Gość: rowerzysta Jak zniechęcić ludzi do rowerów IP: *.171.49.148.crowley.pl 04.09.07, 19:15 Nie wiem jak jest w Krakowie, ale np. w 3-mieście pod tym względem sytuacja wygląda bardzo przyzwoicie. Jest dużo dróg rowerowych i w szybkim tempie powstają następne. Co ważne, tylko znikomy ułamek dróg rowerowych jest poprowadzony na wydzielonym pasie ulicy. Większość z nich biegnie wzdłuż chodników, a gdzieniegdzie są całkowicie wydzielone. Coraz więcej ludzi dojeżdża do pracy rowerami. Brakuje tylko kilku km, by całe Trójmiasto można było przejechać jadąc wyłącznie drogami rowerowymi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: HH Rowerzyści nie panikujcie, to świetny biznes! IP: *.swietochlowice.net.pl 04.09.07, 19:20 Mam kumpla, który na łamaniu przepisów przez kierowców zarobił już niezłą kasę. Jeździ codziennie na rowerze w Katowicach i wręcz z perfekcją wykorzytuje błędy (chamskie zachowania) kierowców. Gdy taki mu zajeżdża drogę tem wali w jego samochód oczywiście tylko wtedy gdy wie, że nic mu poważnego nie grozi, potem leży na ziemi, każe wezwać sobie pogotowie, a potem przed występuje przed sąd o odszkodowanie. W większości przypadków kierowcy wolą sami mu dać parę stówek i mieć święty spokój, a dwie sprawy przed sądem już wygrał i zdobył juz kilka tysiaków. Jeśli jesteś zgrabny, to jest to świetny sposób na biznes. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: składak Re: Jak zniechęcić ludzi do rowerów IP: *.halleracaffe.broadband.pl 04.09.07, 19:47 Miałam w Krakowie kilka po kolei rowerów, przeważnie stały nieużywane w piwnicy, bo po paru niebezpiecznych akcjach kierowców bałam się nimi jeździć. Na chodnikach zakaz, na ulicy auta spychające w pełnym pędzie z drogi, na skrzyżowaniach horror, ścieżki nieliczne. W Warszawie jest podobnie, choć mam swoją mapę ścieżkowo-skrótową i... przesiadłam się z normalnego roweru na składak. Minusy: tempo spacerowe, o włączeniu się do ruchu drogowego lepiej nie marzyć, bo kierowcy traktują mnie jak deskorolkę i dostają szału. Plusy: w razie czego spadam z roweru bezpieczniej, a Straż Miejska przymyka oko na jazdę po chodniku, jeśli w pobliżu nie ma ścieżki. Ścieżki też są tu z rozłażącej się po roku kostki Bauma z dziurami głębokości > 10 cm przy studzienkach, windy przy wszelkich skokach poziomów zasikane lub nieczynne, trasy bardziej "relaksacyjne" niż praktyczne (tak jakby rower był z góry przeznaczony do przejażdżek tam, gdzie akurat nie ma aut, na "ślepym torze" - polecam ścieżkę na Wale Miedzeszyńskim, ogrodzoną po bokach metrowym płotem, taki więzienny spacerowni w te i we wte - a nie do normalnej komunikacji, np. dojazdu do pracy). Im więcej dobrych ścieżek, tym więcej ludzi przesiada się z auta i komunikacji miejskiej na rower. Podkreślam: dobrych, nie ślepych czy kolizyjnych, bo po takich zwyczajnie strach jeździć, a aż taką fanką dwu kółek, żeby narażać się na wypadek albo wieczne łamanie przepisów w imię własnego bezpieczeństwa (chodniki) nie jestem. Co do zdrowia rowerzystów: mniej samochodów to mniej spalin. Dla mnie idealny model komunikacji w centrum to metro + tramwaje, rowery i wąskie ulice dla taksówek i aut dostawczych. Do tego parkingi schowane pod ziemią i trasy przelotowe w tunelach. Ulice dla ludzi! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość A czy rowerzysci mogliby respektować przepisy????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.07, 19:55 Ile razy ktoś mi wyjechał z podporzadkowanej albo nie daj Boze z jednokierunkowej a ile razy na pasach wyskoczył na rowerze. Nie mam nic przeciwko rowerom pod warunkiem ze rowerzysci nie sa idiotami i nie postanowili popełnić samobójstwa rzucając mi sie pod koła w taki czy inny sposób. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mikroos Re: A czy rowerzysci mogliby respektować przepisy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.07, 19:58 Nikt nie jest bez winy. Kierowcy też wyprzedzają z niemal zerowym odstępem, do tego nagminnie przekraczają prędkość. Zgadzam się, nieodpowiedzialność rowerzystów to duży problem, ale kierowcy też nie są na tyle czyści, żeby pierwsi rzucić kamień... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: automobilista trab na egoistyczne bicykle IP: *.net.autocom.pl 04.09.07, 20:04 proponuje wprowadzic powszechna praktyke trabienia na rowerzystow. ja z wielka radoscia obtrabiam wszystkich, ktorzy choc troche lamia przepisy. poniewaz klakson mam donosny i przerazliwy, bicyklarze zabawnie podskakuja ze strachu i mam nadzieje, ze czesc z nich nastepnego dnia wybiera inny srodek lokomocji. nie robie tego ze zlosliwosci, tylko ze zlosci Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: toxyczny Re: trab na egoistyczne bicykle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.07, 20:07 Jak za jednym rowerzystą jedzie dwadzieścia aut, to jest to bardzo bezpieczne. Niebezpiecznie to by było, gdyby go wyprzedzali - wszyscy na raz albo w niedozwolonej przepisami odległości. Zakonczenie twojego posta wskazuje ze piszesz szybciej niż myślisz ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: automobilista Re: trab na egoistyczne bicykle IP: *.net.autocom.pl 04.09.07, 20:13 > Niebezpiecznie to by było, gdyby go wyprzedzali - wszyscy na raz albo w > niedozwolonej przepisami odległości. napisalem przeciez: "to po pierwsze niebezpieczne, pal szesc dwukolkowca, ale wyprzedzajac takiego mozna czolowo wpasc na tira" > Zakonczenie twojego posta wskazuje ze piszesz szybciej niż myślisz ;-) chciales powiedziec "jeszcze szybciej"? :) a tak powaznie: duzo jest egoizmu u rowerzystow i duzo nieuzasadnionego poczucia wyzszosci z jednej strony, a bycia biednymi skrzywdzonymi przez straszne blaszane stwory kruchymi istotkami z drugiej. krakow jest rozlegly, mam daleko do pracy, place OC, podatek w paliwie i inne takie, mam prawo dojezdzac do pracy autem, mam prawo byc leniwy, moje interesy sa sprzeczne z interesami rowerzystow, ktorzy z naciskania pedalow robia ideologie. trab na rowerzystow. bedzie ich mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: toxyczny Re: trab na egoistyczne bicykle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.07, 20:18 Myślisz bardzo, bardzo powoli. Nikt ci nie dał prawa dojazdu do pracy autem, a przynajmniej nikt ci nie dał WIĘKSZEGO prawa dojazdu do pracy niż mnie rowerem. Jak chcesz - to sobie trąb, w końcu dostaniesz mandat. A z wyprzedzaniem uważaj, bo ... myślisz bardzo, bardzo, bardzo powoli :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: automobilista Re: trab na egoistyczne bicykle IP: *.net.autocom.pl 04.09.07, 20:24 > Myślisz bardzo, bardzo powoli. Nikt ci nie dał prawa dojazdu do pracy autem, a > przynajmniej nikt ci nie dał WIĘKSZEGO prawa dojazdu do pracy niż mnie rowerem. przyznaje: niestety nikt. dlatego tak dosc zabawna w sumie swieta wojna nigdy sie nie skonczy... no chyba ze wytrabimy wszystkich rowerzystow na place zabaw i uliczki rowerowe. > Jak chcesz - to sobie trąb, w końcu dostaniesz mandat. jestem gotow placic codziennie duzy mandat, jesli nie bede musial hamowac przez rowerzyste. > > ... myślisz bardzo, bardzo, bardzo powoli :-) chetnie zgodze sie takze z tym, ale musialbys to jakos uargumentowac (oczywiscie mozesz powiedziec, ze najlepszym dowodem na to jest to, ze do tej pory nie zrozumialem, ale mam nadzieje, ze jednak myslisz choc tak samo szybko jak ja) :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ToKu Re: trab na egoistyczne bicykle IP: *.ols.vectranet.pl 04.09.07, 21:59 Może i jesteś zadowolonym z siebie wyborcą jakiejś cywilizowanej partii, narzekasz na Kaczorów, chciałbyś Polski bardziej europejskiej. Ale moim zdaniem to nie przez Rydzyka i jego wyznawców, w Polsce jest jak jest. To przez to, że nawet ta "światła" część społeczeństwa wyznaje zasady jak te zaprezentowane w postach powyżej. W Polsce jest jak jest, bo tu człowiek człowiekowi wilkiem. Chamstwo i patrzenie nie dalej niż na czubek własnego nosa to norma, a nie od niej odstępstwo. Takie właśnie "obtrąbianie" "przeciwników". Bo człowiek człowiekowi wilkiem, a bliźnich najlepiej olać, a jak się nie da to zniszczyć. Jak w Rosji zupełnie. Mogę oczywiście się mylić. Cóż jestem tylko człowiekiem, ale taka mnie naszła refleksja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ko-yama Re: trab na egoistyczne bicykle IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.07, 08:24 > > Jak chcesz - to sobie trąb, w końcu dostaniesz mandat. > > jestem gotow placic codziennie duzy mandat, jesli nie bede musial hamowac przez > rowerzyste. W ten sposób sam stanowisz żywy argument na to, że to kierowcy łamią przepisy PoRD w stosunku do rowerzystów. Kierowcy to zakały dróg. Odpowiedz Link Zgłoś
allbundy ja lubie trabic na rowerzystow mam prawo.... 05.09.07, 18:57 poruszczac sie autem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ko-yama Re: ja lubie trabic na rowerzystow mam prawo.... IP: *.ghnet.pl 05.09.07, 19:00 Ale nie masz prawa używać sygnału dźwiękowego wg własnego widzimisie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ko-yama Re: mam IP: *.ghnet.pl 09.09.07, 15:38 Ale co masz? Słonika w karafce? Naucz się pisać porządnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mikroos Re: ja lubie trabic na rowerzystow mam prawo.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.07, 21:06 Ale nie masz prawa używać sygnału dźwiękowego bez powodu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mikroos Re: trab na egoistyczne bicykle IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.07, 20:14 a kierowców wyzywać od ... złamanych? bo w sumie sprawiedliwie by było. mało który wyprzedza z przepisową prędkością. tak tylko pytam, z ciekawości czystej, bo może w głowie caly plan miasta idealnego. Odpowiedz Link Zgłoś
a-zone Re: trab na egoistyczne bicykle 05.09.07, 00:02 A ja z wielka radoscia urywam lusterka wszystkim kierowca ktorzy choc troche lamia przepisy. Moze nastepnego dnia pojada tramwajem do pracy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Jak zniechęcić rowery do ludzi... IP: *.dip.t-dialin.net 04.09.07, 20:09 droga na dobrego pasterza, sciezka rowerowa jak sie patrzy a rowezysci jezdza droga... nic dodac nic ujac... kochani rowerzysci najpierw sami przestrzegajcie przepisy a potem wymagajcie tego od innych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: toxyczny DObrego pasterze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.07, 20:10 To na dobrego pasterza to jest tragiczne nieporozumienie. Jak ci się wydaje że to jest "sciezka rowerowa jak sie patrzy" to znaczy, że masz wiele wspólnego z krakowskimi urzędnikami i drogowcami :-( Odpowiedz Link Zgłoś
allbundy masz sciezke rowerowa!! masz!! to jedz nia a nie.. 05.09.07, 18:58 droga!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ko-yama Re: masz sciezke rowerowa!! masz!! to jedz nia a IP: *.ghnet.pl 05.09.07, 19:09 A gdzie ty w PoRD widziałeś "ścieżkę"? Geniuszu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx! spadaj na rondo barei IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.07, 19:33 Sam sobie nią jedź. Jesteś tak samo głupi jak projektant tej pożal się boże "scieżki" i urzędnik, który ją zatwierdził wraz ze słynnym rondem Barei nieopodal. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ziolo Jak zniechęcić ludzi do rowerów IP: 217.153.42.* 04.09.07, 20:33 Moi drodzy kierowcy, kierowniczki, rowerzyści i rowerzystki .Nie traćcie wiary i nadziei w to , że kiedyś wreszcie zapanuje pokój między użytkownikami aut i rowerów. I nie będzie trzeba walczyć ze sobą nawzajem o kawałek dziurawej jezdni,bo doczekamy pięknych autostrad, obwodnic i sensownych ścieżek rowerowych. Póki co życzę optymizmu i wzajemnego szacunku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CKbiker Jak zniechęcić ludzi do rowerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.07, 20:36 Kieleccy rowerzyści pozdrawiają krakowskich! Walczmy o swoje w Krakowie, Kielcach i innych miastach! www.mtb.kielce.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rowerowysamobojca Jak zniechęcić ludzi do rowerów IP: *.unreg.tvk.wroc.pl 04.09.07, 20:42 Zapraszam do Wrocławia. Tutaj władze miejskie, policja i straż miejska już dawno opracowały i stosują opisywany w artykule poradnik. Jazda po tym mieście rowerem to koszmar i ryzyko. Pozdrawiam (zwłaszcza władze Wrocławia, które kreują miasto na przyjazne wszystkim; ale cyklistów chyba to nie dotyczy:P). Odpowiedz Link Zgłoś
fromt Jak zniechęcić ludzi do rowerów 04.09.07, 20:48 Gehenna dla rowerzystów nie tylko w Krakowie - KATOWICE to miasto dla samobójców rowerowych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lagodibolsena Jak zniechęcić ludzi do rowerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.07, 20:50 20 lipca tego roku w Kielcach kierujacy Oplem Corsą tzw. nieznany sprawca wymusił pierwszeństwo jazdy na skrzyżowaniu i zabił jadącego główną ulicą rowerzystę. W mieście K. nie ma praktycznie ścieżek rowerowych, po tych które są chodzą ludzie stanowiąc kolejne poważne zagrożenie dla rowerzystów. Kierowcy samochodów to często chamy demonstrujace typową 'road rage'- przemoc czy tez wściekłość na drodze.Zdarzają się również mili kierowcy. Jest ich w moim mieście mniejszość.Jadąc rowerem i zakładając iż w danym momencie współużytkownikami jezdni są wyłącznie cywilizowani kierowcy samochodów, ryzykujesz życie.Kto widział tamten wypadek,na skrzyżowaniu Warszawskiej i Jesionowej i wie cokolwiek o sprawcy, prosze zadzwonić na policję. Odpowiedz Link Zgłoś
mk.16 Re: Jak zniechęcić ludzi do rowerów 04.09.07, 21:03 ja sie mu w cale nie dziwię. dzisiaj np. jechałem spokojnie przy samym krawężniku ulicy, a jakiś idiota na mnie trąbi. To zjechałem na środek specjalnie i tak jechałem. Niech się męczy. Pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: speedy Jak zniechęcić ludzi do rowerów IP: *.elsat.net.pl 04.09.07, 21:11 Nie zdążyłem całości przeczytać ale dobrze, że się zwraca uwagę na te sprawy. W miastach powinien być całkowity zakaz jeżdżenia na rowerach - konno wierzchem też nikt przecież nie jeździ. Zbyt duże zagrożenie dla samych rowerzystów i samochodów (hamowanie, wyprzedzanie) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lopez Jak rowerzyści skutecznie zniechęcają do siebie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.07, 21:21 Problem słusznie zauważony, ale jak to często bywa w GW, opisany tendencyjnie, pod jednynie słuszną, z góry ustaloną tezę. Fakt: problem niechlujstwa urzędniczego i oporu wobec wprowadzania usprawnień dla rowerzystów jest. Urzędnicy nie myślą, robią to wszystko chaotycznie. Ale jest i druga strona medalu, o której autor artykułu nie wspomina, a szkoda. A jest nią bardzo częsta bezmyślność lub po prostu arogancja samych rowerzystów. Za najlepszy przykład mozna podać warszawski Ursynów. Mieszkam tu i widzę co się dzieje. a) Rowerzyści mają ścieżki rowerowe, ale jeżdżą po chodnikach. b) Ze świeczką szukać rowerzystów, którzy schodzą z roweru na pasach (w miejscach gdzie nie ma przejść dla rowerów), a to ich psi obowiązek. A jak ktoś do nich trąbnie, nie daj Boże, to jeszcze gnojki z mordą wyskakują. Bezmyślnie wpieprzają się na przejście na pełnej szybkości i mają wszystkich gdzieś. c) Pieszych i ich pasy rowerzyści zazwyczaj kompletnie ignorują. Wystarczy popatrzeć co się dzieje na skrzyżowaniu Al. KEN i Belgradzkiej, gdzie schodzą się 2 ścieżki rowerowe. Zapieprzają, nie patrzą, co tam, najwyżej na kogoś wjadą i oczywiście... z mordą do kogoś. Tak jeszcze można wymieniać. Autor postuluje, aby ułatwiać rowerzystom życie, aby Warszawa, podążąjąc za Europą, wprowadzała rowerową kulturę miejską. racja proszę Pana. problem w tym, że tej kultury brakuje samym zainteresowanym, więc dla kogo te europejskie standardy i przepisy? Dla chamstwa pedałującego tu i tam? Chyba jednak odwrotnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rolkarz Jak zniechęcić ludzi do rowerów IP: *.aster.pl 04.09.07, 21:25 Ja tu o jednej zapomnianej, aczkolwiek rosnacej, grupie uzytkownikow drog: ROLKARZACH. Sam poruszam sie po miescie na rolkach (wpierw w Krakowie,obecnie w Warszawie). Jest to wielce wygodny sposob poruszania sie, nieco wolniejszy od roweru. Ale... - nie jest pieszym i po chodniku poruszac sie nie powinien, w dodatku wiele chodnikow jest tak zdezelowanych, ze rolkami nie da sie po tym poruszac; - nie jest czescia ruchu kolowego i po ulicy to wszyscy kierowcy wrecz trabia, zebym sie wyniosl, parokrotnie chciala mnie skazac policja, ale odmowilem przyjecia mandatu i sie odczepili, bo stracili pewnosc, bo jestem szara strefa; - wlasciwie jestem skazany na trasy rowerowe, ale te sa... z kostki... czyli jazda po nich to mordega dla kolan i niszcza kolka od rolek... gdyby tylko zamiast kostki wzieto pod uwage trasy asfaltowe... tansze i lepsze na dluga mete. Jestem persona non grata zarowno dla pieszych, automobilistow a czasem takze dla rowerzystow (bo okupuje ich swiete trasy rowerowe). Ja co mam powiedziec? O nas w ogole sie nie mysli, a jestesmy rosnacym srodowiskiem uzytkownikow tras miejskich, Generalnie jazda na rolkach po miescie to ciagla zmiana - wskakiwanie raz to na chodnik, raz to na droge... ku zlowrogach minach wszystkich innych... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Jak zniechęcić ludzi do rowerów IP: 88.156.63.* 04.09.07, 21:35 brawo! zamiast krakowa mozna wpisac dowolne polskie miasto, tak samo z nazwami ulic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asia asia asia Jak zniechęcić ludzi do rowerów IP: *.com.pl 04.09.07, 22:20 Codziennie jeżdżę 20 km przez Kraków do pracy, rowerzystów mijam sporo. Nie mam nic przeciwko nim, tak jak nie przeszkadzają mi piesi ani ludzie jadący autobusami; każdy wybiera sobie taki środek komunikacji, jaki mu najbardziej pasuje. W Krakowie najbardziej brakuje mi jednak zwykłej ludzkiej uprzejmości na drodze, zarówno wśród kierowców, jak i pieszych czy rowerzystó. Zwłaszcza teraz, w gorącym okresie remontowym, jest to szczególnie widoczne. Odnośnie innych aspektów używania dwóch kółek: Lata temu instruktor prawa jazdy wbił mi do głowy, że co najmniej metr trzeba do rowerzysty zachować - i da się. Najwyzej wyprzedzę 20 sekund później. Irytuje mnie jedynie przejeźdżanie rowerzystów przez przejścia dla pieszych, w sytuacji, gdy skręcam w prawo na strzałce - czasami naprawdę trudno dostrzec szybko wynurzającego się zza pieszych rowerzystę i można go niechcący potrącić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wwl Re: Jak zniechęcić ludzi do rowerów IP: 195.117.232.* 04.09.07, 23:57 Chyba masz na myśli sytuację, gdy jest zielone do jazdy wprost (i do skrętu w prawo), wówczas rzeczywiście, bardzo łatwo - przy braku należytej ostrożności - o kolizję z rowerzystą jadącym wprost, gdy Ty skręcasz w prawo (droga rowerowa biegnie wzdłuż prawego skraju jezdni). Jeżeli masz jednak czerwone i tylko strzałka umożliwia skręt, to znacznie łatwiejsza sytuacja: dojeżdżasz do skrzyżowania, zatrzymujesz ię, sprawdzasz czy nikt nie idzie/jedzie i naprzód :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lopez Żadne tam o to to IP: *.crt.warszawa.supermedia.pl 05.09.07, 09:01 Bo rowerzysta, który przejeżdża na pasach dla pieszych, łamie przepisy. On też ma obowiązek się zatrzymać i na dodatek zejść z roweru. A nikt tego nie robi. Wiele razy już miałem taką sytuację, że się zatrzymałem przed zieoną strzałką, rozejrzałem, rowerzysta jest daleko. Ruszam powoli (przejście dla pieszych tylko, nie ma przejazdu rowerowego, zaznaczam) a ten wpada mi na pełnej szybkości na przejście. Zwykłe gnostwo i chamstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jinks Re: Żadne tam o to to IP: *.ibd.gtsenergis.pl 05.09.07, 09:24 Ja nie zawsze schodze z roweru przed przejściem, bo nawet jak zejdę i stanę na skraju przejścia - z jedną nogą i kołem na pasach (czyli mam pierwszeństwo) to rzadko który umozliwi mi przejście. Jeżeli mam więc do wyboru zejśc i czekać na nadciągający sznur samochodów, a potem jak się ten sznur skończy, to wolę śmignąć przed owym sznurem, łamiąc przepisy. Śmignąc oczywiście w rozsądnej przed nim odległości. To i tak jest bezpieczniejsze niż egzekwowanie pierwszeństwa na piechotę. Wjeżdżając na pasy, przypominam sobie jedna taką sytuację, że kierowca musiał ostro hamować (po prostu go nie widziałem), przechodząc z rowerem - nie pamiętam już ile razy. Wiele. Samych kłótni z kierowcami (czyli nie tylko hamowanie, ale jescze faki lecą, w sytuacji, gdy typ jechał przeciwnym pasem, czyli nie ma mowy o wtargnięciu pod samochód) miałem tylko w te wakacje 2. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grześ Jak zniechęcić ludzi do rowerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.07, 22:27 Poruszają się po drogach publicznych-nie muszą znać przepisów RD,nie płacą podatków,nie posiadają widocznych numerów identyfikacyjnych nagminnie jeżdżą bez oświetlenia.Zacznijcie och traktować jak innych użytkowników ,a wtedy niech mają wymagania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: popieram popieram gw. niech miasto cos z tym zrobi. to swie IP: *.ghnet.pl 04.09.07, 22:31 swietnie wydane pieniadze. mniej korkow. mniej chorych. Odpowiedz Link Zgłoś
miedzianakonefka Re: Jak zniechęcić ludzi do rowerów 04.09.07, 22:46 I dobrze bo smaruje taki póltora metra od krawężnika i wlecz się za nim. Ulica wąska wyprzedzić się nie da, ale za to dumny i blady bo ekologiczny, taka jego mać. Ja się spieszę z roboty bo mi szkołę zamkną i dziecko na schodach będzie chyba siedzieć, ale nie bo PAN ROWARZYSTA jedzie. I jeszcze taki zdrowy sposób życia preferuje wdychając spaliny z każdego samochodu. MHO porażka. Rozumiem że można jeździć dla zdrowia, jakieś trasy turystyczne lasy pola świeże powietrze samo zdrowie, ale jak taki alejami zapycha gdzie sino od dymu i w łaknące tlenu płuca pakuje całą tablicę mendelejewa to chyba jest wybaczcie, niespełna rozumu. A może i dobrze. Nagroda Darwina czeka już na takich. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
miedzianakonefka [errata] 04.09.07, 22:56 Miało być pół metra zamiast półtora. Przepraszam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mikroos Re: [errata] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.07, 23:35 Eee, skoro pół metra od krawężnika, to co Tobie nie pasuje? Poczytaj ustawę, zobacz, ile mamy prawo zajmować, a potem zaczynaj takie dyskusje. Chyba coś Ci się pomieszało. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mikroos Re: Jak zniechęcić ludzi do rowerów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.07, 23:13 Ja nie mówię, że są zawsze bez winy - ale czasem popatrz na to, co się dzieje wzdłuż krawężnika, czasami naprawdę sie nie da jechać bliżej. Naprawdę, zanim się wściekniesz, rzuć okiem na krawędź jezdni - czasem tak naprawdę pas zdatny do ruchu zaczyna się metr od krawężnika. Odpowiedz Link Zgłoś
miedzianakonefka Re: Jak zniechęcić ludzi do rowerów 05.09.07, 00:23 Spoko ja to rozumiem ale naprawdę bardzo często na wąskiej ulicy choćby coś w rodzaju Żmujdzka-Zdrowa jak auta jadą z przeciwka to nie dasz rady gościa wyprzedzić. Jak jest zły dzień to można i z kilometr tak jechać. Nic by się nie działo jakby człowiek dla przyjemności gdzieś tam się wybrał ale przeważnie się to trafia jak trzeba być gdzieś zdążyć a czasu malutko. Tak naprawdę to powinny być wydzielone ścieżki dla rowerów i wtedy wolnoć Tomku w swoim domku. Póki co jako kierowca to mogę machać i uśmiechać się do rowerzystów idąc gdzieś na piechotkę ale za kółkiem to przeważnie mnie denerwują. Ogólnie nie mam za złe jadącemu jako człowiekowi. Tylko rowarzysta jako całokształt z rowerem budzi we mnie takie uczucia jak dziura w drodze czyli coś co przeszkadza. Ale nie ma to przekładu na mój stosunek do konkretnej osoby na rowerku. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: takijeden Re: Jak zniechęcić ludzi do rowerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.07, 00:36 Mówiąc wprost - rowerzyści to są dla Ciebie intruzi, których należy się pozbyć. Ulica Żmujdzka czy Zdrowa to ostatnie ulice, na których należy budować drogi rowerowe. Na takich osiedlowych uliczkach raczej należy budować progi zwalniajace żeby nikt nie szalał samochodem czy robił sobie skrót przez osiedle, a nie wydzielać drogi rowerowe! Zresztą i tak nie ma gdzie - tam jest wąsko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: turysta Re: Jak zniechęcić ludzi do rowerów IP: *.szczecin.mm.pl 05.09.07, 01:37 > Póki co jako kierowca to mogę machać i uśmiechać się do > rowerzystów idąc gdzieś na piechotkę ale za kółkiem to przeważnie > mnie denerwują. Straszną agresję ten samochód w tobie wyzwala. Może tak zrezygnować na rzecz tramwaju albo autobusu? Skoro tak bardzo denerwuje cię ruch w mieście, to może zamieszkać gdzieś na wsi? A może policz sobie średnią prędkość przejazdu samochodem przez miasto (uwzględniając np. stanie w korkach), i odnieś to do prędkości przeciętnego rowerzysty, które nie rwie tak, jak kierowcy. 0-80, 0-80, tylko turla się płynnie te swoje 20-30km/h? Zdziwisz się, jak bardzo czasy dojazdu będą zbliżone. Poruszam się rowerem i samochodem, i jako kierowca nie mogę zrozumieć, dlaczego inni kierowcy nie potrafią płynnie jeździć? Rwą od świateł do świateł i wydaje im się, że jadą niewiadomo jak szybko. Nie w prędkości rzecz, tylko w ocenie sytuacji przed sobą. Widzisz czerwone światło, w oddali - odpuść gaz, zredukuj bieg, nie wyprzedzaj rowerzysty, który akurat jedzie przed tobą, bo się zaraz będziesz wku..ać, że ty go wyprzedzasz, a on znowu na przodzie. Niektórym kierowcom bardzo przydałaby się lekcja z jazdy rowerem po mieście. Najlepiej miesięczna, dzień w dzień. Może wtedy nabraliby ogłady. Właśnie dlatego w innych krajach bardziej szanują rowerzystów, bo szansa, że wśród tamtejszych kierowców ktoś jeździ na rowerze, jest znacznie większa. I zna drugą stronę medalu. Odpowiedz Link Zgłoś
miedzianakonefka Re: Jak zniechęcić ludzi do rowerów 05.09.07, 02:08 Eee tam zaraz szanować :) Niedawno wracałem ze skały przez zielonki to jechało sobie dwóch obok siebie i jak im delikatnie trąbnąłem to mi jeden faka pokazał. Daję słowo że pomyślałem o tym żeby go zawadzić ale taki krwiożerczy jednak nie jestem. Ogólnie to jak się będziecie trzymać blisko chodnika i nie przeszkadzać innym uczestnikom ruchu to może być. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: turysta Re: Jak zniechęcić ludzi do rowerów IP: *.szczecin.mm.pl 05.09.07, 18:29 > Ogólnie to jak się > będziecie trzymać blisko chodnika i nie przeszkadzać innym > uczestnikom ruchu to może być. Przyjmij do wiadomości, że rowerzysta jest również uczestnikiem ruchu. Zadziwiające, że przeszkadza tobie rowerzysta, a nie przeszkadzają inni kierowcy, przez których właśnie występują problemy komunikacyjne w miastach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: siksa Jak zniechęcić ludzi do rowerów IP: *.chello.pl 04.09.07, 23:00 od zarzadu budynku wktorym mieszkam (przedwojenny ale nie zabytek!) uslyszałam ze rower psuje estetyke klatkie schodowej i ze mam usunąć ten brzydki przedmiot.... ale jak na razie wybroniłam się slowami: rower jest najbardziej cywilizowanym srodkiem transportu w mieście i nie zgadzam się na usunięcie tego brzydkiego predmiotu z klatki, pozatym uzywam go codziennie wiec nie bede go znosić do piwnicy ani wnosić na 2 pietro. Nie dajcie się miejskim burakom!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lc90 rowerzyści WON!!!! IP: *.chello.pl 04.09.07, 23:21 Takiego chamstwa, jakie prezentują rowerzyści w Wawie to trudno znaleść. Czy ktoś ich nauczy, że NIE PRZEJEŻDŻA SIE PRZEJŚCIA DLA PIESZYCH TYLKO SIE SCHODZI Z ROWERKA I PRZECHODZI PRZEZ PRZEJŚCIE???????????????? Głupie bydlaki >> parę razy bym miał zderzenie z takim EKOLOGICZNYM cymbałem. W D... mam ich Masy Krytyczne. Nie podoba ci sie miasto?? >> Won na wieś!! Nikt ci nie zabrania !!! I do woli możesz jeździc po wsiach .. Odpowiedz Link Zgłoś
pavle oj, ale się pan sfrustrował. od stania w korku? :) 04.09.07, 23:29 > Czy ktoś ich nauczy, że NIE PRZEJEŻDŻA SIE PRZEJŚCIA DLA > PIESZYCH TYLKO SIE SCHODZI Z ROWERKA I PRZECHODZI PRZEZ > PRZEJŚCIE???????????????? jak to mi niedawno powiedział stojący na czerwonym, NA ŚRODKU PRZEJAZDU ROWEROWEGO przy SGH samochodziarz: "no i co? dzwoń po policję!" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mikroos Re: rowerzyści WON!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.07, 23:31 Nie zaczynaj dyskusji o chamstwie w Warszawie, bo o kierowcach też by można nieźle nasmarować ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pyskacz Ale się wzburzył Warsawiak spod Grójca IP: *.aster.pl 04.09.07, 23:57 Gość portalu: lc90 napisał(a): > W D... mam ich Masy Krytyczne. Nie podoba ci sie miasto?? >> Won na > wieś!! Nikt ci nie zabrania !!! I do woli możesz jeździc po wsiach .. Słoma z butów wyłazi, czuć wiochą na kilometr. Od razu poznaję tą mentalność w rodzaju "rowerem to tylko po wsi, do GS-u". Nie ma to jak poczucie awansu cywilizacyjnego - przesiadka do Golfiny z Reichu z pominięciem etapu Komarka lub MZ-ki :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Los Angeles Jak zniechęcić ludzi do rowerów IP: *.socal.res.rr.com 05.09.07, 00:55 temat jak tysiace w Polsce polega na braku wzajmnego poszanowaia ludzi . Naprawde trudno zrozumiec ze ludzie majacy dobre doswiadczenia z innych krajow nie potrafia rozwiazac prostych problemow w swoim kraju, skad ta niemoc, dlaczego ludzie w Polsce utrudniaja sobie wzajemnie zycie, zbudowanie sezki rowerowej, lub jej wytyczenie to nie jest zbudowanie rakiety miedzyplanetarnej, jak to zrozumiec? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mikroos Re: Jak zniechęcić ludzi do rowerów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.07, 00:57 Kompleksy + syndrom psa ogrodnika, ot co. Odpowiedz Link Zgłoś
emeryt21 Re: Jak zniechęcić ludzi do rowerów 05.09.07, 01:49 To jest dyskusja o wyzszosci swiat bozego narodzenia nad swietami wielkanocnymi.Rower na jezdni w naszym kraju,podkreslam w naszym kraju to potencjalne niebezpieczenstwo i powinno byc zakazane.Mamy zbyt duzo samochodow i zbyt malo drog.Drogi sa zbyt waskie a rowerzysci nie jezdza po prawej stronie tak aby przepuscic samochody.Jeszcze duzo wody uplynie gdy obie strony beda szanowac swoje prawa.Ostatnio wyczytalem w gazecie,ze bedzie sie utwardzac pobocza tak aby mialy conajmniej 0,5 m.Myslalem,ze spadne z krzesla.Pobocze,jak sama nazwa mowi,to takie miejsce gdzie mozna zatrzymac samochod bez utrudniania ruchu innym a takze do jazdy rowerem,furmanka itd.Rower to takie cos,czym mozna jezdzic na sciezkach rowerowych lub w lesie,albo wsrod pol napawajac sie wonia kwiatow.Jesli ktos to traktuje jako srodek transportu to jest potencjalnym samobojca i zagrozeniem dla innych uzytkownikow drog. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mikroos Re: Jak zniechęcić ludzi do rowerów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.07, 02:02 Zdecyduj się: albo zakazać, albo "duzo wody uplynie gdy obie strony beda szanowac swoje prawa". Jak zakażą, to nie będzie czego zmieniać ani szanować. Niestety, trzeba swoje przeboleć, a policja musi czuwać i temperować obie strony (najpierw sama musiałaby szanować przepisy, ale to już osobna kwestia) - inaczej się nie nauczymy koegzystencji na drodze. To się będzie rodziło w bólach i kłótniach, ale niestety, taka już nasza narodowa mentalność - trzeba to przejść, może za te 10 lat obie strony jako-tako się nauczą współistnieć na ulicach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ko-yama Re: Jak zniechęcić ludzi do rowerów IP: *.ghnet.pl 05.09.07, 07:31 Zaprawdę godne emeryta myślenie sprzed około 30 lat. Facet ty chyba zatrzymałeś się w rozwoju na etapie Gierka. Przejedź się za granicę np. do Amsterdamu albo Jeny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cyklista Re: Jak zniechęcić ludzi do rowerów IP: *.gprspla.plusgsm.pl 05.09.07, 09:52 Mieszkając 2 do 5 km od pracy rower jest idealny. Za daleko na chodzenie pieszo, za blisko na wytaczanie puszki z garażu. Dodam, że w moim mieście (Pruszków)komunikacji miejskiej praktycznie nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vo Re: Jak zniechęcić ludzi do rowerów IP: *.crowley.pl 05.09.07, 06:26 Te samochody jadące za rowerem przez kilkaset metrów to niby są jacyś lepsi ludzie? Tacy którym należy się pierwszeństwo, bo jadą w blaszanym pudle? Cały ten korek dałoby się z pewnością zmieścić w jednym autobusie, bo zwykle wygląda to tak, że w samochodzie o wielkości małego czołgu siedzi JEDNA osoba, zajmując kilka dobrych metrów kwadratowych powierzchni... kilkaset metrów stojących samochodów i raptem 20 osób wewnątrz nich... A zły rowerzysta jedzie i blokuje, bo jemu się oczywiście nigdzie nie śpieszy, nie musi nigdzie zdążyć, o nie! Spieszy się tylko i wyłacznie posiadaczom samochodów i tylko oni mają ważne sprawy wymagające bezwględnego pierwszeństwa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: like w angli dla rowerów jest ten sam pas co dla dużych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.07, 07:52 pietrowych busów i tirów :) przez 2 miechy widziałam zaledwie jednego rowerzyste ,także u nas to jeszcze nie jest tak tragicznie choć fakt - rowerem bym na miasto nie wyjecala :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: w Re: Jak zniechęcić ludzi do rowerów IP: 213.172.177.* 05.09.07, 07:59 Dziwne, że durne i snobistyczne zachowanie wielu kierowców nie zniechęca cię do jeżdżenia samochodem? Widać nie masz problemu, aby się z nimi utożsamiać. Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś