Gość: gośc
IP: *.chello.pl
16.08.07, 22:17
"Autor tego tekstu, idąc w weekend koło skweru przy ul. Jakuba, był
świadkiem, jak grupa z ogolonymi głowami młodych mężczyzn niszczyła
i rzucała oderwanym chwilę wcześniej z zapięcia przy ogrodzeniu
górskim rowerem, dosłownie w pięć minut obracając go w złom."
Rozumiem że dziennikarz powiadomił o tym fakcie policję oraz
wystąpił w roli świadka. Tylko dlaczego nie napisał jak się to
skończyło.