. Jedni dowcipem, skoro są w tym dobrzy (vide supra). Nie będę się więc rozpisywał, gdzie "trzymający stanowiska" mają wartości i które (tam mają), lecz powiem raz jeszcze za Modrzewskim, że takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie. A jak się coś formuje przez tysiąc lat, nabiera to trwałego kształtu. Wręcz kostnieje.
                    Nonna napisała gdzieś z żalem, że coś takiego się wyrabia - co się wyrabia - "w cywilizowanym kraju". Ja dodam: jaka cywilizacja, takie ucywilizowanie.
                    Za czasów rzymskich polegało to na "federowaniu" kolejnych plemion, aż po Szkocję i Partów. Najpierw wały wokół obozu wojskowego, potem palisady, w końcu mury i łazienki z ciepłą wodą. Po zmianie znaków z ciepłej wody zrezygnowano. Wystarczać miało pokropienie, choćby dwoma palcami.
    • patefon Re: zostaliśmy napadnięci 03.07.07, 11:25
      skotaktuj sie z prasą lub innymi mediami
      podchwyca temat natychmiast
      • joannajalowiec2 Re: zostaliśmy napadnięci 05.07.07, 18:28
        Bardzo proszę autorkę wątku o kontakt, pracuję w GW Kraków, chciałabym się
        zająć opisywaną sprawą
        joanna.jalowiec@krakow.agora.pl
    • timbwolf3 [...] 05.07.07, 22:35
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • arturoh Re: zostaliśmy napadnięci 05.07.07, 23:27
      no poprtostu wzruszajaca historia.... jak widac ciagle jakis masz problemy po
      nocach! dobra rada nie imprezuj!!!!!!! bo jak widac nie wychodzi ci to na
      dobre... jeszcze wrzodow dostaniesz..
      • betti1981 Re: zostaliśmy napadnięci 06.07.07, 13:09
        a Ty lepiej nie komentuj jak potrafisz ciągle tylko krytykować , niewiedziałam
        że wracając do domu o godzinie 23 człowiek musi wracać z imprezy. Więcej takich
        ludzi jak Ty i nikt drugiemu człowiekowi nie pomoże. Bo niby dresiarze którzy
        siedzą na ławkach z piwem po osiedlach to sa wporządku a człowiek idący ulicą
        już nie . Ciekawe jak Ty byś się czuł jakby to Ciebie czy kogoś z Twoich
        bliskich ktoś napadł , rozwalił butelkę na głowie i jeszcze kopał po to żeby
        Cię zakatować .Też byś tak cwaniakował ? Właśnie przez takie osoby jak Ty jest
        przyzwolenie na to , że takie gó..arze niczego się nie boją . I mogą robić co
        im się podoba. A człowiek boi się gdziekolwiek wyjść.
        • stefan26 nie odpowiedzialas gdzie zdarzenie mialo miejsce. 06.07.07, 13:15
          dlaczego?
          • betti1981 Re: nie odpowiedzialas gdzie zdarzenie mialo miej 06.07.07, 13:50
            W Nowej Hucie a na jakim osiedlu konkretnie to co to ma za znaczenie ? Nie chcę
            tego podawać bo świat jest zbyt mały i nie mam pewności że Ci gó..arze co nas
            napadli nie czytają tego . A to że to napiszę niczego już nie zmieni . Chodziło
            mi tylko o to , żeby pokazać innym jaka panuje znieczulica , że w dzisiejszych
            czasach nie można liczyć nawet na sąsiadów z którymi mieszkasz w bloku i mijasz
            ich codziennie. Niektórzy ludzie mają poprostu wszystko gdzieś i dla nich
            wielkim problemem jest wykręcenie numeru 997 w momencie kiedy ktoś krzyczy
            POMOCY. Nie chcę już roztrząsać tego tematu , szczerze mam dość. Codziennie
            widzę tego gó..arza na dworze , codziennie muszę go mijać. Policja nie zrobiła
            wtedy nic więc nie zrobi i teraz. Nie będziemy nawet wniosić sprawy przeciwko
            nim bo co mi po tym , że oni dostaną zawiasy ? Bo na nic więcej nie można
            liczyć . A później będę się jeszcze bardziej bać , że znó mnie to z ich strony
            spotka , albo jeszcze coś innego wymyślą. Wolę o tym szybko zapomnieć.
            • stefan26 Re: nie odpowiedzialas gdzie zdarzenie mialo miej 06.07.07, 13:59
              oczywiscie, forum wszystko przyjmie.

              najlepiej napisac, ze w nowej hucie jest be. nie bede bronil tego miejsca, bo
              ono samo sie broni, butelka po lbie mozna dostac nawet na woli justowskiej,
              jesli ktos bardzo chce.

              nie podoba mi sie tez zwrot "na dworze" wskazuje na to, ze albo nie piszesz z
              krakowa, albo jestes przyjezdna.

              oczywiscie, ze nie bedziecie wnosic sprawy, sprawa powinna zostac wszczeta z
              urzedu.

              dlatego uwazam, ze to prowokacja.
              • betti1981 Re: nie odpowiedzialas gdzie zdarzenie mialo miej 06.07.07, 14:14
                Wiesz co mieszkam na tym osiedlu od urodzenia czyli równie 26 lat . I całe
                życie broniłam huty jako dzielnicy , nigdy wcześniej nie spotkało mnie coś
                takiego co ostatnio. I dlatego chyba czas spojrzeć prawdzie w oczy co do huty.
                Owszem mogło mnie to spotkać wszędzie i na woli justowskiej i na kurdwanowie ,
                ale spotkało mnie to pod moim włanym blokiem . Gdzie wszyscy mnie znają i
                pomimo tego nikt nam nie pomógł bo nikt nie chciał się narażać. Twoje zdanie
                jest takie , że to prowkoacja i masz do niego prawo to Twoja sprawa. Nie
                napisałam tego po to aby mówić źle o jakimś osiedlu , tylko żeby zwrócić uwagę
                każdemu z nas jaka panuje znieczulica wśród ludzi.
                Najlepiej uczepić się tego że nie mogę być z huty booo użyłam pisząc na forum
                słowa "dwór" a nie jak byłbyś zadowolony "pole". Każdy używa takiego języka jak
                mu się podoba. Szkoda słów , wolę skończyć ten temat skoro uważasz że
                wymyśliłam sobie bajeczkę , która forum przyjmie.
                • stefan26 ok, faktycznie trudna sprawa. 06.07.07, 14:25
                  wspolczuje.
              • betti1981 Re: nie odpowiedzialas gdzie zdarzenie mialo miej 06.07.07, 14:24
                I jeszcze do Twojej wiadomości sprawa nie zostanie wszczęta z urzędu gdyż
                policjanci którzy przyjechali na miejsce zdarzenia to była grupa Interwencyjna
                i spisali tylko i wyłącznie notatkę policyjną (z wielką łaską) . Nie podaliśmy
                imienia i nazwiska jednego z tych chłopaków bo go nie znamy ale podaliśmy im
                tylko i wyłącznie jego rysopis(na własną prośbę bo nawet nie chciało im się o
                to zapytać )i to gdzie mieszka. Policjanci sami powiedzieli , że jeżeli
                będziemy mieć pewność kto to był to wtedy możemy zgłosić zawiadomienie o
                popełnieniu przestępstwa. Ale tego nie zrobimy bo doszliśmy do wniosku , że nie
                warto!
                • stefan26 Re: nie odpowiedzialas gdzie zdarzenie mialo miej 06.07.07, 14:30
                  tu sie mylisz.
                  uzycie butelki jest traktowane jako atak z uzyciem niebezpiecznego narzedzia, a
                  to juz jest K.K. policjanci powinni zawiadomic o tym prokurature z urzedu. to
                  samo zreszta powinen zrobic lekarz (choc tego nie jestem pewnien na 100%)

                  wspolczuje sytuacji, naprawde.
                  • irenuk1 Re: nie odpowiedzialas gdzie zdarzenie mialo miej 06.07.07, 17:45
                    Jeżeli w takich przypadkach nie zdobędziesz się na osobistą odwagę, nie będziesz mogła liczyć, że inni się zdobędą...
                    A solidarność międzyludzka tworzy się również wtedy, kiedy ludzie zbiorą się na odwagę. Odważni zachęcają innych do tego samego zachowania.
                    Oczywiście, ryzykuje się własną skórą, która dla większości jest milsza od cudzej. Ale jeśli chcemy zmiany, bez ofiar - a co najmniej ryzyka - się nie obejdzie.
                    Dzielimy się na odważnych i tchórzy. Działają jednak oba przykłady.
                    • masia34 Re: nie odpowiedzialas gdzie zdarzenie mialo miej 06.07.07, 21:17
                      Pani betii mieszka na os. Piastow i jest niezla awanrurnica. Juz nie raz
                      zachowywala sie nieodpowiedzialnie i do wszystkich miala pretensje. jej chlopak
                      tez swiety nie jest... takze Piastow drogi Stefanie..

                      pozdrawiam
                      • saaroo Re: nie odpowiedzialas gdzie zdarzenie mialo miej 06.07.07, 23:02
                        Typowa prowokacja. Założę się, że ta cała "betti" nie skorzysta z propozycji
                        dziennikarki z GW.
                        • arturoh Re: nie odpowiedzialas gdzie zdarzenie mialo miej 07.07.07, 10:19
                          pewnie ze nie skorzysta, a sadzac po poziomie jej wypowiedzi to ona ciagle ma
                          jakis problem z innymi ludzmi - tylko to nie jest kacik zwierzen a forum, wiec
                          kiedy ludzie chca pomoc to czemu nie reaguje?????????? zenujaca prowokatorka...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja