Jak zniechęcić ludzi do rowerów

    • Gość: silka Jak zniechęcić ludzi do rowerów IP: *.devs.futuro.pl 05.09.07, 08:41
      Jako, że sama jeżdżę rowerem, rozumiem złość autora na różne "rozwiązania"
      miejskie, bo niektóre są rzeczywiście mało przyjazne, acz w Poznaniu mam bardzo
      wygodną ścieżkę rowerową i do pracy, i przez całe miasto.

      Jedyne, co mnie denerwuje w tym artykule, to stwierdzenie, iż rowerzyści będą
      jeździć chodnikiem, więc będą też przejeżdżać przez przejścia. Dla mnie jest to
      kretyństwo, zdarza mi się być po tej "drugiej" stronie i obserwować, jak
      rowerzysta przejeżdża przez przejście, a jakieś auto zatrzymuje się z piskiem
      opon, bo gość jadący szybko potrafi pojawić się na jezdni w okamgnieniu.

      To nie jest trudne - zejść z roweru jak nie ma przy przejściu przejazdu dla
      rowerów, a o ile wypadków by było mniej...
      • Gość: dokladnie Re: Jak zniechęcić ludzi do rowerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.07, 15:24
        Zgadzam się z tobąw kwestii przejeżdzania po przejściach. Ale nie
        wymagajmy za dużo rosądku po dziennikarzynie... Napisał a nie
        pomyślał..
    • Gość: Leon Re: Jak zniechęcić ludzi do rowerów IP: *.rzeczpospolita.pl 05.09.07, 08:58
      Dopsz Dopsz. Nie kupuj roweru bo rowerzyście nie chcą żeby takie pomioty
      kulawego kundla jak yu jeździły rowerami po miastach.
      • Gość: mlask Leon z gazety Rzeczpospolita IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.07, 14:39
        Nakład wam spada. Może dlatego że wszyscy u was mają taką mentalność jak Ty?
        Czego sie nie tkniecie to spartolicie :-)
    • Gość: Macias Re: Jak zniechęcić ludzi do rowerów IP: *.astral.lodz.pl 05.09.07, 09:30
      Ja tam jestem za rowerzystami, poniewaz zaden kierowca nie zwraca uwagi na
      rowerzystow. Za kazdym razem wymuszaja pierwszenstwo wyjezdzajac z
      podporzadkowanej i zajezdzaja droge. Od takiego ostatniego razu woze ze soba
      kamien pod siodelkiem i niech tylko ktorys sprobuje a bedzie mial juz po szybie.
      Moze wtedy sie nauczy. A chodnikiem zawsze sie zwieje. Pozdrawiam wszystkich
      rowerzystow
      • Gość: ? Re: Jak zniechęcić ludzi do rowerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.07, 15:21
        Ty chyba jakiś głupi jesteś. Ale ok szedłem ostatnio chodnikiem w
        centrum Poznania i barany na rowerach o mały włos nie rozjechały
        pewnej nastolatki. Ledwo odskoczyła. A oni ze swomi bezmyślnymi
        wyrazami twarzy stojąc na pedałach przemkneli radośnie obok
        uciekającej. Mysle,ze - idac twoim tokiem rozumowania - piesi też
        poinni wziaść kamienie i takich zatrzymać. Czemu nie...
    • Gość: mada w Częstochowie też czytali ten podręcznik;) IP: 217.153.246.* 05.09.07, 09:51
    • Gość: niewygodny To nie problem dróg rowerowych IP: *.centertel.pl 05.09.07, 10:00
      Tylko chamstwa, agresji, sobiepaństwa, olewactwa podjeścia "ja wam
      pokażę cieniasy" itp cech po stronie zarówno po stronie kierowców
      jak i rowerzystów. Czasami mam wrażenie że gdyby pozwolono nam na
      czynne uzywanie broni palnej na ulicah - trup słał by się gęsto
      tylko dlatego że ... tacy po prostu w sporej części jesteśmy.

      Jeździłem dwa lata po Wiedniu - jakoś tych cech wymienionych powyżej
      nie widziałem. Również u polskich kierowców. Ale jak już
      przekroczyli austriacko-czeską granicę - natychmiast "hajda na
      Wołmontowicze" ;)
    • windywinter Re: Jak zniechęcić ludzi do rowerów 05.09.07, 10:01
      trudno sie nie zniecheciec jak duza grupa "pedalo-ludzi"? "lancucho-
      ludzi"? (jak oni siebie nazywaja bo nie nazwe ich cyklistami bo
      napisza zaraz ze wyzywam od masonow ;-)) blokowala al. jerozolimskie
      a potem al. krakowska jadac tak kolo 10km/h.

      Przypomna to parady gejow i lesbijek obnoszacych sie ze swoja
      orientacja.

      v
    • Gość: szczecinianin Jak zniechęcić ludzi do rowerów IP: 81.190.124.* 05.09.07, 10:12
      u mnie w Szczecinie podobnie - zamiast roweru pieszo , samochodem, tramwajem lub
      autobusem. A najlepiej siedzieć w domu!
      NIGDY ROWEREM!!Bo to zanieczyszczenie srodowiska ( urzedniczego)
    • Gość: stella Jak zniechęcić ludzi do rowerów IP: *.direct-adsl.nl 05.09.07, 10:34
      Bardzo sie ciesze,ze mieszkam w Holandii. Tu nikt nie ma prawa wejsc
      na droge rowerowa, ktora czesto jest szersza od ulicy:)Nawet jak
      jedziesz ulica nikt na Ciebie nie trabi i wszyscy Cie
      przepuszczaja:) to jest to co tu lubie najbardziej:)
    • Gość: jacentyt Re: Jak zniechęcić ludzi do rowerów IP: *.creativeteam.com.pl 05.09.07, 10:39
      Niech rowerzyści zaplacą podatek na budowę ścieżek, a nie tylko
      pyszczą. Ja płacę non stop podatek na drogi wliczony w cene benzyny.
      • Gość: bum Re: Jak zniechęcić ludzi do rowerów IP: *.versanet.de 05.09.07, 14:14
        mysle ze nikt z rowerzystow nie mial by nic przeciwko podatkowi wliczonemu w
        cene ich bezyny. a jak tak rozmyslasz to pomoz panstwu i zaproponuj podatek od
        chodnikow dla pieszych idioto! tez jak jeden z poprzednikow ciesze sie ze nie
        zyje w tym zacmienionym kaczolandzie gdzie nie tylko gejow i innowiercow
        dyskryminuja a rowniez rowerzystow! na moim rowerku tylko uwazam na tych
        idiotow za kierownica z rejestracja zza odry. tym poznac jednak zacofanie
        kulturalne polski i jej bliskosc do rosji i innych postradzieckich.
        • Gość: K Re: Jak zniechęcić ludzi do rowerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.07, 15:16
          Ale ty jesteś nowoczesny. Fiu fiu?
    • Gość: CrycysCalm Jak zniechęcić ludzi do rowerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.07, 11:06
      Według mnie kierowca i rowerzysta powinni zacząć sie dogadywać,
      ale przecież zawsze znajdzie sie tej, co będzie blokował ruch albo spychał. Patrząc również na inne sytuacje kłótni itd. ludziom trudno sie dogadać.
    • Gość: kol Jak zniechęcić ludzi do rowerów IP: 217.207.112.* 05.09.07, 11:54
      oczywiscie tego typu tekstow nie nalezy brac na serio, ale nawet
      trudno zrozumiec po co Adam Bartosik tworzyl te 'wypociny'. Ja
      osobisie radze mu poswiecic troche cennego czasu na wizyte u
      lekarza, ktory moze w jakis cudowny sposob zniechecilby go do
      pisania podobnych rzeczy, a takze by nic mu nie przeszkodzilo w
      dotarciu do niego, np. jakis rowerzysta ;) POWODZENIA PANIE
      BARTOSIK!!!
    • pinia1a Czy u nas rowerzyści rządzą? 05.09.07, 11:55
      ...A co z prawami pieszych.
      Rowerzyści nauczyli się tylko protestować:
      a to, że dróżka nie w tym miejscu,
      lub, że jej wogóle brak,
      że nie asfaltowa tylko z kostki brukowej...itp
      A co z pieszymi?
      Rowerzyści jeżdżą jak wariaci, nie używaja dzwonków i przeciskają
      się na chama po chodnikach między ludźmi w centrum miasta.
      Czy to w porządku?
      JAKIE PRAWA W MIEŚCIE MAJĄ PIESI?
      Samochody też zagracają chodniki i pieszy musi się na siłę
      przeciskać a jak dodać jeszcze do tego rower to co?
      • Gość: sprawiedliwy Re: Czy u nas rowerzyści rządzą? IP: 217.153.131.* 05.09.07, 12:28
        Poza tym w czym rower jest lepszy od:

        - hulajnogi
        - rolek
        - deskorolki
        - Sedgeway'a (tzw. gingera)

        Czy dla nich wszystkich też mają być budowane oddzielne ścieżki??
        Dlaczego jak ktoś ma fanaberię jeździć rowerem po mieście to mu
        trzeba zbudować ścieżkę, a np. na rolkach czy hulajnodze to już nie?

        O skuterach nie wspomnę, które jako szybsze od rewoerów ale
        (generalnie) wolniejsze od samochodów też mogłyby się domagać
        własnych tras...

        • Gość: mikroos Re: Czy u nas rowerzyści rządzą? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.07, 12:31
          Ależ oczywiście! I osobne pasy dla czerwonych Toyot, zielonych Toyot, niebieskich Fiatów i żółtych Citroenów. ŻĄDAM!!!!
          • Gość: mikroos Re: Czy u nas rowerzyści rządzą? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.07, 12:33
            O mały włos bym zapomniał: jeszcze dla wszystkich Piotrów osobno, ale z zastrzeżeniem, że bezdzietni i urodzeni w czwartki mogą jechać razem ze skuterami, których kierowcy mają czerwone kaski.
        • Gość: Ania Re: Czy u nas rowerzyści rządzą? IP: *.chello.pl 05.09.07, 18:36
          Gość portalu: sprawiedliwy napisał(a):
          > - hulajnogi
          > - rolek
          > - deskorolki
          > Czy dla nich wszystkich też mają być budowane oddzielne ścieżki??
          > Dlaczego jak ktoś ma fanaberię jeździć rowerem po mieście to mu
          > trzeba zbudować ścieżkę, a np. na rolkach czy hulajnodze to już
          > nie?

          przeczytaj w PoRD definicje roweru.
          • Gość: raknieborak Re: Czy u nas rowerzyści rządzą? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.07, 19:01
            No, zgodnie z definicją PORD zarówno hulajnoga, rolki i deskorolki to są rowery.

            "rower - pojazd jednośladowy lub wielośladowy poruszany siłą mięśni osoby
            jadącej tym pojazdem".

            Gdyby ktoś dalej miał wątpliwości - pojazd to "środek transportu przeznaczony do
            poruszania się po drodze oraz maszynę lub urządzenie do tego przystosowane".
            PORD, art. 2.

            Jak to było przed wojną? "W myśl niniejszej ustawy rak jest rybą" ;-)
            • Gość: mikroos Re: Czy u nas rowerzyści rządzą? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.07, 21:03
              > Jak to było przed wojną? "W myśl niniejszej ustawy rak jest rybą" ;-)

              A dziś w Unii niby lepiej? Marchewka jest owocem, a podatek za import banana zależy od stopnia jego wygięcia :D
            • allbundy Ko yama mam prawo :) moje auto moj klakson 07.09.07, 23:57
              • Gość: mikroos ...którego nie masz prawa używać bezzasadnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.07, 00:24
              • Gość: ko-yama Re: Ko yama mam prawo :) moje auto moj klakson IP: *.ghnet.pl 09.09.07, 15:36
                Prawo do łamania prawa?
    • asiool Kraków to niebo dla rowerzystów! 05.09.07, 12:27
      Może i Kraków nie dorasta do pięt innym europejskim miastom w ułatiwaniu
      rowerzystom życia, ale tam jeździ sie w Polsce zdecydowanie najlepiej. Studiuję
      w Krakowie i poruszam się tam wyłącznie rowerem. Wielokrotnie przewoziłam moją
      "holenderkę" autobusem, kiedy musiałam przemieścić się gdzies na obrzeża, a
      kiedy, przy ruchliwej ulicy jadę chodnikiem, często mijam policjantów czy straż
      miejską i nigdy nie słyszałam od nich słowa pouczenia. Może to niewiele, ale
      przekonałam się o wartości takiej sympatii dla rowerzystów, kiedy wróciłam do
      rodzinnego Poznania na wakacje. Za jazdę po chodniku- 50 zł "w łapę" albo ok.
      100 po 7miu dniach. I nie ma gadania. Kiedy weszłam z rowerem do
      nocnego(musiałam, bo mieszkam na obrzeżach, a nocny nie dojeżdża pod moje
      osiedle, z przystanku są jakieś 3 kilometry)stałam się ofiarą kierowcy, który
      podszedł do mnie i zaczął najzwyczajniej wydzierac się na mnie, że "dzie poni z
      tym rowerem się wpycho"... Udało mi się dojechać na miejsce tylko dzięki obronie
      paru umięśnionych ( ;) )pasażerów, którzy kazali kierowcy się uspokoić i dac mi
      spokój... Po tych doświadczeniach schowałam rower do garażu, będzie tam czekał
      aż razem wrócimy do kochanego Krakowa :)
    • Gość: Kaśka Jak zniechęcić ludzi do rowerów IP: *.chello.pl 05.09.07, 12:39
      Bardzo podoba mi się przedstawiona instrukcja budowy "ciągów" komunikacji
      rowerowej :) Prosta, klarowna i stosowana chyba we wszystkich miastach naszego
      kochanego Kraju. W Warszawie także zastosowano się do każdego jej punktu. Brawo!
      A, jeszcze przykład berlińskiego metra, gdzie są specjalnie przystosowane wagony
      do przewozu rowerów (składane krzesła) - kolejny kretynizm i zabieranie miejsca
      poprawnym obywatelom!!!
    • Gość: Pisior Kaczysior Jak zniechęcić ludzi do rowerów IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.09.07, 12:46
      Nareszcie mądry arykuł w Wybiórczej!
    • Gość: pma Jak zniechęcić ludzi do rowerów IP: 213.25.125.* 05.09.07, 13:19
      APELUJE DO WSZYSTKICH ROWERZYSTÓW PRZEZ PASY (PRZEZNACZONE TYLKO DLA
      PIESZYCH). PRZECHODZCIE A NIE PRZEJEŻDŹAJCIE TO DLA WASZEGO
      BEZPIECZEŃSTWA.
    • Gość: Benek Jak zniechęcić ludzi do rowerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.07, 14:00
      Czoła chylę przed autorem. Nie jestem z Krakowa, ale w Bydgoszczy chyba korzystają z tego samego poradnika. Dawno się tak nie uśmiałem (niestety przez łzy). A może włodarze miejscy promują tylko jazdę ekstremalną?
    • Gość: Nicci Pole Jak zniechęcić ludzi do rowerów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.07, 14:26
      U nas jest skrzyżowanie rewelacyjnie rozwiązane dla rowerzystów -
      dla skręcających w lewo zapala się oczywiście dopiero wtedy, gdy pod
      sygnalizatorem dla skrętu w lewo staje samochód. Rowerzysta sobie
      postoi - zwłaszcza jak jest mały ruch. No i dobrze, przynajmniej
      odpocznie z 5 zmian.
    • Gość: monika Jak zniechęcić ludzi do rowerów IP: *.eastwest.com.pl 05.09.07, 15:08
      cywilizacja = miasto dla rowerów. Każdy kto wyjechał dobrze o tym wie.
    • Gość: hiolka Jak zniechęcić ludzi do rowerów IP: 194.156.135.* 05.09.07, 15:19
      Tak ku uwadze urzednikom, samochodziarzom, ktorzy rowery najchetniej
      widzieliby wylacznie w lesie... - cytat ze strony
      copenhagengirlsonbikes.blogspot.com/

      "35% of Copenhageners ride their bike to work or school each day,
      out of a population of 1.7 million people."
    • Gość: ... Jak zniechęcić ludzi do rowerów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.07, 16:02
      Rowery tak, na ulicach nie. Cholera bierze jak trzeba się wlec za
      rowerzstą gdzie obok biegnie śliczna ścieżka przeznaczona dla tegoż.
      Zabawne że to zazwyczaj niebywale zadowoleni z siebie rowerzyści w
      obcisłych gadkach. Kiedyś znajomy powiedział mi, że "ma za wąskie
      opony i nie będzie jeździł po ścieżkach bo sobie zniszczy rower" Bez
      komentarza.
      • Gość: ko-yama Re: Jak zniechęcić ludzi do rowerów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.07, 16:09
        Taaa. "w gadkach". Do książek szczeniaku, zadanie domowe odrabiać a nie przed
        komputerem siedzieć! Rowerzyści są pełnoprawnymi uczestnikami ruchu rowerowego i
        to, że twój tatuś denerwuje się odwożąc Cię do szkoły nie ma tu żadnego znaczenia.

        Poza tym to, że obok biegnie ścieżka nic nie znaczy. (Co innego gdyby biegła
        "droga dla rowerów" bo tak to się zwie w PoRD)
    • Gość: misiek Jak zniechęcić ludzi do rowerów IP: *.chello.pl 05.09.07, 20:07
      ja tam lubie rower i jest super to krakow jest do du....
    • Gość: derek Podpowiedź dla władz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.07, 09:17
      Rewolucyjny pomysł. Rowerzyści marudzą,że trasa rowerowa do Tyńca
      przez Pychowice jest niebezpieczna bo trzeba jechac po Tynieckiej. I
      ja bym tego nie zmieniał. Wystarczy wydzielić po obu stronach tej
      ulicy pasy po 1,5m i wówczas droga stanie sie wyłacznie trasą
      rowerową (bo cała ma z 5m). No ewentualnie można dopuścić samochody
      osobowe mieszkańców. Koniec z tirami. Proste i łatwe. Nawet nie
      trzeba będzie remontowac tej drogi bo rowery sobie poradzą.
      Przypominam, że na tą trasę pieniadze były co najmniej w dwóch
      budżetach rocznych. Trasy nie ma, a kase sie przepisuje z roku na
      rok. Radni śpią i debatują, znaczy wnioskują o przepisanie projektu
      na kolejny rok, podobnie jak remontu ul. Tynieckiej. W scieżkę i
      nowy asfalt nie wierzą już nawet najstarsi mieszkańcy Tynieckiej.
      Dzielnica VIII jak była dziurawa i brzydka tak nadal jest. A
      przecież zorganizowanie tej trasy wspaniale mogłoby pomóc i otworzyć
      piękne tereny dla mieszkańców innych dzielnic no i może mieszkańcowm
      byłoby milej. Ech szkoda gadać, żal i dziadostwo. Przyjdą Ci radni
      po głosy oj przyjdą. A miało być tak pięknie, po nowemu, solidnie -
      jest jak zwykle i najdziwniejsze ,że dzieje się tak bez względu na
      układ polityczny.
    • Gość: amrac Re: Jak zniechęcić ludzi do rowerów IP: *.kolornet.pl 24.01.08, 13:59
      moze to ja bylem! a moze od razu mialem sie zatrzymac albo zjechac na chodnik
      albo wogole mnie tam nie powinno byc? ja jezdze zgodnie z przepisami i
      bezpiecznie przedewszytkim dla siebie, jesli ludzie sa klturalni to moge ich
      puszczam ale sory, jesli kolejny raz ktos mnie zmiga na gazete w odleglosci 10
      cm (gdzie sie podzoal przepisowy 1m bo zdrowego rozsadku nie wymagam od polskich
      kierowcow-sam nim jestem) to jade srodkiem i basta!
    • Gość: bea Jak zniechęcić ludzi do rowerów IP: *.autocom.pl 14.10.08, 22:49
      uwielbiam człowieka, który ten artykuł napisał :)
      istna krakowska groteska
Pełna wersja