Stalin, Hitler i niechciane zabytki

IP: *.sulechow.net 08.09.07, 11:28
Nagłówek - niżej
    • Gość: zalogowany Twardogłowym - hańba. IP: *.sulechow.net 08.09.07, 11:51
      Mamy dwa, może trzy spojrzenia.
      1. Won z pamiątkami przeszłości komunistycznej.
      2. Won z pamiątkami przeszłości hitlerowskiej.
      3. Umiarkowane.
      Ja dodałbym i następne - wybiórcze. To ci wielbiący
      pamiątki po 3. Rzeszy, szyjący atrapy mundurów i
      biegający po pokazach. Nie poważają oni z kolei
      tradycji mundurów polskiej armii. To choroba
      odreagowania zakazów z przeszłości, jak mniemam.
      .
      Nie chwalę ani 1., 2. opcji - z tych entuzjastów
      hitleryzmu kpię. To ci młodziacy, co ich służba
      wojskowa ominęła, co nie wiedzą jak wojna niszczy
      człowieka w człowieku, jak w wojsku człek głupieje od
      nacisku czapeczki na mózg.
      .
      Sam kolekcjonuję odznaki różne, rozumiem zbieraczy -
      ale nie tych anty-archeologicznie niszczących
      stanowiska terenowe [tu: vivant naśladowcy TV red.
      Sikorskiego].
      Nie rozumiem próbujących handelku np. na Allegro
      takimi pamiątkami. przemytu przez granice dla zarobku.
      Mój zbiorek kiedyś (jesli potomkowie ich, pacyfiści,
      nie zechą) oddam do lokalnego Heimatmuzeum, co się u
      mnie z bólami odradza...
      .
      Polska wykastrowana od szwedzkiego zaboru z pamiątek
      przeszłości winna PRAWNIE zakazać niszczenia tych, co
      jeszcze zostały. Za odpłatnością skupywać domowe
      pamiątki do MUZEÓW.
      .
      Nie wyobrażam sobie, by pamiątki przeszłości po np.
      Niemcach niszczyć. Kiedyś przeżyłem szok, jak w
      lokalnym kościele (jako nastolatek jeszcze to na
      poddaszu kościoła widziałem) usunięto "w niebyt" zwały
      literatury poniemieckiej. Rozumiem odreagowanie
      powojenne - acz nie rozumiem BARBARZYŃSTWA!
      .
      Notabene: rozumiem anty-czteropancerniacką fobię ale
      nie dopuszczam tego, by młode pokolenie nie mogło
      SAMO sobie opinii o przeszłości wyrabiać.
      .
      Ergo: IS-y na skwerki - może nie do centrum - ale NIE
      NA COKOŁY pomników.
      • babaqba Re: Twardogłowym - hańba. 08.09.07, 13:10
        Cóż. Mundury armii niemieckiej były ...ładne, eleganckie,
        fascynujące. Pamiętajmy, że ich projektowaniem zajmował się pierwszy
        na świecie instytut, powołany specjalnie do tego celu. I wywiązał
        się z zadania świetnie. Zresztą fascynacja złem jest silnym rysem
        wielu charakterów i pomaga temu zjawisku.

        Co do niszczenia pozostałości po "wrogach". Różne opcje politycznie,
        w różnych czasach zupełnie inaczej definiują wroga. Tak więc nasz
        kraj od dawna jest miejscem wściekłego niszczenia wszystkiego, co
        aktualnie jest niemiłe władzy. Nigdy nie mogłem zrozumieć, jak można
        np. chcieć zburzyć zamek w Poznaniu, bo poniemiecki. Czy nie lepiej
        samemu z niego korzystać, kiedy samemu stać nas tylko na budowę
        kościołów? Podobnie z pomnikami poświęconymi żołnierzom Armii
        Czerwonej (np. pomnik "śpiących" na Pradze). Polityczni barbarzyńcy,
        w bezrozumnym pędzie do podlizania się aktualnej władzy nie zważają
        na takie drobiazgi jak przyzwoitość czy honor. Definiują pomnik jako
        wyraz dominacji ZSRR a nie jako hołd tym rozlicznym Iwanom i Saszom,
        którzy zginęli na naszej ziemi BEZ politycznych podtekstów. Politykę
        robili wodzowie. Sasza dostał kulkę, bo walczył, by wygnać stąd
        hitlerowców i godzien jest szacunku. Sami byśmy ich nigdy nie
        wygnali... ale kto to zrozumie. Teraz zakłamuje się historię
        przedstawiając okres PRL jako dalszy ciąg okupacji. Już Gierdoyć
        twierdził, że nasza historia to zbiór kłamstw i legend. I ten proces
        nadal trwa.
        • sniegbielszy Re: Twardogłowym - hańba. 08.09.07, 18:24
          babaqbo, to przyjemnosc i wielka ulga przeczytac taki post jak Twoj. Myslalam,
          ze wszyscy juz zwariowali i na przyzwoitosc i umiar nie ma juz miejsca.
    • sklis dlaczego NIE? 08.09.07, 12:11
      NIE - na pewno nie na złom.
      A czy będą na skwerkach, czy na cokołach - bez różnicy.
      Tak naprawdę powinny być w muzeach, chronione przed wandalizmem.
    • Gość: Gosc Stalin, Hitler i niechciane zabytki IP: *.23.11.vie.surfer.at 08.09.07, 16:33
      O ile dobrze pamietam (a pamietam dobrze) w Niemczech, konkretnie zaraz przy murze otaczajacym Berlin Zachodni stal sobie kiedys, na postumencie wystarczajaco wysokim zeby go z zachodniej strony dobrze bylo widac, wlasnie taki T34. Naturalnie z lufa skierowana przeciw Wrogom Ludu - ot, takie dosc groznie wygladajace memento.
      Ciekawe co sie z nim stalo, czy tez zostawiono go jako obiekt historyczny na swoim miejscu?
    • poglodzio Re: Stalin, Hitler i niechciane zabytki 08.09.07, 17:27
      Wywalić tą oznake okupacji na cmentarz lub do muzeum
    • mysikot Stalin, Hitler i niechciane zabytki 08.09.07, 17:40
      Znowu ten Terlecki.. piewca wolnej milosci i wyzwolenia przez LSD walczy z
      "Rudym" i czterema pancernymi - hm, mozna sie bylo tego spodziewac..
      Malo kto chyba wie ze Terlecki - ksywa Pies - byl jednym z pierwszych niewielu
      krakowskich "hippisow" w latach wczesnych 70-tych (jak zwykle spozniony w
      rozwoju, "Summer of Love" to 1967). Lazil po Plantach w pracowicie skleconej
      imitacji koszuli w kwiatki, w otoczeniu calej czeredy akolitow, glownie
      zimujacych w przedostatnich klasach rozmaitych zawodowek.
      Klej "Butapren" lub plyn "Tri" musial robic za hasz... bardzo to bylo zalosne.
      Terlecki wyreklamowal sie od woja KUL-em, ale wpatrzona w niego czereda nie
      miala juz tyle szczescia (i ukladow)...
    • stypendysta czołg ma pecha, bo ... 08.09.07, 18:09
      postawiono go w socjalistycznym gnieździe klasy pracującej. Wszędzie
      na świecie stałby się atrakcją (vide belgijska Pantera i czołgi w
      angielskich muzeach), a IS-2 dla zwykłych ludzi byłby po prostu
      czołgiem IS-2. Do takiego wniosku prowadzi porównanie losów innego
      czołgu IS-2 - tego z Poznania (z Muzeum Broni Pancernej przy Centrum
      Szkolenia Wojsk Pancernych). To, co zrobił autor remontu tego czołgu
      (miasta.gazeta.pl/poznan/1,36024,2743357.html) w żadnej
      mierze nie spotkało się z krytyką, bo i nie o gloryfikację Stalina w
      tym wszystkim chodzi - wręcz przeciwnie: wywołało spore
      zainteresowanie w mediach. A samym remoncie możecie przeczytać
      tutaj: serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,68586,3043233.html
      I należy mu tylko przyklasnąć, bowiem każdy sprawny egzemplarz
      broni pancernej z II wojny światowej z roku na rok zyskuje na
      wartości - tej niewymiernej: historycznej i poznawczej. I niech to
      będzie IS-2, a nie Iosif Stalin 2.

      Za swoją pasję kpt. Ogrodniczuk dostał białe pyry tygodnia
      (miasta.gazeta.pl/poznan/1,36031,3045057.html).

      • stypendysta Re: czołg ma pecha, bo ... 08.09.07, 18:12
        Oczywiscie miało być:
        miasta.gazeta.pl/poznan/1,36031,3045057.htmlmiasta.gazeta.pl/poznan/1,36031,3045057.html

        Za błędy w linkowaniu przepraszam.
        • stypendysta Re: czołg ma pecha, bo ... 08.09.07, 18:14
          Wygląda na to, że ja też mam pecha:

          miasta.gazeta.pl/poznan/1,36024,2743357.html

          miasta.gazeta.pl/poznan/1,36031,3045057.html


          Jakieś fatum, czy co?
      • gregry Najwidoczniej był już na niego kupiec za "parę gro 14.09.07, 08:22
        Najwidoczniej szybko znalazł się ktoś kto dobrowolnie i uczynnie
        kupiłby naszego IS-2 za parę groszy i uwolnił od problemu

        Tak samo jak to było z Leninem (a tak naprawdę w ogóle nie
        przeszkadzałby w Alei Róż - a jedynie byłby potężną atrakcją
        turystyczną - zupełnie jak kaczor donald).
        Codziennie można by go malować na inny kolor... a chętni
        znajdowaliby się co chwila :)

        Wszystko zależy od otwartości umysłu... którego, niestety często nam
        brak - w sferach, w których spodziewać się go należy
    • Gość: znawca Ta Pantera jest teraz warta majątek, długo tam nie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.07, 18:42
      postoi...
    • Gość: Zbynek Dlaczego nie postawić w Poznaniu, albo Budapeszcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.07, 18:46
      Najlepiej oddać tę kupę (IS-2) złomu Ruskim, niech zabierają to, co
      przewlekli do Polski.
      Takie właśnie czołgi "pacyfikowały" Poznań i Budapeszt w 1956 r.
      Gratulacje dla p. Miłośnika apolitycznych militariów.
      (Jako podobnie apolityczny pasjonat przedstawiał się von Braun,
      któremu dzięki zatrudnieniu w amerykańskim rządowym przemyśle
      kosmicznym, udało się uniknąć procesu o zbrodnie przeciwko
      ludzkości.)
      Trochę realizmu historycznego, panie Sklerotyku. A może zaproponwałby
      pan Poznaniakom podobną pamiątką? Nie? Nie ma pan odwagi?
      • kajmakan Panie Zaręba, jak się o czymś pisze dobrze jest 08.09.07, 18:54
        zapoznać się z grubsza tematem.Pisze Pan "Panther i Tiger. Ich odpowiednikiem
        był właśnie IS-2.".Otóż nie, Pantera była odpowiednikiem rosyjskiego T-34,
        zresztą skopiowanym przez Niemców.To IS-2 miał być odpowiednikiem Tygrysa.
      • starveling Re: Dlaczego nie postawić w Poznaniu, albo Budape 08.09.07, 22:13
        Jeśli piszesz, pisz tylko o tym, na czym się znasz. Poznań i Budapeszt pacyfikowały czołgi średnie T-34 (i być może T-55), a nie ciężkie IS-2. Obejrzyj sobie dostępne zdjęcia archiwalne.
      • starveling Re: Dlaczego nie postawić w Poznaniu, albo Budape 08.09.07, 22:21
        Zdziwisz się, ale w tym roku w rocznicę Czerwca przed Zamkiem stał właśnie T-34

        serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,68586,3427030.html

    • Gość: Pengos Po co wymazywać przeszłość? IP: *.chello.pl 11.09.07, 22:25
    • Gość: dddd Re: Stalin, Hitler i niechciane zabytki IP: *.ghnet.pl 12.09.07, 09:38
      Polska pozbyła sie wielu cennych egzemplarzy pojazdów pancernych z
      II w.ś, a szkoda - na całym swiecie to atrakcje które przyciagają
      zwiedzających. Bo kogo interesują kamienne młotki, czy inne
      badziewia z naszych muzeów.... Mozna?
      149.156.142.12/fotki/dukla/g21.htm
      • stypendysta Re: Stalin, Hitler i niechciane zabytki 13.09.07, 16:58
        To chyba jedyne miejsce w Polsce, gdzie można zobaczyć w całości
        niemiecki czołg (poza Leopardem, oczywiście). Tak więc mają swój
        niemiecki zabytek nie tylko Belgowie. Mam tylko nadzieje, że naszym pseudopatriotom nic nie strzeli do łbów - TO TEŻ HISTORIA POLSKI!!!

    • Gość: RUDY MYSLEć LUDZIE IP: 83.238.175.* 12.09.07, 12:37
      KTO W SERCU DZIECKA ROZPALI EMOCJE TEN NA STAROSć BęDZIE KIEROWAł MYśLAMI
      DOROSłYCH.NAJPIERW CZTEREJ PANCERNI I PIES POTEM CZOłG .TYLKO DLACZEGO NIKT NIE
      UPRZEDZA żE TO CZOłG KTóRY BYł UżYTY W BITWIE GDZIE ZOSTAłA UNICESTWIONA WIARA
      LUDZI KTóRZY UFALI żE SOVIETOM ZALEżY NA POLSKIEJ BRYGADZIE PANCERNEJ PRZYSZłEGO
      ZALążKA NOWOCZESNEJ ARMII POLSKIEJ.PROSZę MYśLMY BO INACZEJ TO KOMUNA DO DZISJAJ
      NAD NAMI PANUJE.
      • Gość: prośba jak chcesz dyskutować na forum, wyłącz capslock! IP: 80.50.255.* 12.09.07, 13:41
    • Gość: Żeszuf Stalin, Hitler i niechciane zabytki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.07, 14:03
      Takie myślenie, jakie prezentuje pan Bukowski z tego porozumienia
      organizacji niepodległościowych (nb. ciekawe ilu ich się tam
      porozumiało) jest po prostu chore.
      Słyszałem z wiarygodnego źróła opowieść o kościele ewangelickim
      gdzieś pod Szczecinem, który został decyzją księdza katolickiego
      zniszczony, pomimo że repatrianci ze Wschodu których tam rzuciło
      chcieli go przystosować do swoich potrzeb. Kościół w efekcie tego
      zniszał, a ludzie mieli do najbliższego parę kilometrów. Podobnie
      było z kilunastoma spitfaier'ami polskich lotników z Anglii, które
      po wojnie znalazły się w Polsce i zostały - jako wrogie - mimo, że
      sprawne użyte jako cele naziemne do strzelań z powietrza.
      Porozbijane trafiły na złom. Albo polski bombowiec Łoś, który
      przetrwł wojnę w Ruminii i który Runmuni chcieli nam w latach 50-
      tych zwrócić. Jako produkt sanacyjnego przemysłu był dla
      ówczesnych "Bukowskich" obrzydliwy i do Polski nie wrócił.
      Dla tego boję się wszelkiego rodzaju nawiedzeńców, radiomaryjców i
      oszołomów, z szaleństwem i nienawiścią w oczach przekonanych o
      swojej jedynej prawdzie i patriotyźmie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja