Dodaj do ulubionych

czy pamietacie slawka wabika?

22.07.07, 12:16
kariera russela crowie rozpoczela sie dokladnie wtedy kiedy tragicznie zginal
slawek wabik z krakowa; fizyczne podobienstwo jest wrecz zastanawiajace

www.smh.com.au/ffximage/2007/07/22/260_nucrowe.jpg
++
Obserwuj wątek
    • bo1511 Re: czy pamietacie slawka wabika? 23.07.07, 07:41
      Pamietam Sławka z czasów wspólnych studiów na krakowskiej ASP.Dla mnie zawsze
      zostanie zwariowanym chłopakiem,który przez całe życie szukał cale zycia.Nic
      nie wiem o jego dalszych losach,ale pamietam...pamiętam bardzo dobrze...a co do
      podobieństwa,to niestety lub stety zupełnie go nie widzę.Bozena.
    • bo1511 Re: czy pamietacie slawka wabika? 23.07.07, 12:01
      Kraktoo?Czy Ty mieszkasz w Krakowie,czy Sydney?Za moich młodych lat mnóstwo
      znajomych ze znanej knajpy RIO wyjechało do Australii.Faajnie by było mieć o
      kimś jakieś milsze wiadomości,jak im się powiodło,czy nie tęsknią,czy powracali?
      Jesli Twoje losy spolotły sie z takimi osobami,napisz coś.
      • kuba.peerelski Re: czy pamietacie slawka wabika? 26.07.07, 11:50
        milsze wiadomosci..? slawek wabik to wesole wspomnienie, wciaz dostarcza nam
        tematu do milych rozmow przy spotkaniach w weekendy... jemu powiodlo sie
        najlepiej, adorowal kobiety (ze wzajemnoscia), koledzy po fachu-aktorzy
        australijscy uwazali go za geniusza, michael york nosil go na rekach (taki byl
        scenariusz filmu, w ktorym m.york poza tym mial za zadanie slabo mowic po
        angielsku, a slawek wabik swietnie..:).. no i wreszcie ta zabawna sprawa z
        samolotu air niugini na trasie brisbane-port moresby, po ktorej slawek wabik
        trafil na pierwsze strony popoludniowek w queensland, w kajdankach, acz z
        papierosem w reku.. i ktora ta sprawe, wytoczona mu przez papuasow, wygral w
        sadzie
        • bo1511 Re: czy pamietacie slawka wabika? 26.07.07, 17:51
          Pisząc 'milsze wiesci' miałam na mysli to,ze niestety juz Slawka nikt na rekach
          nosił nie bedzie,a inni z paczki"Rio" z Krakowa moze żyją,choc mniej barwnie.Ja
          mieszkam nadal w Krakowie,dlatego chetnie czytam o tak bliskich mi kiedys
          osobach,które sa taaak daleko.Ciesze sie bardzo,ze Wabik zrobił w Australii
          taką kariere i jako jedna z kolezanek ze studiów miło Go wspominam.A swoją
          droga było w naszych rocznikach wielu swietnych ludzi na ASP[Maciek Albrecht,M
          Maga,z Rio A.Wójcik itp....echh..mineło]Pozdrawiam emigrantów i wszystkiego
          dobrego!
          • kuba.peerelski Re: czy pamietacie slawka wabika? 27.07.07, 01:21
            kariera to za duzo powiedziane, kariery to sie robi w hollywood.. albo w
            polsce! fantazja i niezwykla komunikatywnosc daly mu dobry start.. podobno na
            asp mial klopoty z zaliczeniem angielskiego? a tu przyjechal i od razu znal
            jezyk i to z takim akcentem jak trzeba, to byl jeden z tych ludzi, ktory sie
            nie uczyl, a umial
            • bo1511 Re: czy pamietacie slawka wabika? 27.07.07, 09:03
              Tak,to prawda...hahaahah...miał kłopoty z angielskim bo...najpierw zaliczył
              wykładowczynię,potem ja rzucił i....za cholere mu nie chciała dac
              zaliczenia.Cały Sławek!Było to skolei powodem do proszenia kolezanek o pomoc w
              nauce...hahahaahah...pomagałam jak mogłam,a teraz sama sie ciagle douczam
              [tylko angielskiego!],fajne były czasy dla młodej radosnej twórczości.
              • kuba.peerelski Re: czy pamietacie slawka wabika? 27.07.07, 10:25
                ha, jak widac Slawkowi imponowoly nauczycielki..:) tozto wraz ze swoja
                towarzyszka podrozy na wakacje do papui nowej gwinei, nauczycielka z
                australijskiej high school //nie zrozum tego zle, Slawek nigdy do zadnych szkol
                w australii nie uczeszczal, ani nawet na zadne kursy jezyka angielskiego, a owa
                dziewczyne poznal po prostu przypadkiem na party// aresztowany byl zostal
                jakies 20 lat temu na lotnisku w brisbane przez oddzial antyterrorystyczny, po
                tym jak samolot zawrocil z trasy i zamiast w port moresby wyladowal spowrotem w
                brisbane.. skoro juz zaczalem ten temat, to musze dokonczyc, cala ta afera byla
                niezwyklym nieporozumieniem wyniklym z zetkniecia sie dwoch zwyklych ziemskich
                cywilizacji
                • bo1511 Re: czy pamietacie slawka wabika? 27.07.07, 11:59
                  Haaahaha...ale sie usmiałam!Taki to los żartownisiów,mundurowi na ogół nie mają
                  poczucia humoru w takich sprawach.Co Macka,to Albrecht,wyjechał z Krakowa do
                  Stanów i tam został dośc slawnym plastykiem zwiazanym z filmem animowanym.
                  • kuba.peerelski Re: czy pamietacie slawka wabika? 27.07.07, 12:54
                    to jeszcze nie wszystko, albowiem na lotnisku w port moresby czekala na
                    powitanie Slawka z dziewczyna platna orkiestra zamowiona przez przebywajacego
                    tam australijskiego artyste, przyjaciela jednoczesnie dziewczyny Slawka oraz
                    owczesnego prezydenta papui nowej gwinei... orkiestra ta dwukrotnie wychodzila
                    na plan zeby zagrac, za pierwszym razem odwolano przylot samolotu, a w kilka
                    godzin pozniej, kiedy samolot wreszcie przylecial, nie bylo w nim spodziewanych
                    gosci
                      • bo1511 Re: czy pamietacie slawka wabika? 28.07.07, 14:28
                        Ad.poprzedni post- przepraszam, ale ogladałam akuratnie scenke gry w szachy na
                        Sydnejskich plantach,niestety link jest do całej strony i nie udało sie
                        wprowadzic dokładnie tego o czym pisałam.Pozdrawiam ''australijczyków"
                          • bo1511 Re: czy pamietacie slawka wabika? 29.07.07, 13:47
                            Przyznam szczerze i ze wstydem,ze nie wiem w czyjej pracowni był Sławek.Ja
                            studiowałam na architekturze wnetrz,więc z wnetrz i grafiki znam najlepiej ludzi
                            [Z Humberta}Razem ze Sławkiem mielismy lektoraty z angielskiego,nauki polityczne
                            [hahahahha] i chyba historie sztuki.Niestety było to "sto lat" temu i nazwiska
                            sie człekowi zacierają w pamieci.Jako wzrokowiec doskonale pamietam twarze,ale
                            z nazwiskami gorzej.Pamietam jeszcze Piotrka Szmidtke,on chyba tez studiował ze
                            Sławkiem i tez był duzego formatu osobowościa.AAAAaa,no i Artka
                            Gruszczyńskiego,bliskiego kolege Wabika,super przystojniaka.Pozdrawiam
                            cieplutko.
                              • Gość: jacek Re: czy pamietacie slawka wabika? IP: *.96.159.67.ipv4.supernova.orange.pl 25.06.20, 16:01
                                Cześć,
                                Trafiłem przypadkiem na tę stronę i , jeśli wolno, pozwolę sobie na parę słów. Przyjaźniłem się ze Sławkiem i studiowałem z nim na Akademii. Choć głównie poza nią. Mam alergię na mitologizowanie, więc zmuszony jestem sprostować te bzdury, które tu wyczytałem.
                                Sławek pewnie się gdzieś w grobie przewraca, kiedy słyszy, że opowiada się o nim takie brednie.
                                Nigdy nie było żadnej "paczki z Rio". Rio to mała kawiarenka na Jana czynna do dziś. I nigdy w niej nie bywaliśmy. Z tego prostego powodu, że nie miała nam ona niczego do zaoferowania.
                                Sławek po przyjęciu na studia na Akademii przystał do naszej kompanii ochlaptusów. I owszem prawie codziennie ruszaliśmy na rekonesans po krakowskich knajpach. Ale tylko takich, w których była jakaś szansa na wypicie piwa. Dlatego bywaliśmy w Jaszczurach, u Polera, w Jagience, czy w Hawełce... ale nigdy w Rio.
                                Co do Artka Gruszeckiego (a nie Gruszczyńskiego) , to pewnie mógł się podobać kobietom i studiował razem z nami na roku, ale nie należał do naszej "paczki, ani nie przyjaźnił się ze Sławkiem.
                                Żadnego Albrechta, w tym przynajmniej czasie, na Akademii, na malarstwie nie było. Maciek Bernhard natomiast, którego znałem jeszcze z ogólniaka, skończył Akademię wcześniej. Był świetnym warsztatowo malarzem. I owszem wyemigrował. Ale nie do USA, tylko do Niemiec. O ile wiem, nigdy nie bawił się filmem animowanym. Hołdował natomiast w owym czasie hiperrealizmowi i był w tym rzeczywiście świetny.
                                Piotrek Schmitke rzeczywiście studiował z nami na tym samym roku, choć w innej pracowni, ale przy całej sympatii do niego nie dostrzegłem w nim "wielkiego formatu".
                                Tak naprawdę, Sławek, facet niewątpliwie utalentowany i nieprzeciętnego formatu, odkrył swoje prawdziwe powołanie dopiero wiążąc się z teatrem (bodajże Współczesnym) we Wrocławiu, gdzie odwiedziłem go kilka razy. "Studia" na Akademii traktował jako teatr, w którym brał rozbieg do budowania swojej artystycznej drogi. W gruncie rzeczy był komediantem, jak kiedyś zwykło się nazywać aktorów.
                                Po skoku za Wielką Wodę kontynuował rzeczywiście swoje aktorskie pasje. Ale obudził się też malarsko. O ile w Krakowie malował głównie mrocznych Żydów w sosach monachijskich, to w Australii natychmiast zmienił paletę na skrzącą się od kolorów.
                                W okresie "australijskim" odwiedził mnie jeszcze w Krakowie dwukrotnie. O ile za pierwszym razem był w dobrej formie i przedstawił mi swoją japońską żonę, o tyle za drugim był już niestety wrakiem. Wracał po kilu dniach do Australii praktycznie nie trzeźwiejąc . Australią zachłysnął się do tego stopnia, że zapił się tam na śmierć. RiP.
                                Jacek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka