Gość: Robert 77 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.07, 22:13 A na ... to słowo !!. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Mateo W Krakowie w okolicy Królewskiej jest/był kantor IP: *.ghnet.pl 30.08.07, 22:23 .. kantor nazywający się "FART EXCHANGE". Dlaczego anglojęzyczni turyści widzac go równiez robili zdjęcia i śmiali się - sami oceńcie!!! Jest też skup złomu "CRAPEX"!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dan3iger Boner to też jest "żenująca pomyłka" po angielsku 30.08.07, 23:36 Boner to też jest "żenująca pomyłka" po angielsku ;) Odpowiedz Link Zgłoś
dyzurna Re: Boner to też jest "żenująca pomyłka" po angie 30.08.07, 23:39 co jak co ale reklame to maja piekna dzieki GW :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: no_i_ch.. A StrassenCurve to myślicie że co jest? IP: *.icm.edu.pl 30.08.07, 23:59 ot i takie są różne zakręty językowe. żarówki Osram - kupa zastosowań Odpowiedz Link Zgłoś
usak Re: A StrassenCurve to myślicie że co jest? 31.08.07, 05:23 Jak się wypalą to je osram. Tak się wtedy mawiało. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
polska_baba Mówiło się: Osram i wszystko jasne! 31.08.07, 10:59 Polam miał kiedyś hasło: Polam i wszystko jasne. Jak w Polsce zaczął się reklamować Osram, dowcipnisie zaczęli mówić: Osram i wszystko jasne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: deathwish Nie bedzie Anglik plul nam w twarz !!! IP: *.adsl.anlx.net 31.08.07, 11:05 Musimy pomscic to szyderstwo na jakie zostalo wystawione to polskie nazwisko !! Odpowiedz Link Zgłoś
palantunio2 haha krakowskie pajace 31.08.07, 12:12 obsmialem sie jak norka durny pociag do jezykow obcych zbiera swoje zniwo, co zlego jest np w "hotel bonerowski" albo "kamienica bonerowska" musial byc Boner Palace. Jak by to bylo gdyby np w niemcach ktos otworzyl lokal i nazwal go zamiast "jakis tam gasthaus" "gospoda pod kutasem"??? w anglii - ojczyznie jezyka - nikt by sie nie wyglupil z obcojezyczna nazwa co najwyzej francuska/hiszpanska/hinduska/etc knajpe mozna nazwac inaczej. Sa kraje gdzie ludzie szanuja swoja historie a nazwy - nawet hoteli - maja tradycyjne. Ale polska musi byc papuga narodow i kwiatek (albo raczej boner palace) do korzucha przypinac buhaha wszyscy smieja sie z polakow a ci eksperci ktorzy nie spotakli sie z taki uzyciem slowa boner niech sobie poszukaja obrazkow w googlu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mac Re: haha krakowskie pajace IP: *.tkdami.net 31.08.07, 12:24 święta racja.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: atx A-Dong IP: *.airbites.net 31.08.07, 13:47 Moj znajomy z Anglii dostal pare lat temu ataku dzikiego smiechu, kiedy natknelismy sie na knajpe chinsko-wietnamska o wdziecznej nazwie "A Dong" :D (Dla niekumatych w angielskiej gwarze - dong to mniej wiecej to samo, co boner) Bylo to rowniez w Krakowie (wychodzi na to, ze Krakusom tylko jedno w glowie ;) ), choc z tego co wiem, restauracje tej firmy byly takze w innych miastach (Katowice, Czestochowa) Firmie chyba kiedys jakis zyczliwy podpowiedzial co nieco, bo zmienila nazwe na "A Donk" Odpowiedz Link Zgłoś
polsz Re: A-Dong 13.06.08, 12:22 więc Twój znajomy jest kretynem bo dong to moneta używana w Wietnamie, coś jak nasza złotówka. A w chinach to grupa etniczna, coś w stylu kaszubów. Zanim zaczniesz się śmiać - sprawdź czy jest z czego ba sam z siebie zrobisz pośmiewisko Odpowiedz Link Zgłoś
not_registered Re: Krakowska "Galeria Fart" 31.08.07, 14:45 Były też kantory FART Odpowiedz Link Zgłoś
vitabravo Re: Krakowska "Galeria Pierdnięcie" 31.08.07, 16:56 Ja przetłumaczę, co mi tam. Czy nie powinniśmy wytrzebić tych bezkrytycznych hołdowców angielszczyźnie? Może tak jak zrobili to Francuzi, przy pomocy ustawy o szanowaniu języka francuskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
freckly Athlete's Foot :D 31.08.07, 17:11 Mój absolutny faworyt - sklepy obuwnicze Athlete's Foot. Ciekawe, czy nazwa sugeruje konsekwencje noszenia zakupionego tam obuwia???;-) Dla niezorientowanych wyjaśnienie tutaj :D -> en.wikipedia.org/wiki/Athlete's_foot Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość jakie tam śmieszne IP: *.wroclaw.mm.pl 31.08.07, 22:38 No tak, tylko, że nazwa tej choroby, bezpośrednio nawiązuje do jednego ze sposobób zarażenia się nią i jedynie w odpowiednim kontekście mogłaby być zabawna. Śmieszne są słowa, które w jednym języku nie znaczą nic albo są neutralne, a przy tłumaczeniu wychodzą różne kwiatki. Wyrażenie Athlete's Foot jednoznacznie łączy się bezpośrednio z chorobą stóp, którą podałeś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . nienajlepszy przyklad, bo to akurat amerykanska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.07, 00:46 marka www.theathletesfoot.com/history.html Odpowiedz Link Zgłoś
traveler10 Re: Krakowska "Galeria Pierdnięcie" 01.09.07, 15:19 jeżeli nie pamięć nie myli, to w Polsce również obowiązuje podobna ustawa. Sęk w tym, że nikt jej nie przestrzega, ani nie ma komu egzekwować jej zapisów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bum Re: haha krakowskie pajace IP: *.versanet.de 31.08.07, 12:31 niemcy maja wiele smiesznych dla anglikow nazw, nawet nie zawinionych, ze wzgledu na bliskosc jezykow(podobnie jak polski i czeski). tak na przyklad sa w niemczech ulice: Dickhard strasse,bo gosc nazywal sie Dickhard albo imie Volker czytane przez anglojezycznego brzmi prawie nie do odroznienia od Fucker Odpowiedz Link Zgłoś
palantunio2 Re: haha krakowskie pajace 31.08.07, 12:47 jasna sprawa tylko, ze hotel jest nazwany nie po polsku lecz po angielsku (Place) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: haha krakowskie pajace IP: *.134.219.81.static.kielce.msk.pl 31.08.07, 16:42 Na zdjęciu nad wejściem jest polski napis "BONER PAŁAC" i nikt nie każe Anglikom czytać tego z angielska, tu jest Polska i obowiązuje nasza mowa! Jeżeli ktoą się z tego śmieje to świadczy to tylko o jego żenująco niskim poziomie. Odpowiedz Link Zgłoś
hexabc1 Re: haha krakowskie pajace 31.08.07, 19:40 Gość portalu: gość napisał(a): > Na zdjęciu nad wejściem jest polski napis "BONER PAŁAC" i nikt nie > każe Anglikom czytać tego z angielska, tu jest Polska i obowiązuje > nasza mowa! Jeżeli ktoą się z tego śmieje to świadczy to tylko o > jego żenująco niskim poziomie. Boner Pałac! Kompletna bzdura. Wyrazy polskie, składnia angielska. Po polsku byloby Pałac Bonera/Bonerów/Bonerowski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JAP Re: haha krakowskie pajace IP: *.208.120.61.east.flets.alpha-net.ne.jp 01.09.07, 15:08 I to jest wlasnie to. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zrob_se_dobrze Re: haha krakowskie pajace IP: *.c192.msk.pl 01.09.07, 06:07 palantunio2 napisał: > jasna sprawa tylko, ze hotel jest nazwany nie po polsku lecz po > angielsku (Place) slepy ????? pisze jak byk po polsku PAŁAC Odpowiedz Link Zgłoś
marklark Re: haha krakowskie pajace 31.08.07, 18:41 > niemcy maja wiele smiesznych dla anglikow nazw A Austriacy mają jeszcze lepsze: www.gamasl.co.uk/Austria-villa-rentals/img1.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: flow Re: haha krakowskie pajace IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.07, 20:27 hahaaaha dobre... ale sie usmialem Odpowiedz Link Zgłoś
rock73 Re: haha krakowskie pajace 31.08.07, 12:55 palantunio2 napisał: > [...] > w anglii - ojczyznie jezyka - nikt by sie nie wyglupil z obcojezyczna nazwa co > najwyzej francuska/hiszpanska/hinduska/etc knajpe mozna nazwac inaczej. [...] Akurat w języku angielskim jest caaałe mnóstwo słów pochodzenia francuskiego, niektórzy twierdzą, że aż 70%. Nawet jeśli istnieją dwa synonimy, jeden rdzennie angielski, a drugi francuski, to ten francuski brzmi bardziej elegancko. Tyle, że chyba sami Anglosasi nie są tego świadomi, o czym świadczy jeden z tekstów G. W. Busha, że w języku francuskim nie istnieje słowo "entrepreneur". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: haha krakowskie pajace IP: *.koba.pl 31.08.07, 16:57 ze zdjęcia wynika, że użyto "pałac" a nie "palace"! i o co tyle krzyku? nie rozumiem jak to możliwe, że z tylu osób wysyłających posty tylko kilka to zauważylo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gliwiczanka Re: haha krakowskie pajace IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.07, 09:36 Ale składnia jest obca. Gdyby było Pałac Boner, byłoby OK! Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: haha krakowskie pajace 01.09.07, 00:39 palantunio2 napisał: > obsmialem sie jak norka > durny pociag do jezykow obcych zbiera swoje zniwo, co zlego jest np w "hotel > bonerowski" albo "kamienica bonerowska" musial byc Boner Palace. ****************************** Bądź Pałac Bonerów. Zdumiewa ten dziwny pociąg do angielskiego, bez próby zrozumienia słów, które się używa. Zdumiewa również wstyd przed używaniem polskich nazw. Musi być: grand, cafe, palace albo coś z przyrostkiem ex. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gliwwiczanka Re: haha krakowskie pajace IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.07, 09:37 Tak, zgadzam się. U nas kilka tat wstecz było pełno LUMPEXów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ortograf Re: haha krakowskie pajace IP: *.adsl.inetia.pl 01.09.07, 10:55 Do palantunio2. Najpierw się ortografii naucz korzuchu, a potem drwij sobie z nazw pałaców. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jerry Re: haha ... pajac IP: 212.160.172.* 03.09.07, 11:25 wypowiedź adekwatna do nicka. Widziałeś gdzieś "Boner Palace"? Bo na zdjęciu wyraźnie widać "Boner Pałac" I niech jakiś angloprześmiewca przeczyta prawidłowo ten "Pałac". Odpowiedz Link Zgłoś
powiedz_to_koniowi Re: Nie bedzie Anglik plul nam w twarz !!! 31.08.07, 12:12 E tam szyderstwo - wystarczy nazwać hotel normalnie, po polsku: "Pałac Bonera" i już nie będzie problemu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Coffin Re: Nie bedzie Anglik plul nam w twarz !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.07, 20:34 Niemieckie nazwisko, gwoli ścisłości. Przeczytaj w artykule, skąd byli Bonerowie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ksjp Re: Mówiło się: Osram i wszystko jasne! IP: 62.29.172.* 31.08.07, 13:05 i mówi się tez osram zawsze i kazdego.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WoodPaker najlepsza byla reklama firmu OSRAM IP: 143.239.65.* 31.08.07, 13:36 Osram i wszystko jasne Hahahaha....No jasna kupa :D Odpowiedz Link Zgłoś
januszz4 Re: A StrassenCurve to myślicie że co jest? 31.08.07, 14:43 Mówiło się też, że wiszą nad głową, grożą ale groźby nie spełniają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oj Re: A StrassenCurve to myślicie że co jest? IP: *.ssp.dialog.net.pl 31.08.07, 15:48 mój mąż mawiał o żarówkach Osram -"wisi i grozi". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Radical Re: A StrassenCurve to myślicie że co jest? IP: 62.121.129.* 31.08.07, 14:58 Moim zdaniem StrassenCurve to nieznajomość niemieckiego... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Normalny Mój przyjaciel ma nazwisko Fiut i jest wspaniałym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.07, 00:02 człowiekiem. Z kolei byłem niedawno w Warszawie na pokazach historycznych grup rekonstrukcyjnych gdzie ułani przechwalali się swoimi ozdobnymi kutasami. Jakby ludzie honorowali wszelkie stare nazwy to nie byłoby przekleństw, 'wyrazów', śmiechów ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: całkiem Re: Wiecie, jak jest po fińsku "rura"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.07, 01:06 i wszystkie zakręty curva Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lingwista Re: Wiecie, jak jest po fińsku "rura"? IP: *.hsd1.il.comcast.net 31.08.07, 06:01 a po hiszpansku rura to pipa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ok do autora tego artykułu IP: *.generacja.pl 31.08.07, 06:19 ale, przepraszam, co w tym jest takiego szczególnie zabawnego? Mógłby pan (pani) to jakoś wytłumaczyć? Że hotel kojarzy się Anglikom z penisem i że to takie zabawne zderzenie kultur albo języków, tak? Jak można pisać takie dyrdymały? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ok Re: do autora tego artykułu IP: *.generacja.pl 31.08.07, 06:21 jaja, że nie wiem co Odpowiedz Link Zgłoś
parazyd artykuł - żenada 31.08.07, 10:25 Skoro stary ród krakowski tak się nazywa to nie ma się czego wstydzić i można śmiało tak nazwać hotel. I co z tego że pijane angileskie kibole czy robole się z tego naśmiewają? Czy mamy się do nich dostosować i usunąć z naszego języka wszystko co im się moze źle skojarzyć? Odpowiedz Link Zgłoś
polska_baba Nazwa - żenada 31.08.07, 11:06 Nie trzeba było nazywać hotelu po angielsku, skoro się chciało uzyć nazwiska Boner. Chcieli być tacy światowi, a tu świat się śmieje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ubawiony Żenada to ty dziecinko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.07, 13:51 Na fotce ja widze słowo "pałac", nie "palace" więc do czego się czepiasz? A że większośc Angoli to debile wychowany jedynie przez gwiazdy tv, to nas guzik obchodzi :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wykapana Re: Nazwa - żenada IP: *.mynet.com.pl 31.08.07, 22:10 widać żeś ze wsi babo - bo na zdjęciach widać jednoznacznie nazwę - BONER PAŁAC" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jędrzej Re: Nazwa - żenada IP: *.chello.pl 01.09.07, 04:50 Gość portalu: wykapana napisał(a): > widać żeś ze wsi babo - bo na zdjęciach widać jednoznacznie nazwę > "BONER PAŁAC" Uważasz, że "BONER PAŁAC" to jest po polsku? Używanie angielskiej składni do łączenia polskich słów to jest dopiero błazenada, debilizm i kabotyństwo! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maprin Re: artykuł - żenada IP: 77.209.92.* 31.08.07, 17:33 Stary krakowski rod etc, etc, ale trzeba troche konsekwencji wykazac. Ty bys sobie nie zrobil zdjecia na Wegrzech gdybys zobaczyl sklep z butami i z napisem "Cipo dla wszystkich" ? Albo gdybys zobaczyl gdzies reklame "OSRAM w ciemnosci"? Dlaczego Osram nie robi zadnych reklam? Przeciez ta firma jest ulubionym tematem na zajeciach marketingowych co powinno sie robic w takiej sytuacji... Zmienic nazwe czy zaniechac nachalnej reklamy? Tak wiec jak ktos sie decyduje na miedzynarodowe nazwy, to powinien tez zdawac sobie sprawe z konskewnecji, a nie wyzywac pozniej Angoli od pijakow. Zrobilbys dokladnie to samo w Angli stojac przed "Sterczacy Kutasik Palace..." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: raf37 Re: artykuł - żenada IP: *.icpnet.pl 01.09.07, 08:08 Wydaje mi się, że oni nie chcieli podkreślać polskości tego miejsca wcale - wręcz przeciwnie chcieli się przypodobać zagranicznym turystom, gdyż wstawili "palace" - skoro tak to "boner palace" może się kojarzyć zwyczajnie z domem publicznym, gdyby nazwali hotel Pałac Bonera, to wtedy nie można by było się oburzać i miałbyś rację. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dytko Re: do autora tego artykułu IP: *.bj.uj.edu.pl 31.08.07, 09:08 Głupota jest tworzenie takich zlepków polsko-angielskich. A nie mógł to się nazywac po prostu Pałac Bonerów? I juz trochę skojarzeń mniej Odpowiedz Link Zgłoś
oblesnik Re: do autora tego artykułu 31.08.07, 09:22 Tak trudno zrozumieć, że gdyby hotel nazywał się po polsku "Hotel Bonera" albo "Hotel Bonerowski", to anglicy nie mieliby tak oczywistych skojarzeń jak teraz, kiedy widzą nazwę "Boner Palace"? Skandalem jest nagminne łamanie ustawy o ochronie języka polskiego i nazywanie wszystkiego po angielsku - najbardziej skandaliczny przykład to nazwa lotniska w Gdańsku: "Lech Walesa Airport". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rrr Re: do autora tego artykułu IP: 217.147.104.* 31.08.07, 09:28 > przykład to nazwa lotniska w Gdańsku: "Lech Walesa Airport". Tutaj - wg mnie - samm patron, były prezydent RP powinien się sprzeciwić i domagać się poprawnego wpisania nazwiska. Może ja mam bzika na punkcie polszczyzny (to pewnie przez to szarganie jej w internecie), ale pracując w dużej, międzynarodowej firmie zawsze swoje służbowe maile podpisuję "Paweł" z "ł" na końcu. Co ja zrobię, że się tak nazywam? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dako Re: do autora tego artykułu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.07, 12:24 niestety, lotniska muszą mieć nazwy w alfabecie międzynarodowym :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wladek Re: do autora tego artykułu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.07, 10:10 Co to jest "alfabet międzynarodowy"? Czy język fracuski, niemiecki, hiszpański lub szwedzki dają w tym rzekomo międzynarodowym alfabecie zapisać? A międzynarodowe języki ONZ: rosyjski, arabski i tradycyjny lub uproszczony chiński? A może w "Porcie Lotniczym imienia Lecha Wałęsy" nie zdołałby wylądować żaden samolot? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pawel, bruksela Re: do autora tego artykułu IP: *.192-247-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 01.09.07, 10:21 zapominacie ze w lotnictwie obowiazuje jezyk angielski, "zagraniczny" pilot zanim wymowil by nazwe po polsku z nerwow rozbil by samolot Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ken Re: do autora tego artykułu IP: *.crowley.pl 31.08.07, 10:12 To nie jest zderzenie kultur - to jest kultura angielska, bo cały napis jest po angielsku. Gdyby był Pałac Boner chociaż to nie mieliby takich skojarzeń wprost! Odpowiedz Link Zgłoś
adamm5 Re: do autora tego artykułu 31.08.07, 11:57 To jest poziom obecnego dziennikarstwa w Krakowie - wszystko wyśmiać! A może zamiast szukać "winnego" poradzić gospodarzom, by na ścianach kamienicy umieścic angielskojezyczna tabiczke wyjaśniającą historyczna nazwe kamienicy? A może wyjaśnić Anglikom z czym kojarzy się nam brzmienie ich pytania: Kto tam? I jak my powinniśmy się z tego zaśmiewać! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek_dnb Re: do autora tego artykułu IP: *.compower.pl 31.08.07, 13:26 osobiscie uwazam ze takie sprawy powinny byc jak najbardziej wysmiewane medialnie, tak samo jak parkowanie wypozyczonych luksusowych samochodow pod knajpami i rozwijanie czerwonych dywanow ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: le gosc Re: do autora tego artykułu IP: *.art-home.net 01.09.07, 03:55 to jak brzmi po angielsku pytanie: kto tam? 'who you'? raczej nie bardzo... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek_dnb Re: do autora tego artykułu IP: *.compower.pl 31.08.07, 13:20 sprawa jest prosta, jak chca byc tacy angielscy, nowoczesni czy o co im tam chodzilo, to niech beda w tym konsekwentni do konca, skoro tlumacza jedno slowo to drugie nie zostaje obojetne, swoja droga, uwazam za kompletna glupote zmiane polskich nazw na obcojezyczne, bo nie rozumiem jaki ma to miec cel ? Odpowiedz Link Zgłoś
dalton78 Re: do autora tego artykułu 31.08.07, 14:48 I w tym sęk. Ci co tak się smieją do rozpuku potwierdzają tylko swój poziom i zrozumienie różnic kulturowych. Może to i zabawne i zdjęcie sobie można zrobić ale takie halo?? A wyborczej gratulujemy promocji boner place:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kropi Re: do autora tego artykułu IP: *.lodz.mm.pl 02.09.07, 12:49 Smieszne (a w zasadzie smutne) jest to, że ktoś chciał zabłysnąć i nazwać pałac po... no właśnie, po nijakiemu, bo "Boner Pałac" to prawie jak "salon szampon i odżywka", totalnie nic nie znacząca zbitka słów skądinąd rozpoznawalnych samodzielnie, po połączeniu - ni du du. Lepszy byłby "Boner Palace" bo to już po jakiemuś (choć nadal zabawnie), najlepiej tak jak wcześniej sugerowano "Pałac Bonerów/Bonerowski...". Idąc za tym tryndem niedługo będziemy mieszkać w "Kraków miasto", chodzić ze sprawą do "miasto urząd" i wyzywać się od "matkojebców", jak nam kto nadepnie na "athlete's foot" :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GoBo Re: Mój przyjaciel ma nazwisko Fiut i jest wspani IP: *.punkt.pl 31.08.07, 09:23 Mam kumpla o nazwisku Fita, co z kolei po szwedzku jest wulgarnym określeniem sromu. Ale nie znaczy to przecież, że kolega musi zmienić nazwisko! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Papyr Re: Mój przyjaciel ma nazwisko Fiut i jest wspani IP: *.koleje.cuni.cz 31.08.07, 20:46 I imie slowackiego premiera (Fico) to fiut po wlosku... i co? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anonimowy Telefon Re: Mój przyjaciel ma nazwisko Fiut i jest wspani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.07, 10:07 pl.wikipedia.org/wiki/Aleksander_Fiut Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ameba Re: Mój przyjaciel ma nazwisko Fiut i jest wspani IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.07, 09:13 a mój Fiutek i też jest ok. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szczęsny Re: Boner to też jest "żenująca pomyłka" po angie IP: *.153.209.25.Dial1.Atlanta1.Level3.net 31.08.07, 01:06 Używam język angielski prawie wyłącznie przez ostatnie 75 lat. Nigdy nie użyłem słowa "boner" w znaczeniu innym niż w tym ktory podaje dan3iger bo nie znałem znaczeń innych. Odpowiedz Link Zgłoś
lucusia3 Re: Boner to też jest "żenująca pomyłka" po angie 31.08.07, 09:20 Ale potwornie drogi hotel, ktory aspiruje do ekskluzywności pod nazwą "Okropna pomyłka" też jest chyba pomyłką Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jQ Re: Boner to też jest "żenująca pomyłka" po angie IP: *.aster.pl 31.08.07, 06:46 ling.pl podpowiada, że boner to również koń prowadzony na rzeź Odpowiedz Link Zgłoś
p406_737u Re: Boner to też jest "żenująca pomyłka" po angie 31.08.07, 09:59 Boner, to również cienki nóż rzeźniczy, od oddzielania mięsa od kości (kość = bone). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szczęsny Re: Boner to też jest "żenująca pomyłka" po angie IP: *.153.211.131.Dial1.Atlanta1.Level3.net 02.09.07, 18:23 Także kościste bydło i skrót na instrument muzyczny puzon (tromBONE). Może turyści nie koniecznie kojarzą nazwę z jakimś szczególnym znaczeniem tylko robią zdjęcie na pamiątkę. W Stanach Zjednoczonych mieszka wiele rodzin o nazwisku Boner. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zygzyg Re: W Krakowie w okolicy Królewskiej jest/był kan IP: *.b-ras1.lmk.limerick.eircom.net 31.08.07, 07:49 a w irlandii kupuja ciuchy w penneysie he i jakos nikt nie robi zdjęc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek_dnb Re: W Krakowie w okolicy Królewskiej jest/był kan IP: *.compower.pl 31.08.07, 13:30 Gość portalu: zygzyg napisał(a): > a w irlandii kupuja ciuchy w penneysie he i jakos nikt nie robi zdjęc bo robiliby zdjecia jakby bylo napisane fonetycznie po polsku - nie zauwazasz ze to dwie rozne sprawy ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :O) hahahaha, a sklep Minge...??? IP: 81.144.219.* 31.08.07, 10:17 Boner hahahahahahahah, chyba najlepszy jest jednak Minge (brzmi jak 'ci..ko' u angoli) - ta panienka (Minge) napewno nie zrobi kariery w UK. Odpowiedz Link Zgłoś
karolana Re: hahahaha, a sklep Minge...??? 31.08.07, 14:48 chyba najlepszy jest jednak Minge (brzmi > jak 'ci..ko' u angoli) - ta panienka (Minge) napewno nie zrobi > kariery w UK. a skąd wiesz, może właśnie dzięki temu zrobi ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość portalu Re: W Krakowie w okolicy Królewskiej jest/był kan IP: *.isw.intel.com 31.08.07, 20:24 W tym samym "klimacie": napój gazowany FART. FART to typowa nazwa kantorów - w Gdańsku tez taki był. A tak w ogóle to w sklepie o właśnie takiej nazwie zaopatruje się w jedzonko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: superduper Re: W Krakowie w okolicy Królewskiej jest/był kan IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.07, 21:59 No i był taki napój firmy Hellena - Fart. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anna.in Re: W Krakowie w okolicy Królewskiej jest/był kan IP: *.chello.pl 05.09.07, 20:27 Fart to po polsku łut szczęścia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mateo A propos właściciele Gellwe to straszne wieśniaki IP: *.ghnet.pl 30.08.07, 22:28 muszą być strasznymi nowobogackimi wieśniakami!!! Aż boli! Tacy mają takie "ingliszowe" pretensjonalne pomysły z nazwami!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jajo jestes Re: A propos właściciele Gellwe to straszne wieś IP: *.chello.pl 30.08.07, 23:10 Ale z Ciebie wieśniak. Nie doczytałeś do końca? To doczytaj skąd się wzięło Boner... Odpowiedz Link Zgłoś
olias Re: A propos właściciele Gellwe to straszne wieś 30.08.07, 23:29 Boner - ok, nazwisko. Tyle że MUSI być łączone z angielskim "palace"? ale to i tak jakiś postęp. pamiętam jak w latach 90. pełno było byznesmenów w przysłowiowych wtedy "białych skarpetkach" którzy swoje garażowe firemi nazywali koniecznie "international Poland". Rekordem była "International Marketing Poland" oczywiście nie zajmowała się żadnym międzxynarodowym marketingiem w Polsce, "marketing" było modnym słowem, tyle że niezrozumiałym kompletnie. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: A propos właściciele Gellwe to straszne wieś 31.08.07, 00:38 W Polsce działa bardzo dużo firm o nazwie Fart. Niektóre nawet nawiązują kontakty z krajami angielskojęzycznymi. Za czasów "wilczkowych" spółek nomenklaturowych każda spółka musiała w nazwie mieć INTER, EX albo POL. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaczoland Atakuje Re: A propos właściciele Gellwe to straszne... IP: *.dhcp.embarqhsd.net 31.08.07, 01:53 Mozna nazwac, np. "U Bonera" i wtedy juz skojarzen praktycznie nie bedzie... Odpowiedz Link Zgłoś
romulus_remulus Re: A propos właściciele Gellwe to straszne wieś 31.08.07, 09:21 otóż to, panowie chcieli być tak bardzo "internaszional" że im tyłem wyszło a dokładnie wyszła cała ich zaściankowość, bo tylko tacy podpierają się ingliszami. A nie można było hotelu nazwać "Pałac Bonnerów", "U Bonnera", "Kamienica Bonnerów" ????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mateo Nie można by , bo to Gellwieśniaki!!! IP: *.ghnet.pl 31.08.07, 10:24 j.w. Odpowiedz Link Zgłoś
bussie Bonerowie czy Bonnerowie? 31.08.07, 15:21 nie pamiętam dokładnie, ale jeśli prawidłowy zapis nazwiska jest przez podwójne "n" to pomyłka też jest podwójna. wystarczyłoby wtedy sprostować zapis nazwiska i angielski chichot by ucichł. ale i tak uważam że właściciela powinni byli zdecydować się na polską nazwę: Pałac Bonerów brzmi przecież super. Niech mają frajdę językową z wypadu do Polski, tzn. niech trochę połamią języki na naszej polszczyźnie - będą mieli co wspominać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mateo Boner Palace - a powinno byc Pałac Bonerów - IP: *.ghnet.pl 31.08.07, 10:22 niewieśniaku!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jasiu Sa wiesniakami, jak ich przedstawiciele handlowi IP: *.glfd.adsl.virgin.net 31.08.07, 09:04 nowobogackie cucmoki. Smutne;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ro duck no tak, Gellwe to "niezbyt lotna" firma :D IP: *.betanet.pl 30.08.07, 22:47 wystarczy porównać image ich Tiger'a z Red Bull'em proponuję, by do kompletu otworzyli kasyno "Fart" tanio, masowo, bez finezji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bonera Co oznacza boner w slangu angielskim czyli nowy.. IP: *.multicon.pl 30.08.07, 23:18 w niektórych serwisach turystycznych figuruje już jako Bonera Palace :) Odpowiedz Link Zgłoś
vitabravo Im goście mniej znają angielski tym większy pęd do 30.08.07, 23:26 Im goście mniej znają angielski tym większy pęd maja do angielszczyzny ( "palace" ). Ciekawe co o tym sądzą psychologowie. Angielski szerzy się znakomicie i bez pomocy nadgorliwych rodaków, potrzebna jest ustawa o ochronie języka polskiego. Taka jak we Francji, wystarczy przetłumaczyć i przepisać. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Im goście mniej znają angielski tym większy p 31.08.07, 00:49 Raz widziałem, jak w małym miasteczku sklep meblowy przezwał się na Mebelhandel GmbH Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: d. Re: Im goście mniej znają angielski tym większy p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.07, 02:34 Bodajże w Sulejowie, a w każdym razie po drodze z Kielc do Piotrkowa jest sklep "U Waldka kupisz wszystko". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: greg0,75 ustawa jest IP: *.net.autocom.pl 31.08.07, 07:58 od 1999, niestety nazw własnych się nie tyczy Odpowiedz Link Zgłoś
oblesnik Re: Im goście mniej znają angielski tym większy p 31.08.07, 09:26 Taka ustawa w Polsce istnieje, obowiązuje i... wszyscy mają ją w rzyci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dz Re: Im goście mniej znają angielski tym większy p IP: *.koba.pl 31.08.07, 16:52 na zdjęciu wyraźnie widać, że jest "Boner Pałac" Odpowiedz Link Zgłoś
vitabravo Re: Ustawa jest autorstwa SLD, a więc kiepska 31.08.07, 17:03 Ustawę trzeba poprawić. Mam pewien pomysł na jeden paragraf w ustawie: > "Kto na szyldach, pieczątkach lub w nazwach własnych używa obcego języka, płaci podatki zwiększone o 100%." > To jest wspanaiły pomysł, niczego sie nie zakazuje, ani nie nakazuje, a będzie działał lepiej niż cała ustawa. Wolnośc jest. Kto kocha angielski chętnie zapłaci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Brunon Re: Co oznacza boner w slangu angielskim czyli no IP: *.153.209.25.Dial1.Atlanta1.Level3.net 31.08.07, 02:01 Bonera Palace jest tzw. nazwą "pół-na-half" i jest jeszcze gorsza bo ni po polsku, ni po angielsku. Kamienicę zresztą nie tłumaczy się na "palace" (pałac). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Brunon Re: Co oznacza boner w slangu angielskim czyli no IP: *.154.89.60.Dial1.Atlanta1.Level3.net 01.09.07, 17:30 Na ostatnio podanych zdjęciach widnieje napis po polsku BONER pałac a nie z angielska Boner palace. Uważam że napis jest w dobrym guście bo podaje nazwisko rodzinne z podtekstem ujawniającym że jest to pałac. Nie można ubolewać nad faktem że nazwisko może mieć niezamierzone znaczenie w jakimś języku obcym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AllyGator Co oznacza boner w slangu angielskim czyli nowy.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.07, 23:24 Ależ normalnie wstyd i obciach. Nie podoba się to spadać angielskie prostaki. Gołe tyłki możecie pokazywać gdzie indziej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: on Co oznacza boner w slangu angielskim czyli nowy.. IP: *.chello.pl 30.08.07, 23:27 pokpili sprawe. skoro juz sie musza silic na angielska nazwe to mogli go nazwac Bonerowski Palace. W Amsterdamie ludzie nocuja w hotelu Kempinski i jakos nikt nie ma problemu z wymowa tej nazwy Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Co oznacza boner w slangu angielskim czyli no 31.08.07, 00:51 To jest znana i renomowana sieć hoteli. Swego czasu znane na całym świecie było nazwisko Lewinsky. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rrr Re: Co oznacza boner w slangu angielskim czyli no IP: 217.147.104.* 31.08.07, 09:32 W USA optyka (teleskopy, obiektywy) Svarowsky - to klasa sama w sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AnonimowyTelefon Re: Co oznacza boner w slangu angielskim czyli no IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.07, 10:06 I nie zapominaj o Wachowsky brothers którzy zrobili matrixa. I niezapomnianych Kaczynski brothers :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bluntman Re: Co oznacza boner w slangu angielskim czyli no IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.07, 19:01 > I nie zapominaj o Wachowsky brothers Juz nie _brothers_. Jeden z nich od dzis chyba juz jest _sister_. ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: etam Re: Co oznacza boner w slangu angielskim czyli no IP: *.softdesk.com.pl 31.08.07, 08:42 ale nazwisko brzmi boner a nie bonerowski. wiec bonerowski palace odpada zupełnie. ew. można było nazwać toto dom bonera. ale rezygnacja z nazwiska tylko dlatego, że anglikom "się kojarzy" jest nieuzasadniona. w wielu językach (przytoczono już wcześniej) występują słowa mające brzydkie znaczenie w innych językach i jakoś można z tym żyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rrr Re: Co oznacza boner w slangu angielskim czyli no IP: 217.147.104.* 31.08.07, 09:33 A w Woodfield Mall'u w USA do niedawna był sklepij jubilerski o nazwie, uwaga: "ZLOTOSREBRO" :P Odpowiedz Link Zgłoś
piesek.leszek wcale jak żarówki osram, 30.08.07, 23:29 albo konsole sega we włoszech Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Co oznacza boner w slangu angielskim czyli nowy.. IP: *.hsd1.ma.comcast.net 30.08.07, 23:29 To nie pierwsza taka nazwa. Na drodze z Wisly tuz przed Katowicami stoi restauracja i nazywa sie Boner. Moj angielski kolega zrobil zdjecie i nie mogl uwierzyc wlasnym oczom... A na starym miescie w Gdansku jest restauracja FART, tu tez kazdy anglik i amerykanin sie smieje... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: etam Re: Co oznacza boner w slangu angielskim czyli no IP: *.softdesk.com.pl 31.08.07, 08:45 no a jak ktoś się nazywa boner i chce od nazwiska nazwać firmę? to co, ma zmieniać nazwisko, bo się będzie anglikom kojarzyć? podobnie z fartem - jeżeli jest to polska restauracja, to dlaczego nie ma się tak nazywać? w polskim języku w końcu jest słowo fart :P nie popadajmy w paranoję. Odpowiedz Link Zgłoś
quleczka Re: Co oznacza boner w slangu angielskim czyli no 31.08.07, 09:40 > podobnie z fartem - jeżeli jest to polska restauracja, to dlaczego nie ma się tak nazywać? w polskim języku w końcu jest słowo fart :P problem w tym, ze w angielskim tez jest....i ma takie znaczenie, ze dobrze sie z restauracja nie kojarzy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anonimowy Telefon Re: Co oznacza boner w slangu angielskim czyli no IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.07, 10:09 A żarówki Osram się o dziwo dalej sprzedają... Odpowiedz Link Zgłoś
dalton78 Re: Co oznacza boner w slangu angielskim czyli no 31.08.07, 15:20 Znajomi dobierają się z ludźmi na swoim poziomie lub blisko. Twój znajomy nie rozumie i nie szanuje Twojego języka. Współczuję o ile nie jesteś w stanie wytłumaczyć. Bez urazu ale ktoś z zagranicy może nie wiedzieć i nie mieć możliwości dowiedzenia się. Ty masz możliwości wytłumaczenia. Ale lepiej wstydź się bo to on Ci wytłumaczył dlaczego ma takie oczy i śmiech. Akurat te nazwy nie od ich znaczeń nazw pochodzą. Odpowiedz Link Zgłoś
zbychuk Re: Co oznacza boner w slangu angielskim czyli no 31.08.07, 19:46 Nie bądź taki nadęty :) Od razu o szanowaniu języka i kultury, a to po prostu brzmi śmiesznie. Na przykład kiedyś w NRD-ówku widziałem w sprzedaży 'ku..metr' (czy jakaś podobna pisownia). I tak myślałem jak by takie yrządzenie przydało się w życiu :P Jak grałem w szachy w Bukareszcie jeden z widzów powieział "Dupa dama pierdut" i też nie mogłem się powstrzyma od śmiechu A swoją drogą 'Athlete's Foot' dla mnie bije wszystko inne (dla nieznających angielskiego - atlete's foot to po angielsku rodzaj grzybicy stóp, więc jako reklama dla sklepu z bytami jest, no powiedzmy dyskusyjna) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sigourney Re: Co oznacza boner w slangu angielskim czyli no IP: *.153.211.131.Dial1.Atlanta1.Level3.net 02.09.07, 19:28 Na szyldzie "Athlete's Foot" poprzedza przedimek określający "the" więc logicznie daje zrozumieć że chodzi o stopę sportowca a nie o grzybicę stopy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gabriel Grzybica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.07, 23:30 Tak jak tym od "Bonera" nikt nie powiedział (?), tak zawczasu nikt nie oświecił właścicieli polskiej sieci sklepów z obuwiem Athlete's Foot, że nazwa ta po angielsku oznacza grzybicę stóp. Może myśleli, że wyjdzie taka gra jak z "łokciem tenisisty", no ale obolały łokieć to nie to samo co spleśniałe stopy ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Grzybica IP: *.eva.mpg.de 31.08.07, 12:58 yyy. ale to nie trafione, bo w USA są też sklepy tej firmy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mów mi Janek Re: Co oznacza boner w slangu angielskim czyli no IP: *.ipt.aol.com 30.08.07, 23:33 Pare lat temu w czeskiej Pradze widziałem furgonetkę chyba jakiejs firmy cateringowej. firma nazywała się "CI..". W Londynie działa firma kurierska o wdzięcznej nazwie "CYC". Jej żółto-czarne samochody znakomicie sie prezentują w akcji. A na widok kurierów ubranych w robocze uniformy zawsze się uśmiecham ;-). W Kanadzie istnieje instytucja o nazwie Canadian Information Productivity Awards. Jej strona jest tu: www.ci...ca Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zilli Gdyby twoja inteligencja dorównywała ... IP: *.dip.t-dialin.net 30.08.07, 23:57 to byś wiedział, że w swoim kraju i dla swoich każdy ma prawo robić i nazywać wszystko, jak mu to odpowiada. Ale tutaj chodzi o hotel o niby-angielskiej nazwie "palace", stworzony i podlizujący się właśnie Anglikom. I tu plajta. "Dobry wieczór" po holendersku może się Polakom podobać albo nie ale jest dla Holendrów i "spieprzaj dziadu" polski. A "Osram" istniało już kilkadziesiąt lat i jest nazwą światową. Podobnie "Vista" na Litwie. Odpowiedz Link Zgłoś
starybaca Po słowacku čipka znaczy koronka 31.08.07, 02:21 Można się o tym przekonać tu: www.cipka.sk Jest to strona poświęcona "čipkárstvu" :-) Odpowiedz Link Zgłoś
letacla Re: Po słowacku čipka znaczy koronka 31.08.07, 15:45 "Medzinarodny festival palickovanej cipky" genialne:D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rrr Re: Co oznacza boner w slangu angielskim czyli no IP: 217.147.104.* 31.08.07, 10:30 Patrz tu: pl.wikipedia.org/wiki/CI.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: analFabeta Czy autor nie potrafi pisać po polsku? Żenada! IP: *.autocom.pl 30.08.07, 23:36 "Właściciel kamienicy na rogu Rynku Głównego i św. Jana, firma Gellwe (...), nabyła ją, aby otworzyć tam luksusowe restauracje, kawiarnie, pokoje gościnne i apartamenty. Swój cel zrealizowali(...)". "Na dniach (...) otworzy się hotel". "kamienica (...) największy rozkwit przeżyła" Za takie teksty pan Romanowski dostałby na studiach pałę. Cóż, do pisania w GW nie trzeba znać polszczyzny, wystarczy tatuś z LiD-u wściekle (i nie bez osobistych powodów) walczący z lustracją. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cholo Re: Czy autor nie potrafi pisać po polsku? Żenada IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.07, 08:58 twojemu NTM tez pewnie agentura winna? spadaj, katofaszysto Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jot Re: Czy autor nie potrafi pisać po polsku? Żenada IP: *.ghnet.pl 31.08.07, 18:42 Gość portalu: cholo napisał(a): > twojemu NTM tez pewnie agentura winna? spadaj, katofaszysto Ha, ha, ha... Faszysta, bo wytknął kretynowi-analfabecie nieznajomość polskiego czy dlatego, że napisał, że protektor autora - jego tatuś jest obrońcą ubeków? Jedno i drugie jest prawdą, czerwona gnido! Odpowiedz Link Zgłoś
ar.co Re: Czy autor nie potrafi pisać po polsku? Żenada 31.08.07, 17:14 A co, ciebie tatuś pana Romanowskiego ściął na egzaminie? Bo inaczej byś go tak bez sensu, bez związku z tematem (i nie bez osobistych powodów) nie szkalował. A tak na marginesie - to akurat Romanowski senior do LiDu nie należy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ble ble Co oznacza boner w slangu angielskim czyli nowy.. IP: *.spine.pl 30.08.07, 23:38 o ssso tyle chalassssu? Proponuje autorowi tekstu sprawdzenie co po polskiemu znaczy rumunskie slowo "dupa"..... Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Co oznacza boner w slangu angielskim czyli no 31.08.07, 00:57 Po rumuńsku: dupa curva = za zakrętem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mort Re: Co oznacza boner w slangu angielskim czyli no IP: *.gorzow.mm.pl 31.08.07, 09:27 dupa boli - po chorobie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: narciarz2 Inny przyklad nieporozumienia IP: *.lle.rochester.edu 30.08.07, 23:40 Moja znajoma Amerykanka czerwienila sie w Warszawie wchodzac do baru pod szyldem "Good fart", co w jej jezyku znaczylo "dobry pierd". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: erapolagostoladini Re: Inny przyklad nieporozumienia IP: *.chello.pl 31.08.07, 07:22 A mój znajomy arab wręcz wybucha z radości jak wchodzi do madryckiego metra... W sumie długo już go nie widziałem Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Inny przyklad nieporozumienia 31.08.07, 08:21 Bo może definitywnie wybuchł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Trzeba bylo nazwac Palac Bonera!! prowincjusze!!! IP: *.crowley.pl 30.08.07, 23:42 Trzeba bylo nazwac Palac Bonera, ale ostanio jak w Krakowie ma byc "swiatowo" to generalnie wychodzi straszna wiocha. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kuba.peerelski Anglicy niech sie wstydza swojego jezyka IP: 58.173.42.* 30.08.07, 23:47 skundlonego, skreolowacialego, przesiaknietego rynsztokiem przez wieki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eurypides Re: Anglicy niech sie wstydza swojego jezyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.07, 00:03 Skąd ludzie wymyślają takie bzdury? Cały świat mówi po angielsku, a z polskiego się śmieje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: init.d Re: Anglicy niech sie wstydza swojego jezyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.07, 07:23 Co nie zmienia faktu, że np w porównaniu do francuskiego czy niemieckiego, angielski jest językiem prostackim i buraczanym. Kiedyś taki nie był. Te wszystkie Thee i Thou były całkiem smakowite. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Werny Hora Re: Anglicy niech sie wstydza swojego jezyka IP: *.154.89.60.Dial1.Atlanta1.Level3.net 01.09.07, 19:12 Fortuna języków ciągle zmienia się. W pewnej erze historycznej obawiano się że język angielski zaniknie. Po pierwszej wojnie światowej język francuski górował nad angielskim jako język dyplomacji a język niemiecki uważano za czołowy język naukowy. Osobiście radzę całemu światu uczyć się języka przyszłości, czyli polskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: verbum est Re: Anglicy niech sie wstydza swojego jezyka IP: *.pronets.pl 01.09.07, 23:11 W niemieckim w końcu 19. wieku mecenasem poety Trakla z Salzburga był baron Ficker. Już w połowie 20. wieku Niemcy to słowo rozumieli jako "jebak" (dziś "ficken" to = ang. "fuck"). Rozwój języka polega na tym m.in.,że co pewien czas istniejące już słowa otrzymują nowe znaczenia. Inaczej mówiąc, nazwa pozostaje ta sama, zmienia się jej "desygnat". Poza tym jest zjawisko przechodzenia słów z innych języków do jęz. ojczystego na zasadzie albo przypadkowości albo jakichś innych nieznanych powodów. Dlatego np. w łacinie istnieje słowo "rana" oznaczająca "żabę" w polskim. Przypadek kamienicy bonerowskiej ujawnia, że nie należy całych struktur bezkrytycznie i bezmyślnie przejmować z jednego języka do drugiego. Gdyby masowo Krakowa nie odwiedzali od niedawna Anglicy pochodzący z dołów społecznych, dla których slang nasycony seksualizmem (jak w każdym slangu, także polskim z częstą dominantą "CURVA") jest językiem codziennej komunikacji, to długo jeszcze byśmy nie zwrócili na to uwagi. Anglicy bowiem wywodzący się ze środowisk "normalnych" (językowo) nie zwracaliby na ten fakt szczególnej uwagi. Raczej by to "zjawisko" pominęli. W Gdyni wybudowano osiedle domów szeregowych i ochrzczono je: FIKAKOWO. Oczywiście, młodzi Niemcy też się uśmiechają słysząc tę nazwę. Przed kilku laty akcja "pedagogiczna" naszej policji wypromowała dla dzieci pluszowego słonika o nazwie "POPO" (to po niemiecku znaczy akurat "pupa". Nazwa żądzącej aktualnie partii w Polsce kojarzyć się może niektórym mieszkańcom Brukseli nacji flamandzkiej ze słynnym "siusiającym chłopczykiem" (Manneken Pis). Niektóre rejestracje w Toruniu to: TOT. W Gdańsku kiedyś na niektórych samochodach pisało często jako rejestracja GAY (o dziwo ta rejestracja już zanikła - czyżby po naciskich pewnego walczącego środowiska? W Słupsku jest rejestracja SPY, inna SLD. W Poznaniu (lub w poznańskiem) częsta rejestracja to PIG. Nie oznaczają te niektóre przykłady, że musimy badać nasze kombinacje w obrębie języka polskiego pod kątem "zrozumienia ich w innych językach. A co na to wszystko mają powiedzieć mówiący językami nieindoeuropejskimi, którzy też nas zaczną odwiedzać.?!! I to masowo. Po prosty "nie dajmy się zwariować" - ale też nie bądźmy papugami przenoszącymi bezkrytycznie całe obce konstrukcje na widok publiczny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ERRATA Re: Anglicy niech sie wstydza swojego jezyka IP: *.pronets.pl 01.09.07, 23:16 Przeprasza za ortogr. błąd - już go koryguję : ma być ... rządzącej partii..." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fritz Re: Co oznacza boner w slangu angielskim czyli no IP: *.cable.mindspring.com 30.08.07, 23:48 Tak to jest jak nowobogatcy wieśniacy chcą brzmieć bardziej światowo. Odpowiedz Link Zgłoś
watenn1 To chyba tradycja... 30.08.07, 23:48 To nie pierwszy kwiatek. Sklep z butami w Krakowie: www.flickr.com/photos/gielvandewiel/188205831/ Tlumaczenie: en.wikipedia.org/wiki/Athlete's_foot Zycze milych zakupow! Odpowiedz Link Zgłoś
osmanthus Re: To chyba tradycja... 31.08.07, 00:19 watenn1 napisała: > To nie pierwszy kwiatek. Sklep z butami w Krakowie: > www.flickr.com/photos/gielvandewiel/188205831/ > Tlumaczenie: > en.wikipedia.org/wiki/Athlete's_foot > Zycze milych zakupow! Well, well, well... Ja tez zawsze sie usmiecham na widok szyldu z ta nazwa, ale... nie jest to zaden polski wymysl, tylko nazwa duzej sieci (OZ i NZ) bardzo dobrych sklepow z obuwiem sportowym gdzie sprzedawcy wiedza co i komu sprzedaja (dopasowuja buty sportowe zgodnie z zaleceniami podiatrow) www.theathletesfoot.com.au/content.cfm?pid=4958 Usmiecham sie rowniez na widok nazwy tureckiego bistra (ciagkle mowie o OZ), ktore nosi wdzieczna prapolska nazwe "Kutas" (niestety nie wiem co ta nazwa oznacza w j. tureckim, moze ktos wie ?). Odpowiedz Link Zgłoś
jeanie_mccake Minge! 30.08.07, 23:51 O wiele smieszniejszy dla Brytoli jest jednak napis "Minge", ktory widzialam na reklamowkach i na sklepie w Katowicach. W Krakowie pewnie nie macie, bo ciuchy te sa obciachowe i wiesniackie, a poza tym wszyscy wiecie, co to znaczy minge. Odpowiedz Link Zgłoś
annamarta8 Re: ale z was sa pie-one przyzwoitki 31.08.07, 00:07 A ja mysle, ze przez przypadek nazwa "Boner Palace" jest b. chwytna i marketingowo swietna. Ludzie smieja sie i maja good time. Humor zaraz sie poprawia i obroty wzrastaja. Mnie osobiscie bardzo sie podoba.:)))) Mysle, ze nie jeden pozazdrosci. I nazwy i ...... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
juesej2 Re: ale z was sa pie-one przyzwoitki 31.08.07, 06:42 Boner to akurat znaczy gafa,a slang mnie guzik obchodzi.Niech sobie maja skojarzenia...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: ale z was sa pie-one przyzwoitki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.07, 08:48 Że co że bonera pozazdrościć? Eee ja tam nie mam co zazdrościć, dobrze jest ;) co do tej nazwy to niech se ten boner zostanie, ale po co tam "palace"? Oni brechtają bo widzą że to do nich jest adresowane. Jakby było po polsku to możnaby powiedzieć że ich reakcja właścicieli g..no obchodzi. Troche szkoda image'u naszego miasta, ale śmiechu jest, faktycznie, co niemiara :)) Odpowiedz Link Zgłoś
juesej2 Re: Minge! 31.08.07, 06:38 Minge,to akurat nazwisko.To nazwisko polskiej projektantki mody p.Ewy Minge. A co to za okreslenia obciachowe i wiesniackie???Bez kultury jestes!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BIG Boner Co oznacza boner w slangu angielskim czyli nowy.. IP: *.c31.msk.pl 30.08.07, 23:52 No i co z tego a jeśli się okaże że słowo BAR w jakim narzeczu suahili znaczy np. "sraczka" to też trzeba zmienić nazwy wszytskich barów w Polsce i kajać się jacy my jesteśmy głupi? A niech się debilni angole smieją, przyjezdają i wydają kase. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Crame Re: Co oznacza boner w slangu angielskim czyli no IP: *.pools.arcor-ip.net 31.08.07, 01:36 W narzeczu suahili mowisz tylko Ty, po angielsku 3 miliardy ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kochan Re: Co oznacza boner w slangu angielskim czyli no IP: 83.238.180.* 31.08.07, 06:17 Tylko wlasciciele nazwali to miejsce palace, a wiec w zamierzeniu po angielsku. Coz, jezyk angielski to jezyk glownie dla burakow, a na takich najlepiej sie interesy robi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: indyk po litewsku Re: Co oznacza boner w slangu angielskim czyli no IP: *.acn.waw.pl 31.08.07, 11:18 Tylko, że ta nazwo jest po angielsku, nie po polsku. Po naszemu by było "Pałac Bonerów" ale debil tego i tak nie zrozumie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nieznany Co oznacza boner w slangu angielskim czyli nowy.. IP: *.miedzyrzecz.mm.pl 30.08.07, 23:55 No cóż PIS to PISS bez S tyle samo znaczy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stan Co oznacza boner w slangu angielskim czyli nowy.. IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 31.08.07, 00:06 Swego czasu polska firma perfumeryjna wyprodukowala perfumy nazywajac je FART i wyeksportowala do USA. W kanadyjskiej gazecie napisano dosc spory artykol na temat sugerujac wszechstronne badanie nazw rzeczy zanim sie zaberze do exportowania go do danego kraju. A swoja droga, bedac tego lata w Krakowie zrobilem sobie zdjecie przed restauracja POD ZLOTA PIPA. Znajduje sie ona bodajrze na Florianskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Co oznacza boner w slangu angielskim czyli no 31.08.07, 01:06 Anglik chce zrobić Niemcowi przyjemność i mówi: "I have a gift for you!" Tylko, że "gift" oznacza po angielsku "upominek" a po niemiecku "truciznę". Swego czasu Rolls-Royce wyprodukował model "silver mist" (srebrna mgiełka) ale nie zdobył sukcesu w Niemczech, bo w tym kraju "Mist" znaczy "gnój". Ale najlepsze są nieporozumienia językowe polsko-czeskie: poruchal se = zepsuł się pokutovy kop = rzut karny itd. W Czechach widziałem napis reklamowy na piekarni: "Denne cerstvy chleb" = codziennie świeży chleb Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Co oznacza boner w slangu angielskim czyli no IP: *.selsoft.pl 31.08.07, 09:50 spróbuj Czecha zapytać "szukam "np.sklepu a mżesz zarobić w gębę bo to znaczy wyp...lę cię w piwnicy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaczoland Atakuje Re: Co oznacza boner w slangu angielskim IP: *.dhcp.embarqhsd.net 31.08.07, 01:59 "Stan"... A czy ty choc wiesz co to jest "pipa"? Odpowiedz Link Zgłoś
bussie Re: Co oznacza boner w slangu angielskim 31.08.07, 15:52 ja,ja mu wyjaśnię:)to cesarsko-królewski przyrząd do rozlewania piwa z beczki do kufli:) jak piwa nie znoszę tak wiem:D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anglik Co oznacza boner w slangu angielskim czyli nowy.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.07, 00:07 Wielu Anglików mowią 'Krakow' jak 'crack-off'. Potocznie to znaczy 'onanizować się'. Popularny poradnik 'Krakow in Your Pocket' brzmi jak 'Onanizować się we własnej kieszenie' Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wildcatApollo Re: Co oznacza boner w slangu angielskim czyli no IP: *.pool.mediaWays.net 31.08.07, 03:10 z tym potocznym angielskim to sie minales z prawda, bo nie jest to "crack-off", ale czasownik "cracow", co ma oznaczac tyle co "dobrze sie bawic". Mozliwe ze miales na mysli tylko wymowe, tak samo jak w "Jackass" bylo miasteczko "Mianus" ("ohh, Whoopie Goldberg lives in Mianus") Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Re: Co oznacza boner w slangu angielskim czyli no IP: 193.65.178.* 31.08.07, 09:26 Haha pamietam, Johnny pytal: How many people live in Mianus, czy jakos tak. :D Odpowiedz Link Zgłoś