Gość: rowerzysta
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
03.07.07, 18:33
Bełkot. Niech sobie pan sprzedawca sam zapina rower "tańszym zapięciem" które
tak poleca (pewnie jest to linka sprężynka albo kiełbasa, którą każdy złodziej
przecina w okamgnieniu) i potem sam kupuje kolejne rowery od samego siebie.
Znakowanie to też IMO bzdura - przecież każdy rower ma FABRYCZNE znakowanie
(numer na ramie) i należy je spisać (numer powinien być wpisany w karcie
gwarancyjnej). Dobrze też rower sfotografować i mieć zdjęcia do okazania policji.