Problem turystyczny w Krakowie

30.08.07, 20:48
Miałem dzisiaj gościa z Australii, Polak mieszkający w niej 20 lat,
ostatni raz w Polsce 14 lat temu. Zwiedził już większość miast w
Polsce: Warszawa, Wrocław, Gdańsk, Łodź...

Kraków piękny a jakże tylko jedna rzecz go strasznie wkurzyła BRAK
TOALET I ICH OZNACZEŃ.

Dla mnie naturalne jest, że wchodzę do restauracji i korzystam z
toalety, ale on na to nie wpadł.

Szczerze to znam tylko toaletę w Sukiennicach (nieczynna) i jedną na
Plantach. Są na SM jakieś inne i czy to naprawdę dziwne iść do
restauracji nie jedząc w niej?
    • agnieszka0201 Re: Problem turystyczny w Krakowie 30.08.07, 21:24
      kiedyś słyszałam, że nawet miasto chciało podpisać umowy z restauracjami, czy
      doszło to do skutku - nie wiem. Natomiast nie widzę niczego złego, by pójść do
      toalety do knajpy. Lepsze to niż załatwiać swoje potrzeby wśród trawy na
      plantach:) Najłatwiej poprostu pójść do McDonalda:) na ul. Szewskiej lub
      Floriańskiej, ale tam chyba płaci się coś za toaletę. Choć niekiedy toaleta jest
      płatna nawet dla klientów.
      już nie wspomnę, że byłam kiedyś w hrbaciarni i nie było w ogóle toalety:/
      • zbigniew74 Wszystko to prawda:) 30.08.07, 21:50
        ale chodzi mi o fakt, że Australijczyk mający potrzebę:) szuka
        informacji, tabliczki z napisem WC/TOILET a nie restauracji. Podobno
        we Wrocławiu są.
        • amii2 Re: Wszystko to prawda:) 30.08.07, 21:57
          Cóż... kiblowy problem dotyczy wielu miast. Stare kibelki polikwidowano, nowych się nie buduje. Na Pomorzu widziałam rok temu bardzo ładne "ule" - okrągłe kolorowe domki w parkach i innych miejscach publicznych, nowoczesne toalety, do których nie trafia się po zapachu, ale po oznakowaniach. Może i Kraków się doczeka, bo wchodzenie do knajpy za potrzebą to trochę nie ten cel.
        • agnieszka0201 Re: Wszystko to prawda:) 30.08.07, 23:47
          aaaaha. To w tym względzie na Kraków nie licz:)) możesz tu pić, ale w opinii
          urzędników musisz być nadczłowiekiem i nie korzystać z toalet:)) W Krakowie
          publiczne toalety uznano za rzecz zbędną.
Pełna wersja