sadza wszedzie, co to bedzie?

IP: *.tele2.pl 07.07.03, 15:44
no przyszedl piecykarz, naprawil moj historyczny zabytkowy piecyk;-) I teraz
wszedzie sadza, a najwiecej w wannie;-( Ludwikiem ja?
    • k.x Re: sadza wszedzie, co to bedzie? 07.07.03, 15:45
      noo
      chyba Ludwikiem. jak nie da rady, bedziesz musiała się rozejrzec za cyt: nowym
      przyjacielem
      :)
      • Gość: kaska Re: sadza wszedzie, co to bedzie? IP: *.tele2.pl 07.07.03, 15:47
        k.x napisała:

        > noo
        > chyba Ludwikiem. jak nie da rady, bedziesz musiała się rozejrzec za cyt:
        nowym
        > przyjacielem
        > :)

        poczekam az wroci moj prawie maz, on sobie poradzi...mysle;-)
        • gph Re: sadza wszedzie, co to bedzie? 07.07.03, 15:51
          Gość portalu: kaska napisał(a):

          > k.x napisała:
          >
          > > noo
          > > chyba Ludwikiem. jak nie da rady, bedziesz musiała się rozejrzec za cyt:
          > nowym
          > > przyjacielem
          > > :)
          >
          > poczekam az wroci moj prawie maz, on sobie poradzi...mysle;-)

          tak będzie lepiej...

        • k.x Re: sadza wszedzie, co to bedzie? 07.07.03, 15:51
          Sunlicht ? ;)))
          ale masz racje, taka robote najlepiej zostawić mezczyznom, niech sie wykaza ;)
    • Gość: kaska Re: sadza wszedzie, co to bedzie? IP: *.tele2.pl 07.07.03, 15:56
      Prawie Maz wroci o 17 wiec tak o 16.45 zaczne powoli sprzatac;-)
Pełna wersja