Handel wycieńczonymi psami pod Gubałówką

IP: *.chello.pl 12.08.07, 23:42
Co za francowaty naród. Nie ma tygodnia żeby nie było informacji o
tym jak górale znęcają się nad zwierzętami.
    • goesha Handel wycieńczonymi psami pod Gubałówką 13.08.07, 00:53
      jakby ludziska nie kupowali nikt by nie sprzedawal, jakby z chorymi owieczkami i innymi zwierzatkami zdjec tfurysci nie robili tez by tego nie przyprowadzali....jest popyt - jest podaz - niestety:(
      • Gość: Piotrek Re: Handel wycieńczonymi psami pod Gubałówką IP: *.kolornet.pl 13.08.07, 12:15
        masz racje ale nie do konca, taki sam tłum gapiów przyszedły zeby
        zobaczyc jak kat obcina komus głowe, nie znaczy to ze mozna takie
        rzeczy robic w 21 wieku
    • Gość: irena Handel wycieńczonymi psami pod Gubałówką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.07, 02:23
      To trwa już od paru lat i co roku pojawiają się dyskusje na ten temat i nic
      więcej się nie zmienia.Górale handlują - turyści kupują no i pies na Krupówkach
      dalej zbiera na kiełbaskę.
      • apolinary.polek Nie tylko górale i nie tylko psy i owce 13.08.07, 09:29
        W Carrefourze (i nie tylko ponoć) handlują królikami, które zostały zbyt
        wcześnie odebrane od matek i tez nie przeżywają dłużej niż kilka miesięcy. I
        również dlatego, że "są takie malutkie i słodkie".
        Na dodatek ściemnili nam, że zwierzę jest starsze.
        Przez pierwszy dzień oswoił się na tyle, ze dawał się głaskać, ale teraz zamiast
        uczyć go czystości i bawić się z nim, wstrzykujemy mu leki wzmacniające dwa razy
        dziennie. Siedzi w kącie i ucieka jak tylko nas zobaczy...
        Daliśmy się zrobić w bambuko, a zwierzątko cierpi. Jeśli ktoś chce koniecznie
        zwierzaka, najlepiej adoptować - tyle jest bezdomnych zwierzaków, które ktoś
        porzuca... Albo w ogóle nie brać w tym udziału. Przestaliśmy być zwolennikami
        trzymania zwierząt w domu. Choć oczywiście zrobimy co się da, żeby nasz królik
        przeżył i miał u nas jak najlepiej.
    • swinka-morska Handel wycieńczonymi psami pod Gubałówką 13.08.07, 10:10
      "To miał być dwumiesięczny ratlerek, ale jak później stwierdził
      weterynarz, miał zaledwie pięć tygodni. W dodatku za 250 zł
      kupiliśmy nie rasowego psa, a mieszańca"


      Biedny, biedny pies: sprzedany przez chciwe bydlę, kupiony przez
      kogoś kto psa w życiu chyba na oczy nie widział, ale zamarzył
      się "rasowy" za 250 zł.
    • Gość: Dziad_klozetowy Górale to prymitywy IP: 62.29.157.* 13.08.07, 13:35
      pazerne na kase, myślą tylko jak zarobić, życzę im takiego losu jaki spotyka te
      zwierzęta.
    • Gość: Zbulwersowana Handel wycieńczonymi psami pod Gubałówką IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.08.07, 14:12
      Smuci mnie niezmiernie kolejne doniesienie o SWIADOMYM a przez to JESZCZE
      BARDZIEJ OKRUTNYM traktowaniu zwierzakow przez ludzi.
      Widac, dla GORALI tylko i wylacznie LICZA SIE DUTKI!
      Nie miejmy juz watpliwosci jacy to okrutni ludzie, nastawieni na ZYSK, za
      wszelka cene. Mecza suki, mecza ich male.
      Od lat jezdze do Zakopanego, i od lat slysze jacy oni sa biedni bo nie maja
      pienieniedzy, tylko ze to oni korzystaja z Tatr i z tego ze turysci tam jezdza,
      to oni wynajmuja nam nedzne pokoiki za spore sumy.
      Proponuje bojkot podhalanskich kwater u gorali. Niech sie teraz oni poczuja, jak
      te biedne zwierzaki zameczane i maltretowane dla checi zysku.
    • Gość: Baska Handel wycieńczonymi psami pod Gubałówką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.08, 12:33
      Taaaa. Jeden padalec handluje za mlodymi, chorymi psami, a drugi
      madry kupuje psa "rasowego" za 250 zl. Tyle to kosztuje worek dobrej
      karmy dla duzego spa na miesiac.
      Ciekawe czy by kupil "najprawdziwszy telewizor plazmowy SONY" za 250
      zl i wierzyl, ze "rasowy". Naiwni i glupi nabijaja kase handlarzom.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja