Strzeż roweru jak oka w głowie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.07, 18:33
Bełkot. Niech sobie pan sprzedawca sam zapina rower "tańszym zapięciem" które
tak poleca (pewnie jest to linka sprężynka albo kiełbasa, którą każdy złodziej
przecina w okamgnieniu) i potem sam kupuje kolejne rowery od samego siebie.

Znakowanie to też IMO bzdura - przecież każdy rower ma FABRYCZNE znakowanie
(numer na ramie) i należy je spisać (numer powinien być wpisany w karcie
gwarancyjnej). Dobrze też rower sfotografować i mieć zdjęcia do okazania policji.
    • Gość: bełkoczący Re: Strzeż roweru jak oka w głowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.07, 21:20
      Za wyjątkiem tego stwierdzenia o odstraszaniu masywnym wyglądem tańszych zapięć
      artykuł całkiem poprawny. Zapięcia najlepiej mieć dwa- różnego typu, u-lock
      (pałąk)+linka/łańcuch/kiełbasa(linka w stalowym pancerzyku).
      Nie trzeba od razu nazywać tego bełkotem, nikt nie jest idealny, oprócz Ciebie
      oczywiście.


      • Gość: Miki Re: Strzeż roweru jak oka w głowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.07, 00:33
        Stek bzdur i bełkot, a nie "całkiem poprawny". Teraz ludzie będą to czytać i
        uwierzą w te głupoty. Gratuluję rzetelnemu dziennikarzowi. Zamiast wypisywać
        bzdury trzeba było się przejść po mieście i popytać city-bikerów, więcej by to dało.
        Irenie Król gratuluję używania linki. Może strata roweru czegoś jej nauczy.
        Ofiarą kradzieży nie padają głównie studenci i uczniowie, tylko leszcze
        przpinające linkami do byle czego i byle jak.
        Przed kradzieżą roweru można się ustrzec tylko na trzy sposoby: pilnować roweru,
        nigdzie go nie zostawiać albo zostawiać tani rower przypięty porządnym zapięciem.
        Zamek elektryczny w samochodzie to pikuś w porównaniu z porządnym zapięciem
        rowerowym. Ciekawe co by powiedział pan Urbaczek, gdyby mu zaproponować drzwi do
        mieszkania z tektury imitujące antywłamaniowe?
        Znakowanie roweru to kolejna bujda na kółkach. Sam kiedyś chciałem iść na
        komisariat, ale jak tam zadzwoniłem i usłyszałem ile to problemów, to mi się
        odechciało. Poza tym to oznakowanie praktycznie nic nie daje, poza dobrym
        samopoczuciem.
        Ogólnie artykuł żenujący.
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Nie kupujcie używanych rowerów! Kradzione! 04.07.07, 10:05
          Złodzieje kradną, bo ludzie kupują od nich te rowery.
          Szanowni państwo, jedyne wyjście - NIGDY nie kupujcie rowerów z komisu ani z
          targowiska. Jest ogromna szansa, że kupicie kradziony rower.
    • Gość: Skogkatt Re: Strzeż roweru jak oka w głowie IP: *.net.autocom.pl 03.07.07, 22:15
      Często widzę zapięte rowery na linkę, którą można momentalnie przeciąć czy
      przepiłować i dziwię się niefrasobliwości ich posiadaczy i pewnie to są Ci
      którzy się dziwią, że rower im nagle zniknął.
      • Gość: jest roawiazanie to tani miejski rower + zapiecie IP: *.77.classcom.pl 03.07.07, 22:23
        Trzeba sobie kupic tnaiutki rower szosowo miejski i do niego nie za drogie
        zapiecie. Pojazd malo kuszacy a zapiecie zagwarantuje ze nikt go nam zlosliwie
        nie przestawi.

        Drogimi goralami cy eksluzywnymi miejskimi mozna sie wozic w weekend wokół
        Krakowa czy do Lasku. Do pracy czy na studia trzeba wybrac tani egzemplarz.
        • Gość: Iza Re: roawiazanie to tani miejski rower + zapiecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.07, 20:02
          Taniutki rower wcale nie rozwiazuje problemu. Mi ktos ukradl wigry3. Dodam, ze
          przypiete...
      • polonus3 Re: Strzeż roweru jak oka w głowie 03.07.07, 22:40
        W Nowym Jorku na Manhattanie rowerzysci stosuja prosta a skuteczna metode. Rower
        jest przywiazywany np. do latarni i ramy grubym lancuchem i to takim ktory ma
        zgrzewane fabrycznie ogniwa, jest to atestowany wytrzymalosciowo niezwykle
        trudny do przeciecia lancuch i solidna klodka. Do tego przednie kolo ma szybkie
        zapiecia
        do widelek tak ze zostawiajac rower zabiera sie ze soba kolo. Tak postepuja
        np. dostarczyciele roznych biurowych przesylek na Manhattanie. Jest to skuteczne!
        • Gość: spros Re: Strzeż roweru jak oka w głowie IP: 217.96.2.* 04.07.07, 12:31
          tak widzialem. bierze sie inne przednie kolko z innego roweru (ktory akurat ma
          zapiete tylne) zaklada i heja. fabrycznie zgrzewane ogniwa nie pomoga bo jest
          klodka. zlodziej atakuje zawsze najslabsze ogniwo :D czasem widzialem
          tez "fachowcow" w kolarskich strojach i z kolkiem pod pacha. tylko czekaja
          zebys zostawil swoj rowerek w ich zasiegu. nikt sie ich nie pyta czemy
          rozwiercaja klodke, bo widza ze koles pewnie zapomnial kodu albo zgubil klucz.
          (zreszta w NY mozna za takie pytania zarobic kulke) a wygladaja jak
          profesjonalni kolarze.
    • jan.grz Strzeż roweru jak oka w głowie 03.07.07, 22:40
      Kradzieze rowerow to zadna polska specjalnosc. W Szwecji, ktora niewiadomo czemu
      wiekszosc moich znajomych uwaza ciagle za uczciwy kraj, rowery kradnie sie
      niemal masowo. W malych miasteczkach ginie co najmniej 1 rower dziennie, a o tym
      co dzieje sie w osrodkach akademickich, gdzie na rowerowych parkingach stoja
      setki rowerow, lepiej nie mowic. Trzeba pilnowac i zdac sie na kombinacje: tani
      rower plus bardzo drogie wielopunktowe zabezpieczenie. Niepokojacym zjawiskiem
      jest natomiast wandalizm (dotyczy to tez np rysowania aut) swiadczacy jak sadze
      o biedzie i zawiscic. W polska biede, potwierdzana ciagle europejskimi
      statystykami, niestety malo kto wierzy, a wystarczy szerzej otworzyc oczy.
    • mirza83 Strzeż roweru jak oka w głowie 03.07.07, 22:54
      czasami zwykła kłódka w łańcuchu wystarczy...znacznie utrudnia transport rowera :)

      ---
      Ściśle Utajnione
      Kupie TanioMieszkanie
      Jak napisać pracę mgr?
      Wygraj ze mną w Cashflow
      Co i gdzie zjeść wKrakowie
    • Gość: kostek nadajnik GPS w ramie IP: *.chello.pl 03.07.07, 23:20
      nadajnik GPS w ramie!! to jest sposób!
    • Gość: Fifi Kradzieże kradzieżami, ale popatrzcie na zdjęcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.07, 23:27
      Co ten gość na rowerze robi? Bo jak na mój gust to jedzie pod prąd ulicą
      jednokierunkową. Nie to, żeby mnie to dziwiło, bo dziesiątki razy dziennie widzę
      takie sytuacje w Krakowie. Niestety jakieś 3/4 rowerzystów to prawdziwa plaga
      dla innych użytkowników dróg i chodników. A pozostała 1/4 za nich cierpi.
      • Gość: dj Re: Kradzieże kradzieżami, ale popatrzcie na zdję IP: *.media-net.krakow.pl 03.07.07, 23:49
        to przygladnij się gdzie było zrobione:) na krupniczej, obok bagateli jedzie sie
        w obie strony, a te wszystkie aauta poprostu są zaparkowane:)
        pozdrowienia dla spostrzegawczego:)
        • Gość: rofer Re: Kradzieże kradzieżami, ale popatrzcie na zdję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.07, 03:00
          Gorzej. On jedzie po ścieżce rowerowej przerobionej przez panów z urzędu miasta
          na parking. Tak. To JEST ścieżka rowerowa. A raczej była - ale do teraz są
          sygnalizatory rowerowe i przejazd rowerowy koło przejścia pieszego pod Bagatelą
          w kierunku do Szewskiej. Potem ktoś za łapówę pozwolił zająć ulicę Krupniczą pod
          parkingi i ogródek i się skończyło.
    • walluk Rady "pomysłowych" dziennikarzy i policjantów 03.07.07, 23:54
      1. Nie kuś - w prostej linii nie posiadaj, bo po co ci drogie rzeczy? Jakbyś nie
      miał roweru etc. to by ci go nie ukradli.
      2. Jak już coś musisz mieć to najlepiej tanie i składane. Np. deskorolkę czy
      hulajnogę- coś takiego możesz zabrać ze sobą i po problemie. A jak już musisz
      mieć rower to go sfotografuj ze wszystkich stron, oznakuj(najpewniej nie a
      darmo), kup łańcuch tytanowy- gruby i ciężki a jak pomimo to ci go ukradną to my
      i tak go nie znajdziemy bo po co szukać roweru skoro na świecie są większe
      przestępstwa.
    • Gość: paw Strzeż roweru jak oka w głowie IP: *.compower.pl 03.07.07, 23:57
      jak masz stracic rower to zadne zabezpieczenie nie pomoze ja sam mam cus za 20pln ale tylko i wyloncznie po to aby odstraszyc niedzielnych zlodziei na zawodowcow nie ma sposobu smutne ale prawdziwe
      • Gość: ... Re: Strzeż roweru jak oka w głowie IP: *.ifj.edu.pl 04.07.07, 13:34
        jak masz stracic rower to zadne zabezpieczenie nie pomoze ja sam mam cus za
        20pln ale tylko i wyloncznie po to aby odstraszyc
        niedzielnych zlodziei na zawodowcow nie ma sposobu smutne ale prawdziwe


        dokladnie. na "zawodowca" nie ma mocnych - zadne zabezpieczenie mu niestraszne.
        A klodki sa tylko na "niedzielnych" zlodziei - maja odstraszyc, tudziesz
        troszke pracy przysporzyc. Ja nie zostawiam roweru w miejscach, gdzie sie
        przewija mnostwo ludzi, a poza tym mam niedrogi rower i tania klodke, wiem, ze
        nikt go sobie ot tak nie "pozyczy", a jak ktos bedzie chcial go ukrasc, to czy
        zwinie go z zapinka za 20pln czy za 300 - to tylko moj problem, bo i tak rower
        i zabezpieczenie zginie, a moja strata bedzie po prostu mniejsza
    • Gość: Odo Strzeż roweru jak oka w głowie IP: *.bsb.vectranet.pl 04.07.07, 00:27
      150 rowerów skradzino. Ale nie pisze czy były zabezpieczone, czy tak
      pozostawione. Zgadza się każde zabezpieczenie można pokonać. Ale jak
      potencjalny złodziej zobaczy rower zabeziecziny to zainteresuje się
      pozostawionym bez niczego.
    • Gość: Da$h CO IP: *.compower.pl 04.07.07, 02:48
    • Gość: Da$h Co wy wiecie o kradziezach... IP: *.compower.pl 04.07.07, 02:54
      kumplom ukradli o wiele drozsze rowery... albo z zaskoczenia - napasc łysych
      panow w uniformach, albo z garazu - np na osiedlu 2 pułku.. wtedy obrabowali
      kilka garazy i pech chcial, ze ten byl ostatnim okradanym... rower wart 6000
      zl.. ale ciekawi mnie czy wiekszosc z tych kretynow kradnących rowery zna ich
      prawdziwa wartosc? ja od kilku dni jezdze z gazem.. nie ma innego sposobu.. bede
      bronic 2 kółek do konca bo pracowałem na to wiele lat zeby miec taki sprzet jaki
      mam i nie oddam tego bez walki. Bo jak juz ukradna to na 90% nie ma szans
      znaleznienia bike'a.. taka prawda. bo wiekszosc policjantow nie potrafi
      rozroznic roweru od roweru. i co z tego, ze podasz jakiej klasy mial osprzet jak
      i tak im to nic nie mowi.. trzeba samemu dbac o swoje
      • Gość: zdziwko Re: Co wy wiecie o kradziezach... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.07, 07:37
        Z drugiej strony, kupowanie sobie roweru za 6 tysiecy, to jednak lekka perwera ...
        • Gość: TM Re: Co wy wiecie o kradziezach... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.07, 08:21
          Złodzieje kradną bo ludzie od nich kupują - a wiadomo jak jest okazja że rower
          kosztje 6000 a można go kupić za jedyne 1000 to niech się palant kupujący
          zastanowi skąd ta cena.
          A potem niech wie że złodziej który mu sprzedał wie że on ma rower " który
          znowu można komuś sprzedać"

          Niestety w Polsce w róznych branżach ludzie kuoują kradzione rzeczy po
          okazyjnych cenach, i udają że nie wiedzą skąd rower/radio samochodwe (nowe) w
          takiej super cenie.
          Sami sobie bat kręcimy.

          POzdrowienia
          TM
        • Gość: Paul Re: Co wy wiecie o kradziezach... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.07, 12:16
          Jak ktoś chce tyle wydać, to jego prawo!! żadne usprawiedliwienie dla złodzieja!!
    • Gość: Kiks Kradzież i działania po kradzieży IP: *.77.classcom.pl 04.07.07, 09:06
      Ważne jest to, żeby rower był zabezpieczony porządnym zapięciem.
      Jeśli kradzież nastąpi powinniśmy mieć spisane dane ramy + foty jak pisze
      "rowerzysta".
      Oprócz policji bikerzy posiadają miejsca gdzie ogłaszają kradzieże, choćby:
      www.rower.com/archiwum.php?art=3155
      Wiadomo, że ciężko będzie tam zamieszczać każdego holendra, ale rowery o wyższej
      wartości i pewnych unikalnych cechach są raczej łatwe do zlokalizowania "na mieście"
    • Gość: Dwuślad Rower to jednoślad, szanowna Redakcjo. IP: *.ies.krakow.pl 04.07.07, 10:15
      jw.
      • Gość: Pudliszek Re: Rower to jednoślad, szanowna Redakcjo. IP: 149.156.14.* 04.07.07, 10:56
        Problemem jest nie tylko zabezpieczenie, ale to, gdzie się postawi rower. Jeśli
        panienka z polonistyki stawia rower pod Collegium Novum, to trudno się dziwić,
        że rower ukradli. Czy nie prościej zostawić rower na którymś z wewnętrznych
        dziedzińców przy Gołębiej, czy Anny (np. do 18 można zostawić rower przy
        Collegium Medicum). Im lepiej rower schowany, tym mniejsza szansa, że ktoś go
        ukradnie.
        • Gość: Iza Re: Rower to jednoślad, szanowna Redakcjo. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.07, 20:08
          Moj zostal skradziony z dziedzinca ŚOKu...
        • Gość: think Re: Rower to jednoślad, szanowna Redakcjo. IP: *.szczecin.mm.pl 06.07.07, 04:09
          > Im lepiej rower schowany, tym mniejsza szansa, że ktoś go
          > ukradnie.

          Im lepiej rower schowany, tym złodziej lepiej schowany. W żadnym wypadku nie chować rowerów na pustych dziedzińcach.
    • Gość: Paul Pozbawiony wątpliwości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.07, 12:18
      Chciałem zacząć jeździć na uczelnię rowerem, ale odstraszył mnie widok obręczy
      pozostawionej na rynku po skradzionym rowerze, a artykuł mnie w tym strachu
      utwierdził. A szkoda. Nie ma nic równie zabawnego niż śMIGANIE rowerem obok
      STOJąCYCH w korkach aut :-)
      • Gość: latajacy_holender Spokoojnie IP: *.ds15.agh.edu.pl 25.07.07, 14:23
        Od ponad roku poruszam się wszędzie rowerem po Krakowie. Jest to rower typu
        "Holender" czyli zwykły miejski rower z prostymi przerzutkami (od 200 zł), bez
        fajerwerków, ale za to z koszykiem na zakupy. Do roweru zakupiłem tanie zapięcie
        typu u-lock (od 20 zł), a poza tym wiele importowanych holendrów ma jeszcze
        zapięcie tylnego koła połączone z ramą na stałe.
        Rower zostawiałem już o różnych porach praktycznie wszędzie na terenie okolic
        Starego Miasta, a także Kazimierza i nikt się nie pokusił, znam wiele osób,
        które posiadają podobne rowery i także nie mają z nimi problemów. Jeśli ktoś
        wybiera się na bardziej wymagające trasy, to wiadomo, że musi mieć lepszy sprzęt
        i zwykle nie jedzie sam, ani nie jeździ takim rowerem po rynku, bo po co.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja