Gość: madkrakow
IP: *.autocom.pl
19.08.07, 21:25
Efekt tych ulotek jest taki - dziś, tj. w niedziele, o godzinie
19.00 pijany nagi angielski kawaler wysiadł z dorożki centralnie
przed Kościołem Mariackim. Gdyby nie szybka akcja załogi
przejeżdżającego nieopodal Priusa straży miejskiej paradowałby nago
dalej, w najlepsze. (Gratuluje Straży Miejskiej udanej akcji -
została nagrodzona oklaskami Turystów z pobliskich ogródków
kawiarnianych).
Mili Państwo w magistracie - Szkoda papieru, o pieniądzach nie
wspominając. Ulotki do tych do których są skierowane nigdy nie
dotrą. Pijani angielscy turyści nie goszczą zbyt często w punktach
Informacji Miejskiej (proszę zapytać miłych Pań tam pracujących). Po
wtóre - znając ich przysposobienie imprezowe (turystów, a nie Pań z
IT) - napewno nie będą tracić czasu na lekturę zawartości ulotek.
(treść jest mdła, nużąca i jest jej zbyt wiele). Tak naprawdę
remedium na plagę angielskich opojów są zdecydowane akcje Policji i
Straży Miejskiej (nieuchronność kary) oraz informowanie o
konsekwencjach wybryków naszych wyspiarskich gości. Może warto
spróbować informować tych gości za pośrednictwem ludzi, którzy się
nimi zajmują?