Bombardier trzeciej generacji nadchodzi

IP: *.chello.pl 11.09.07, 21:02
A klime mają ?
    • Gość: west Re: Bombardier trzeciej generacji nadchodzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.07, 21:21
      niestety nie, ale podobno lepszy system wentylacji i wymiany powietrza ma
      poprawic komfort jazdy. poza tym maja byc zapowiadane przystanki po trasie
      przejazdu (czego niestety brakuje)i wyswietlana lista najblizszych przystankow
      • kati_p Re: Bombardier trzeciej generacji nadchodzi 12.09.07, 14:25
        Wymiana powietrza w Bombardierach to fajna sprawa;
        problem zaczyna się, gdy taki tramwaj stoi w korku- w środku jest piekielnie gorąco!
    • Gość: Greg Nowy Bombardier IP: *.tpnet.pl 11.09.07, 21:22
      Dziś widziałem ten nowy tramwaj i muszę przyznać, że wygląda całkiem fajnie. A
      dokładnie nowoczesny, czarny przód i tył, bo reszta jest taka sama jak w starym.
      W środku niestety nie byłem, więc się nie wypowiadam. Ale klima i inne systemy
      są na pewno.
    • Gość: magi Re: Bombardier trzeciej generacji nadchodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.07, 21:23
      Nie mają, mają coś co się nazywa "wymiana powietrza". Następna seria będzie
      miała klime. Za to te mają duże okna nie jakieś szczeliny

      Szkoda że na mojej ulubionej trójeczce nie będą jeździć te zabawki ;)
      • Gość: Zdzich Re: Bombardier trzeciej generacji nadchodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.07, 22:08
        Możliwe, że nie zauważyłeś, ale w tych bombardierach, które miały małe uchylne
        okienka dokonano już wymiany na duże uchylne, tego samego rozmiaru co w tym nowym.
    • Gość: Krakus Bombardier trzeciej generacji nadchodzi IP: *.chello.pl 11.09.07, 22:49
      A kiedy będą zamówione następne z klima i w jakiej ilości?
    • Gość: Antek Bombardier trzeciej generacji nadchodzi IP: *.ramtel.pl 12.09.07, 01:00
      A kiedy wreszcie te niskopodłogowe tramwaje będą jeździły do
      Bieżanowa? MPK się wydaje, że starsi i niedołężni ludzie mieszkają
      tylko na Kurdwanowie.
      • Gość: Athina Re: Bombardier trzeciej generacji nadchodzi IP: *.devs.futuro.pl 12.09.07, 10:58
        Masz rację! Obecnie to te bombardiery to jeżdzą na Kurdwanow. :/ a
        co z innymi częśćiami miasta? Proponowalabym np na ruczaj:-) Dosyc
        czesto jezdze tramwajami po miescie ale tymi bomb. raczej niemam
        okazji.
      • Gość: SMART Re: Bombardier trzeciej generacji nadchodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.07, 12:29
        Nie starsi i niedołężni, tylko na Kurdwanów prowadzi pierwsza linia
        (teoretycznie) szybkiego tramwaju, a jak powszechnie wiadomo,
        Bombardiery są sprowadzane w pierwszej kojeności do obsługi KST.
        Pozdrawiam :)
    • Gość: mario Bombardier trzeciej generacji nadchodzi IP: *.centertel.pl 12.09.07, 01:06
      Jak dla mnie to brzydki on jest. Ale to dla mnie.
    • Gość: AS A wentylacja IP: 213.180.137.* 12.09.07, 08:09
      a wentylacje poprawili i wiecej miejsca w środku ?
    • Gość: Piotr Romaniewski Bombardier trzeciej generacji nadchodzi IP: 149.156.52.* 12.09.07, 09:06
      Polityka MPK w zakresie wymiany taboru to doskonałe działanie.
      Koszty zakupu są bardzo wysokie, jednak Prezes Pilszczek koszty te
      obniża poprzez montaż w Krakowie. Gmina ma udział w podatku
      dochodowym każdego z nas, więc jest to podwójnie korzystne dla
      Krakowa. Z wielką satysfakcją przyjmuję wszelkie dobre informacje o
      Bombardzierach, bowiem jako przedstawiciel Komisji Infrastruktury
      RmK byłem członkiem komisjii przetargowej na II serię. Tak wielka
      praca przynosi satysfakcję i teraz. Szczęść Boże!
    • Gość: prawdaaaaaaaaaaaaa Brak klimy to skandal ! IP: *.ists.pl 12.09.07, 13:25
      niech sie gotuja pasazerowie w lecie w nieuchylanych oknach !
      powinna byc klimatyzacja !
      • Gość: nipson Wygląd to ważna sprawa IP: *.ramtel.pl 13.09.07, 19:30
        Zmodernizowane bomby,z nowym wzorem malowania i zmienioną
        stylizacją,wyglądają fajnie.Gdy się pojawią na ulicach,będą cieszyć
        oczy.Na tle bombek,stare Noerymbergii i Wiedeńce,wyglądają bardzo
        staro.Również 105 mają nieciekawy wygląd.MPK powinno pomyśleć o
        częściowej zmianie sposobu malowania tych starych tramów.
        105 tki można malować podobnie jak te,dwukierunkowe.Czarny kolor
        wkoło okien i częściowo czarny przód,przyczynią się do
        wizualnego "unowoczęsnienia" tych tamów.
        Obecnie panuje dowolność w malowaniu.Wiedeńce i Norymbergii mają na
        dole cienkie,białe pasy.!05 takich nie posiadają (dlaczego?), przez
        co wyglądają ponuro.A dlaczego autobusy mają ładne i ciekawe
        malowanie? czy tramwaje nie mogą mieć takiego samego?
        pzdr.
    • Gość: Damian Bombardier trzeciej generacji nadchodzi IP: 212.160.172.* 22.09.07, 00:23
      Spoko, lecz mam nadzieję że nie będą jeździć na osiedle Kudwanów, ale tak że
      inni mieszkańcy miasta będą mieli przyjemność jeździć w z lub do pracy. Nie mam
      żadnych pretensji do tego osiedla nawet mam dziewczynę z tamtąd, tylko
      poruszyłem trochę krzywdzącą decyzję miasta.
    • joocelyn Re: Bombardier trzeciej generacji nadchodzi 27.09.07, 09:45
      Ktoś wie na jakich jeszcze liniach od października - oprócz tych
      prowadzących do Kurdwanowa - będą jeździć te najnowasze
      bombardiery ? Całego nowego taboru puścić nie mogą przecież tylko na
      liniach 6 czy 24.
    • hoxara Bombardier trzeciej pomylki:Krakow przodem do tylu 27.09.07, 11:41
      Kolejna krakowska kompromitacja. Ale, nie chce sie pastwic nad
      brakiem fachowosci inzynierow komunikacyjnych. Wystarczajacy lincz
      otrzymaja od pasazerow, ktorym w czasie "typowego polskiego lata"
      (poprzez "typowe polskie lato" nalezy rozumiec prawie tropik)
      zafunduja brak klimatyzacji. Male okienka, otwierane nie wiedziec
      czemu do gory (wentylacja dachu?), wadliwy system dmuchaw. To
      wszystko prawda, lecz pastwic sie nad tymi koszmarkami nie bede.


      Napisac chce o nieco innym aspekcie ww. sprawy. Otoz, o krakowskiej
      mentalnosci. Ona nie tyle nie dopuszcza do siebie mozliwosci
      popelniania bledow (krakowskie bzdurne zadecie znane jest na caly
      swiat); ile raczej prowadzi do sytuacji, w ktorej na kazdy zarzut
      odpowiada sie tak samo: "nikt nie zmusza". To logika nastepujaca:
      Musza ludzie z klimatyzacja jezdzic? W Rosji nie ma klimatyzacji w
      srodkach transportu miejskiego, i co? A okna musza sie dobrze
      (czytaj: funkcjonalnie) otwierac? Nie musza. Przeciez - wedle
      krakowskiej logiki - do jazdy tramwajem nikt nie zmusza. I wlasnie o
      to "nie zmuszanie" chodzi.

      "Nikt nie zmusza" to zelazny tekst, na obrone wszelkiej masci glupot
      i niekompetencji, jeszcze bardziej osmieszajacych Krakow nie
      malowanie farbkami po plycie Rynku. "Nikt nie zmusza" to
      nieprzejednana obrona wszystkich nietrafionych wydarzen
      artystycznych ("Festiwal jest do d.? Nikt nie zmusza, zeby na nim
      byc"), politycznych ("Listy sa do d.? Nikt nie zmusza, zeby glosowac
      na te partie"), czy jakichkolwiek innych - nie wylaczajac
      komunikacyjnych. Pytanie o to, kiedy Krakow przestanie sie
      kompromitowac - pozostaje bez echa. Znow chciano zrobic krok na
      przod, a zrobiono dwa, i to w tyl.

      BRAWO KRAKOW.
      • joocelyn Re: Bombardier trzeciej pomylki:Krakow przodem do 27.09.07, 12:20
        Hoxaro, a ja słyszałam, że te wcześniejsze bambardiery miały
        klimatyzację ale jej nie używano bo krakowskiej komunikacji nie stać
        na takie wydatki.
        I tu się z Tobą zgodze, że w Krakowie ten pęd do "nowoczesności" nie
        pokrywa się z realnymi możliwościami - bo bombardierami jeździłoby
        się komfortowo tylko z klimą. Więc jeśli jazda z klimą jest
        nieekonomiczna i nie stać na nią Kraków, trzeba było postawić na
        inny typ taboru, który nie byłby zaprojektowany tylko z używaniem
        klimatyzacji. Ktoś popełnił błąd, niestety.
        Ale byłabym daleka od takich uogólnień jak "krakowska mentalność".
        Jednak nie wszyscy krakowianie są tacy sami, znam wielu, którzy
        potrafią przyznać się do błędów. W tym przypadku pretensje trzeba
        mieć do rządzących naszym miastem i ich chybionych pomysłów - ale
        nie sądzę, żeby wynikało to tylko z ich specyficznej,
        typowo "krakowskiej" mentalności.
        • hoxara Re: Bombardier trzeciej pomylki:Krakow przodem do 27.09.07, 12:34
          joocelyn napisała:

          > Hoxaro, a ja słyszałam, że te wcześniejsze bambardiery miały
          > klimatyzację ale jej nie używano bo krakowskiej komunikacji nie
          stać
          > na takie wydatki.

          Nie mialy klimatyzacji, choc nawet gdyby bylo inaczej, mozna by
          uwierzyc, ze "centusiowatosc" zwyciezylaby ze zdrowym rozsadkiem.
          MPK jakie jest, kazdy widzi. Analogicznie, jak w przypadku
          chmielowskiego 'konia'.

          > I tu się z Tobą zgodze, że w Krakowie ten pęd do "nowoczesności"
          nie
          > pokrywa się z realnymi możliwościami - bo bombardierami jeździłoby
          > się komfortowo tylko z klimą.

          Dokladnie. A tak, znow wyszlo smiesznie: niby nowoczesnosc, ale
          taka...inna. Niby do przodu, ale jednak bardziej...do tylu. Niby
          wielkopanskie zaciecie, a tu...sloma z cholew wystaje. Smiesznie
          wyszlo. Kolejny raz.

          >Więc jeśli jazda z klimą jest
          > nieekonomiczna i nie stać na nią Kraków, trzeba było postawić na
          > inny typ taboru, który nie byłby zaprojektowany tylko z używaniem
          > klimatyzacji.

          Zakladajac, ze mialyby klimatyzacje, a motorniczy by jej nie
          wlaczali - pelna zgoda.

          >Ktoś popełnił błąd, niestety.

          Jak zwykle w krakowskiej komunikacji: malo masz zle opracowanych
          rozkladow? Malo masz zle dobranego taboru? Malo masz komunikacyjnych
          koszmarkow, w pelni rozgrzeszanych przez cynicznych przedstawicieli
          MPK?

          > Ale byłabym daleka od takich uogólnień jak "krakowska mentalność".

          Krakowska mentalnosc nie istnieje? Ach, gdziez ten spiritus...?
          Tylko w 0,7 l? Az takie ochlajstwo? A przeciez Andrzej juz ma
          stwierdzona paranoje;)

          > Jednak nie wszyscy krakowianie są tacy sami, znam wielu, którzy
          > potrafią przyznać się do błędów.

          Bo to Krakowianie, a nie ludnosc naplywowa. Nanos na rzece zawsze
          zaburza jej bieg. Drazniace w Krakowie jest to, iz ludzie "skads"
          uznaja sie za Krakowian (gorzej: "Krakusow", brrr), mimo, iz po
          metryke jada trzy dni, i to czesto zmieniajac konie.

          >W tym przypadku pretensje trzeba
          > mieć do rządzących naszym miastem i ich chybionych pomysłów

          Kolejna ekipa durniow: czemu sie dziwisz, jesli na WSZYSTKICH
          krakowskich prezydentow po 1989, tylko JEDEN urodzil sie w Krakowie?
          Obecny (Jacus Nadobny, kozocapem zwany) to Zaglebiak, chlopak z
          Sosnowca. Tylko spiewanie nie to - Kiepura out.

          >- ale
          > nie sądzę, żeby wynikało to tylko z ich specyficznej,
          > typowo "krakowskiej" mentalności.


          W przypadku Krakowian ma pelne szanse wynikac. W przypadku mulu
          nalecialego do rzeki, nie wynika, z uwagi na to, iz ludzie "skads"
          przejmuja od razu najgorsze wyobraznie o tym, jak Wielkie Miasto
          funkcjonuje. Wrastaja w nie, wbijaja swe kosciste lapska, wciskaja
          jad swych wiejskich przyzwyczajen - i nie rusza sie ani na cal z
          Krakowa. Sami sie nie zmienia, wiec zmieniaja wszystko wokol siebie
          zgodnie ze swymi wyobrazeniami. Efekty widac na zalaczonym obrazku.
          • joocelyn Re: Bombardier trzeciej pomylki:Krakow przodem do 27.09.07, 14:03
            Ech Hoxara, skąd w Tobie tyle jadu i niechęci do ludności
            napływowej ? Wiesz, kiedyś, jak zaczynałam studia, miałam podobne
            jak ty mniemanie swoich pochodzeniu - szufladkowałam ludzi i
            naklejałam im etykietki - ten krakus, ten ze wsi, etc. Ludzi
            mieszkających w akademikach miałam za nic. :-) Potem mi przeszło, bo
            poznałam paru "nienapływowocyh krakowian", takich co mieszkali w
            Krakowie od wielu, wielu pokoleń a ich zachowanie, sposób bycia nie
            różnił się prawie w ogóle od zachowania tzw. "ludności napływowej".
            I doszłam do wniosku, że prowincjonalizm czy tzw. "zadęcie", to nie
            kwestia pochodzenia czy miejsca zamieszkania tylko sposobu myślenia.
            Ktoś kiedyś pięknie powiedział, że tak naprawdę wszyscy pochodzimy
            ze wsi, tylko jedni wcześniej zamieszkali w miastach, inni
            później. :-)
            Więc zmiana sposobu myślenia u każdego odbywa się w innym czasie.
            Innym musi to zająć jeszcze parę pokoleń, niestety. :-)))

            I nie zgadzam się z Tobą, że osoba nie urodza w Krakowie nie powinna
            rządzić tym miastem. To, że ktoś urodził się w Krakowie wcale nie
            musi oznaczać, że będzie kompetentny, i na odwrót, a tu chyba tylko
            o to powinno chodzić.
            • joocelyn Re: Bombardier trzeciej pomylki:Krakow przodem do 27.09.07, 14:08
              swoich pochodzeniu - winno być oczywiście "o swoim" - sorry za
              literówkę :-)
            • hoxara Re: Bombardier trzeciej pomylki:Krakow przodem do 27.09.07, 14:35
              joocelyn napisała:

              > Ech Hoxara, skąd w Tobie tyle jadu i niechęci do ludności
              > napływowej ?

              A bylo tak milo...swoja droga: to nie "jad & niechec", ale
              stwierdzenie faktow. Ludnosc naplywowa zachowuje sie dokladnie tak,
              jak zostalo przedstawione. Wciska sie pazurami w nowa nisze, a wiec,
              przeczy Gaussemu. Stad te problemy.

              >Wiesz, kiedyś, jak zaczynałam studia, miałam podobne
              > jak ty mniemanie swoich pochodzeniu - szufladkowałam ludzi i
              > naklejałam im etykietki - ten krakus, ten ze wsi, etc.

              Akurat w MOIM przypadku, o pochodzeniu nie mam "mniemania",
              lecz "pewnosc". Zapewne stad ten dystans. Jesli Cie to uraza, to
              przepraszam: moim celem nie bylo wyrzadzenie Ci przykrosci.
              Natomiast nie zmienia to faktu, iz spolecznosci - szczegolnie, z
              perspektywy rozwoju geografii miast - mozna dzielic i oceniac. W
              przeciwnym razie nie mozna by wydac sadu na zaden temat....a nie o
              to przeciez chodzi.

              Ludzi
              > mieszkających w akademikach miałam za nic. :-)

              Nie mam "za nic" (cokolwiek to oznacza) osob z zadnego miasteczka
              studenckiego w Polsce.

              >Potem mi przeszło, bo
              > poznałam paru "nienapływowocyh krakowian", takich co mieszkali w
              > Krakowie od wielu, wielu pokoleń a ich zachowanie, sposób bycia
              nie
              > różnił się prawie w ogóle od zachowania tzw. "ludności napływowej".

              Trudno jest brac odpowiedzialnosc za wszystkich. Nie rozumiem,
              dlaczego Ty chcesz koniecznie generalizowac, i brac awansem w obrone
              ludnosc naplywowa? Popatrz przez moment NIE poprzez pryzmat swego
              pochodzenia: zauwaz, iz wiekszosc osob, na ktore psioczy sie w
              Ktakowie (szczegolnie, w aspekcie: polityki, kultury, etc.), sa
              naplywowe. Oczywiscie, bywaja wyjatki w kazda ze stron,
              ale...krotkie pytanie: czy wiecej sie mowilo dobrego o rzadach w
              krakowskim Magistracie przez ostatnie kilkanascie lat, czy zlego...?

              > I doszłam do wniosku, że prowincjonalizm czy tzw. "zadęcie", to
              nie
              > kwestia pochodzenia czy miejsca zamieszkania tylko sposobu
              myślenia.

              ALe przeciez prowincjonalne zadecie Krakowa wlasnie bazuje na
              przekonaniu, iz mieszka sie w "tym lepszym" swiecie. Symboliczne, iz
              przekonanie takie prezentuja w wiekszosci ludzie, nie majacy zadnego
              prawa do podobnej fiksacji nt. Krakowa. A to juz podwojna smiesznosc.

              > Ktoś kiedyś pięknie powiedział, że tak naprawdę wszyscy pochodzimy
              > ze wsi, tylko jedni wcześniej zamieszkali w miastach, inni
              > później. :-)

              Ten ktos nie mial pojecia o urbanistyce, procesach budowy miast
              (spolecznych, ekonomicznych, geograficznych), ani o historii. Poza
              tym, to rozumowanie balane, w stylu: "I tak wszyscy jestesmy od
              malpy";) No, Giertych nie jest;)

              > Więc zmiana sposobu myślenia u każdego odbywa się w innym czasie.
              > Innym musi to zająć jeszcze parę pokoleń, niestety. :-)))

              Co nie oznacza, ze przyjecie Twego punktu widzenia jest sluszne. W
              tym kontekscie, "nawrocenie" jest zbedne.

              > I nie zgadzam się z Tobą, że osoba nie urodza w Krakowie nie
              powinna
              > rządzić tym miastem.

              Efekty widzisz od kilkunastu lat. Jestes zadowolona?

              • joocelyn Re: Bombardier trzeciej pomylki:Krakow przodem do 27.09.07, 15:12
                I nie zgadzam się z Tobą, że osoba nie urodza w Krakowie nie
                > powinna
                > > rządzić tym miastem.
                >
                > Efekty widzisz od kilkunastu lat. Jestes zadowolona?
                >

                Ale to nie oznacza, że osoba urodzona w Krakowie poradziłaby sobie
                lepiej.
                Zreszta nie mnie to oceniać, ja jestem dopiero od czwartego
                pokolenia krakuską (choć nie wiem czy nie właściwszym byłoby
                powiedzenie krakowianką) więc niewiele wiem i do swojej niewiedzy
                się przyznaję.
                Swoją drogą ciekawe, od którego pokolenia można o sobie mówić nie w
                kategoriach ludności napływowej ? :-))
                A przed Twoją "pewnością" chylę czoła. :-)))
                • hoxara Re: Bombardier trzeciej pomylki:Krakow przodem do 27.09.07, 15:15
                  joocelyn napisała:

                  >
                  > Ale to nie oznacza, że osoba urodzona w Krakowie poradziłaby sobie
                  > lepiej.

