Jak zniechęcić ludzi do rowerów

    • Gość: melchior Re: Jak zniechęcić ludzi do rowerów IP: *.e-wro.net.pl 20.03.09, 21:24
      > Ja już jestem zniechęcony.
      To się powies albo kup auto i czekaj aż korki wydłużą za kilka lat tak ze
      szybciej piechota dojdziesz .


      Po tym, jak parę tygodni temu jeden facet na
      > rowerze, w obcisłych gatkach,
      A sznurówki miał takie jak Ty ?

      > jechał środkiem pasa jezdni na remontowanym
      > rondzie Mogilskim.
      A to był jego pas ?
      Nie było sąsiedniego pasa do wyprzedzenia ?
      Jeśli nie było to rozumiesz teraz po co powinno się budować dla pieszych
      chodniki a dla rowerzystów ściezki ?



      >Skutecznie blokował w ten sposób cały ruch samochodów,
      > które jechały za nim przez kilkaset metrów. Wystarczyłoby, aby trochę zjechał
      > na prawo, jak kolega, z którym wtedy jechał.
      A przepisy pozwalają wyprzedzac rowerzyste tym samym pasem ?
      Wiesz jaka jest szerokość pasa i jak przepisowa odleglość do wyprzedzania ?
      Prawdopodobnie chcieliście go wyprzedzać z nieprzepisowej odległości więc to
      normalne że blokował wam pas w trosce o swoje życie.


      > Widać było, że był bardzo
      > zadowolony i dumny z siebie.
      No przecież ratował swe życie to jak miał byc niezadowolony.
      To nie była duma tylko współczucie dla was ze wy zamiast rowerem to snujecie sie
      w korkach w autkach.
      CÓż posiadanie auta w miescie nie gwarantuje ze prędkośc podróżna bedzie
      zadawalająca i taka jak znaki ograniczją.



      >Dziękuję mu, jeszcze nie dawno chciałem sobie
      > kupić rower, ale pomyślałem sobie, że z takimi jak on nie chcę mieć nic
      > wspólnego.
      No widzisz dzięki temu że jechałeś wolno miałeś czas pomyśleć .
      Wystarczyło że pomyślałeś i zrozumiałeś jak niebezpiecznie jest jeździć po
      mieście rowerem i sobie odpuściłeś kupno.


      >Zamiast jeździć na rowerze zacząłem biegać.
      I bardzo dobrze .Pożyjesz dłużej.
      Przepisów o wyprzedzaniu nie znasz co wróży że jadąc rowerem popełniałbyś wiele
      wykroczeń a to mogłoby być dla ciebie zgubne.


      >Dużo większa frajda, a
      > towarzystwo jest bez porównania lepsze.
      No pewnie że bieganie dla niektórych jest większa frajdą bo jest np
      bezpieczniejsze.
      Ale są ludzie którym jazda rowerem sprawia większą przyjemność .
      To samobójcy bo coraz więcej idiotów dostaje prawo jazdy.
      30-lat temu polowa kierowców nie przeszłaby przez testy psychologiczne.
      Co do towarzystwa to masz rację.Biegać można w lepszym. Towarzystwo wściekłych
      blachosmrodziarzy ocierających się o rowerzystę nie należy do najprzyjemniejszych.
      Z każdym rokiem kierowcy są gorsi.
      Malo kto wie że w Polsce ginie 10 razy więcej ludzi na taką sama liczbę wypadków.
      No ale Polak to szaleniec który kiedyś jeździł konno a dopiero od kilku lat
      stały się powszechne samochody i ewolucyjnie nie zdążyli się przystosować. Niemy
      mieli na to 30 lat więcej.
      Być może za 30 lat Polacy nauczą się jeździć tylko że już za 10-15 lat będzie
      zakazana jazda autem w centrum, a większość ludzi będzie przeklinać wynalazcę
      samochodu.


Pełna wersja