                  Porownaj ze soba rzady Golasia i Majchrowskiego.

                  > Zreszta nie mnie to oceniać, ja jestem dopiero od czwartego
                  > pokolenia krakuską (choć nie wiem czy nie właściwszym byłoby
                  > powiedzenie krakowianką)

                  Zgodnie z regulami jezyka polskiego? Krakowianka. "Krakus" to nawet
                  nie jest gwara (ach, Makino, Makino...), ale neologizm.

                  >więc niewiele wiem i do swojej niewiedzy
                  > się przyznaję.

                  Nie traktuj mnie protekcjonalnie.

                  > Swoją drogą ciekawe, od którego pokolenia można o sobie mówić nie
                  w
                  > kategoriach ludności napływowej ? :-))
                  > A przed Twoją "pewnością" chylę czoła. :-)))

                  Wypada mi podziekowac. A co do tego, od ktorego
                  pokolenia...niestety, ilosc "dumnych przenajswietszych" jest
                  odwrotnie proporcjonalna do stazu. Jak takie farmazony opowiada
                  chlopaczyna prosto spod Gorlic, to chyba NIE MASZ watpilwosci?
              • joocelyn Re: Bombardier trzeciej pomylki:Krakow przodem do 27.09.07, 15:21
                I proszę nie zarzucaj mi generalizowania, bo sama oceniasz jednakowo
                ludność napływową i uogólniasz, jakbyś zakładał/ła, że każdy kto
                przyjechał do Krakowa "nadął się" nagle. Naprawdę prowincjonalizm
                nie od tego się bierze, kto skąd pochodzi. Zna wielu ludzi z małych
                miast i miasteczek, którzy do Twojego szablonu "ludności napływowej"
                w ogóle by nie pasowali. Ale ludzie lubią upraszczać sobie świat, a
                Tobie wychodzi to znakomicie.
                • hoxara Re: Bombardier trzeciej pomylki:Krakow przodem do 27.09.07, 15:35
                  joocelyn napisała:

                  > I proszę nie zarzucaj mi generalizowania,

                  To nie bron ich awansem.

                  bo sama oceniasz jednakowo
                  > ludność napływową i uogólniasz, jakbyś zakładał/ła, że każdy kto
                  > przyjechał do Krakowa "nadął się" nagle.

                  Wiekszosc. Zobacz, jak wygladaja ich frazesy i tym miescie. Ciebie
                  nie mierzi to, ze rzadza Toba i Twymi sprawami w Krakowie TACY, jak
                  oni? W warunkach innych, mogliby zamiatac.

                  Naprawdę prowincjonalizm
                  > nie od tego się bierze, kto skąd pochodzi.

                  Tyle, ze cos innego wynika z moich slow, w stosunku do tego, co
                  napisalas. Przeczytaj raz jeszcze: wyraznie pisane bylo o tym, ze -
                  w przypadku Krakowa - prowincjonalizm bierze sie z przekonania /
                  mniemania o tym, ze miasto to jest "lepsza czescia swiata". To
                  wlasnie male, glupie, pretensjonalne i prowincjonalne.
                  Parweniuszowskie takze.

                  Zna wielu ludzi z małych
                  > miast i miasteczek, którzy do Twojego szablonu "ludności
                  napływowej"
                  > w ogóle by nie pasowali.

                  Oczywiscie. Tyle tylko, ze ludnosc z malych miast i wsi ma zupelnie
                  inna motywacje do awansu spolecznego: oni maja calkiem realna
                  perspektywe ojcowizny, pluga, kopania i zwozki. Nie dziw sie wiec,
                  ze staraja sie w 1000% wykorzystac szanse, jaka dostali. Dobicie sie
                  do miasta, zacumowanie w nim (jak rowniez skonczenie szkoly wyzszej)
                  to dla nich kopniak w zupelnie inna rzeczywistosc. Mgla spowija
                  ojcowizne, jaskowe pole zaroslo, traktor zielskiem otoczony...a
                  oni "som" teraz "yntelygencjom". No i "rzadzom". A jak im idzie,
                  widac.

                  >Ale ludzie lubią upraszczać sobie świat, a
                  > Tobie wychodzi to znakomicie.

                  E = mc2, czyz to nie uproszczenie?;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja